Urodziłem się w czasie gallicinium (pianie koguta),a konkretnie(mierząc dzisiaj), była to quarta hora po media nox. Nie, nie byłem chory, urodziłem się o takiej chorej godzinie, ale przynajmniej może umrę w conticinium (kiedy kogut przestaje piać). Choć nie powiem, nie narzekałbym gdyby w czasie sjesty (szósta godzina dnia albo sexta hora).
W rzymskim pomiarze czasu dzień został podzielony na okresy zgodnie z dostępną technologią.
Noc była podzielona na osiem wacht. Dzień na dwanaście godzin. Pierwsza, hora prima, zaczynała się o wschodzie słońca. Ostatnia, hora duodecima, kończyła się o zachodzie. Godzina została zdefiniowana jako jedna dwunasta dnia, który upłynął między zachodem a wschodem słońca. Ponieważ czas trwania zmieniał się wraz z porami roku, oznaczało to również, że czas trwania godzin ulegał zmianie. Zimowe dni były krótsze, więc godziny były odpowiednio krótsze - 45 minut w czasie przesilenia zimowego i 75 minut w czasie przesilenia letniego. Czas letni czy zimowy? Bruksela nie może się zdecydować.
A może by tak...
1. Media nox, (północ)
2. Mediae noctis inclinatio,(środek nocy)
3. Gallicinium (pianie koguta),
4. Conticinium (kogut przestaje piać),
5. Diluculum (świt),
6. Grzywa (rano),
7. Antemeridianum tempus (poranek), (tempus - nie jestem pewny, ale chyba bliżej nieoznaczona wielkość fizyczna - w tym wypadku czas; czas po porze rannej)
8. Meridies (w południe),
9. Tempus pomeridianum (popołudnie),
10. Solis occasus (zachód słońca),
11. Vespera (wieczór),
12. Crepusculum (zmierzch),
13. Prima fax (zapalanie świec),
14. Concubia nox (przed snem),
15. Intempesta nox (daleko w nocy),
16. Inclinatio ad mediam noctem. (nachyla się w kierunku środka nocy)
en.wikipedia.org/wiki/Roman_timekeeping