Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niemieccy mistrzowie fortepianów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
22-10-2021 09:09Arminius (25555 punktów)Niemieccy mistrzowie fortepianów
Ocena 2 na 2
W domu kultury w którym przyszło mi wysłuchać onegdaj pierwszego koncertu fortepianowego stał przepiękny okaz pianina "Calisia". Pianina owe i fortepiany przez długie lata były produkowane przez fabrykę kaliską rodziny Fibigerów. Niestety w 2007 r. fabryka ( po wojnie upaństwowiona) upadła. W jej budynku obecnie funkcjonuje hotel. Pozostałością tej wspaniałej tradycji jest jednakże nadal funkcjonujące w Kaliszu technikum konstrukcji fortepianów, powstałe onegdaj przy fabryce i z inicjatywy rodziny jak wyżej, jedna z trzech takich szkół na świecie.
"Calisie" były wysokiej jakości sprzętem, zdobywającym medale i wyróżnienia na wystawach międzynarodowych. Jakkolwiek nie zalicza się ich do topowych dziesięciu najlepszych marek w skali globalnej - tym niemniej wystawiają doskonałe świadectwo polskim mistrzom konstrukcji fortepianów.
Uczestnicy zakończonego Konkursu Chopinowskiego mieli do dyspozycji cztery fortepiany: Steinwaya, Kawai, Yamahę i Fazioli. Najczęściej był w użyciu Steinway - ale rzecz charakterystyczna wśród najlepszych bardzo wielu grało na Fazioli.
Zainteresowanym podrzucam link do materiału traktującego o 10 najlepszych markach fortepianów w skali globalnej i historycznej. Rzecz charakterystyczna, iż dominuje w nich element niemiecki. Nie wiem kim z pochodzenia byli Fibigerowie - ale nazwisko może sugerować także pochodzenie niemieckie. Warto też zaznaczyć, iż Pleyelowie, przyjaciele Chopina zaopatrujący go w sprzęt do grania( fortepian marki Pleyel także powinien być do wyboru przez uczestników Konkursu) mieli korzenie austriackie. Słowem wszystko wskazuje na to, iż Niemcy mieli/mają szczególną predylekcję i talent do konstrukcji fortepianów - co najpewniej wiąże się z artyzmem tej roboty oraz koniecznością bycia precyzyjnym i dokładnym. Warto w tym kontekście finalnie nadmienić, iż dwie pozostałe ( poza Kaliszem) szkoły kształcące konstruktorów fortepianów znajdują się w Austrii i Niemczech.

www.colinb(*)o.uk/top-10-best-piano-makers/

"Bösendorfer is one of the oldest luxury piano makers in the world, having started in Vienna, Austria in 1828. Ignaz Bösendorfer founded the company and was endowed with the honour of "official piano maker" to the Emperor of Austria in 1830. Bösendorfer is famous for inventing the extension to the 88-key keyboard with the Imperial Grand that boasts a 97-key keyboard, giving 8 octaves. This extra range made the Imperial Grand one of the most loved concert grands in the world, which continues to this day. The extra keys were so popular that Bösendorfer have extended the keyboard on many of their range."We are world famous for our quality, our outstanding richness of tone colour and our typical pure and inspiring sound. Acquiring a Bösendorfer is a lifetime dream for many people. For them, we build something very special, with devotion and professionalism: the Bösendorfer among the grands"
Bösendorfer offer luxury and exclusive pianos, they make only a few hundred pianos a year and each piano is handmade. Their pianos are known for a darker or richer sound than the purer but less full-bodied sound of other pianos."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Uczestnicy zakończonego Konkursu Chopinowskiego mieli do dyspozycji cztery fortepiany: Steinwaya, Kawai, Yamahę i Fazioli. Najczęściej był w użyciu Steinway - ale rzecz charakterystyczna wśród najlepszych bardzo wielu grało na Fazioli.
Masz rację co do marek i konstruktorów instrumentów, natomiast większosć grała na fazioli nie dlatego, że ten instrument uznawali za lepszy od pozostałych. W ocenie muzyków właśnie faziola mogła najlepiej wybrzmiewać w sali w której grali.
Krystian Zimerman wspominał, że gdy zaczął jeździć z własnym instrumentem, zdał sobie sprawę, że wcale nie gra na fortepianie, tylko na sali koncertowej. - "Sala jest jakby drugą częścią mojego instrumentu" - mówił.
Nie rozumiał tego, czemu fortepian nie we wszystkich salach brzmi dobrze, wynajął więc norweską firmę Norsonic i jeździł z nią po europejskich salach, prosząc, by wykonywali dla niego pomiary pod względem akustyki.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365