 |
Niepełnosprawność i nieczystość Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-08-2021 18:18 | Neo Sadyceusz (58 punktów) | Niepełnosprawność i nieczystość
3 na 3 | Cześć, jestem tutaj nowy.
Na wstępie zaznaczam, że wiele osób może mnie nie zrozumieć bo: 1 - wciąż wierzę i kocham Boga 2 - ... ale już nie jako chrześcijanin itp.
Pomimo mojej miłości do Boga często zdarza mi się krytykować religię, biblię i chrześcijan. Dla mnie chrześcijaństwo nie jest pochodną Boga tylko ludzkim wymysłem.
Dzisiaj i tutaj chciałbym poruszyć temat często pomijany przez ludzi pobożnych. Jestem człowiekiem niepełnosprawnym i czytając biblię znalazłem cytaty wedle których jestem człowiekiem nieczystym.
Pozwólcie, że je zacytuję:
Bóg dyskryminuje niepełnosprawnych Księga Powtórzonego Prawa 23:2 Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
//----------------------------------------------
Bóg dyskryminuje niepełnosprawnych (znowu) Księga Kapłańska 21:16-23 Dalej Pan powiedział do Mojżesza: «Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbliżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga. Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga. Jednakże wolno mu jeść pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy. Tylko nie będzie podchodził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bezcześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!»
Nie ukrywam, że kiedyś by mnie to zaszokowało. Ale dziś będąc wolnym od toksyny zwanej religią wiem, że powyższe cytaty to nie wymysł Boga, a człowieka którego myślenie było prymitywne.
Zanim zaczęła się pandemia zaproszono mnie na wystawę prac ludzi takich jak ja ( to jest niepełnosprawnych ) - nie doszło do niej z powodu wirusa.
Gdy pokazywałem swoje rysunki jednej z organizatorek wystawy ( a była ona oddana biblii ) zwróciłem jej uwagę na rysunek przedstawiający żołnierza. Był to członek zmilitaryzowanej armii ciemności zwanej "Impure Soul Army" ( armia nieczystych dusz ).
Wytłumaczyłem jej to, że jest to nawiązanie do treści biblii co ją zszokowało. Nie chciała ona bowiem uwierzyć, że tzw. prawo miłości ( które ja raczej wolę nazywać "prawem mordu i krwi" ) ukazywało takich jak ja jako ludzi wyklętych przez Boga i złych z natury.
Ale jednak to prawda... biblia tak nas ukazuje... Co przykre nie zrozumiała tego wyjaśniając, że biblia mówi tylko o trędowatych ( czyli, że oni są jak mniemam nieważni ) i że Jezus zniósł to prawo...
Ale zaraz, zaraz... Środowiska Życia Uniweralnego mówią, że Jezus nigdy nie poparł prawa mojżeszowego, a ewangelia z kolei donosi, że to prawo jest wciąż ważne - puki ta ziemia i niebo nie przeminą ( a puki co nie zaobserwowano żadnych zmian które miały by to zwiastować - więc to prawo jest wciąż aktualne jak wynika z ewangelii ).
Co Wy o tym myślicie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Cześć, jestem tutaj nowy. >Na wstępie zaznaczam, że wiele osób może mnie nie zrozumieć bo: >1 - wciąż wierzę i kocham Boga Szczere, i dlatego... piękne. Ludzie zwykle szczerości nie doceniają.
Z tym wiele, to chyba lekka przesada. Mówię to jako wojujący (jeszcze do niedawna mocno) antyklerykał i człowiek kompletnie już nie wierzący. I powiem tutaj coś co wielu może się nie spodobać - im dłużej w boga nie wierzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że fajniej byłoby gdyby istniał. Pogodziłem się z tą swoją niewiarą i z konsekwencjami z tego wynikającymi, i nie boję się ich, tak jak nie boję, nie wstydzę się do tego przyznać.
Pozdrawiam
|
|
 | | Neo Sadyceusz (58 punktów) | Cześć^^
Przepraszam za słowo "wielu".
Poza tym szanuję Twój pogląd... Widzisz... Kiedyś gdy porzuciłem biblię chrześcijanie porzucili mnie. Co ciekawe ateiści rozumieli mnie bardziej niż ci co "wierzyli". Tak było gdy czytałem stronę EvilBible.
Z resztą, ta strona też pokazała, że ateista zrozumie mnie bardziej niż pobożni ludzie - a przecież ja wciąż wierzę w Boga... Sam przyznasz, że świat jest pełen paradoksów.
