W wieku 80 lat zmarł Graeme Edge, poeta, współzałożyciel i perkusista brytyjskiego zespołu prog- i pop-rocka Moody Blues. Założony w 1964 roku, Moodies cieszyli się długowiecznością dzięki akceptacji sztuki ponownego odkrywania: Days of Future Passed z 1967 roku jest uważany za jeden z najlepszych albumów koncepcyjnych w historii rocka, z kuszącymi, orkiestrowymi hitami, takimi jak "Nights in White Satin" i "Evening".
W 2018 roku Graeme Edge został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame. Jest to galeria sław i muzeum. Dokumentuje historię muzyki rockowej oraz artystów, producentów, inżynierów i innych wybitnych postaci, które wpłynęły na jej rozwój.
Stworzył we współpracy z profesorem Brianem Grovesem pierwszy elektroniczny bęben , a utwór "Procession" - z wydanego w 1971 roku albumu Every Good Boy Deserves Favor - jest jednym najdziwniejszych utworów i to w nim zaprezentowano pionierską pracę elektronicznego zestawu perkusyjnego Graeme'a Edge'a
W oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie Moody Blues na Facebooku, Hayward upamiętnił swojego przyjaciela i kolegę z zespołu od prawie pięciu dekad. "To bardzo smutny dzień. Po części brzmienie i osobowość Graeme'a są obecne we wszystkim co zrobiliśmy razem i na szczęście będzie to żyło dalej". Lodge dodał na swoim osobistym koncie na Twitterze: "Dla mnie był Białym Orłem Północy ze swoją piękną poezją, przyjaźnią, miłością do życia i unikalnym stylem bębnienia, który był maszynownią Moody Blues".
"Noce w białej poświacie" albo "Noc w białej satynie" przepiękny utwór Justina Haywarda, gitarzysty i wokalisty zespołu. W pełnej wersji utworu po jego zakończeniu zostaje odczytany wiersz pt. Late Lament Graeme'a Edge'a.
Do mnie bardziej przemawia pierwsze tłumaczenie - urzekający, zjawiskowy fenomen dnia polarnego, który występuje na Północy - "Noce w białej poświacie".
www.youtube.com/watch?v=2DWN5GwCiDM jest to krótka wersja utworu
A tutaj pełna wersja Remastered. Jest wersją, którą pamiętam, a która może być mniej znana.
www.youtube.com/watch?v=gqaiS-sDQyY