Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niemiecki ( śląski?) nauczyciel Chopina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
05-08-2021 08:23Arminius (25555 punktów)Niemiecki ( śląski?) nauczyciel Chopina
Parę dni temu byłem na krótkiej cyklowyrypce, tym razem po Opolszczyźnie. Ciągnąc z Brzegu na Nysę trafiłem na moment do Grodkowa, a tam, ku memu dużemu zaskoczeniu na pomnik Elsnera i dom w którym się urodził. Stojąc przed rzeczonym postumentem uświadomiłem sobie, ze przecież jestem na Opolszczyźnie - więc nauczyciel Chopina najpewniej miał pochodzenie niemieckie. I rzeczywiście.
Joseph Anton Franz Elsner urodził się w Grottkau w 1769 r. Był produktem niemieckiej kultury i niemieckiego ducha. Co prawda później poprzez związki z Polską, a jakiejś mierze się spolonizował - jednakże silne związki z kulturą niemiecką utrzymywał do końca swych dni.
Napisawszy to co wyżej, warto jednakże nadmienić, iż nie można wykluczyć, że Elsner był Ślązakiem albo w jakimś stopniu Ślązakiem, czyli amalgamatem śląsko - niemieckim, bo przecież Opolszczyzna to Śląsk. W każdym razie tak czy owak funkcjonował on w kręgu kultury niemieckiej.
Z faktu jak wyżej wynika zaś, że fenomen Chopina ("sercem Polak a talentem świata obywatel") powstał z fuzji polskiego ducha, sporej domieszki francuskiej krwi oraz dyscypliny i talentu niemieckiego nauczyciela.
Zapraszam do zwiedzania Opolszczyzny!
Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję do komentatora romaro - aby na przyszłość w dziale kultura zamieszczał wątki o tematach lub osobach formatu jak Joseph Anton Franz Elsner - nie zaś o tym, że "na polskim rynku wideo pojawiła się kolejna platforma streamingowa Viaplay", na której można sobie obejrzeć - między innymi "Facetów w czerni". "Facetów czerni" zostawmy....czerni. W dziale Kultura niechaj gości kultura trochę lepszego sortu.

www.polska(*)kow-pomnik-jozefa-elsnera.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję do komentatora romaro - aby na przyszłość w dziale kultura zamieszczał wątki o tematach lub osobach formatu jak Joseph Anton Franz Elsner.
Jako że wywołałeś mnie więc zapytam: - reklamujesz tutaj facetów w czerni przed następnym rasistowskim albo homofobicznym wątkiem? Jesteś już aź tak bardzo sfrustrowany, że nawet robisz łajno w swoim gnieździe? Nie dziwię się bo prawdą jest, że znalazłeś to forum i wykorzystujesz od lat w celu promowania nazistowskich treści.
Nie wiem kto tam koło ciebie siedzi, ale przyjmij do wiadomości i przekaż: - z nazistami nie będę się tu p*****lił i pocaluj w dupę tą czy tego, który pomaga ci robić tutaj gnuj.
Arminius (25555 punktów)bezkulturnik
>>Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję do komentatora romaro - aby na przyszłość w dziale kultura zamieszczał wątki o tematach lub osobach formatu jak Joseph Anton Franz Elsner.
>Jako że wywołałeś mnie więc zapytam: - reklamujesz tutaj facetów w czerni przed następnym rasistowskim albo homofobicznym wątkiem? Jesteś już aź tak bardzo sfrustrowany jesteś, że nawet robisz łajno w swoim gnieździe nie dziwię się, bo prawdą jest, że znalazłeś to forum i wykorzystujesz od lat w celu promowania nazistowskich treści.
>Nie wiem kto tam koło ciebie siedzi, ale przyjmij do wiadomości i przekaż: - z nazistami nie będę się tu p*****lił i pocaluj w dupę tą czy tego, który pomaga ci robić tutaj gnuj.

Gnój - prze "ó" - to się z pana wylał spienioną strugą o czym świadczy cytat z pana jak wyżej. Proszę nie zalewać działu "Kultura" takim cuchnącym szambem. Proszę byc trochę bardziej...kulturalnym.
romaro (25211 punktów)Odp: bezkulturnik
>Gnój - prze "ó"
Zaaplikuj wiesz komu.
farmer (22440 punktów)Odp: Niemiecki ( śląski?) nauczyciel Chopina
!
>Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję

Ja tez apeluje...załóż sobie bloga.