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Z resztą, ta strona też pokazała, że ateista zrozumie mnie bardziej Na razie jeden ateista i to dlatego, że mnie ująłeś szczerością, ale przede wszystkim tym, że piszesz czym dla Ciebie jest wiara, a nie czym dla mnie ona powinna być. Tutaj takich nachalnych ewangelistów już było sporo i raczej nie potrafię i nie mam ochoty z nimi rozmawiać grzecznie. >Sam przyznasz, że świat jest pełen paradoksów. W tym wypadku raczej złych ludzi.
|
|
| |  | 1 na 1 | Neo Sadyceusz (58 punktów) | Racja, zgadzam się z Tobą co do tych złych ludzi.
Co do wiary... Nie obchodzi mnie w co kto wierzy. Jeśli nikogo i niczego nie krzywdzi to dla mnie jest wszystko okay.
|
|
| Arminius (25555 punktów) | bez ST | >Ale zaraz, zaraz... Środowiska Życia Uniweralnego mówią, że Jezus nigdy nie poparł prawa >mojżeszowego, a ewangelia z kolei donosi, że to prawo jest wciąż ważne - puki ta ziemia i niebo >nie przeminą ( a puki co nie zaobserwowano żadnych zmian które miały by to zwiastować - więc to >prawo jest wciąż aktualne jak wynika z ewangelii ).
Wielokrotnie tę kwestię poruszałem na forum Racjonalisty. Konieczność radykalnego odrzucenia Starego Testamentu przez chrześcijaństwo - bo inaczej dochodzi dokładnie do takich sytuacji jak ta opisane w pańskim wątku
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: bez ST | >Konieczność radykalnego odrzucenia Starego Testamentu przez chrześcijaństwo - bo inaczej dochodzi dokładnie do takich sytuacji jak ta opisane w pańskim wątku Arminius bądź realistą i nie bądź tak infantylny. Niespójność jest przede wszystkim w NT i to na wszystkich poziomach
Przyklady i to tylko z jednej sceny. Wersja Mateusza: - Maria Magdalena wraz z drugą Marią przybywają o świcie, gdy wzeszło słońce do grobu. - Obie zastają zamknięty głazem grobowiec. - Anioł zstępujący z Nieba odsuwa go i paraliżuje strachem strażników. - Oznajmia im zmartwychwstanie Jezusa i udziela im rady poinformowania o tym apostołów. - Maria Magdalena i druga Maria spotykają Jezusa w drodze powrotnej, a następnie informują o tym apostołów. - Uczniowie spotykają Jezusa
Wersja Jana: - Maria Magdalena przybywa do grobu sama rano gdy było jeszcze ciemno. - Zastaje pusty i otwarty grób - Powiadamia uczniów Piotra i Jana - Uczniowie przybywają obejrzeć pusty grób i wracają do siebie. - Znowu pozostawiona sama sobie Maria zagląda do środka zastając w środku dwóch aniołów. - Po chwili ukazuje jej się Jezus, który staje za nią przed grobem. - Maria oznajmia uczniom że spotkała zmartwychwstałego Jezusa. - Uczniowie spotykają Jezusa
|
|
|  | | Neo Sadyceusz (58 punktów) | Też tak uważam.
|
|
|  | | Berzerac (5671 punktów) |
>Przyklady i to tylko z jednej sceny. >Wersja Mateusza: >- Maria Magdalena wraz z drugą Marią przybywają o świcie, gdy wzeszło słońce do grobu. >- Obie zastają zamknięty głazem grobowiec. >- Anioł zstępujący z Nieba odsuwa go i paraliżuje strachem strażników. >- Oznajmia im zmartwychwstanie Jezusa i udziela im rady poinformowania o tym apostołów. >- Maria Magdalena i druga Maria spotykają Jezusa w drodze powrotnej, a następnie informują o tym apostołów. >- Uczniowie spotykają Jezusa >Wersja Jana: >- Maria Magdalena przybywa do grobu sama rano gdy było jeszcze ciemno. >- Zastaje pusty i otwarty grób >- Powiadamia uczniów Piotra i Jana >- Uczniowie przybywają obejrzeć pusty grób i wracają do siebie. >- Znowu pozostawiona sama sobie Maria zagląda do środka zastając w środku dwóch aniołów. >- Po chwili ukazuje jej się Jezus, który staje za nią przed grobem. >- Maria oznajmia uczniom że spotkała zmartwychwstałego Jezusa. >- Uczniowie spotykają Jezusa
Ha, jeden zrzynał od drugiego i to jeszcze z błędami. Nic dziwnego, że są przekłamania, skoro pierwsza pisemna wzmianka o zmartwychwstałym Chrystusie powstała kilkadziesiąt (podajże 40)lat po jego śmierci.
