Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inkwizycja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-05-2007 14:08BarabanInkwizycja
Inkwizycja podlegała papieżowi, który w niektórych przypadkach cedował tę władzę na miejscowego biskupa. Nie dotyczyło to jednak osławionej Inkwizycji Hiszpańskiej. Tam Wielki Inkwizytor podlegał bezpośrednio królowi. Inkwizycja Hiszpańska była narzędziem kontroli Kościoła przez króla i jego orężem w walce politycznej. W Polsce niegodziwości Inkwizycji Hiszpańskiej znamy głównie ze źródeł anglojęzycznych (vide "Studnia i wahadło" Edgara Poe), które raczej trudno uznać za obiektywne. Co ciekawe, Hiszpanie oceniają ją znacznie łagodniej. Inkwizycja Hiszpańska bowiem, niszcząc wrogów wewnętrznych, umocniła państwo, które wyrosło na pierwszą potęgę w Europie.
Zresztą takie to były czasy, że mordowano innowierców. W Anglii bez Inkwizycji palono papistów. W Polsce Inkwizycja (podlegała bezpośrednio papieżowi) heretyków i innowierców nie ścigała (trudno by zresztą było, skoro do heretyków zaliczały się możne rody magnackie, np. Radziwiłłowie). Oczywiście ta reguła miała wyjątki. Paru heretyków i Żydów na ziemiach polskich spalono, czyniła to jednak na ogół nie Inkwizycja, tylko ludzie "brali sprawy w swoje ręce".

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Proszę o powołanie się na źródła pisane. Ja czytałem kilka rzeczy o inkwizycji i nigdzie się nie spotkałem z wyrażeniem, że była łagodna. Zdarzało sie, że padały wyrażenia typu: łagodniejsza niż w innych państwach, ale to nie znaczy, że w ten sposób oceniano ją pozytywnie.
Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)
Właśnie.
Może ktoś może mi wytłumaczyć, jak można o Inkwizycji pisać, że była łagodna?
Przez jej działalność nie dość, że spadły (albo spłonęły!) mądre głowy, to jeszcze zniszczono całą (niezliczoną) masę ksiąg, zapisków, wręcz dzieł.
Inkwizycja (bo czasy barbarzyńskie), cenzura (bo współczesność), nigdy nie były i nie będą czymś, nad czym powinniśmy przechodzić obojętnie.
Nawet, jeśli głoszone poglądy odbiegają od naszych, nie należy kategorycznie ich niszczyć!
Wiemy to dziś, gdy tak walczymy o wolność słowa.
Możemy jedynie użyć polemiki. Kulturalnej polemiki.
To świadczy o naszej dojrzałości i rozumie.

Przecież taka Hiszpańska Inkwizycja spaliłaby nas, tu piszących, w pierwszej kolejności.
Ja tam ciepełko lubię, ale bez przesady....

---
nieobecny
Łagodna Inkwizycja to jak łagodni skinheadzi. Znany jest przypadek, gdy kilku łagodnych skinów uratowało życie staruszce - nie skopali jej na śmierć.
Ocykan (3528 punktów)
>Proszę o powołanie się na źródła pisane. Ja czytałem kilka rzeczy o inkwizycji i nigdzie się nie spotkałem z wyrażeniem, że była łagodna.

Proszę o powołanie się na źródla pisane. Ja przeczytałem wątek Barabana i nigdzie nie znalazłem w nim stwierdzenia, że "inkwizycja była łagodna".
Widzę koledzy, że nie dyskutujecie z autorem tylko ze swoimi interpretacjami. Godzi to się racjonalistom?


Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Proszę o powołanie się na źródła pisane. Ja czytałem kilka rzeczy o inkwizycji i nigdzie się nie spotkałem z wyrażeniem, że była łagodna.
>Proszę o powołanie się na źródla pisane. Ja przeczytałem wątek Barabana i nigdzie nie znalazłem w nim stwierdzenia, że "inkwizycja była łagodna".
>Widzę koledzy, że nie dyskutujecie z autorem tylko ze swoimi interpretacjami. Godzi to się racjonalistom?
Bo nie umiesz czytać między wierszami.
Pozdrawiam
PS. Chyba, że uważasz nakreślony w temacie przez Barabana obraz Inkwizycji za krwiożerczy i odpychajacy, to bym zrozumiał Twój przytyk?
Ocykan (3528 punktów)
>Bo nie umiesz czytać między wierszami.

Nawet między wierszami nie widzę "łagodności". Z pewnością nie chciałbym stać się obiektem zainteresowania Inkwizycji, zwłaszcza Hiszpańskiej. Choć gdyby mi dano do wyboru Gestapo, NKWD i Inkwizycję, to pewnie ją bym wybrał. Nawet tę Hiszpańską, tam przynajmniej miałbym jakiś proces. Że tortury? Chłopcy z Gestapo i NKWD też mieli w tym zakresie niezgorszą wprawę. I nie byli skrępowani żadnymi procedurami.

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Bo nie umiesz czytać między wierszami.
>Nawet między wierszami nie widzę "łagodności". Z pewnością nie chciałbym stać się obiektem zainteresowania Inkwizycji, zwłaszcza Hiszpańskiej. Choć gdyby mi dano do wyboru Gestapo, NKWD i Inkwizycję, to pewnie ją bym wybrał. Nawet tę Hiszpańską, tam przynajmniej miałbym jakiś proces. Że tortury? Chłopcy z Gestapo i NKWD też mieli w tym zakresie niezgorszą wprawę. I nie byli skrępowani żadnymi procedurami.
W takim razie antagonizujesz się z Barabanem, który pisze, że takie były czasy, że palono, więc na tle innych Inkwizycja nie wyróżnia się in minus. Dodaje jeszcze (Baraban), że palono na zlecenia polityczne i ekonomiczne, co według Barabana miało wzmacniać Hiszpanie (i nie chodzi mu bynajmniej o palenie Maurow; podobno Hiszpanie też tak myślą).
Przecież to bajka, więc chciałem się dowiedzieć z jakiej książki ją wziął.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>W takim razie antagonizujesz się z Barabanem,

A Twoim zdaniem nie powinienem?

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>W takim razie antagonizujesz się z Barabanem,
>A Twoim zdaniem nie powinienem?
Rzecz w tym, że Inkwizycja jest czarną kartą działalności KK. Tak jak odczytałem post Barabana (i chyba nie tylko ja) usiłuje On mi wmówić, że była ona 'przeciętną' organizacją tamtych czasów, która w kwestii robienia z ludzi krwawych i pieczonych ochłapów torturowanego mięsa niczego nowego nie wniosla. I z tym się nie zgadzam, bo po pierwsze usankcjonowała ona takie zachowania jako metodę działania instytucji jaką była, a po drugie przyznała sobie prawo do działania z powodu błahych przyczyn i niepewnych przesłanek, co prowadziło do siania przez nią terroru.
W zależnosci, jak widzisz Inkwizycje, wypada Ci się zgodzić lub nie.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
Trudno mi wypowiadać się kategorycznie, gdyż nie prowadziłem osobiście badań źródłowych i przedmiot znam wyłącznie z literatury. Ta zaś te sprawy przedstawia w sposób zróżnicowany. Zatem na podstawie tak niepewnych przesłanek nie mogę wyrokować kategorycznie.
Inkwizycja z pewnością jest czarną kartą w dziejach KK. Ale czy jest "najczarniejszą kartą w dziejach ludzkości", jak niektórzy sugerują, szczerze wątpię. Myślę że "republikańska sprawiedliwość" wymierzana masakrowanym Wandejczykom była nie mniej "czarna". Że o hitleryzmie i stalinizmie nie wspomnę.