>niechaj gości kultura trochę lepszego sortu.
>www.polska(*)kow-pomnik-jozefa-elsnera.html
>

Kultura to też nie panoszenie się nachalność zawłaszczanie.

Zachowujesz się jak chytra baba z Radomia.
Jak typ na plaży co ma dwa ary plaży zagrodzone parawanem.
Jak Polak na wczasach allinclusive z dostępem do baru.

Masz dostęp do forum bez ograniczeń to korzystaj ale miej umiar.

Ty żresz...tak żresz. Nie widelczykiem tylko tłusta łapą bierzesz i rozpychasz się łokciami.
Tak cię widzę na tym forum. Muzyka nie przykryje twojego nachalnego korzystania z forum.


Wątpię żebyś posłuchał apelu.

Można pomylić krzesło w kinie teatrze i się przesiąść. Tak jak można źle zamieści temat.

Ty przekraczasz granice dobrego smaku. Czego nie jest wstanie przykryć tu i tam wstawka z muzyki.

Arminius (25555 punktów)de gustibus...
>!
>>Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję
>Ja tez apeluje...załóż sobie bloga.

Ot i wujek Dobra Rada się znalazł.


>Kultura to też nie panoszenie się nachalność zawłaszczanie.

Toteż niczego nie zawłaszczam. Proszę zakładać wątki - jaki problem?

>Zachowujesz się jak chytra baba z Radomia.
>Jak typ na plaży co ma dwa ary plaży zagrodzone parawanem.
>Jak Polak na wczasach allinclusive z dostępem do baru.

To brzmi jak argumenty zazdrosnego prostaka, do tego postponującego - nie wiadomo czemu - kobiety z Radomia.

>Masz dostęp do forum bez ograniczeń to korzystaj ale miej umiar.

Forum jest po to żeby na nim się scierały różnorakie poglądy i stanowiska. Korzystam z tego prawa, tak samo jak pan może korzystać. To jak czesto to robię i jak często pan to robi - to kwestia indywidualnego stylu. Jeżeli pan rzadko się wypowiada, to pański problem - ale nie bądź pan nachalny i nie mierz innych swoją miarką. Ja pana nie krytykuję za pańską pasywność - więc mniej pan sznyt i odwzdzięcz się pięknym za nadobne.

>Ty żresz...tak żresz. Nie widelczykiem tylko tłusta łapą bierzesz i rozpychasz się >łokciami.
>Tak cię widzę na tym forum.

Pan wybaczy ale pańska uwaga o kobietach z Radomia i tak czyni z pana wiekszego grubianina niż ja, nawet jeżeli założymy, iż jadam łapczywie.

>Muzyka nie przykryje twojego nachalnego korzystania z >forum.

To zdanie jak tak nieporadnie sformułowane - że nie pozostaje mi nic innego jak tylko ograniczyć się do stwierdzenia, że, jak już zasygnalizowałem, częstotliwość korzystania z forum to kwestia indywidualnego stylu, do którego każdy ma prawo

>Można pomylić krzesło w kinie teatrze i się przesiąść. Tak jak można źle zamieści >temat.

Tak. I dlatego zamieściłem stosowny wpis aby unikać na przyszłość takich "złych zamieszczeń tematu".

>Ty przekraczasz granice dobrego smaku.

Może pan jeszcze o tym nie wie - ale de gustibus non est disputandum. Cokolwiek sądzić o moim guście - kobiet z Radomia nie obrażam
farmer (22440 punktów)Odp: de gustibus...
>>!
>>>Tytułem zaś życzliwej dygresji apeluję
>>Ja tez apeluje...załóż sobie bloga.
>Ot i wujek Dobra Rada się znalazł.

Apelujesz apeluje więc i ja.

Boisz się że będziesz pisał do lustra?

Nie potrafisz dostrzec jak jesteś nachalny?
Bo jesteś.

Załóż bloga. Taka częstotliwość wpisów jak twoja wręcz monotematyczna zasługuje byś zmierzył się z popularnością swojego tematu.

Gdzie co rusz piszesz "zainteresowanych tematem"....

Kultura...gówno nie kultura. Zachowujesz się tak jak typ na plaży z parawanem na pół hektara

Jak chytra baba z Radomia.

I będziesz pisał bo niema limitu? Otóż to.

Więc wpisz w google sobie chytra baba z Radomia.



Nie powiesz mi że to co wyczyniasz nosi znamiona jakiej kolwiek elementarnej kultury.
To zwyczajne panoszenie no ci wolno.
Przykłady jak wyżej .

