Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy można znęcać się nad pomrowikiem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-08-2021 08:12Arminius (25555 punktów)Czy można znęcać się nad pomrowikiem?
Ocena 3 na 3
Podczas ostatniej cyklowyrypy po Opolszczyźnie przydarzył się mi następująca historia. Stałem przy sklepie i piłem wodę. Za ogrodzeniem, w przydomowym ogródku jakaś kobieta co chwila się schylała i posypywała jakąś substancją glebę. Pomyślałem, że truje Matuszkę Ziemię jakimś ciężko kalibrowym herbicydem. Stosownie więc do mych przypuszczeń zagaiłem rozmowę na temat. Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki, zjadające kwiaty w ogródku - podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę. Wywiązała się rozmowa/kłótnia, w trakcie której użyłem argumentów typu "jakby się pani czuła gdyby pani rany ktoś sypał solą", kobieta zaś odesłała mnie do wszystkich diabłów. Odjeżdżając napomknąłem coś o karach za znęcanie się nad zwierzętami, przy czym był to bardziej argument w debacie niż realna groźba. Później jednakże problem do mnie wrócił - bo rzeczywiście znęcanie się na zwierzętami jest w polskim prawie zabronione. Schody jednakże (najprościej rzecz ujmując) zaczynają się w praktyce ( tak przypuszczam) ze zdefiniowaniem zwierzęcia. Bo czy pomrowik, pasikonik czy mrówka to zwierzęta - w świetle tego prawa? Odnoszę bowiem wrażenie, iż jest ono stosowane w przypadku znęcania się na dużymi i miłymi dla oka zwierzętami. Im mniejsze ono i mniej miłe dla oka tym jego...zwierzęca natura ulega zatraceniu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qwery (2864 punktów)
Z tego co mi wiadomi to prawo do ochrony przysluguje kręgowcą. Ślimak wiec raczej odpada. Owady rownież. A twoja groźba/uwaga mogla by zostać uznana za groźbe bezprawną bo bylo bybto straszenie kogoś konsekwencjami w sytuacji gdy te nie istnieją.
24-08-2021 09:22 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)co za kryterium?
>Z tego co mi wiadomi to prawo do ochrony przysluguje kręgowcą. Ślimak wiec raczej odpada. Owady rownież.

Ciekawym co jest - jeżeli tak jest - tym kryterium wyłączającym odpowiedzialność karną w przypadku ślimaków czy owadów? Przecież można się znęcać paskudnie na ślimakiem? I jego to boli, on cierpi.

>A twoja groźba/uwaga mogla by zostać uznana za groźbe bezprawną bo bylo bybto straszenie kogoś >konsekwencjami w sytuacji gdy te nie istnieją.

Po pierwsze ja jej nie straszyłem, tylko poinformowałem o odpowiedzialności karnej za znęcanie się na zwierzętami. Po drugie, nie twierdziłem, że ją zabiję, zakatrupię, pobiję...pośle do wszystkich diabłów, tylko poinformowałem ją o tym, że istnieje odpowiedzialność karna za znęcanie się nad zwierzętami, poinformowałem ją o obowiązującym prawie w tym kraju.
Po trzecie przesłanką groźby karalnej jest "wzbudzenie w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona" - co ze względu na okoliczności zdarzenia nie wchodziło w grę.
Gdybym po owej kłótni i poinformowaniu kobiety jak wyżej udał się na policję i złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci przeprowadziliby dochodzenie i - jeżeli to co pan pisze o bezkarności znęcania się nad bezkręgowcami jest prawdą - umorzyliby dochodzenie. Kropka.
qwery (2864 punktów)Odp: co za kryterium?
>>Z tego co mi wiadomi to prawo do ochrony przysluguje kręgowcą. Ślimak wiec raczej odpada. Owady rownież.
>Ciekawym co jest - jeżeli tak jest - tym kryterium wyłączającym odpowiedzialność karną w przypadku ślimaków czy owadów? Przecież można się znęcać paskudnie na ślimakiem? I jego to boli, on cierpi.

Sam ciekawym.

>>A twoja groźba/uwaga mogla by zostać uznana za groźbe bezprawną bo bylo bybto straszenie kogoś >konsekwencjami w sytuacji gdy te nie istnieją.
>Po pierwsze ja jej nie straszyłem, tylko poinformowałem o odpowiedzialności karnej za znęcanie się na zwierzętami. Po drugie, nie twierdziłem, że ją zabiję, zakatrupię, pobiję...pośle do wszystkich diabłów,

Dlatego to mogła by być nie groźba karalna a groźba bezprawna?

>tylko poinformowałem ją o tym, że istnieje odpowiedzialność karna za znęcanie się nad zwierzętami, poinformowałem ją o obowiązującym prawie w tym kraju.

W tym kontekście sytuacyjnym nie majacym prawdopodobnie zastosowania do jej dzialań.

>Po trzecie przesłanką groźby karalnej jest "wzbudzenie w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona" - co ze względu na okoliczności zdarzenia nie wchodziło w grę.