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ustawianie w jednym rządku organizacji podobnych (z różnych czasów, miejsc) i później porównywanie na zasadzie- o tu byli troszkę gorsi, to może tamci nie byli tacy źli- to wybielanie. (Kolejny zarzut to brak danych w dyskusji, co do metod stosowanych oraz ofiar i złych skutków, by można było dokonać rzetelnego porównania [z uwzglednianiem procentowym ilości ofiar- jak wiadomo ludzkości jest coraz więcej])
To tak jakby ustawić w rządku morderców (seryjnych, megaseryjnych), ktorzy znęcali się nad swymi ofiarami (tak, to ważne), a mordowanie na zlecenie traktować jako okoliczność łagodzacą (niby czemu?)- by w koncu wskazać palcem na ktoregoś i powiedzieć, że w zasadzie wygląda tak samo jak wszyscy, a może i troche lepiej (bo w sutannie?), wiec mu darujemy.
Ja nie daruje mu.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>Ja nie daruje mu.

Ja też nie, ale z innego powodu. Nie daruję, bo nie mam prawa darować krzywd wyrządzonych innym. Mam prawo darować tylko krzywdy mi wyrządzne.

Mimo wszystko Twoja pryncypialność wydaje się trochę na wyrost. Skąd wiesz jak było naprawdę. Prowadziłeś badania? Chyba, że tak. Bo jezeli historię znasz tylko z literatury - nie masz prawa wypowiadać się tak kategorycznie.


Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Ja nie daruje mu.
>Ja też nie, ale z innego powodu. Nie daruję, bo nie mam prawa darować krzywd wyrządzonych innym. Mam prawo darować tylko krzywdy mi wyrządzone.
Masz prawo wybaczyć krzywdy, ale czy darować, to już bardziej skomplikowana sprawa.
>Mimo wszystko Twoja pryncypialność wydaje się trochę na wyrost. Skąd wiesz jak było naprawdę. Prowadziłeś badania? Chyba, że tak. Bo jezeli historię znasz tylko z literatury - nie masz prawa wypowiadać się tak kategorycznie.
Tak sie akurat składa, że oni (Inkwizycja) myśleli, że postepują właściwie (działanie w oparciu o religie/wiare miało ich tłumaczyć), że sami opisywali czego się dopuścili.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>Tak sie akurat składa, że oni (Inkwizycja) myśleli, że postepują właściwie (działanie w oparciu o religie/wiare miało ich tłumaczyć), że sami opisywali czego się dopuścili.

Będę upierdliwy... Przypuszczam, że zapisków inkwizytorów ani innych dokumentów nie czytałeś. Nie czytałeś nawet ich tłumaczeń. Czytałeś to, co napisali ci, którzy czytali to co napisali ci, którzy czytali oryginały. A ten "łańcuszek" mógł być jeszcze dłuższy.

A zapiski większości inkwizytorów nie brzmią wcale krwiożerczo. Wielu z nich pisze wręcz, że lepiej by winny uszedł kary niż ucierpiał niewinny. Ale tego typu wypowiedzi zwolennicy czarnej legendy Inkwizycji tłumaczą hipokryzją autorów.

Ja oczywiście też tych dokumentów nie czytałem. Czytałem to co napisali inni, z drugiej, trzeciej, czwartej ręki.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Liczby podają bez przekręcen- tyle wykryto, tyle złapano (i 'odpowiednio potraktowano'), tyle uciekło. A ich tłumaczenie, że żal im, że 'musieli' palic ludzi jakoś do mnie nie trafia.
Pozdrawiam
Co za różnica, z której reki, jeśli informacja jest prawdziwa?
Ocykan (3528 punktów)
Nie czytałeś oryginałów. Skąd pewność, że "liczby podają bez przekręceń", że informacja z czwartej ręki jest prawdziwa? Jeżeli sądzisz, że tylko jedna strona fałszuje historię, to jesteś naiwny.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Nie czytałeś oryginałów. Skąd pewność, że "liczby podają bez przekręceń", że informacja z czwartej ręki jest prawdziwa? Jeżeli sądzisz, że tylko jedna strona fałszuje historię, to jesteś naiwny.
Ja jestem naiwny w tej sprawie? Sam stwierdzasz, że są dwie strony- czyli są i obroncy. Czekaj, jak to papież wypowiadał się o Inkwizycji? Chcesz mi powiedziec, ze papież jest atakującym? To gdzie są Ci obroncy, kogo oni reprezentuja (w sensie- potomkowie inkwizytorow czy jak?)?
Na ile atakujący mogą zafałszowac- skoro są obroncy. Głownego trendu postawy Inkwizycji nie byliby w stanie. Ile morderstw popełnionych pod egidą organizacji religijnej i w imie wiary potrzebujesz, by uznać tą organizacje za godna potępienia?
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>Ile morderstw popełnionych pod egidą organizacji religijnej i w imie wiary potrzebujesz, by uznać tą organizacje za godna potępienia?

Oj, "przyprawiasz mi ryja"! Przecież ja uznałem Inkwizycję za godną potępienia. Cytuję:
>Inkwizycja z pewnością jest czarną kartą w dziejach KK.
Tyle, że ja widzę ją w całym, bardzo długim ciągu instytucji godnych potępienia, Ty natomiast skupiasz się tylko na niej.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Ile morderstw popełnionych pod egidą organizacji religijnej i w imie wiary potrzebujesz, by uznać tą organizacje za godna potępienia?
>Oj, "przyprawiasz mi ryja"! Przecież ja uznałem Inkwizycję za godną potępienia. Cytuję:
>>Inkwizycja z pewnością jest czarną kartą w dziejach KK.
>Tyle, że ja widzę ją w całym, bardzo długim ciągu instytucji godnych potępienia, Ty natomiast skupiasz się tylko na niej.
Jakby był temat o NKWD, to bym pisał, że ich potępiam, a nie że NKWD jest jedną z wielu, bo to odbiera siłę potępieniu (i w zasadzie sprawia wrażenie wybielania, bo jest to jeden ze sposobow powiedzenia nie wprost 'potępiam, ale...').
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>Jakby był temat o NKWD, to bym pisał, że ich potępiam, a nie że NKWD jest jedną z wielu,
A nie jest?

>bo to odbiera siłę potępieniu
To dla "nieodbierania siły" należy pisać prawdę i tylko prawdę ale całą prawdę to już raczej nie?

>(i w zasadzie sprawia wrażenie wybielania,
Z wrażeniami trudno mi dyskutować.

>jest to jeden ze sposobow powiedzenia nie wprost 'potępiam, ale...').
Jakieś "ale" zawsze się znajdzie.


Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Jakieś "ale" zawsze się znajdzie.
To podsumowałeś swoj sposob prowadzenia dyskusji.
Pozdrawiam
PS. Nie oczekuję na powyższe odpowiedzi.
Baraban
>Ja czytałem kilka rzeczy o inkwizycji i nigdzie się nie spotkałem z wyrażeniem, że była łagodna.

Bo nie była. Inkwizycja była sądem (a w Hiszpanii również i policją), a te instytucje na ogół nie bywają łagodne.
nieobecny
>Inkwizycja Hiszpańska bowiem, niszcząc wrogów wewnętrznych, umocniła państwo, które wyrosło na pierwszą potęgę w Europie.
Tę sprawdzoną metodę z powodzeniem wykorzystywały potem państwa takie jak np. III Rzesza Niemiecka, Rosja Radziecka, a dziś Chiny, Korea Północna, Iran i inne.

Naczytałeś się Ziemkiewicza, co?
J.Szulc (5723 punktów)
Podpowiadasz!

Poczytam Ziemkiewicza.

---
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   To groźba, czy może nadzieja?
J.Szulc (5723 punktów)
Jeśli chcę mieć swój, tylko swój pogląd, muszę przeczytać, prawda?
Inaczej opieram się tylko na przemyśleniach innych.

Przyznam się bez bicia, że nie znam autora, więc nie powinnam się wypowiadać. No, może w kwestiach ogólnych.
Wtedy jednak zarzucicie mi powierzchowne traktowanie problemu.
Tego nie lubię.