Poza tym kościół katolicki wybrał tylko te 4 ewangelie, które mu najbardziej "pasowały" odrzucając pozostałe tzw apokryficzne wręcz uznając je za herezję ( m.in ewangelia Tomasza )
|
|
 | 1 na 1 | Neo Sadyceusz (58 punktów) | Jak dla mnie to i ten nowy trzeba odrzucić.
To tylko moje zdanie, ale podobnie jak jeden ex-ateista co wierzy w Boga choć nie identyfikuje się z żadną religią uważam, że mimo iż każdy twórca każdej religii mógł nawiązać kontakt z Bogiem to jednak sama religia którą tworzyli nie ma z Nim nic wspólnego - to tylko ideologiczny instrument władzy.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >To tylko moje zdanie, ale podobnie jak jeden ex-ateista co wierzy w Boga choć nie identyfikuje się z żadną religią uważam, że mimo iż każdy twórca każdej religii mógł nawiązać kontakt z Bogiem to jednak sama religia którą tworzyli nie ma z Nim nic wspólnego - to tylko ideologiczny instrument władzy. >
Dzisiaj dyrektor fabryki wojen wykorzystuje religie, lekcje historii i "prawa człowieka" do swoich niecnych celów.
|
|
1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: Niepełnosprawność i nieczystość |
>Co Wy o tym myślicie?
Ja myślę, że jeżeli Bóg jakimś cudem jednak istnieje, to nie chciałby mieć nic wspólnego z żadną z religii. Zostały one stworzone przez ludzi dla ludzi, aby wyznaczyć im pewien sposób życia, postępowania, czy wreszcie ich podporządkować "przywódcom duchowym"
To samo dotyczy "świętych ksiąg" tych religii. Zostały sporządzono przez ludzi dla ludzi, a uwagi typu, że niby zostały napisane pod natchnieniem Boga - to jakiś żart.
|
|
 | | haish (2905 punktów) | >>Co Wy o tym myślicie? >Ja myślę, że jeżeli Bóg jakimś cudem jednak istnieje, to nie chciałby mieć nic wspólnego z żadną z religii. Zostały one stworzone przez ludzi dla ludzi, aby wyznaczyć im pewien sposób życia, postępowania, czy wreszcie ich podporządkować "przywódcom duchowym"
>To samo dotyczy "świętych ksiąg" tych religii. Zostały sporządzono przez ludzi dla ludzi, a uwagi typu, że niby zostały napisane pod natchnieniem Boga - to jakiś żart.
Może się mylę, ale wszystkie 'święte księgi'(te które są za takie uznawane) były pisane dla swoich czasów. Obecnie proces pisania ksiąg trwa nadal - to są (na bieżąco)publikacje osiągnięć naukowych. Problem polega na tym, że nikt nie napisał kompedium, lub całościowej kompilacji względem osiągnięć obecnego stanu nauki - zmiany w obrębie wiedzy zachodzą dosłownie z dnia na dzień, a nie jak to miało miejsce onegdaj- wtedy gdy powstawały księgi obecnie uważane za święte. Przywódcy 'duchowi' są przyżytkiem, ale sprawdzają się w inżynierii społecznej jako sterujący umysłami wiernych.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >Przywódcy 'duchowi' są przyżytkiem, ale sprawdzają się w inżynierii społecznej jako sterujący umysłami wiernych. >
Nie są przeżytkiem, tylko schamiałe motłochy, narcystycznych roboli do swej materialistycznej wegetacji nie potrzebują przeszkadzającym im wykładów z etyki, i kultury. Czy robol z dziarami, jeżdżący autem z niemieckiego śmietnika, będzie miał szacunek do profesora jeżdżącego rowerem ?? Bez sumienia i kultury, pędzi jak oszalały, wyprzedzając wszystkich, nie zjeżdżając na lewą stronę.