Niewiem. Sąd by ci już chyba wytlumaczył że biale jest czarne

>Gdybym po owej kłótni i poinformowaniu kobiety jak wyżej udał się na policję i złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci przeprowadziliby dochodzenie i - jeżeli to co pan pisze o bezkarności znęcania się nad bezkręgowcami jest prawdą - umorzyliby dochodzenie. Kropka.

W praktyce tak. Ale moze by nie musieli tak zrobić jak byś ich wkurzył? a może musiała by przyjsć ta kobieta i zlożyć skarge. Nie wiem dokładnie.
romaro (25211 punktów)
Merytorycznie odnioslem się na dole wątku. Odpowiedź jak zwykle, w twoim stylu:
>Wpojono panu, że szatan to wąż, wąż pełza więc wszystkie gady i pełzające stworzenia są be i do..zaj...nia
Te twoje ad coś tam - jeżeli już, to tobie wpojono obrzydliwą manię traktowania innych jak gówniarzy. Być może dalej jesteś tak pogardliwie traktowany przez tych którzy ci to wpoili, jednak ja sobie na to nie pozwolę, a juź napewno tobie na to nie pozwolę.
[Mam nadzieje, ze wiesz co tu było. Pozdrawienia z Polski.]
>Wpojono panu,
A tobie co wpajano, że pogardą w stosunku do innych i klamstwem, mozna zawojować świat?
szarley (54913 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?
>Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki,zjadające kwiaty w ogródku - podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę. Wywiązała się rozmowa/kłótnia, w trakcie której użyłem argumentów typu "jakby się pani czuła gdyby pani rany ktoś sypał solą", kobieta zaś odesłała mnie do wszystkich diabłów.

I słusznie

Mam wrażenie, że nigdy nie zdarzyło Ci się pewne zjawisko. Chodzi mianowicie o tę chwilę, kiedy ogrodnik klęczy w ogrodzie i na kolanach pracuje a z czoła spływa mu pot na uprawiane grządki.
Trzeba włożyć mnóstwo pracy w uprawę ogrodu, sianie, pikowanie, plewienie sałaty to praca, które efektem powinny być świeże liście na stole, a nie odarte z liści przez ślimaki same łodygi.

Mrówki są sympatyczne i pracowite, ale po koperku czy szpinaku roznoszą mszyce. Spryskać przeciw mszycom (też zwierzęta) czy przeciw mrówkom, czy zrezygnować z upraw?
Nie sądzę, abyś jadł koper zwinięty przez mszyce

Jeśli nie opryskasz bobu, to go nie zbierzesz, chyba że ręcznie ogarniesz mszyce, ale nikt przecież nie zbiera mszyc do pudełeczka, żeby je wynieść do lasu.

Okrywam krzewy aronii siatką, w przeciwnym razie drozdom, czy szpakom wystarczy pół godziny, żeby całym stadem opucować kwintal owocu

A spróbuj nie ogrodzić sadu. Sarny i zające zniszczą jabłonie już pierwszej zimy

Czy wg Ciebie ogrodnik ma rosić potem grządki, żeby pojadły ślimaki, nornice, mszyca, mrówki?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-08-2021 09:39 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)metody dobre
>I słusznie

Usprawiedliwia pan solenie żywych stworzeń?

>Okrywam krzewy aronii siatką, w przeciwnym razie drozdom, czy szpakom wystarczy pół godziny, >żeby całym stadem opucować kwintal owocu

O, to jest dobra metoda, i wilk...niesyty ( ale żywy) i owca cała
Nota bene, mam w ogrodzie kilka czereśni. Nie okrywam ich siatką gdy owocują. Czereśniami dzielę się z ptakami. To fantastyczny spektakl gdy na drzewo "opada" stado szpaków i świergoląc radośnie zaczyna lukullusową ucztę. Czasami jak za dużo konsumują, przepłaszam je, żeby dla innych zostało.

>A spróbuj nie ogrodzić sadu. Sarny i zające zniszczą jabłonie już pierwszej zimy.

Kolejna metoda wcale dobra. Gdyby pan zainstalował samopały strzelające do saren - to byłoby na odwrót.

>Czy wg Ciebie ogrodnik ma rosić potem grządki, żeby pojadły ślimaki, nornice, mszyca, mrówki?

Nie. Powinien stosować metody mniej inwazyjne, mniej agresywne względem zwierząt - jeżeli tylko to jest możliwe, nawet jeżeli wymaga to więcej trudu. Powinien także mieć trochę więcej.... dystansu do tego co robi. Bo przecież jak mu owady zjedzą rzodkiewkę - to z tego powodu nie umrze z głodu? Powinien też pamiętać, że używając herbicydów i pestycydów truje sam siebie i tych , którym serwuje swoje zbiory.
24-08-2021 09:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: metody dobre
>>I słusznie
>Usprawiedliwia pan solenie żywych stworzeń?
Jeśli nie ma lepszej metody.

>>Okrywam krzewy aronii siatką, w przeciwnym razie drozdom, czy szpakom wystarczy pół godziny, >żeby całym stadem opucować kwintal owocu
>O, to jest dobra metoda, i wilk...niesyty ( ale żywy) i owca cała
Corocznie kilka, kilkanaście ptaków zaplątuje się w te siatki.