Dodam,, że czytam szybko.

---
nieobecny
>Jeśli chcę mieć swój, tylko swój pogląd, muszę przeczytać, prawda? Inaczej opieram się tylko na przemyśleniach innych.
A jak już przeczytasz przemyślenia innych, to zyskujesz swój pogląd?

>Przyznam się bez bicia, że nie znam autora, więc nie powinnam się wypowiadać. No, może w kwestiach ogólnych.
Ogólnie, to latem jest średnio cieplej niż średnio zimą.

>Wtedy jednak zarzucicie mi powierzchowne traktowanie problemu.
Nie ja. Ja wiem, że uogólniając nie jesteś powierzchowna.

>Tego nie lubię.
Wszyscy tu staramy się, żebyś nas wszystkich polubiła wraz z naszymi przeróżnymi poglądami na różne sprawy. Bez uogólnień, oczywiście.

>Dodam,, że czytam szybko.
"Piszę powoli, bo wiem, że czytasz wolno."

PS Zarzucono mi gdzieś na forum R. mizoginię. To była oczywiście opinia kobiety (żaden facet nie wie co to mizoginia).
A ja uwielbiam kobiety - są takie zabawne, jak chomiki.
J.Szulc (5723 punktów)
Maruda

---
Anna Nowak (1657 punktów)
> To była oczywiście opinia kobiety (żaden facet nie wie co to mizoginia).
>A ja uwielbiam kobiety - są takie zabawne, jak chomiki.
Zdradzę Panu tajemnicę...bywają kobiety z rozumem nieco większym niż chomiki! Naprawdę!
Ocykan (3528 punktów)
>Zresztą takie to były czasy, że mordowano innowierców.

A o mordowaniu ateistów specjalnie nie słychać. Czy ich wtedy nie było, czy też ateizm (jako religijnie neutralny) nie wzbudzał skrajnych negatywnych emocji?

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Istnieją narzędzia i towarzyszące jej metody, by wykonać szafę.

   Istnieją narzędzia i metody składania komputerów.

   Gdy się je pomiesza, wyjdzie myśląca szafa i komputer z półkami na bieliznę.

   Ocykan, opanuj się! Skorzystaj z drugiej części swego aforyzmu.
Ocykan (3528 punktów)
Ty mnie nie przywołuj do porządku, tylko wyjaśnij, jak to było z tymi ateistami. Sądzę, że w tej kwestii mozesz być bardziej kompetentny od Barabana.

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Moje kompetencje są tu jednak raczej ograniczone, ale wnioskując z biografii niejakiego Łyszczyńskiego (tu, w Racjonaliście - a ty lubisz dowody, co?) faktycznie do pewnego okresu o ateistów było trudno. Podejrzewam, że oni sami nie bardzo wiedzieli, że są ateistami. Nie nadawali się na opał.
Pan Tau (1237 punktów)
>   Moje kompetencje są tu jednak raczej ograniczone, ale wnioskując z biografii niejakiego Łyszczyńskiego (tu, w Racjonaliście - a ty lubisz dowody, co?) faktycznie do pewnego okresu o ateistów było trudno. Podejrzewam, że oni sami nie bardzo wiedzieli, że są ateistami. Nie nadawali się na opał.

Na opał może nie, ale do ścięcia głowy... czemu nie?
Wikipedia o Kazimierzu Łyszczyńskim

"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
Ocykan (3528 punktów)
Wszyscy tylko o Łyszczyńskim... To tylko jeden ateista został zamordowany przez katolików? Niechby ich było nawet znacznie więcej to i tak nic porównaniu z tysiącami katolików zamordowanych przez ateistów w samej tyko rzezi Wandei.

[...] dowodzący wojskami republikańskimi napisał do Komitetu Ocalenia Publicznego słynne słowa: " Nie ma już Wandei, obywatele republikanie. Zginęła pod naszą wolną szablą wraz ze swymi kobietami i dziećmi.[...] Wedle rozkazów, jakie mi daliście, zmiażdżyłem dzieci końskimi kopytami, zmasakrowałem kobiety, które - przynajmniej te - nie będą rodzić już bandytów. Nie mam na sumieniu chociażby jednego jeńca. Zgładziłem wszystkich".
[...]
Generał Turreau sformował 12 silnie uzbrojonych oddziałów, które wyruszyły w głąb Wandei, niszcząc wszystko po drodze. Nazywane kolumnami piekielnymi miały za cel uczynić z Wandei "cmentarz Francji". Pacyfikatorzy gwałcili kobiety na ołtarzach kościołów i rozrywali bagnetami dzieci. Secher przywołuje przypadki palenia żywymi kobietami w piecach oraz miażdżenia prasą do tłoczenia wina. W Angers posunięto się nawet do ściągania z ofiar skóry i szycia z niej spodni. Nie oszczędzano nawet zwolenników republiki. Gen. Grignon stwierdził: "Wiem, że mogą być jacyś patrioci w tym kraju, wszystko jedno, musimy poświęcić wszystkich"

www.polski(*)ka/czlowiek/artykul4753,1.html

W ciągu półtora roku zamordowano co najmniej 120 000 cywilów, czyli około 15% ludności departamentu.
[...]
Konwent narodowy rozkazał by "nie pozostawić przy życiu żadnego człowieka". Kierujący pacyfikacją Ludwik Maria Turreau zastosował niemal wszelkie możliwe środki: zatruwanie źródeł wody i żywności, palenie ludzi w specjalnie skonstruowanych piecach oraz topienie wypełnionych ludźmi barek. Znane są fakty wyrabiania mydła z ludzkiego tłuszczu i garbowania ludzkiej skóry na spodnie dla żołnierzy
.
pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie

Jak widać, to nie religia robi z człowieka bestię. Bestia jest bestią niezależnie od wyznawanego światopoglądu.


Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Dałem ci plusa, Ocykan, za wiedzę. Tak się dziwnie składa, że ja o Wandei wiem sporo, jednak nie przyszło mi na myśl, by wytoczyć ją jako przykład ateistycznego zezwierzęcenia.

   Republikanie francuscy byli bowiem takimi samymi ateistami, kropka w kropkę, jak niemieccy faszyści i rosyjscy bolszewicy.

   Co do tego, że nie religia robi z człowieka bestię, podpisuję się bez zastrzeżeń.

   Niedawno gdzieś tu napisałem: "Ludzie kształtują idee do dnia ich narodzin, potem idee kształtują ludzi".
plodzien (7378 punktów)
Nikt z dyskutujących nie zatrzymał się nad tym zdaniem:
>Inkwizycja Hiszpańska bowiem, niszcząc wrogów wewnętrznych, umocniła
>państwo, które wyrosło na pierwszą potęgę w Europie.>

Zastanowiam się nad tymi wrogami wewnętrznymi. Byli to głównie przestępcy noszący długie brody i pejsy. Posiadający spore nieraz majątki.
Później też były takie państwa, które rabowały i wypędzały Żydów. Majątki zostawały, państwa stawały się jednolite - katolicko bądź nazistowsko. Umacniały się i wyrastały na pierwsze potęgi.
Ciekawe czy autor tak sformułował zdanie mimowolnie czy celowo?
Ocykan (3528 punktów)
>Zastanowiam się nad tymi wrogami wewnętrznymi. Byli to głównie przestępcy noszący długie brody i pejsy. Posiadający spore nieraz majątki.

Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić. Byli to głównie Moryskowie.

Moryskowie (hiszp. morisco - mały Maur) - muzułmańska ludność Półwyspu Iberyjskiego, która po zwycięstwie Rekonkwisty w 1492 roku została zmuszona do przyjęcia chrześcijaństwa.

Mimo opresji, Moryskowie opierali się asymilacji, zachowując swój arabski język, stroje i obyczaje, a także wyznając potajemnie Islam.