W kazdym innym miejscu zwrócono by ci uwagę że nie jesteś sam.
Arminius (25555 punktów)jest pytanie jest odpowiedź
>Nie potrafisz dostrzec jak jesteś nachalny?
>Bo jesteś.

Zadajesz pan pytanie po czem sam sobie na nie odpowiadasz. To żałosne i filisterskie.

>Kultura...gówno nie kultura. Zachowujesz się tak jak typ na plaży z parawanem na pół hektara.

Nie bądź pan wulgarny, opanuj się i...wejdź na tę plażę. Ona nie jest ogrodzona przeze mnie. Każdy może z niej korzystać. Napisz pan coś ciekawego, zamiast obrażać radomskie niewiasty.

>W kazdym innym miejscu zwrócono by ci uwagę że nie jesteś sam.

Jasne że nie, z istoty forum wynika, że nie jestem. Jak panu nie odpowiadaj mój styl i temat, nie musi pan do nich zaglądać. Po co w ogóle - w takiej sytuacji - polemizuje pan ze mną?
farmer (22440 punktów)Odp: jest pytanie jest odpowiedź
>>Nie potrafisz dostrzec jak jesteś nachalny?
>>Bo jesteś.
>Zadajesz pan pytanie po czem sam sobie na nie odpowiadasz. To żałosne i filisterskie.
>>Kultura...gówno nie kultura. Zachowujesz się tak jak typ na plaży z parawanem na pół hektara.
>Nie bądź pan wulgarny, opanuj się i...wejdź na tę plażę. Ona nie jest ogrodzona przeze mnie. Każdy może z niej korzystać. Napisz pan coś ciekawego, zamiast obrażać radomskie niewiasty


wulgarny
Słownik języka polskiego PWN
wulgarny
1. «ordynarny i nieprzyzwoity»
2. «pozbawiony subtelności, smaku»
3. «nadmiernie uproszczony, spłycony»


Jesteś pozbawiony subtelności samku. Niczym chytra baba z Radomia lub parawaniarz rozstawiasz się na tym forum i przeladowujesz je swoimi tematami.

Tak.dla mnie jesteś takim wulgarnym typem ze swoją małostkowa elokwencją.

Apeluje załóż sobie bloga.
Dla zainteresowanych no bo tacy są?

Ale o ile ja słowo gówno używam oszczędnie to ty przeladowujesz to miejsce.

Czekaj czekaj. To ty kiedyś napisałeś o innych słuchających glosno muzyki disco polo chyba są jak bydło.

To ty jesteś wulgarny w trzech punktach .przyznam że mało kto wypełnia słownikowo to pojęcie jak ty.

Arminius (25555 punktów)prawo kardynalne
>Czekaj czekaj. To ty kiedyś napisałeś o innych słuchających glosno muzyki disco polo chyba są >jak bydło.

Tak, jak ktoś głośno słucha muzyki ( nie tylko disco polo i nie tylko muzyki) narażając innych na dyskomfort oczywisty - jest kwalifikowanym gburem i powinien być odpowiednio potraktowany.
Jednakże miedzy mną piszącym na forum a kimś kto głośno słucha muzyki w formule jak wyżej nie ma żadnej analogii. Ja nie zmuszam pana do czytani moich wątków. Ktoś kto włącz na na pełny regulator radio czy inny sprzęt - zmusza mnie do obcowania z hałasem, który generuje. Nawet zatyczki do uszu w wielu wypadkach nie pomogą, ze względu n zjawisko rezonansu i przewodnictwo kostne. Słowem pańska analogia jest kompletnie chybiona i świadczy albo o ubustwie intelektualnym albo o celowej impertynencji.

>To ty jesteś wulgarny w trzech punktach .przyznam że mało kto wypełnia słownikowo to pojęcie jak >ty.

To nie zadawaj się pan ze mną ,nie polemizuj ze mną, nie czytaj moich wątków - bo jeszcze się pan ubrudzisz i zrobisz wulgarny nie w trzech tylko w czterech punktach
Ma pan zagwarantowane konstytucją prawo nieczytania moich wątków. Wie pan o tym?

Tytułem dygresji, co oznacza trermin "samek" z pana wpisu "Jesteś pozbawiony subtelności samku"?
Czy to jakiś wulgaryzm pańskiego autorstwa?
farmer (22440 punktów)Odp: prawo kardynalne

>Tytułem dygresji, co oznacza trermin "samek" z pana wpisu "Jesteś pozbawiony subtelności samku"?
>Czy to jakiś wulgaryzm pańskiego autorstwa?
>
Zrozumilabys gdybyś posiadał tenże smak.