>Nota bene, mam w ogrodzie kilka czereśni. Nie okrywam ich siatką gdy owocują. Czereśniami dzielę się z ptakami.
To fantastyczny spektakl gdy na drzewo "opada" stado szpaków i świergoląc radośnie zaczyna lukullusową ucztę.
Nie nazywam tego dzieleniem się, kiedy dla mnie zostaje 10% owocu. Wolę jak przesympatyczne urwisy sąsiadów przychodzą z wiaderkami po owoce

>>Czy wg Ciebie ogrodnik ma rosić potem grządki, żeby pojadły ślimaki, nornice, mszyca, mrówki?
>Nie. Powinien stosować metody mniej inwazyjne, mniej agresywne względem zwierząt - jeżeli tylko to jest możliwe,
Tak, jeżeli jest to możliwe
Mam nieinwazyjne metody na nornice i sarny, ale już nie na ptaki, mszyce i ślimaki

>Powinien także mieć trochę więcej.... dystansu do tego co robi. Bo przecież jak mu owady zjedzą rzodkiewkę - to z tego powodu nie umrze z głodu?
Jeśli nie jesteś taksówkarzem, to kiedy ukradną Ci samochód, też nie umrzesz z głodu

>Powinien też pamiętać, że używając herbicydów i pestycydów truje sam siebie i tych , którym serwuje swoje zbiory.
Nie używała herbicydów, ani pestycydów, ale soli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-08-2021 10:06 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)oczka w siatkach
>Jeśli nie ma lepszej metody.

U mnie w ogrodzie też są pomrowiki. Co prawda mój ogród jest raczej na poły "zdziczały" (celowe przedsięwzięcie) ale nie zauważam znaczących ubytków w listowiu tych roślin, które w nim rosną?

>Corocznie kilka, kilkanaście ptaków zaplątuje się w te siatki.

To skandal. Powinien pan założyć siatki z mniejszą średnicą oczek - jeżeli już tak bardzo nie chce się pan dzielić z ptasią menażerią.

>Wolę jak przesympatyczne urwisy sąsiadów przychodzą z wiaderkami po owoce.

Niech pan potraktuje szpaki jak tych urwisów. Tym bardziej, że zwierzęta - przetestowana to prawda - rozczarowują mniej niż ludzie.

>Jeśli nie jesteś taksówkarzem, to kiedy ukradną Ci samochód, też nie umrzesz z głodu

Ale jak jesteś taksówkarzem a ukradną ci lusterko - to też z głodu nie umrzesz. Bo to chyba bardziej adekwatna analogia?

>Nie używała herbicydów, ani pestycydów, ale soli.

Uwaga bardziej odnosiła się do pana, nie do kobiety eksterminującej pomrowiki.
24-08-2021 10:24 
 Ocena 4 na 4
Berzerac (5671 punktów)Odp: metody dobre

>Nie. Powinien stosować metody mniej inwazyjne, mniej agresywne względem zwierząt - jeżeli tylko to jest możliwe, nawet jeżeli wymaga to więcej trudu. Powinien także mieć trochę więcej.... dystansu do tego co robi. Bo przecież jak mu owady zjedzą rzodkiewkę - to z tego powodu nie umrze z głodu? Powinien też pamiętać, że używając herbicydów i pestycydów truje sam siebie i tych , którym serwuje swoje zbiory.

kobieta.in(*)Id,5437507#iwa_source=worthsee

A czy wirusy i bakterie to też zwierzęta?
24-08-2021 10:38 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)granica
>>Nie. Powinien stosować metody mniej inwazyjne, mniej agresywne względem zwierząt - jeżeli tylko to jest możliwe, nawet jeżeli wymaga to więcej trudu. Powinien także mieć trochę więcej.... dystansu do tego co robi. Bo przecież jak mu owady zjedzą rzodkiewkę - to z tego powodu nie umrze z głodu? Powinien też pamiętać, że używając herbicydów i pestycydów truje sam siebie i tych , którym serwuje swoje zbiory.
>kobieta.in(*)Id,5437507#iwa_source=worthsee

"Jest również mniej inwazyjna metoda, która zapobiegnie niszczeniu roślin w twoim ogrodzie. Wystarczy znaleźć duże liście cukinii lub kapusty, a następnie zatorować nimi pomrowom dostęp do innych warzyw oraz owoców. Ślimaki powinny wtedy skierować swoją uwagę w ich kierunku. Liście należy wymieniać co około dwa dni.
Można też rozsypać skruszone skorupki jajek wokół roślin, aby utrudnić pomrowom przedostanie się do nich. Są one dość ostre, więc prawdopodobnie zniechęcą ślimaki do dalszej drogi."

Info z podlinkowanego materiału.

>A czy wirusy i bakterie to też zwierzęta?

Właśnie, chodzi mi o wyznaczenie tej granicy. Ślimaki są chyba jeszcze przed nią, nie za nią? Być może powinna nią być zdolność do odczuwania cierpienia?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: granica

>>A czy wirusy i bakterie to też zwierzęta?
>Właśnie, chodzi mi o wyznaczenie tej granicy.
W odróżnieniu od będących fauną ślimaków bakterie są florą ('flora bakteryjna').


cr
24-08-2021 13:38 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)florystycznie
>>>A czy wirusy i bakterie to też zwierzęta?
>>Właśnie, chodzi mi o wyznaczenie tej granicy.
>W odróżnieniu od będących fauną ślimaków bakterie są florą ('flora bakteryjna').