Władza hiszpańska traktowała ich zawsze z rezerwą, a nawet dopuszczała się prześladowań. W 1566 roku hiszpański król Filip II wydał edykt zakazujący moryskom zamieszkującym Grenadę posługiwania się językiem arabskim i zmuszający ich do porzucenia tradycyjnych ubiorów i obyczajów. Moryskowie wywołali w 1569 roku powstanie, głównie z górach Sierra Nevada - po dwóch latach zostali pokonani i przesiedleni na inne tereny kraju, a w 1609 roku ostatecznie wypędzeni z Hiszpanii na mocy specjalnego edyktu. Osiedlili się potem na terenach Afryki Północnej
.
pl.wikipedia.org/wiki/Moryskowie


Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Niezupełnie, Ocykan. Rację macie oboje, choć nie po równo. Taż sama Wikipedia powie ci także o hiszpańskich Żydach.
Ocykan (3528 punktów)
>   Niezupełnie, Ocykan. Rację macie oboje, choć nie po równo. Taż sama Wikipedia powie ci także o hiszpańskich Żydach.

Myślę jednak, że królowie Hiszpanii nie obawiali się ze strony Żydów rebelii zbrojnej. I to nie Żydzi mieli "za miedzą" w Afryce współwyznawców.



Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
plodzien (7378 punktów)
>>Zastanowiam się nad tymi wrogami wewnętrznymi. Byli to głównie przestępcy noszący długie brody i pejsy. Posiadający spore nieraz majątki.>
>Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić.>
Jest jeszcze inna opcja. Ja jestem czerwoną płachtą a tym nierozumnym, rozwścieczonym bykiem. I atakujesz nie sprawdziwszy faktów.
Mój Boże! Wychodzisz na głupka.
Jak w przypadku objawień fatimskich na temat nawrócenia się Rosji i tym razem komptomitujesz się dyskutując bez przygotowania.
Na temat prześladowań Żydów w Hiszpanii czytałem chyba dwie książki, ale łatwiej poszukać w internecie.
Cytuję z Wikipedii:
1492r. 30 marca - Izabela I Katolicka i Ferdynand II Katolicki, monarchowie Kastylii i Aragonii, nakazali Żydom przejście na katolicyzm w przeciągu 4 miesięcy pod rygorem ekspulsji z korony i konfiskaty majątku, co w praktyce oznaczało przymusowe usunięcie wszystkich Żydów z kraju.

>Byli to głównie Moryskowie.>
To miło, że rozszerzasz mój temat wspominając jeszcze o tym ludobójstwie kościoła katolickiego.
Dla zaoszczędzenia miejsca wycinam podane przez ciebie formy jego popełniania.

>
Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.

No
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Cholera, zawsze się narażam na kopniaki w tyłek co najmniej z dwóch stron.
   Ponieważ, prawdę mówiąc, nie lubię Wikipedii, którą przyłapałem na budzących grozę nieścisłościach w dziedzinie marynistyki, skąd wniosek, że nie tylko - przytaczam informację z PWN-owskiej "Historii Hiszpanii".

   "Moryskowie - zislamizowani potomkowie różnych tubylczych plemion, jak się przypuszcza, Wandalów, Wizygotów itp, także pozostałe po rekonkwiście niedobitki arabskie podobnie mieszanego pochodzenia, tolerowani i prześladowani na przemian (...) okresowo jednoczący się lub rozpraszający...Ostatni Moryskowie około XVI wieku zasymilowali się ostatecznie".
plodzien (7378 punktów)
>   Cholera, zawsze się narażam na kopniaki w tyłek co najmniej z dwóch stron.
>   Ponieważ, prawdę mówiąc, nie lubię Wikipedii, którą przyłapałem na budzących grozę nieścisłościach w dziedzinie marynistyki, skąd wniosek, że nie tylko - przytaczam informację z PWN-owskiej "Historii Hiszpanii".
.................
................
Dobrze, Panie Zbysławie. Nie kwestionuję, że i Moryskom żyło się ciężko pod katolicką łapą.
Pisałem, że prześladowani byli głównie Żydzi, bo niektóre źródła podają, że wygnano ich być może nawet ok. 700 tys. historia.pgi.pl/torquemada.html
Zgadzam się, że gdybym pisał historyczną rozprawkę na temat zbrodniczego charakteru kościoła kat. w Hiszpanii, musiałbym oprócz Żydów wspomnieć też o Moryskach, o mordowaniu czarownic, czarnych kotów i kogutów. Nierzetelnością byłoby też przemilczenie skazania biednej kobiety, tylko za to, że zbyt często prała swoje majtki. Suszące się na sznurze zwróciły baczne oko Świętej Inkwizycji.
Tymczasem napisałem "głównie Żydzi", bo zauważyłem u założyciela wątku w jednej z poprzednich dyskusji pewne akcenty antysemickie. Chciałem, aby odpowiedział, czy uważa że umacnianie państwa kosztem Żydów jest z punktu widzenia katolickiej moralności uzasadnione.
Ale oczywiście odezwał się facet poszukujący "czarownicy plodzienia" , który szuka wyłącznie zaczepki. I zaczepia w napastliwej formie. Proszę zauważyć, jak formułuje zarzut:
>Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić.>

Czyli "grzecznie" nazywa mnie kłamcą. Jakby większe znaczenie miało, czy Żydów wygnano 700 tys. a Morysków 701 tys.
Co do swojego stylu prowadzenia dyskusji ten gość kiedyś sam skamlał o ocenę innych forumowiczów (wątek: Żale Ocykana).
Wszyscy wypowiadający się wykazali mu :
1) brak logiki,
2) styl napastliwy.

Poznał opinię innych o sobie a wnioski z nich (tych opinii) wyciągnął jako ta wesz, która zahaczona pazurkiem przeniesie się w inny zarośnięty rejon ciała - ale mendzić przecie nie przestanie.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>Nierzetelnością byłoby też przemilczenie skazania biednej kobiety, tylko za to, że zbyt często prała swoje majtki.

O czym Ty piszesz? Majtki, w tamtych czasach?

>>Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić.>
>Czyli "grzecznie" nazywa mnie kłamcą.

To Ty wybrałeś tę ewentualność. Ja podałem alternatywne możliwości.

>Co do swojego stylu prowadzenia dyskusji ten gość kiedyś sam skamlał o ocenę innych forumowiczów (wątek: Żale Ocykana).
>Wszyscy wypowiadający się wykazali mu :
>1) brak logiki,
>2) styl napastliwy.

Dodaj jeszcze, gwoli ścisłości, że tych "wszystkich" było aż 1 (słownie jeden), czyli niejaki Głąbiński (Agnosiewicz jako będący stroną - nie liczy się).
www.racjonalista.pl/forum.php/s,49095#w49339

>Poznał opinię innych o sobie

Raczej innego (Głąbińskiego).

>wnioski z nich (tych opinii) wyciągnął jako ta wesz, która zahaczona pazurkiem przeniesie się w inny zarośnięty rejon ciała - ale mendzić przecie nie przestanie.

Zapluwasz się kolego. Nienawiść do mnie do tego stopnia odbiera Ci rozum, iż nie zauważasz, że próbując obrazić mnie - obrażasz przy okazji tych, którzy podejmują ze mną dyskusję.

A może Ty poddałbyś się takiej weryfikacji, jakiej ja się poddałem? Odważysz się?


Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
plodzien (7378 punktów)
>>Nierzetelnością byłoby też przemilczenie skazania biednej kobiety, tylko za to, że zbyt często prała swoje majtki.>
>O czym Ty piszesz? Majtki, w tamtych czasach
Historię przytacza Jerzy Cepik w biografii Torquemady.
Co do majtek (damskich).
Znane były już w starożytnym Egipcie. Na Sycylii zaś odkryto malowidła z ok. 200 r naszej ery przedstawiające kobiety w dwuczęściowych strojach.
Natomiast w średniowieczu długie kalesony uszyte z jedwabiu zaczęły jako pierwsze nosić kurtyzany.
>>>Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić.>
>>Czyli "grzecznie" nazywa mnie kłamcą.>
>To Ty wybrałeś tę ewentualność. Ja podałem alternatywne możliwości.>
Obie nieprawidłowe. Fakty są takie, że kościół kat. wymordował, wygonił i ograbił setki tysięcy Żydów. Czyniąc mi takie zarzuty sam usiłowałeś wprowadzać w błąd.
>>Co do swojego stylu prowadzenia dyskusji ten gość kiedyś sam skamlał o ocenę innych forumowiczów (wątek: Żale Ocykana).>
>>Wszyscy wypowiadający się wykazali mu :>>>1) brak logiki,>>2) styl napastliwy.>
>Dodaj jeszcze, gwoli ścisłości, że tych "wszystkich" było aż 1 (słownie jeden), czyli niejaki Głąbiński
Kłamstwo. Była jeszcze Agnieszka.
>(Agnosiewicz jako będący stroną - nie liczy się).>
Mariusz Agnosiewicz będący stroną miał się nie wypowiadać. Ty"prostowałeś" Agnieszkę.
>>Poznał opinię innych o sobie>
>Raczej innego (Głąbińskiego).
Najwyraźniej kwestia oceny Ciebie nie wydała się pasjonująca zbyt wielu osobom.
>>wnioski z nich (tych opinii) wyciągnął jako ta wesz, która zahaczona pazurkiem przeniesie się w inny zarośnięty rejon ciała - ale mendzić przecie nie przestanie.
>Zapluwasz się kolego. Nienawiść do mnie do tego stopnia odbiera Ci rozum, iż nie zauważasz, że próbując obrazić mnie - obrażasz przy okazji tych, którzy podejmują ze mną dyskusję.>
Nie wiem co Tobie odbiera rozum, ale nie patrzysz trzeźwo na zaistniały problem. Zaczęlo się od tego, że próbowałem nakłonić Cię w wątku "flaga" do rymowanej formy wymiany myśli. Uchyliłeś się sycząc, że w ogóle nie rozumiem o co w tym wątku chodzi. Dałem ci więc święty spokój. I to Ty chodzisz teraz za mną. Wcale nie mam ochoty na rozmowę z Tobą.
>A może Ty poddałbyś się takiej weryfikacji, jakiej ja się poddałem? Odważysz się
A po co ją wymyśliłeś? Nieodparte pragnienie akceptacji? To nie wypadłeś najlepiej.
P. Głąbiński Cię zjechał. Agnieszka poparła zdanie M.A. Za Tobą nikt się nie ujął. No nikt.
A weryfikację przewiduje regulamin. Podobasz się - dają ci plusy. Nie podobasz się - minusy.

A po co ją wymyśliłeś? Nieodparte pragnienie akceptacji? To nie wypadłeś najlepiej. P. Głąbiński Cię zjechał. Agnieszka poparła zdanie M.A. Za Tobą nikt się nie ujął. No nikt.
Poza tym regulamin forum przewiduje weryfikację. Podobasz się - dają ci plusy. Nie podobasz się - minusy.
Ocykan (3528 punktów)
>>A może Ty poddałbyś się takiej weryfikacji, jakiej ja się poddałem? Odważysz się
>A po co ją wymyśliłeś? Nieodparte pragnienie akceptacji? To nie wypadłeś najlepiej.
>P. Głąbiński Cię zjechał. Agnieszka poparła zdanie M.A. Za Tobą nikt się nie ujął. No nikt.
>A weryfikację przewiduje regulamin. Podobasz się - dają ci plusy. Nie podobasz się - minusy.
>A po co ją wymyśliłeś? Nieodparte pragnienie akceptacji? To nie wypadłeś najlepiej. P. Głąbiński Cię zjechał. Agnieszka poparła zdanie M.A. Za Tobą nikt się nie ujął. No nikt.
>Poza tym regulamin forum przewiduje weryfikację. Podobasz się - dają ci plusy. Nie podobasz się - minusy.

Agnieszka nie poparła zdania M.A. co do mojej osoby tylko stwierdziła, że też ma prawo się wypowiedzieć, a to pewna różnica.

Nie wiem po co piszesz to samo dwukrotnie. Czyżbyś własne myśli rozumiał dopiero po ich dwukrotnym powtórzeniu?

>Co do majtek (damskich).
>Znane były już w starożytnym Egipcie. Na Sycylii zaś odkryto malowidła z ok. 200 r naszej ery przedstawiające kobiety w dwuczęściowych strojach.
>Natomiast w średniowieczu długie kalesony uszyte z jedwabiu zaczęły jako pierwsze nosić kurtyzany.

Podziwiam głęboką wiedzę w tym przedmiocie, od razu widać, że to Twoja specjalność. Gorzej, że cała Twoja wiedza i styl prowadzenia polemiki są na poziomie majtek.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)


plodzien (7378 punktów)
No i w poście nie ma już ani słowa o inkwizycji, jej zbrodniach, Żydach. Niczego co było tematem wątku. Pozostała tylko pyskówka.
(Styl Ocykana)
>Nie wiem po co piszesz to samo dwukrotnie. Czyżbyś własne myśli rozumiał dopiero po ich dwukrotnym powtórzeniu
(Zagadka Ocykana)
>>Co do majtek (damskich).>
Wyrwaniem cytatu z całości skrywasz swoje nieuctwo. "Co do majtek....." było odpowiedzią na Twoje pytanie:
>O czym Ty piszesz? Majtki, w tamtych czasach?
(Wiedza Ocykana)

>Podziwiam głęboką wiedzę w tym przedmiocie, od razu widać, że to Twoja specjalność.>
(Obsesja Ocykana)
>Gorzej, że cała Twoja wiedza i styl prowadzenia polemiki są na poziomie majtek.>
To zdecyduj się. Moja wiedza jest głęboka, że aż podziwu godna, czy na poziomie majtek?
(Logika Ocykana)

>
Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.>

>(Paradoks Ocykana)>
Ofiary Kościoła nie wiedzą często, że nimi są, lub im to mu zupełnie nie przeszkadza.
Ocykan (3528 punktów)
Ja Ci zacytuję źródło w tej kwestii pewniejsze niż Wikipedia, mianowicie artykuł Charlesa Murraya "Geniusz żydowski". Przedmiotem artykułu nie jest oczywiście sytuacja Żydów w Hiszpani, jednak znajdują się tam dwa znamienne fragmenty:

Działali też żydowscy poeci, gramatycy, myśliciele religijni, uczeni, lekarze, dworzanie króla Hiszpanii podczas Złotego Wieku...
[...]
...z Hiszpanii, gdzie zarówno pod rządami muzułmanów, jak i chrześcijan Żydzi zajmowali wysokie stanowiska w wolnych zawodach, handlu i administracji rządowej oraz należeli do elity literackiej i intelektualnej
.
www.dzienn(*)=254&year=2007&nrw=158&art=536

Z fragmentów tych wynika, że Żydzi nie byli prześladowani (jak w hitlerowskich Niemczech) dlatego, że byli Żydami. Prześladowani byli ci, którzy byli uważani za element niepewny, sprzyjający dawnym "gospodarzom". Z pewnością nie byli prześladowani dworzanie króla Hiszpanii, członkowie administracji rządowej ani elity literackiej i intelektualnej.

A co do Morysków: jakie ludobójstwo? Mniej więcej takie, jak nasze wobec Ukraińców na krańcach wschodnich PRL-u. A Moryskowie nie byli pokornymi barankami, podobnie jak Ukraińcy.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
placownik (17853 punktów)

>Z fragmentów tych wynika, że Żydzi nie byli prześladowani (jak w hitlerowskich Niemczech) dlatego, że byli Żydami. Prześladowani byli ci, którzy byli uważani za element niepewny, sprzyjający dawnym "gospodarzom". Z pewnością nie byli prześladowani dworzanie króla Hiszpanii, członkowie administracji rządowej ani elity literackiej i intelektualnej.

