Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krytyka racjonalistów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-05-2007 14:35Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Krytyka racjonalistów.
   W gruncie rzeczy to ja się zgadzam z tymi, którzy krytykują racjonalistów. Nie tylko dlatego, że krytyka to podstawowa racja ich bytu. Każda krytyka i pod każdym adresem, także pod ich własnym. Także wtedy, gdy się z nią zgadzają. Także wtedy, gdy się na nią obrażają. To bez różnicy.

   Różnica jest wtedy, gdy brakuje umiaru. Sprawa jest nieprosta.

   Dla jednych racjonalistów każda krytyka wydaje się bez umiaru. Nie tylko pod ich własnym adresem, chociaż przede wszystkim. Oni wtedy walczą o ten umiar, walczą bez umiaru. To duża przyjemność, obserwować tę walkę.

   Innym racjonalistom każda krytyka wydaje się zbyt skromna. Oni też walczą, i też bez umiaru. Ich nie krępuje umiar i są z tego dumni.

   Kiedy tak sobie walczą, pierwsi o umiar, drudzy przeciw umiarowi - są jeszcze trzeci, nieco przestraszeni, którzy milczą i obserwują. Co sobie myślą, nie wiadomo. Podejrzewam, że mają spory kłopot, by odróżnić pierwszych od drugich. Ci trzeci tylko czasami się wtrącą, ale wtedy bardzo obrywają.

   Weźmy byle jaki problem, podrzucony na forum.

   Zawsze są trzy grupy dyskutantów i to jest naturalne. Najpierw są tacy, którzy są przeciw. Rzec można, zawodowo. Albo odruchowo. Oni są zawsze przeciw. Nawet wtedy, kiedy mogą być za. Bo w całkiem innym wątku, kiedy to jest ich wątek, często bywają za. To bardzo liczna grupa. Taka, która najlepiej rozumie, że racją bytu racjonalisty jest krytyka.

   Potem są tacy, którzy od razu są za. Są niesłychanie ostrożni, jakby przewidywali, że mogą być przeciw i to się wyczuwa. Co prawda, nie zdarzył się dotąd taki wypadek. Zresztą w ogóle się nie zdarzyło, by ktoś w jednym wątku przeszedł z grupy do grupy. Bez względu na stopień pojęcia problemu i stosunek do umiaru.

   A trzecia grupa to są kibice. Kibice słabo się wykazują. Dwie pierwsze grupy często tworzą wspólny front przeciw kibicom. Oczywiście słusznie, kibice bowiem niczego nie krytykują. Raczej pytają. Raczej szpile wsadzą. Dla racjonalisty wartość kibica jest zerowa.

   Znacznie bardziej cenny jest troll. Przynajmniej opowie się po którejś stronie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Piszesz nie podając nicków osób o konkretnych postawach (opisanych przez Ciebie; reprezenantów postaw jak to się mówi). Nawet się obrazic na Ciebie nie ma jak. Ach Ty niedobry!
Pozdrawiam w dobrym humorze.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Kupiłem sceptypackę!
LM50 (153 punktów)
>   Kiedy tak sobie walczą, pierwsi o umiar, drudzy przeciw
>umiarowi - są jeszcze trzeci, nieco przestraszeni, którzy
>milczą i obserwują. Co sobie myślą, nie wiadomo.
>Podejrzewam, że mają spory kłopot, by odróżnić pierwszych
>od drugich. Ci trzeci tylko czasami się wtrącą, ale wtedy
>bardzo obrywają.
Sam nieraz obserwuję i milczę. Nie jestem wystraszony, tylko czuję że coś jest nie tak - a brak mi argumentów. A za głupotę słusznie oberwać się należy.
Więc się nie wcinam - milczę i uczę się - przynajmniej dopóki dyskusja nie odbiega od tematu. Potem mam argumenty, których mogę użyć w innej dyskusji. Lub wiem co się stanie po użyciu takich argumentów.