>To nie zadawaj się pan ze mną ,nie polemizuj ze mną, nie czytaj moich wątków - bo jeszcze się pan ubrudzisz i zrobisz wulgarny nie w trzech tylko w czterech punktach
Ma pan zagwarantowane konstytucją prawo nieczytania moich wątków. Wie pan o tym?

Ale ja się z tobą nie zadaje. To ty roztawiasz te swoje parawany że nie sposób ich obejść.

Ile trzeba człowiekowi tłumaczyć co wyczania ze swoją nachalnością?

Inni porostu tak nie robia.

Rozumieją czym jest przestrzeń . Ty nie .
Arminius (25555 punktów)jak narkotyk?
>Ale ja się z tobą nie zadaje. To ty roztawiasz te swoje parawany że nie sposób ich obejść.

Ależ można je obejść, można nie "wchodzić" do moich wątków, można ich nie otwierać. Jeżeli nie jest pan w stanie powstrzymać impulsu klikania i "wchodzenia" do moich wątków - to znaczy, że jesteś pan uzależniony od mej osoby, że stałem się dla pana narkotykiem, bez którego nie jest pan w stanie funkcjonować. To stan patologiczny, wymagający ostrej odwykowej kuracji. Nie wiem czy pana pocieszy fakt, że takich jak pan uzbierał się już legion. Jedyne co mogę zrobić, to zaapelować do pana o nie "wchodzenie" do wątków mojego autorstwa.
farmer (22440 punktów)Odp: jak narkotyk?
>>Ale ja się z tobą nie zadaje. To ty roztawiasz te swoje parawany że nie sposób ich obejść.
>Ależ można je obejść, można nie "wchodzić" do moich wątków, można ich nie otwierać. Jeżeli nie jest pan w stanie powstrzymać impulsu klikania i "wchodzenia" do moich wątków - to znaczy, że jesteś pan uzależniony od mej osoby, że stałem się dla pana narkotykiem, bez którego nie jest pan w stanie funkcjonować. To stan patologiczny, wymagający ostrej odwykowej kuracji. Nie wiem czy pana pocieszy fakt, że takich jak pan uzbierał się już legion. Jedyne co mogę zrobić, to zaapelować do pana o nie "wchodzenie" do wątków mojego autorstwa.

Co?

Zakładasz 4 tematy w 24h. Jeszcze większy ten parawan rozłóż na plaży.

Kultura. Zero kultury. Zero smaku. Parawan na pół plaży.

Ale żeby jeszce jakąś dyskusja była. Ty piszesz o patologi?

Wulgarne zakładanie tematów niczym jak nieokiełznana huć. To ty nie możesz funkcjonować bez tego forum.
To ty tworzysz patologie jałowymi tematami bez szczególnego zainteresowania.

Ale ludzie raczej rozumieja wspólną przestrzeń.
Nie hałasują niennarzucja
Nie zawłaszczają
Mają wyczucie ten smak to coś czego ci brakuje.

Załóż bloga apeluje.
Berzerac (5671 punktów)Odp: Niemiecki ( śląski?) nauczyciel Chopina
>Parę dni temu byłem na krótkiej cyklowyrypce, tym razem po Opolszczyźnie.

Na Opolszczyźnie warto zobaczyć przepiękny zamek w miejscowości Moszna. Parę kilometrów od Krapkowic w stronę Prudnika. Naprawdę polecam, to perła architektury otoczona cudownym parkiem z rzadkim i niewystępującym nigdzie w Polsce drzewostanem i stadniną koni. Zamek wzniesiony przez potentata przemysłowego śląskiego rodu Tiele-Wincklerów. Wygląda bajkowo, jak z czołówki filmów Disneya.

mosznazamek.pl


05-08-2021 20:55 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zamki i pałace Opolszczyzny
>>Parę dni temu byłem na krótkiej cyklowyrypce, tym razem po Opolszczyźnie.
>Na Opolszczyźnie warto zobaczyć przepiękny zamek w miejscowości Moszna. Parę kilometrów od Krapkowic w stronę Prudnika. Naprawdę polecam, to perła architektury otoczona cudownym parkiem z rzadkim i niewystępującym nigdzie w Polsce drzewostanem i stadniną koni. Zamek wzniesiony przez potentata przemysłowego śląskiego rodu Tiele-Wincklerów. Wygląda bajkowo, jak z czołówki filmów Dysneya