Co tylko czyni całe zagadnienie tym bardziej złożonym. Jak pani reaguje, gdy dzieci w swej beztrosce i nieświadomości łamią gałęzie drzewa - przynależnego do flory?
24-08-2021 16:04 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)Odp: florystycznie

>>W odróżnieniu od będących fauną ślimaków bakterie są florą ('flora bakteryjna').
>Co tylko czyni całe zagadnienie tym bardziej złożonym. Jak pani reaguje, gdy dzieci w swej beztrosce i nieświadomości łamią gałęzie drzewa - przynależnego do flory?
>
Ta pani się myli. Bakterii nie zalicza się ani do fauny ani też do flory. Stanowi jedną z pięciu odrębnych królestw organizmów żywych.
zpe.gov.pl/a/piec-krolestw/DlddXpGcA

Pojęcie "flora bakteryjna" występuje tutaj w kontekście rodzina, kolonia, gromada itp.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>A czy wirusy i bakterie to też zwierzęta?
>>>Właśnie, chodzi mi o wyznaczenie tej granicy.
>>W odróżnieniu od będących fauną ślimaków bakterie są florą ('flora bakteryjna').
>Co tylko czyni całe zagadnienie tym bardziej złożonym. Jak pani reaguje, gdy dzieci w swej beztrosce i nieświadomości łamią gałęzie drzewa - przynależnego do flory?
To bez znaczenia, bo florę chronimy nie dla dobra flory, a dla własnego.


cr
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?

>Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki...
A co powiesz na ostrygi? Pomiędzy części muszli od węższej strony wbijamy nóż i podważamy przykrywkę [...] Przecinamy mięsień, którym ostryga przytwierdzona jest do muszli. [...] Najczęściej jada się je na surowo, skropione sokiem z cytryny lub octem winnym (najczęściej z szalotką). Ma to swoje uzasadnienie - pod wpływem kwaśnego płynu ostryga lekko się kurczy, co oznacza, że jest świeża. Możemy je także lekko posypać pieprzem i posiekaną szalotką, podać z chlebem i masłem. UWAGA! Ostryg nie połykamy, tylko je żujemy.
Albo gotowanie raków: "gotuje się posolony wrzątek i wrzuca do niego umytego, oczyszczonego raka. Żywego.[...] Kucharze radzą, żeby dla łagodniejszego (dla raków?) procesu gotowania mocno osolić lód, w którym trzymane są skorupiaki przed przyrządzaniem."
Czytałam też kiedyś o soleniu żywych węgorzy w celu oczyszczenia ich ze śluzu, ale teraz nie mogę znaleźć takiego opisu.


cr
24-08-2021 09:25 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)to powiem
>>Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki...
>A co powiesz na ostrygi?
>Albo gotowanie raków: [url=https://kafeteria.pl/15175,czy-raki-piszcza-gdy-je-gotujesz]
>Czytałam też kiedyś o soleniu żywych węgorzy w celu oczyszczenia ich ze śluzu, ale teraz nie mogę znaleźć takiego opisu.


Kwalifikowane metody znęcania się nad zwierzętami. To chyba oczywiste.
24-08-2021 10:39 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: to powiem

>>>Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki...
>>A co powiesz na ostrygi?
>>Albo gotowanie raków:
>>Czytałam też kiedyś o soleniu żywych węgorzy w celu oczyszczenia ich ze śluzu
>Kwalifikowane metody znęcania się nad zwierzętami. To chyba oczywiste.
A nad pielęgnującą swoją uprawę ogrodniczką to wolno się znęcać?

cr
24-08-2021 10:48 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)nie soliłem!
>>>>Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki". Posypywała solą kuchenną pomrowiki...
>>>A co powiesz na ostrygi?
>>>Albo gotowanie raków:
>>>Czytałam też kiedyś o soleniu żywych węgorzy w celu oczyszczenia ich ze śluzu
>>Kwalifikowane metody znęcania się nad zwierzętami. To chyba oczywiste.
>A nad pielęgnującą swoją uprawę ogrodniczką to wolno się znęcać?

Nie soliłem Jej przecież solą kuchenną!!!
24-08-2021 10:59 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: nie soliłem!

>>A nad pielęgnującą swoją uprawę ogrodniczką to wolno się znęcać?
>Nie soliłem Jej przecież solą kuchenną!!!
Ale jej dosoliłeś.

cr
24-08-2021 11:02 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)dosolenie
>>>A nad pielęgnującą swoją uprawę ogrodniczką to wolno się znęcać?
>>Nie soliłem Jej przecież solą kuchenną!!!
>Ale jej dosoliłeś.

Dosoliła - to raczej Ona pomrowikom.
24-08-2021 11:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: nie soliłem!
>>A nad pielęgnującą swoją uprawę ogrodniczką to wolno się znęcać?
>Nie soliłem Jej przecież solą kuchenną!!!

Czy aby tylko sól bywa mordercza?