|
|
 | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Co Wy o tym myślicie?> Ja myślę, że jeżeli Bóg jakimś cudem jednak istnieje, to nie chciałby mieć nic wspólnego z żadną z religii. Zostały one stworzone przez ludzi dla ludzi, aby wyznaczyć im pewien sposób życia, postępowania, czy wreszcie ich podporządkować "przywódcom duchowym"> To samo dotyczy "świętych ksiąg" tych religii. Zostały sporządzono przez ludzi dla ludzi, a uwagi typu, że niby zostały napisane pod natchnieniem Boga - to jakiś żart.> Można zrobić taki eksperyment: grupę osób umieszczamy na pustyni i np. po roku sprawdzamy jak na nich podziałała ta monotonia i nuda. Jestem pewien, że wszyscy by w tej ciszy słyszeli jakieś głosy a w tej monotonii barwnej, widzieli kolorowe obrazy. Mózg ludzi żyjących w lasach jest non stop absorbowany zmieniającymi się zjawiskami zewnętrznymi. Ludzie na pustyni w dużo mniejszym stopniu używają mózgu do swoich celów. Mózg jednak cały czas pracuje coś tworząc. pl.wikipedia.org/wiki/Paul_ErdĹs "Paul Erdős Był jednym z najwybitniejszych matematyków XX w.(...) Jego przyjaciel Ronald Graham zaproponował mu zakład w wysokości 5OO USD, czy wytrzyma 3O dni abstynencji od amfetaminy. Erdős wygrał, ale twierdził, iż zakład ten zahamował na 3O dni rozwój matematyki.(...) Paul Erdős żył dla matematyki, z licznych nagród, których był laureatem, wspierał uzdolnionych studentów i działalność charytatywną. Zmarł 2O września 1996 r. w czasie pobytu na kongresie w Warszawie." Jeden z najzdolniejszych matematyków, co jest oczywiste Żyd, pobudzał swój mózg amfetaminą i osiągał genialne efekty. czy twórcy religii i nie tylko, mogli używać narkotyków i stąd wynikał jakiś postęp i dysproporcja w możliwościach ludzi??
|
|
|  | | Berzerac (5671 punktów) |
>czy twórcy religii i nie tylko, mogli używać narkotyków i stąd wynikał jakiś postęp i dysproporcja w możliwościach ludzi?? > Całkiem możliwe. Przecież szamani czy czarownicy plemion pierwotnych do kontaktów z duchami przodków wciągali lub wypijali jakieś substancje (np pejotl) które dziś nazwalibyśmy psychoaktywnymi.
Uczniowie, studenci zażywają narkotyki, dopalacze itp świństwa, aby zwiększyć możliwości i wydajność mózgu w nauce.
Dla mnie zaś niektóre postacie biblijne (ich opis, metody działania) czy też niektórzy "przywódcy duchowi" wykazują zachowania typowe dla schizofreników.
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Religię trzeba reformować, czego duża część wierzących nie rozumie. Jezus rozumiał. Prawa opisane w Starym Testamencie przystawały do ówczesnych realiów, przesądów i stanu wiedzy, więc nie ma się co dziwić. Zauważ, iż każde prawo zawarte w Starym Testamencie sprzyja silniejszym. Chrześcijaństwo to zmieniło i pasowało - jako religia uniwersalistyczna - do Imperium Romanum. Więc po co chrześcijanom Pięcioksiąg? Chyba dlatego by podkreślić starożytny rodowód religii bo wiadomo, że jak coś względnie nowe, to pewnie niewiarygodne. A jak jest niejasne (w mrokach historii), to bez wątpienia prawda i mądrość. Tajemnica ma wielką siłę perswazji i działa na wyobraźnię.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Religię trzeba reformować, czego duża część wierzących nie rozumie.
Normy społeczne są w ścisłym związku z stanem emocjonalnym osobników, z ich instynktami. Dziś rozumiemy już, że nasi przodkowie byli prymitywnymi zwierzętami i wyrażali to co dla nich było normalne ale co dla nas normalne już nie jest.
Wszystkie normy ewoluują tak jak ciało i jego czynność.
Dla mnie rozważania o dostepywaniu czegoś u Pana albo niedostepowaniu są czystą bzdurą. Nawet nie próbuję zrozumieć co autor mógł mieć na myśli.
Poznalem wiele prymitywnych strumieni świadomości, w które w ogóle nie zamierzam wchodzić. One są wyrazem prymitywnych stworzeń.
Współczesnych ludzi nie powinny ranić prymitywne myśli naszych przodków. W te myśli w ogóle nie należy wnikać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|