>Zresztą w ogóle się nie zdarzyło, by ktoś w jednym wątku
>przeszedł z grupy do grupy. Bez względu na stopień pojęcia
>problemu i stosunek do umiaru.
Nic dziwnego. Przekonany zazwyczaj zaprzestaje dyskusji, a nie biega z wrzaskiem "przekonał mnie, przekonał!"
aries (252 punktów)

szykuje sie wiec dysertacja pn. racjonalna krytyka racjonalistow
Piotrek K (451 punktów)
Lubię czytać teksty na Racjonaliście, wątki na forum, posty -zwłaszcza tych co mądrzejszych użytkowników. Czasami coś napiszę - na ogół we własnych wątkach, które zakładam kiedy mam sprawę. Przemyśleń nie zamieszczam, bo nikogo raczej nie zaskoczą. Jestem "takim se" młodym racjonalistą światopoglądowym. Mało jest tematów, w których czułbym się pewny a na takie właśnie czekam. Często obserwuję, ale nie czuję się "kibicem".

-
J.Szulc (5723 punktów)
Zapytam nieśmiało: - czy tutaj mają być tylko RACJONALIŚCI?

Nie zaliczam się do tego grona, choć racjonalności, w czystym tego słowa znaczeniu, zazdroszczę.
Miałam nadzieję czegoś się tutaj nauczyć.
Nadzieja jednak spaliła na panewce.

Boję się myśleć, do jakiego grona mam się zaliczyć po przeczytaniu Pana wątku.

Pozdrawiam.

---
Jarek Borzdyński (289 punktów)
A co np. z gronem osób które w jednej wypowiedzi przytaczają argumenty za i przeciw?
Krytykują jeśli jest co krytykować i chwalą jeśli jest co chwalić. W każdej rzeczy doszukują się równowagi, widzą podobna sumę wad i zalet?
Czy taka grupa może być uważana za racjonalną?
Czy bycie racjonalista oznacza tylko 100% krytyki, albo 100% pochwały, albo "kibicowanie"...

W końcu każdy medal ma dwie strony.
Jedna jest blyszcząca a druga nijaka...
J.Szulc (5723 punktów)
Myślę, że RACJONALISTA, to człowiek przede wszystkim myślący, sprawdzający źródła, znowu myślący a następnie przyporządkowujący siebie do opcji, która jego zdaniem jest prawdziwa, albo chociaż spełnia jego wyobrażenie prawdziwości.


---
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>Myślę, że RACJONALISTA, to człowiek przede wszystkim myślący, sprawdzający źródła, znowu myślący a następnie przyporządkowujący siebie do opcji, która jego zdaniem jest prawdziwa, albo chociaż spełnia jego wyobrażenie prawdziwości.
>
---


Tak, tu się z panem zasadniczo zgadzam, jednak uważam, że nie da się zaklasyfikować tej grupy ludzi tylko pod względem kryterium krytyki, że albo za malo im krytyki albo za dużo.
Bo na pewno samychz opcji może być wiecej niż tylko 2.
Uważam osobiście, że takie kryterium jest nieco syntetyczne i że nie odpowiada rzeczywistemu podziałowi wśród racjonalistów (w zależności od sprawy).
Ale na pewno do jakiegoś stopnia nawet takie kryteria funkcjoniją co bardzo wyraźnie widać np. w przypadku klasyfikacji roślin. Czasem nie ma sposobu na inną niż zupełnie syntetyczną klasyfikację. Ale wtedy jest to klasyfikacja tymczasowa, z założeniem przyszłego jej rozwinięcia lub całkowitej zmiany.

Niemniej podoba mi się pański post i sposób argumentacji. Ale gdzie mnie pana oceniać...
J.Szulc (5723 punktów)
Dziękuję.
Zwłaszcza za ostatnie zdanie.
Jakem J.Szulc (kobieta ), tym bardziej.

Zarzuca mi się tutaj wcale nie racjonalne myślenie i nawet to rozumiem.
Nikt jednak nie chce zauważyć, że staram się być obiektywna.
Z różnym, niestety, skutkiem - wszak racjonalistką (za bardzo) nie jestem.