"Dziwny ten świat
Świat ludzkich spraw
Czasem aż wstyd przyznać się
A jednak często jest
Że ktoś słowem złym
Zabija tak jak nożem
"


Czesław Niemien, Dziwny jest ten świat.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-08-2021 11:54 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)lepiej nożem?
>Czesław Niemien, Dziwny jest ten świat.

Absolutnie dziwny - np. w swej okrutności przejawiającej się soleniem żywcem ślimaków.

>Że ktoś słowem złym
>Zabija tak jak nożem"

Czy zwrócenie komuś uwagi gdy zachowuje się ewidentnie nagannie - to "złe słowo"?
Zwróciłem już na to uwagę, problem nie polegał tylko na tym, iż Ona soliła ślimaki. Problem polegał także na tym, iż Ona nie widziała w tym nic złego. Zero empatii.
Nota bene, w kontekście debatowanej sytuacji chyba bardziej humanitarnym byłoby zabijać ślimaki...nożem, nie zaś solą. Solenie pomrowików jednoznacznie kojarzy się z zadawaniem skrajnie sadystycznych tortur.
24-08-2021 12:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: lepiej nożem?
>>Że ktoś słowem złym
>>Zabija tak jak nożem"
>Czy zwrócenie komuś uwagi gdy zachowuje się ewidentnie nagannie - to "złe słowo"?
>Zwróciłem już na to uwagę, problem nie polegał tylko na tym, iż Ona soliła ślimaki

Zależy, w jaki sposób to zrobiłeś. Żeby wydać bardziej dokładny werdykt, musielibyśmy np. zobaczyć filmik z tego zajścia.
Tak a propos: zabijanie słowem, obrazem, alegorią, przepisem itd. to nie jest znów coś całkiem oderwanego od rzeczywistości. Niemen nie śpiewał o tym przypadkiem.

Np. przypuszczam, że niektórych ludzi należałoby cucić w sytuacji, w jakiej znalazła się moja koleżanka..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,853489#w853603

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-08-2021 12:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)filmiku nie ma
>Zależy, w jaki sposób to zrobiłeś. Żeby wydać bardziej dokładny werdykt, musielibyśmy np. >zobaczyć filmik z tego zajścia.

Filmiku nie ma. Nie jestem uzależniony od...smartfonu. Zrobiłem to w sposób bardzo stanowczy ale grzeczny - ktoś kto soli pomrowiki i nie widzi w tym nic a nic złego, zasługuje na ostrą reprymendę. To raczej owa kobieta potraktowała mnie zdecydowanie bardziej...złym słowem, odsyłając do wszystkich diabłów.

>Tak a propos: zabijanie słowem, obrazem, alegorią, przepisem itd. to nie jest znów coś całkiem >oderwanego od rzeczywistości. Niemen nie śpiewał o tym przypadkiem.

Bez dwóch zdań. Sam bardzo często zwracam na to uwagę na forum, na hejt, który nieustannie wylewa się spod pióra kilku forumowiczów. Problem w tym, żeby pański postulat - nie prowadził do "kneblowania" i ograniczania prawa do krytyki i ekspresji poglądów. Chodzi o wyważenie proporcji i znalezienie złotego środka. To bardzo trudne i wielu tego nie potrafi.

>Np. przypuszczam, że niektórych ludzi należałoby cucić w sytuacji, w jakiej znalazła się moja >koleżanka.

A cóż Jej się stało - nie jestem zorientowany "w temacie"?
24-08-2021 12:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: filmiku nie ma
> nie jestem zorientowany "w temacie"?

Czytałeś post w linku?

Cytat:
Np. przypuszczam, że niektórych ludzi należałoby cucić w sytuacji, w jakiej znalazła się moja koleżanka..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,853489#w853603


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-08-2021 13:06 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zbesztać nimfę
>> nie jestem zorientowany "w temacie"?
>Czytałeś post w linku?
>[cytat]Np. przypuszczam, że niektórych ludzi należałoby cucić w sytuacji, w jakiej znalazła się moja koleżanka.

Czy chodzi o ten wpis:

"Kiedyś koleżanka ze studiów opowiadała mi, jak wybrały się z drugą koleżanką (którą też znam) i ze swoimi rodzinami, na wakacje.
To było w Polsce. Idą w szóstkę leśną drogą, a tam mija ich naga, młoda kobieta. Być może w pobliżu była jakaś plaża naturystów, trudno powiedzieć. Koleżanka była świadkiem nieco nerwowo tłumionego chichotu tej drugiej koleżanki, który sie przedłużał. Z boku mężowie (jednego znam dobrze, drugiego słabo) patrzą po sobie + dwójka małych dzieci. Ogólnie sytuacja ponoć była dziwna.W czasie studiów pomagałem tej drugiej koleżance m.in. w aspekach pracy magisterskiej. Troche ją poznałem, nawet lubiłem i nadal lubię choć już nie mamy kontaktu."

I czy chodzi o ten "przedłużający się tłumiony, nerwowy chichot" tej drugiej koleżanki?