To prawda. Obiekt i park bezwzgędnie warty obejrzenia i poświęcenia mu paru dłuższych chwil. Byłem w parku i obejrzałem go z zewnątrz kilka lat temu. Teraz natomiast miałem okazję zobaczyć zamek w Niemodlinie, uroczym skądinąnd miasteczku. Naprzeciwko zamku jest staw na nim wyspa, a na niej restauracyjka z ogródkiem. Warto jest tam sobie spocząć i pokontemplować przy piwie (zerowym jeżeli na bicyklu) zamek w całej jego okazałości.
05-08-2021 22:22 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)Odp: zamki i pałace Opolszczyzny

>To prawda. Obiekt i park bezwzgędnie warty obejrzenia i poświęcenia mu paru dłuższych chwil. Byłem w parku i obejrzałem go z zewnątrz kilka lat temu.

Najpiękniej jest w maju, kiedy kwitną azalie w parku. Szkoda, że nie zwiedziłeś wnętrz zamku. Zapiera dech w piersiach.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Niemiecki ( śląski?) nauczyciel Chopina

>trafiłem na moment do Grodkowa [...] Joseph Anton Franz Elsner urodził się w Grottkau w 1769 r. Był produktem niemieckiej kultury i niemieckiego ducha. Co prawda później poprzez związki z Polską, a jakiejś mierze się spolonizował - jednakże silne związki z kulturą niemiecką utrzymywał do końca swych dni.[...] funkcjonował on w kręgu kultury niemieckiej. Z faktu jak wyżej wynika zaś, że fenomen Chopina ("sercem Polak a talentem świata obywatel") powstał z fuzji polskiego ducha, sporej domieszki francuskiej krwi oraz dyscypliny i talentu niemieckiego nauczyciela.
Nie przesadzaj z tym niemieckim udziałem, urodzony w Grodkowie Elsner przez trzy lata uczył Chopina tak wąskich dziedzin jak harmonia i kontrapunkt, i to wtedy dopiero, gdy ten miał już pewien dorobek kompozytorski; w istocie, gdyby nie nasz przedwcześnie zmarły kompozytor, o panu Elsnerze mało kto by dzisiaj słyszał.

Więc jeśli w kontekście Chopin - Elsner mielibyśmy wskazywać czyja kultura na innej skorzystała, to tutaj mamy sytuację, że polski uczeń wypromował swojego niemieckiego nauczyciela.

cr
romaro (25211 punktów)
>Nie przesadzaj z tym niemieckim udziałem,
...i z tą niemiecką dyscypliną. Pewnie nawet nie ma pojęcia, że Chopin nawet matury nie zrobił... Nie zrobił, a przyczyna jakże prozaiczna - szkoda mu było marnować czas na jeszcze jeden rok nauki. Los naznaczył Chopina piętnem geniuszu i tak to już jest z dawien dawna, że sukces miał zawsze wielu ojców, a teraz nawet pozwala i przykleić się do... jak to ujął Arminius? Kultury wysokich lotów.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pewnie nawet nie ma pojęcia, że Chopin nawet matury nie zrobił...
Ja też nie miałam pojęcia, zwłaszcza, że ostatecznie studiował.

>sukces miał zawsze wielu ojców
Otóż to.

cr
08-08-2021 14:44 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Ja też nie miałam pojęcia, zwłaszcza, że ostatecznie studiował.
>>


festival.pl/transmisje-koncertow/
romaro (25211 punktów)
>>Pewnie nawet nie ma pojęcia, że Chopin nawet matury nie zrobił...
>Ja też nie miałam pojęcia, zwłaszcza, że ostatecznie studiował.
To pewnie też nie słyszałaś, że "szkoda mu było tracić rok na naukę".
Wolał podróżować...
Dość jałowo przedstawia się ta Arminiusowa fuzja, a przede wszystkim jego wiedza muzyczna.
Arminius (25555 punktów)nie matura lecz chęć szczera?
>>Nie przesadzaj z tym niemieckim udziałem,
>...i z tą niemiecką dyscypliną. Pewnie nawet nie ma pojęcia, że Chopin nawet matury nie zrobił... Nie zrobił, a przyczyna jakże prozaiczna - szkoda mu było marnować czas na jeszcze jeden rok nauki. Los naznaczył Chopina piętnem geniuszu i tak to już jest z dawien dawna, że sukces miał zawsze wielu ojców, a teraz nawet pozwala i przykleić się do... jak to ujął Arminius? Kultury wysokich lotów.


