 |
Kościł a nauka na przykładzie polskim Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-08-2021 19:46 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Kościł a nauka na przykładzie polskim | Grafika: scontent-f(*)761204461a625fd2b9&oe=612F61CFJeśli PIS znowu wygra wybory to w końcu wprowadzi PISLAM. Wtedy naukowiec, który napisze to co ja poniżej (to jest akurat prawda) zostanie przez władze usunięty z uczelni za sprzeczność tego wniosku z wiarą katolicką. Tutaj mamy bwiem doczekać końca świata. Na Ziemi. Nie uciekać. *** Finalnie - za około 8 miliardów lat i dalej - w Układzie Słonecznym życie będzie możliwe na ciasnej orbicie nad białym karłem, który pozostanie na miliardolecia po Słońcu ale ze względu na jego emisje rentgenowskie (itp) trzeba będzie żyć pod gruntem jakiejś planetoidy (zawleczonej w odpowiednie miejsce) jak w filmie 'Seksmisja' Miłej nocy | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | > Grafika:> scontent-f(*)761204461a625fd2b9&oe=612F61CF> Jeśli PIS znowu wygra wybory to w końcu wprowadzi PISLAM. Wtedy naukowiec, który napisze to co ja> poniżej (to jest akurat prawda) zostanie przez władze usunięty z uczelni za sprzeczność tego wniosku> z wiarą katolicką. Tutaj mamy bwiem doczekać końca świata. Na Ziemi. Nie uciekać.> ***> Finalnie - za około 8 miliardów lat i dalej - w Układzie Słonecznym życie będzie możliwe na ciasnej> orbicie nad białym karłem, który pozostanie na miliardolecia po Słońcu ale ze względu na jego emisje> rentgenowskie (itp) trzeba będzie żyć pod gruntem jakiejś planetoidy (zawleczonej w odpowiednie> miejsce) jak w filmie 'Seksmisja'> Miłej nocyAż mnie zmroziła taka perspektywa. Od jutra kopię schron przeciwatomowy i obkładam go ołowiem. Czy to wystarczy? Jaka gruba powinna być ściana z ołowiu, aby mnie zabezpieczyć przed tym rentgenem? No i najważniejsze: jak zdezynfekować taki schron, co by koronawirus się nie przemknął do mnie? Bo on najgroźniejszy: nawet ołów mu nie straszny!!! (no chyba, żeby walić go jakimś ołowianym młotkiem, to zdechnie...)
|
|
 | | zeniu73 (6483 punktów) | > >Grafika:> >scontent-f(*)761204461a625fd2b9&oe=612F61CF> >Jeśli PIS znowu wygra wybory to w końcu wprowadzi PISLAM. Wtedy naukowiec, który napisze to co ja> >poniżej (to jest akurat prawda) zostanie przez władze usunięty z uczelni za sprzeczność tego wniosku> >z wiarą katolicką. Tutaj mamy bwiem doczekać końca świata. Na Ziemi. Nie uciekać.> >***> >Finalnie - za około 8 miliardów lat i dalej - w Układzie Słonecznym życie będzie możliwe na ciasnej> >orbicie nad białym karłem, który pozostanie na miliardolecia po Słońcu ale ze względu na jego emisje> >rentgenowskie (itp) trzeba będzie żyć pod gruntem jakiejś planetoidy (zawleczonej w odpowiednie> >miejsce) jak w filmie 'Seksmisja'> >Miłej nocy> Aż mnie zmroziła taka perspektywa. Od jutra kopię schron przeciwatomowy i obkładam go ołowiem. Czy to wystarczy? Jaka gruba powinna być ściana z ołowiu, aby mnie zabezpieczyć przed tym rentgenem? No i najważniejsze: jak zdezynfekować taki schron, co by koronawirus się nie przemknął do mnie? Bo on najgroźniejszy: nawet ołów mu nie straszny!!! (no chyba, żeby walić go jakimś ołowianym młotkiem, to zdechnie...)Nie. Na początek możesz tak jak Niemcy opłatą za CO2 uratować klimat. Jak klimat będzie już stały (czyli pokażemy środkowego palca naturze) to pójdzie jak z płatka. Elektryczne, ekologiczne auta, ciężarówki, dźwigi, wozy przeciwpożarowe itd. Będzie supi. Tylko klimat trzeba uratować. Poprzez podatek. 3ci świat wyrzuca śmieci zimportowane z 1szego świata za grubą kasę prosto do oceanów? A chuj z tym. Najważniejszy jest ratunek klimatu sterowany z centrali niemieckiej oraz zamiana wszystkiego na elektro.