Jeżeli tak, to nie widzę związku wyraźnego z debatowanym problemem.
Czy Jej reakcja na goliznę "nimfy leśnej" ( nerwowy chichot) zasługiwała na cucenie? Chyba jeszcze nie. W każdym razie - nawiązując do debatowanej kwestii - jej chichot jak wyżej nie był skutkiem potraktowania Jej "słowem jak nóż", tylko pojawieniem się znienacka obnażonej "nimfy leśnej" - która oczywiście dała bardzo mocno w tyłek, zachowując się jak wyżej i w całym tym zdarzeniu zasługuje na...ostre jak nóż zbesztanie.

Finalnie zastrzegam się, że nie mam całkowitej pewności co do tego o czym traktował pański wpis - ze względu na jego pewną nieprzejrzystość.
25-08-2021 09:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: zbesztać nimfę
> pojawieniem się znienacka obnażonej "nimfy leśnej" - która
> oczywiście dała bardzo mocno w tyłek, zachowując się
> jak wyżej i w całym tym zdarzeniu zasługuje na...ostre jak nóż zbesztanie.

Tyłek miała ponoć całkiem ładny i nie tylko.
Zbesztanie za piękno?
Tak sobie myślę, że nerwowy chichot mojej koleżanki wynikał m.in. z zazdrości.
Kompleksy ludzka rzecz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: filmiku nie ma
> Problem w tym, żeby pański postulat - nie prowadził
> do "kneblowania" i ograniczania prawa do krytyki i
> ekspresji poglądów

Co racja, to racja.
Przeczytałem na kiedyś na jakimś innym forum, jak to w środku zatłoczonego miasta przechodzień zaobserwował faceta, który zaparkował pośrodku dwóch wolnych stanowisk (dokładnie na przedzielającej je linii).
Po grzecznym zwróceniu mu uwagi żeby przeparkował jak należy, usłyszał grubiańsko "Spierd**", po czym kierowca śpiesznym krokiem zaczął się oddalać.

Kierowca jeszcze ledwo dosłyszał cicho wypowiedziane słowa " To sp*alam, ale radzę zaopatrzyć się w pompkę".
Wrócił grzecznie przeparkować, tudzież wzbogacić się o człowieczeństwo.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
romaro (25211 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?
>Stosownie więc do mych przypuszczeń zagaiłem rozmowę na temat. Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, iż kobieta.... "soli ślimaki".
Mam podobny problem ze ślimakami. Na razie nie występuje on w calej Polsce, ale niedługo. Ślimak należy do najbardziej inwazyjnych gatunków w Europie. Jest istotnym szkodnikiem ogrodów i pól uprawnych. Przenosi także niektóre patogeny roślin.
Wychodzi, gdy robi się szaruga, albo gdy ścieżki są jeszcze mokre czyli po deszczu. To jest pełzająca, ohydna plaga. Walczymy tu z tym dziadostwem na wszystkie możliwe sposoby i nic nie pomaga. Arminiusie, w deszczu nie jeździmy na rowerach, a zaraz po deszczu coby nie robić slalomów nawet nie biegam.
24-08-2021 10:15 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)starotestamentowe uprzedzenie?
>To jest pełzająca, ohydna plaga.

Mówisz pan jak kaznodziei biblijny o szatanie. Pańskie uprzedzenie względem pełzających zwierząt ma najpewniej konotację biblijną. Wpojono panu, że szatan to wąż, wąż pełza więc wszystkie gady i pełzające stworzenia są be i do..zaj...nia.

>Walczymy tu z tym dziadostwem na wszystkie możliwe sposoby i >nic nie pomaga.

Pan raportuje z okopów św. Trójcy? Mam nadzieję, że nie oprawia pan solą tych ślimaków? Nota bene, jak nic nie pomaga - to wyjście najlepsze jest odpuścić i przyzwyczaić się do nich.
zeniu73 (6483 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?
>Odjeżdżając napomknąłem coś o karach
>za znęcanie się nad zwierzętami...

A moze przez znecanie sie nad slimakami uratowala zycie innym zwierzetom? Cos ala taliby z torturami i zabijaniem niewiernych i makiem?
24-08-2021 10:40 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zostawić przyrodzie
>>Odjeżdżając napomknąłem coś o karach
>>za znęcanie się nad zwierzętami...
>A moze przez znecanie sie nad slimakami uratowala zycie innym zwierzetom? Cos ala taliby z torturami i zabijaniem niewiernych i makiem?

O, widzę, że jest pan wiernym czytelnikiem moich postów?
Co do meritum , zapewne tak - ale historia uczy, ze takie ludzkie ingerencje w mechanizmy przyrody bardzo często kończą się źle, nieprzewidzianymi i negatywnymi konsekwencjami.
24-08-2021 17:25 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)Odp: zostawić przyrodzie
>>>Odjeżdżając napomknąłem coś o karach
>>>za znęcanie się nad zwierzętami...
>>A moze przez znecanie sie nad slimakami uratowala zycie innym zwierzetom? Cos ala taliby z torturami i zabijaniem niewiernych i makiem?
>O, widzę, że jest pan wiernym czytelnikiem moich postów?
>Co do meritum , zapewne tak - ale historia uczy, ze takie ludzkie ingerencje w mechanizmy przyrody bardzo często kończą się źle, nieprzewidzianymi i negatywnymi konsekwencjami.