Nikt tu nie rozprawi o maturze Chopina. Rozprawiamy o jego nauczycielu muzyki, z którym Chopin przez długie lata utrzymywał serdeczne kontakty. Znów pan wyskakujesz jak ów prowerbialny Filip z konopii z jakimś konceptem bez żadnego związku z wątkiem.
romaro (25211 punktów)Odp: nie matura lecz chęć szczera?
>Nikt tu nie rozprawi o maturze Chopina.
Chcesz powiedzieć, ze to jest malo istotny szczegół?
> Rozprawiamy o jego nauczycielu muzyki, z którym Chopin przez długie lata utrzymywał serdeczne kontakty.
Uczącego ponoć Chopina przede wszystkim niemieckiej dyscypliny (sic!) To takie istotne? Czy napisałeś to bo w muzgownicy pustka muzyczna. Więc podpowiem -Elsner próbował odwrócić uwagę Chopina, od popularnej wtedy, muzyki włoskiej. Sam rozkochując się w muzyce.... no właśnie - wiesz o jakiego kompozytora chodzi? I na jak dlugo zdołał przekonać do niego Chopina?

A co do listów. Gdybyś chociaż zacytował fragment choć jednego z kilku, może warto by sie i nad tym pochylić.
Arminius (25555 punktów)szlifowanie diamentu
>>trafiłem na moment do Grodkowa [...] Joseph Anton Franz Elsner urodził się w Grottkau w 1769 r. Był produktem niemieckiej kultury i niemieckiego ducha. Co prawda później poprzez związki z Polską, a jakiejś mierze się spolonizował - jednakże silne związki z kulturą niemiecką utrzymywał do końca swych dni.[...] funkcjonował on w kręgu kultury niemieckiej. Z faktu jak wyżej wynika zaś, że fenomen Chopina ("sercem Polak a talentem świata obywatel") powstał z fuzji polskiego ducha, sporej domieszki francuskiej krwi oraz dyscypliny i talentu niemieckiego nauczyciela.
>Nie przesadzaj z tym niemieckim udziałem, urodzony w Grodkowie Elsner przez trzy lata uczył Chopina tak wąskich dziedzin jak harmonia i kontrapunkt, i to wtedy dopiero, gdy ten miał już pewien dorobek kompozytorski; w istocie, gdyby nie nasz przedwcześnie zmarły kompozytor, o panu Elsnerze mało kto by dzisiaj słyszał.
>Więc jeśli w kontekście Chopin - Elsner mielibyśmy wskazywać czyja kultura na innej skorzystała, to tutaj mamy sytuację, że polski uczeń wypromował swojego niemieckiego nauczyciela.

Ostatecznie tak zawsze bywa gdy uczeń przerasta mistrza. Harmonia i kontrapunkt wcale nie są takie be znaczenia, a poza tym Elsner uczył Chopina kompozycji. Wraz Żywnym ( Czechem) uchodzą za nauczycieli Chopina, przy czym Elsner za tego ważniejszego.
Proszę też pamiętać że nawet największy geniusz/samorodek wymaga pewnej obróbki. Zapewne nie jest pani obce pani pojęci nieoszlifowanego diamentu?
romaro (25211 punktów)Odp: szlifowanie diamentu
>Ostatecznie tak zawsze bywa gdy uczeń przerasta mistrza. Harmonia i kontrapunkt wcale nie są takie be znaczenia, a poza tym Elsner uczył Chopina kompozycji.
Jak ty mało wiesz o Chopinie. Skąd czerpiesz informacje, z wiki?
Chopin 27 marca1830 r. w liście do Woyciechowskiego: ,,Twoje jedno spojrzenie po każdym koncercie byłoby mi więcej jak wszystkie pochwały gazeciarzów, Elsnerów, Kurpińskich, Soliwów".

Jeżeli sobie zażyczysz zamieszczę fragment listu Elsnera, w którym jasno się wyraza, że ze wszystkich swoich uczni tylko dwóch nie był wstanie czegokolwiek nauczyć gdy chodzi o naukę kompozycji. Jeden to Chopin, a drugi?.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>polski uczeń wypromował swojego niemieckiego nauczyciela.
>Ostatecznie tak zawsze bywa gdy uczeń przerasta mistrza.
Mówiąc z niemiecka 'majstra'.

cr

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365