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Nie. Na początek możesz tak jak Niemcy opłatą za CO2 uratować klimat. Jak klimat będzie już stały (czyli pokażemy środkowego palca naturze) to pójdzie jak z płatka. >Elektryczne, ekologiczne auta, ciężarówki, dźwigi, wozy przeciwpożarowe itd. >Będzie supi. Tylko klimat trzeba uratować. Poprzez podatek. >3ci świat wyrzuca śmieci zimportowane z 1szego świata za grubą kasę prosto do oceanów? >A chuj z tym. Najważniejszy jest ratunek klimatu sterowany z centrali niemieckiej oraz zamiana wszystkiego na elektro. > No nie... ja się chyba nawrócę. Żaden ołów, żaden klimat. To na nic. Jedynie modlitwa nas uratuje... Tu apel do wszystkich ateistów: nawracajcie się, póki nie jest za późno. Ostrzeżenie w postaci koronawirusa już jest. Kolejna pandemia może być prawdziwa!
PS Czy jest na sali lekarz psychiatra? Albo przynajmniej jakiś kaftan?
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Grafika:> >scontent-f(*)761204461a625fd2b9&oe=612F61CF> >Jeśli PIS znowu wygra wybory to w końcu wprowadzi PISLAM. Wtedy naukowiec, który napisze to co ja> >poniżej (to jest akurat prawda) zostanie przez władze usunięty z uczelni za sprzeczność tego wniosku> >z wiarą katolicką. Tutaj mamy bwiem doczekać końca świata. Na Ziemi. Nie uciekać.> >***> >Finalnie - za około 8 miliardów lat i dalej - w Układzie Słonecznym życie będzie możliwe na ciasnej> >orbicie nad białym karłem, który pozostanie na miliardolecia po Słońcu ale ze względu na jego emisje> >rentgenowskie (itp) trzeba będzie żyć pod gruntem jakiejś planetoidy (zawleczonej w odpowiednie> >miejsce) jak w filmie 'Seksmisja'> >Miłej nocy> Aż mnie zmroziła taka perspektywa. Od jutra kopię schron przeciwatomowy i obkładam go ołowiem. Czy to wystarczy? Jaka gruba powinna być ściana z ołowiu, aby mnie zabezpieczyć przed tym rentgenem? No i najważniejsze: jak zdezynfekować taki schron, co by koronawirus się nie przemknął do mnie? Bo on najgroźniejszy: nawet ołów mu nie straszny!!! (no chyba, żeby walić go jakimś ołowianym młotkiem, to zdechnie...)Bez obaw. Maxiu jak zwykle widzi ludzkość nawet za pięć miliardów lat. Niemożliwe. Nawet za milion lat, może ludzkości nie być na tej planecie: -postęp technologiczny spowoduje to, że rakiety zdolne do dalekich podróży kosmicznych będą dostępne tak jak dziś samochody. -warunek taki, że ludzkość sama się nie wytłucze i nie zniszczy planety Ziemia. -obawa jest prawdopodobną, że i za tysiąc lat Ziemia może się nie nadawać do zaistnienia życia. Jeśli, to tylko w formie utajnionej, bakteryjnej a i to niepewne. -Nie jest Maxiu aż takim jasnowidzem. Jackowskiemu z Człuchowa przeważnie przepowiednie nie wychodzą. -Jakże trudno przewidzieć jak będzie wyglądał Wszechświat za milion lat a tym bardziej za 8 miliardów lat, kiedy Słońce na pewno będzie już czerwonym olbrzymem i doszczętnie spali i wchłonie Ziemię. Nie pomoże żaden Bóg wymyślony przez człowieka, żadna religia świata naszego, żaden kościół. Po co takie sianie bzdur mających przerazić? Ile trwa przeciętne ludzkie życie? 65-75 lat. A on mówi o 8 miliardach lat. Ziemi nie będzie. To jest ósemka i dziewięć zer. Błaznuje. Widać nie ma o czym pisać.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli PIS znowu wygra wybory to w końcu wprowadzi PISLAM.