A komary mogę zabijać? Czy to też znęcanie się?
24-08-2021 18:45 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A komary mogę zabijać? Czy to też znęcanie się?
Błyskawiczne zabicie to nie znęcanie się.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
24-08-2021 23:06 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?

>A moze przez znecanie sie nad slimakami uratowala zycie innym zwierzetom?
Tak! Sałatę zjedzą nie ślimaki, a króliki, dzięki czemu nie padną z głodu.

Ale i one nie przeżyją, bo na koniec ogrodniczka zje króliki. Po osoleniu.

cr
okragly (21676 punktów)
> kobieta.... "soli ślimaki" podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę.
kaczki, kury, podobno wyśmienitym sposobem na tę plagę.
24-08-2021 11:15 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)soli i Ją nie boli
>> kobieta.... "soli ślimaki" podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę.
> kaczki, kury, podobno wyśmienitym sposobem na tę plagę.

O, to byłoby akceptowalne rozwiązanie zgodne w jakimś sensie z duchem i prawami przyrody.. Problem tylko w tym, iż na wsiach opolskich - podobnie zresztą jak w całym kraju - kur i kaczek nie uświadczysz.
Co do solącej pomrowiki kobiety - problem jest nie tylko w tym, iż ona zadaje im ból, problem jest także w tym, iż to co ona robi...nie boli Ją.
24-08-2021 12:05 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)Odp: soli i Ją nie boli
>>> kobieta.... "soli ślimaki" podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę.
>> kaczki, kury, podobno wyśmienitym sposobem na tę plagę.
>O, to byłoby akceptowalne rozwiązanie zgodne w jakimś sensie z duchem i prawami przyrody.. Problem tylko w tym, iż na wsiach opolskich - podobnie zresztą jak w całym kraju - kur i kaczek nie uświadczysz.
>Co do solącej pomrowiki kobiety - problem jest nie tylko w tym, iż ona zadaje im ból, problem jest także w tym, iż to co ona robi...nie boli Ją.

Widzę, że dochodzimy do absurdów. I nikogo to nie dziwi. A wydawałoby się, że to forum czytują dorośli ludzie. Tymczasem nie bardzo są dorośli, bo się zastanawiają nad "męczeniem" ślimaków, a nie pomyślą, że świat po prostu jest tak zorganizowany. I pomysły, a nawet rozporządzenia i inne ustawy europejskich, niedorosłych do życia obywateli nic tu nie zmienią. Co najwyżej Europa zginie, ale którego ślimaka to w ogóle obchodzi? Ślimaki (i inne stwory) były i będą, nawet jak Europa już dawno zginie.
24-08-2021 18:41 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Widzę, że dochodzimy do absurdów. I nikogo to nie dziwi. A wydawałoby się, że to forum czytują dorośli ludzie. Tymczasem nie bardzo są dorośli, bo się zastanawiają nad "męczeniem" ślimaków, a nie pomyślą, że świat po prostu jest tak zorganizowany.
Świat jest tak zorganizowany jak ludzie go organizują, np. mnisi buddyjscy zamiatają robaczki, żeby ich nie zadeptać.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Widzę, że dochodzimy do absurdów. I nikogo to nie dziwi. A wydawałoby się, że to forum czytują dorośli ludzie. Tymczasem nie bardzo są dorośli, bo się zastanawiają nad "męczeniem" ślimaków, a nie pomyślą, że świat po prostu jest tak zorganizowany.
>Świat jest tak zorganizowany jak ludzie go organizują, np. mnisi buddyjscy zamiatają robaczki, żeby ich nie zadeptać.

Ludzie nie mają tu nic do rzeczy. Są jedynie małym fragmentem rzeczywistości. Nawet nie pępkiem świata
24-08-2021 20:23 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Świat jest tak zorganizowany jak ludzie go organizują, np. mnisi buddyjscy zamiatają robaczki, żeby ich nie zadeptać.
>Ludzie nie mają tu nic do rzeczy. Są jedynie małym fragmentem rzeczywistości. Nawet nie pępkiem świata
Najważniejszym fragmentem - gospodarzem na Ziemi.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Świat jest tak zorganizowany jak ludzie go organizują, np. mnisi buddyjscy zamiatają robaczki, żeby ich nie zadeptać.
>>Ludzie nie mają tu nic do rzeczy. Są jedynie małym fragmentem rzeczywistości. Nawet nie pępkiem świata
>Najważniejszym fragmentem - gospodarzem na Ziemi.

To już nie bóg jest najważniejszy?
25-08-2021 13:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To już nie bóg jest najważniejszy?
Na Ziemi człowiek.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
rogaliczek (669 punktów)
>>> kobieta.... "soli ślimaki" podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę.
>> kaczki, kury, podobno wyśmienitym sposobem na tę plagę.
>O, to byłoby akceptowalne rozwiązanie zgodne w jakimś sensie z duchem i prawami przyrody..

A dlaczego połykanie i rozpuszczenie żywcem przez kacze soki żołądkowe uważałbyś za bardziej akceptowalne od posypywania solą?
26-08-2021 07:58 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)a dlatego
>>>> kobieta.... "soli ślimaki" podobno jest to wyśmienity sposób na tę plagę.
>>> kaczki, kury, podobno wyśmienitym sposobem na tę plagę.
>>O, to byłoby akceptowalne rozwiązanie zgodne w jakimś sensie z duchem i prawami przyrody..
>A dlaczego połykanie i rozpuszczenie żywcem przez kacze soki żołądkowe uważałbyś za bardziej akceptowalne od posypywania solą?