   Z fragmentów tych wynika, że Żydzi w ogóle nie byli prześladowani, wręcz przeciwnie - wiodło im się świetnie.

   Z fragmentami tak bywa.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Z fragmentów tych wynika, że Żydzi w ogóle nie byli prześladowani<

Byli - ścislej w Hiszpanii Żydzi byli prześladowani przez... Żyda...

Tomuś Torquemada, największy sprawca i inicjator prześladowań Żydów był w linni żeńskiej pochodzenia żydowskiego - czyli w myśl zasad rabinicznych był pełnoprawnym Żydem (żydostwo według nich samych dziedziczy się po mamusi, bo tatuś widocznie zbyt często nie był zbyt pewny - co chyba najlepiej świadczy o ciężkości prowadzenia się wielu pań tej narodowości, hehehe)
placownik (17853 punktów)

   Czyli - wszystkiemu winni byli Żydzi.
   c.b.d.u.

   Pozdrawiam
   Twój Żyd


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Czyli - wszystkiemu winni byli Żydzi<

Zaraz tam wszystkiemu - nie są winni wynalezienia koła, druku, komputera, pieniędzy, pługa, śruby i wielu innych pożytecznych rzeczy.

>Twój Żyd<

Niestety, nie mój. Owszem, przodkowie miewali "swoich" Żydów, którzy im służyli do obsługi tego, czym się przodkowie brzydzili osobiście parać (arendy, handel, rozpijanie włościan itp.), ale te piękne czasy niestety minęły.
Dziś Żydów w Polsce nie ma, a jak się jakiś napatoczy, to taki, który przeszedł negatywną selekcję Holokaustu. Tych fajniejszych wytłuczono, nie ma kogo wziąć na plenipotenta spośród pejsatych.
nieobecny
>Dziś Żydów w Polsce nie ma
Antysemitów za to od metra.

>a jak się jakiś napatoczy, to taki, który przeszedł negatywną selekcję Holokaustu.
Żal, że wszystkich nie wymordowali twoi idole - średniowieczny papież, który wymyślił getta dla Żydów, szczery katolik Hitler albo niedoszły pop Stalin?
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>średniowieczny papież, który wymyślił getta dla Żydów<

Pierwsze getto wymyślili Wenecjanie, a nie papież. Nazwa "getto" pochodzi od nazwy fabryki w Republice Weneckiej

>szczery katolik Hitler<

Hitler był neopoganinem.

.........................

Jak widać pszenno-buraczaność idzie w parze z ignorancją.
placownik (17853 punktów)

>Owszem, przodkowie miewali "swoich" Żydów, którzy im służyli do obsługi tego, czym się przodkowie brzydzili osobiście parać (arendy, handel, rozpijanie włościan itp.), ale te piękne czasy niestety minęły.

   Śmierdzących pieniędzy też Ci już nie pożyczą, nawet jeśli im obiecasz, że nie oddasz. Możesz za to bez obrzydzenia (i bez zbędnych zobowiązań) korzystać z tego, co po nich zostało. A zostało niemało. I korzystasz. www.racjonalista.pl/forum.php/s,86141#w86452 . Bez zobowiązań.

   Pozdrawiam
   Twój Żyd

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Śmierdzących pieniędzy też Ci już nie pożyczą, nawet jeśli im obiecasz, że nie oddasz.<

Nie pożyczą, bo ja tego nie chcę. Preferuję bezpieczeństwo opierające się nie tylko na umowach, ale i na zaufaniu, zatem kredyt wziąłem w banku należącym do Holendrów.

A już na pewno ja nigdy nie pożyczę im pieniędzy.
W końcu słowo "plajta" (zaplanowana, oszukańcza upadłość dla oskubania wierzycieli, wspólników czy ubezpieczyciela) pochodzi z języka hebrajskiego, o czym już tu dyskutowaliśmy.
Ocykan (3528 punktów)
>   Z fragmentów tych wynika, że Żydzi w ogóle nie byli prześladowani,

Masz rację, Żydzi w ogóle nie byli prześladowani. Prześladowani byli żydzi, którzy w końcu zostali wygnani. Mam nadzieję, że Tobie nie muszę wyjaśniać rożnicy pomiędzy Żydami a żydami.


Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
placownik (17853 punktów)
>Mam nadzieję, że Tobie nie muszę wyjaśniać rożnicy pomiędzy Żydami a żydami.

   Rzeczywiście. Masz rację. Obaj pisaliśmy błędnie o Żydach. Błędnie, z tego prostego powodu, że w czasach o których mówimy, o narodach nikt jeszcze nie słyszał. Stąd prześladowania dotykały wyimaginowanych, lub rzeczywistych innowierców, a nie członków takiego czy innego narodu. Warto dodać, że prześladowania których symbolem stała się hiszpańska Inkwizycja zamykały wielowiekowy okres zgodnego współżycia wyznawców trzech religii zamieszkujących obszar Półwyspu Iberyjskiego. Okres na tyle wyjątkowy w dziejach Europy, że zyskał własną nazwę. La Convivencia. W historii Żydów okres ten nazywany jest Złotym Wiekiem. Drugi Złoty Wiek to czasy przypadające na wiek XVI i połowę XVII na ziemiach Rzeczpospolitej...

   Wracając do tematu. Zarówno z punktu widzenia Świętego Oficjum jak i samych żydów rozróżnienie pomiędzy żydem i Żydem nie było możliwe, gdyż nie istniało pojęcie narodu, w szczególności narodu żydowskiego. Twierdząc więc, że Żydzi nie byli prześladowani mógłbyś równie dobrze twierdzić, że nie byli prześladowani Arabowie. Sielanka taka.

   W hitlerowskich Niemczech prześladowani byli nie członkowie narodu żydowskiego lecz osoby należące do wyimaginowanej żydowskiej rasy. Prekursorów tego konceptu szukać można na Półwyspie Iberyjskim właśnie w czasach Inkwizycji. To tu wykluł się pomysł czystości krwi limpieza de sangrie zgodnie z którym krew żydów (Żydów?) jest nieczysta z natury i wywołuje niemożliwą do powstrzymania skłonność do kultywowania żydowskich wierzeń i praktyk, a nawet nienawiść do chrześcijan. Pomysł ten nie zyskał podówczas szerszego uznania, ale ziarno zostało posiane.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
>Inkwizycja zamykały wielowiekowy okres zgodnego współżycia wyznawców trzech religii zamieszkujących obszar Półwyspu Iberyjskiego. Okres na tyle wyjątkowy w dziejach Europy, że zyskał własną nazwę. La Convivencia. W historii Żydów okres ten nazywany jest Złotym Wiekiem.

Dla Żydów może to był złoty wiek. Trudno natomiast mówić o zgodnym współżyciu chrześcijan z muzułmanami. Najpierw Maurowie najechali i podbili większą część Półwyspu Pirenejskiego a potem przez kilkaset lat byli stopniowo wypierani. Były okresy pokoju, ale jednak określenie "zgodne współżycie" to lekka przesada. Było to mniej więcej takie współżycie jak Polaków z Krzyżakami.



W Polsce jedynym przejawem dyskryminacji homoseksualistów są próby zakazywania demonstracji przeciwko dyskryminacji homoseksualistów.
(II Paradoks Ocykana)
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>w czasach o których mówimy, o narodach nikt jeszcze nie słyszał.<

Słyszał, słyszał i to od dawna. Słowo "naród" (natio) pochodzi etymologicznie od łacińskiego słowa "rodzić" (nascere). Dla starożytnego Rzymianina Celt był dalej Celtem, nawet jak zamieszkał w Rzymie i przyjął rzymskie wierzenia i obyczaje.