właściciel partii PIS wprowadził nas do tzw. pułapki maltuzjańskiej. Zwiększenie populacji Polaków na pewno odczuje negatywnie reszta ludzkości.
|
|
| Berzerac (5671 punktów) |
>Finalnie - za około 8 miliardów lat i dalej - w Układzie Słonecznym życie będzie możliwe na ciasnej >orbicie nad białym karłem, który pozostanie na miliardolecia po Słońcu ale ze względu na jego emisje >rentgenowskie (itp) trzeba będzie żyć pod gruntem jakiejś planetoidy (zawleczonej w odpowiednie >miejsce) jak w filmie 'Seksmisja'
Znany brytyjski astrofizyk Stephen Hawking przywidywał, że ludzkość a w każdym bądź razie cywilizacja jaką znany nie przetrwa kolejnych 100 lat. Jestem skłonny w to uwierzyć patrząc na to, co dzieje się na świecie. Topnienie lodowców, pożary lasów, zanikanie wiecznej zmarzliny syberyjskiej, ekstremalne temperatury ,coraz częstsze anomalia pogodowe, miliony ton tworzyw sztucznych pływających w oceanach.
Ziemia ciągle się zmienia, ewoluuje. My - ludzkość te zmiany tylko przyspieszyliśmy. Po prostu za jakiś czas (wcale nie tak odległy) życie na tej planecie będzie możliwe tylko dla ekstremofili.
Żadna partia a tym bardziej religia nie będzie miała na to żadnego wpływu. Czyś katolik, muzułmanin, ateista, komunista czy pisowiec - koniec dla wszystkich będzie taki sam.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >> Ziemia ciągle się zmienia, ewoluuje. My - ludzkość te zmiany tylko przyspieszyliśmy. Po prostu za jakiś czas (wcale nie tak odległy) życie na tej planecie będzie możliwe tylko dla ekstremofili.> Żadna partia a tym bardziej religia nie będzie miała na to żadnego wpływu. Czyś katolik, muzułmanin, ateista, komunista czy pisowiec - koniec dla wszystkich będzie taki sam.> forsal.pl/(*)udzkosc-naukowcy-alarmuja.htmlCo mieszkaniec Ziemi może zrobić by nas ratować? Proponuję rozważyć taką propozycję. Zmieniamy naszą dietę, przestajemy jeść masę wyprodukowaną przez "nowoczesne" rolnictwo. Nie jemy masy wyprodukowanej z: ziemniaków, zbóż, kukurydzy, buraków, soi, rzepaku w zamian przestawiamy się na masę wyprodukowaną z owoców i orzechów rosnących na DRZEWACH i ryby słodkowodne. Doprowadzamy do bankructwa właścicieli oranych pól, którzy zniszczyli przyrodę a wspieramy rolników sadowników i hodowców ryb, którzy będą gromadzić wodę. Może to spowoduje, że przybędzie drzew i stawów. Drzewa i stawy na pewno wpłyną korzystnie na mikroklimat. Wstrzymujemy całkowicie sprzedaż państwowego areału rolnego osobom prywatnym. Ziemię tą dajemy, za groszową dzierżawę, Mormonom i Huterytom.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|