Ponieważ kaczki odżywiają się w ten sposób. Jak ludzie nie mają wyboru to też musza polować. Ale jak mają w duckę jadła i polują dla zabawy - to już jest problem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: a dlatego

>Jak ludzie nie mają wyboru to też musza polować. Ale jak mają w duckę jadła i polują dla zabawy - to już jest problem.
Mamy tyle jadła m.in. dzięki ochronie upraw.

cr
26-08-2021 11:02 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)modus operandi
>>Jak ludzie nie mają wyboru to też musza polować. Ale jak mają w duckę jadła i polują dla zabawy - to już jest problem.
>Mamy tyle jadła m.in. dzięki ochronie upraw.

I należy je chronić nie stosując drastycznych metod - jeżeli zastosowanie innych jest możliwe.
W zapodanym przykładzie duży akcent jest położony na "solenie".
Jak panią bąk gryzie to jest normalnym odruchem u wielu ludzi zabić go przytrzaskując dłonią. Jeżeli zaś pani go zabije metodą mutylacyjną łapiąc go i po kolei odrywając poszczególne segmenty jego ciała - to mamy zasadniczo inną sytuację.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: modus operandi

>>Mamy tyle jadła m.in. dzięki ochronie upraw.
>I należy je chronić nie stosując drastycznych metod
Tylko czy my wiemy jaką śmiercią giną ślimaki i inne szkodniki zwalczane profesjonalnie?

cr
26-08-2021 13:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)już było
>>>Mamy tyle jadła m.in. dzięki ochronie upraw.
>>I należy je chronić nie stosując drastycznych metod
>Tylko czy my wiemy jaką śmiercią giną ślimaki i inne szkodniki zwalczane profesjonalnie?
>
cr


W przypadku ogrodu można stosować mniej inwazyjne metody ochrony roślin:

"Jest również mniej inwazyjna metoda, która zapobiegnie niszczeniu roślin w twoim ogrodzie. Wystarczy znaleźć duże liście cukinii lub kapusty, a następnie zatorować nimi pomrowom dostęp do innych warzyw oraz owoców. Ślimaki powinny wtedy skierować swoją uwagę w ich kierunku. Liście należy wymieniać co około dwa dni.
Można też rozsypać skruszone skorupki jajek wokół roślin, aby utrudnić pomrowom przedostanie się do nich. Są one dość ostre, więc prawdopodobnie zniechęcą ślimaki do dalszej drogi."
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: już było

>>Tylko czy my wiemy jaką śmiercią giną ślimaki i inne szkodniki zwalczane profesjonalnie?
>W przypadku ogrodu można stosować mniej inwazyjne metody ochrony roślin: [...] duże liście cukinii lub kapusty[...] skruszone skorupki jajek
Napisałam 'zwalczane profesjonalnie'.

cr
27-08-2021 06:48 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Tylko czy my wiemy jaką śmiercią giną ślimaki i inne szkodniki zwalczane profesjonalnie?
>>W przypadku ogrodu można stosować mniej inwazyjne metody...
>Napisałam 'zwalczane profesjonalnie'.
Nie wiem czy wy wiecie.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
Odp: a dlatego
>>
>Mamy tyle jadła m.in. dzięki ochronie upraw.
>

Staram się jeść jak najmniej tego, co zostało zrobione przez istotę "myślącą" o zysku.
hyperion (1422 punktów)Odp: Czy można znęcać się nad pomrowikiem?
W tym roku pomrowy to jak szarańcza. Tłuc ile wlezie. W życiu nie zabiłem ślimaka ze skorupką czy siedmiokropki ale na pomrowy czy chińskie biedrony jestem uczulony.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
hanging_bishop (1112 punktów)
Dobre. Uśmiałem się.
sztejkat (4743 punktów)

Cytat:

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
(...)
Art. 2. [Zakres przedmiotowy ustawy]
1. Ustawa reguluje postępowanie ze zwierzętami kręgowymi, w tym zwierzętami kręgowymi wykorzystywanymi w celach naukowych lub edukacyjnych w zakresie nieuregulowanym w ustawie z dnia 15 stycznia 2015 r. o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1392).
(...)

za sip.lex.pl(*)chrona-zwierzat-16798854/art-2

jednakże w tej samej ustawie dwie linijki wyżej:
Cytat:

Art. 1. [Podstawowe obowiązki wobec zwierząt; odpowiednie stosowanie przepisów o rzeczach]
1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
(...)


Czyli na bazie tej ustawy ślimaka można katować w dowolnie okrutny sposób... albo nie. Albo nie wiem. W każdym razie wynika z tej ustawy wyraźnie, że człowiekowi, jako zwierzęciu, także należy się opieka i także podlega ochronie zgodnie z przepisami tej ustawy.... albo nie.

Kurczę.... Czy dlaczego żeby czytać przepisy ze zrozumieniem trzeba wyłączać mózg?!


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365