>W hitlerowskich Niemczech prześladowani byli nie członkowie narodu żydowskiego lecz osoby należące do wyimaginowanej żydowskiej rasy.<

To była tylko różnica w nazewnictwie. Istota była ta sama. Rasa, naród - jak zwał, tak zwał, chodziło o genetycznie wyodrębnioną grupę ludzi (według Niemców - podludzi).

>To tu wykluł się pomysł czystości krwi<

Pomijając nieprawdziwe (wynikające z niedostatecznej wiedzy biologicznej) przypisanie krwi właściwości dziedziczenia, oraz dziedziczenia cech nabytych - to pomysł był nowatorski. Był w gruncie rzeczy zalążkiem genetyki.
placownik (17853 punktów)

>Mylisz się albo usiłujesz innych w błąd wprowadzić. Byli to głównie Moryskowie.

   Piszesz historię na nowo?

"Christian resentment of the important economic and ecclesiastical positions attained by former Jews (See 1479-1516) led to the spread of two ideas: that leadership in Iberian society required "purity of blood," and that many new Christians were crypto-Jews (Marranos), secretly practicing their old religion. On Nov. 1, 1478, at the request of King Ferdinand (who himself had a Jewish grandmother), Pope Sixtus approved the establishment of the Inquisition in Spain. It became an instrument for centralizing royal power against the nobility, of whom the converted Jewish elite was a sizable minority (perhaps one third). Converted (from Judaism) bishops played a prominent role in the early work of the Inquisition."

The Encyclopedia of World History

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
Akurat źródła anglosaskie nie są najbardziej bezstronnym źródłem wiedzy, zarówno o historii Hiszpanii jak i o Inkwizycji.

Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Cóż, słusznie. Na Anglosasach polegam raczej w kwestiach technicznych, w pozostałych - nie daję się zwariować.

   Szczególnie co do historii. Oni brali udział w zupełnie innej.
placownik (17853 punktów)

   Skoro nie macie zaufania do Anglosasów, to może przekona was Leszek Biały, który w swoich Dziejach Inkwizycji Hiszpańskiej pisze, powołując się na hiszpańską literaturę przedmiotu:

   "Pierwsze pięćdziesiąt lat działalności Inkwizycji hiszpańskiej, będące okresem jej kształtowania się i krzepnięcia, wypełniły nade wszystko prześladowania judaizujących nowych chrześcijan, którzy stanowili w owym czasie przytłaczającą większośc podsądnych(za Torquemady ok. 90%) [...]
   Po roku 1530 judaizantes przestali dominować w toczących się przed trybunałami Inkwizycji procesach, ponieważ nowi chrześcijanie ochrzczeni w okolicach roku 1492 i pamiętający jeszcze dobrze ryty i wierzenia żydowskie zostali już mocno przetrzebieni lub w naturalny sposób zaczęli opuszczać scenę historii. Ponadto uwagę Świętego Oficjum przyciągają inne zagrożenia ortodoksji w Hiszpanii jawne lub sekretne praktykowanie islamu przez morysków (formalnie ochrzczonych Maurów, jacy pozostali na półwyspie po zdobyciu Granady), pierwsze przejawy protestantyzmu oraz rozmaite występki starych chrześcijan - od bluźnierstw, poprzez magię, czary, bigamię czy mędrkowanie (proposiciones) do zawsze podejrzanego mistycyzmu. W latach 1540-1559 procesy o judaizowanie stanowią zaledwie 1,8% spraw rozpatrzonych przez Inkwizycję hiszpańską, w tym okresie mahometanizm to 13,7%, protestantyzm - 4,2%, a cała reszta to rozmaite przestępstwa starych chrześcijan. W latach 1560-1614 proporcje układają się następująco: judaizantes -5,9%, mahometanizm - 31,6%, protestantyzm - 7,5%, reszta -55%"

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
APawłowski (1150 punktów)
Prawdopodobnie generał John Pershing powiedział kiedyś, że wszystkie nowożytne wojny wybuchają z powodu fenicjan i świąt Bożego Narodzenia. Religia i pieniądze - to są według Pershinga jedyne powody wojen. A rozciągając to trochę można przyjąć że wszelakie ludobójstwo również.
Ocykan (3528 punktów)
To głupio powiedział. Jakież to nowożytne wojny (tj. konflikty między państwami, a nie wojny domowe) miały podłoże religijne? A ludobójstwo? Naprawdę sądzisz, że hitlerowcy mordowali Żydów z powodu wyznawania przez nich judaizmu? A Rosjanie wymordowali polskich oficerów ponieważ byli oni katolikami (zresztą nie wszyscy byli)?

Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
APawłowski (1150 punktów)
>To głupio powiedział. Jakież to nowożytne wojny (tj. konflikty między państwami, a nie wojny domowe) miały podłoże religijne? A ludobójstwo? Naprawdę sądzisz, że hitlerowcy mordowali Żydów z powodu wyznawania przez nich judaizmu?
Wszyscy którzy Żydów mordowali, mordowali ich z powodu ich odmiennej wiary i czasem ich forsy, czemuż nie mieli by tego robić hitlerowcy z takiego właśnie powodu? Może trochę dołożyli filozofii o prawdziwej rasie.

>A Rosjanie wymordowali polskich oficerów ponieważ byli oni katolikami (zresztą nie wszyscy byli)?
Podstawą komunizmu jest własność środków produkcji w rękach ludzi pracy, czyli ostatecznie forsa.

Zresztą to nie są moje słowa i mocno się do nich nie przywiązywałem. Jest to pewne, daleko idące uproszczenie, ale najczęściej połączenie obu tych powodów naraz, może całkiem dobrze powodować niezłą rozróbę. W końcu cóż bardziej dzieli ludzi niż pieniądze i wiara?
Ocykan (3528 punktów)
>Wszyscy którzy Żydów mordowali, mordowali ich z powodu ich odmiennej wiary i czasem ich forsy, czemuż nie mieli by tego robić hitlerowcy z takiego właśnie powodu?

Bo mordowali również Żydów ateistów oraz Żydów katolików, bez różnicy.




Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
APawłowski (1150 punktów)
>Bo mordowali również Żydów ateistów oraz Żydów katolików, bez różnicy.

Bo Niemcy to naród sumienny i porządek lubiejący a jak taki naród dostanie prikaz to go wykona jak sie patrzy i nie będą się pytać o szczegóły, podobnie jak się nie pytali ci z wypowiedzi powyżej.
Ocykan (3528 punktów)
A może to było jak w sztuce Mrożka?

- Dlaczego uciekłeś z kraju?
- Bo wydano rozporzadzenie o przymusowym kastrowaniu wielbłądów.
- No to co? Przecież nie jesteś wielbłądem?
- Tak, ale oni najpierw kastrują, a dopiero potem patrzą kto jest wielbład!



Ofiary na Kościół najbardziej przeszkadzają tym, którzy ich nie dają.
(Paradoks Ocykana)
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Paradoks Ocykana polega raczej na tym, by pisać jedno, przyznawać się do czegoś innego. I nie da się ukryć - to nie jest to samo.
APawłowski (1150 punktów)
>   Paradoks Ocykana polega raczej na tym, by pisać jedno, przyznawać się do czegoś innego. I nie da się ukryć - to nie jest to samo.
Jeśli coś ładnie brzmi lub cudnie wygląda, to może wolno czasami?
MaLk__
Zbiorczy komentarz.

Po pierwsze, mówienie o inkwizycji bez rozróżnienia o jaką konkretnie inkwizycję chodzi trochę się mija z celem. Instytucja ta przybierała różne formy w różnych czasach i różnych miejscach. Czym innym były inkwizycja biskupia, inkwizycja średniowieczna, inkwizycja hiszpańska itp. Łączyło je właściwie tylko jedno - formalne ściganie herezji.

Inkwizycja w Polsce praktycznie nie działała - choć często, także na Racjonaliście, forsuje się tezę odwrotną, powołując się jednak na... zdarzenia z tzw. Ziem Odzyskanych, z ziem śląskich pozostających poza państwem polskim, w czesko-niemieckim kręgu kulturowo-prawnym. W samej Polsce inkwizycja została szybko (XVI wiek) formalnie zniesiona, więc Radziwiłłowie oraz inni heretycy akurat tej instytucji obawiać się nie musieli. Natomiast do śladów postępowania inkwizycyjnego związanego ze ściganiem heretyków należy się doszukiwać w edykcie wieluńskim Jagiełły skierowanym głównie przeciwko husytom i... de facto nigdy nie stosowanym.

Rację ma Ocykan, Baraban nigdzie nie napisał o tym, że inkwizycja była łagodna. Bo i nie była. Zastanawiające, skąd to dążenie do czytania "między wierszami" tego, co chce się wyczytać, a nie tego, co tam się rzeczywiście znajduje. Cóz, widocznie w ten sposób łatwiej dyskutować, przypiąwszy wcześniej adwersarzowi łatkę.

Inkwizycja nie była łagodna. Nie była też "humanitarna", nie respektowała "praw człowieka" ani dekretów Soboru Watykańskiego II. Z dzisiejszej perspektywy nasza ocena inkwizycji musi być jednoznacznie negatywna. Ale też niepodobieństwem jest przy jej ocenie całkowicie abstrahować od realiów, w jakich powstała i działała. Kiedy uświadomi się sobie, jakie były ówczesne wzajemne powiązania tronu i Kościoła, wiary i władzy, jakie były powszechne praktyki sądownicze, podejście do tortur czy do swobody wyznania, nietrudno odkryć, że inkwizycja wcale nie stanowiła ewenementu, monstrum bez odniesienia do realiów, ale po prostu wpisywała się w rzeczywistość. Pytanie zasadnicze powinno się zasadzać gdzie indziej - dlaczego ta rzeczywistość, zła rzeczywistość miała miejsce?

Inkwizycja bynajmniej nie usankcjonowała palenia na stosie, tortur, nakazów wyznawania "jedynie słysznej" wiary. Wszystkie te elementy miały miejsce ZANIM inkwizycja powstała. Ona jedynie wpisała się w tą rzeczywistość jako odrębna, wyspecjalizowana insytytucja ścigania.

Krytycy inkwizycji często wpadają w swoisty paradoks - krytykując "chrześcijański wkład" w cywilizację europejską stawiają go w opozycji do "humanitarnego" dorobku pogańskiej Grecji i Rzymu.

Problem polega na tym, że na obrazie inkwizycji zaważyło właśnie to, że obficie czerpała ze wzorców antycznych - w zakresie ścigania nieprawego myślenia czy rozwiązań proceduralnych. Tak, mili państwo, w demokratycznych greckich polis skazywano na smierć za ateizm i praktykowanie magii, w pogańskim Rzymie ścigano osoby, które nie chciały okazywać boskiej czci cesarzowi, to tam wypracowano wzorce postępowania karnego z urzędu, które później zyskało miano postępowania inkwizycyjnego, to tam stosowano tortury za przestępstwa przeciwko majestatowi i karę smierci za posiadanie ksiąg "niesłusznych" religii (chrześcijaństwo) czy magicznych. I wreszcie najważniejsze - ta "brutalizacja" wiary chrześcijańskiej, wprowadzenie doń rozwiązań siłowych i przymusowych zaistniała właśnie od momentu, kiedy chrześcijaństwo związało się z cywilizacją rzymską. Dopiero od tego momentu, kiedy rozpoczęto próby połączenia pacyfistycznej doktryny z opartym na kulcie siły i przemocy dorobkiem cywilizacji antycznego Rzymu chrześcijaństwo samo zaczęło przejawiać cechy siłowe - czego inkwizycja była tylko jednym ze skutków.

Wracając jeszcze do inkwizycji hiszpańskiej - warto pamiętać, że - wbrew obiegowym opiniom - nie zajmowała się żydami*, muzułmanami ani poganami. Zajmowała się tylko osobami, które już się ochrzciły w wierze katolickiej, bo tylko takie osoby mogły popaść w herezję czy apostazję. To władza świecka zmusiła te grupy społeczne do emigracji lub orzeczenia się, inkwizycja działała dopiero później, kiedy osoby, które wybrały chrzest i pozostanie w kraju podejrzewane były o powrót do dawnych praktyk religijnych. Co ciekawe, to przed ustanowieniem inkwizycji hiszpańskiej wybuchały pogromy ludności żydowskiej - utworzenie specjalnej instytucji pomogło opanować sytuację, aż do wydania edyktów wydalających. Oczywiście - nie usprawiedliwiam ani szantażu stosowanego przez władzę świecką, ani ścigania judaizantów/marranów** bądź innych conversos***. Ale warto znać okoliczności.

W badaniach inkwizycji jednak warto sięgnąć do źródeł. Lektura podręczników dla inkwizytorów czy akt prowadzonych spraw może byc wielce pomocna w wyrobieniu sobie własnej opinii. Do tego mogę zachęcać wszystkich.

___
*) dla tropicieli antysemityzmu - słowo "żyd" pisane z małej litery nie jest przejawem mojego antysemityzmu, ale oznacza osobę wyznającą judaizm (rabiniczny).
**) w literaturze dotyczącej inkwizycji określenia "judaizanci" (judaizantes) i "marrani" (marranos) stosuje się często zamiennie na określenie ochrzczonych żydów powracających do praktyk judaistycznych.
***) conversos - osoby nawrócone na wiarę chrześcijańską w Hiszpanii, najczęściej żydzi lub muzułmanie (moryskowie).
placownik (17853 punktów)

>ta "brutalizacja" wiary chrześcijańskiej, wprowadzenie doń rozwiązań siłowych i przymusowych zaistniała właśnie od momentu, kiedy chrześcijaństwo związało się z cywilizacją rzymską.

   To samo można wyrazić innymi słowami: "od momentu, kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą". Panującą nie tylko w sensie jej uprzywilejowania względem innych religii, ale panującą w umysłach władców. Rzym dostarczył tylko sprawdzonych i efektywnych narzędzi, nie idei. Sam przecież przypominasz, że : "w demokratycznych greckich polis skazywano na smierć za ateizm i praktykowanie magii." Czy sensowne jest obarczanie narzędzi winą za takie, a nie inne ich użycie? W tym sensie jedyną winą chrześcijaństwa jest to, że samo stało się narzędziem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
MaLk__
>To samo można wyrazić innymi słowami: "od momentu, kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą".

Można to w ten sposób ująć, aczkolwiek i to nie jest jednoznaczne. Weźmy pod uwagę, że cesarstwo rzymskie nie było pierwszym państwem, w którym ustanowiono chrześcijaństwo religią panującą. Warto zwrócić uwagę, że pierwszym takim państwem była Armenia, gdzie podobnych efektów nie było.

>Rzym dostarczył tylko sprawdzonych i efektywnych narzędzi, nie idei.

Rzym po prostu wymienił jedną ideę na drugą, pozostawiając ten sam sposób działania.

To zawsze był problem religii czy w ogóle idei - łatwo je wykorzystać do własnych celów i traktować instrumentalnie.

Powinniśmy tym samym rozwiązać dylemat co było w tym przypadku narzędziem. Zgadzam się, że to chrześcijaństwo zostało użyte jako narzędzie dla wzmocnienia i zjednoczenia cesarstwa. I tak pozostało praktycznie do końca średniowiecza w poszczególnych państwach zachodu i wschodu.

Wplątanie w rozgrywki władzy na tysiąc lat musiało przynieść negatywne efekty.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365