Pozdrawiam.

---
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>Dziękuję.
>Zwłaszcza za ostatnie zdanie.
>Jakem J.Szulc (kobieta ), tym bardziej.
>Zarzuca mi się tutaj wcale nie racjonalne myślenie i nawet to rozumiem.
>Nikt jednak nie chce zauważyć, że staram się być obiektywna.
>Z różnym, niestety, skutkiem - wszak racjonalistką (za bardzo) nie jestem.
>Pozdrawiam.
>
---


Najmocniej przepraszam, zupełnie sie nie zorientowałem, choć przyznam się, że widziałem PANI strone, więc powinienem pamiętać.
Bardzo dobrze, że stara się Pani być obiektywna, w końcu ktoś to doceni.

Poza tym myślę, że każdy w jakimś stopniu (niekiedy zerowym) jest racjonalistą, wszak wszyscy stąpają po rzeczywistej Ziemii.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Albo wajcha w lewo, albo wajcha w prawo? Winszuję sposobu widzenia świata. Nie sądź jednak, że inni więcej nie potrafią.

   Właśnie najgorzej dotrzeć do takich jak ty. Jeśli napisałem o trzech grupach, to znaczy, że innych nie widzę? Koniecznie muszę pisać o wszystkich? Napisałem o tych tylko, które nadają ton.
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>   Albo wajcha w lewo, albo wajcha w prawo? Winszuję sposobu widzenia świata. Nie sądź jednak, że inni więcej nie potrafią.
Mnie chodziło z tym medalem o to że po jednej stronie jest ta klasyfikacja na 3 podstawowe grupy, a po drugiej na "całą reszte". Tak można to ładnie zinterpretować i myślę, że teraz pasuje to również do pańskiego postu.
I uważam, że ludzie potrafia widzieć świat na różne sposoby.
Np. pan wymienił 3 grupy co oznacza, że widzi pan świat nieco pełniej niż tylko wajcha w prawo czy w lewo.

>   Właśnie najgorzej dotrzeć do takich jak ty. Jeśli napisałem o trzech grupach, to znaczy, że innych nie widzę? Koniecznie muszę pisać o wszystkich? Napisałem o tych tylko, które nadają ton.
Nie potrafie czytać w pańskich myślach więc nie mogłem zakładać, że wie pan o innych.
Przyjąłem takie założenie a nie inne, ale nie trzeba się unosić jesli ktoś wytknie drobne potknięcie czy niedopatrzenie. Niemniej uważam, że przydałby się taki dodatek o innych grupach. Takie jest moje zdanie i wcale nie uważam żeby trudno było do mnie dotrzeć, zwłaszcza że napisałem już iż się z panem połowicznie zgadzam, tyle że moja odpowiedź jest chyba nieco niżej.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Cóż, stałeś się kibicem, któremu się oberwało...

   Przepraszam.
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>   Cóż, stałeś się kibicem, któremu się oberwało...
>   Przepraszam.
Nie ma za co
Proszę pamietać, że według pańskiej klasyfikacji jestem może kibicem.
Ale według "mojej" staram się być tym zróżnicowanym albo zrównoważonym w opinii.

Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Uszy do góry,Kobieto Z Mojej Wsi. Jest lepiej.
J.Szulc (5723 punktów)
Ciiiii-cho, bo jeszcze usłyszą.
Dziękuję za pokrzepienie.

---
DawidKarolkievitz (984 punktów)
Nicki poproszę. To może być ciekawe.

Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.
W. Lenin
lipschitz (1674 punktów)
Jeżeli mamy tylko trzy szufladki, do których możemy zapakować wszystkie rzeczy, to pewnie to zrobimy. Według mnie tych szufladek jest więcej, a część uczestników forum trudno byłoby zaszufladkować gdziekolwiek.
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>Jeżeli mamy tylko trzy szufladki, do których możemy zapakować wszystkie rzeczy, to pewnie to zrobimy. Według mnie tych szufladek jest więcej, a część uczestników forum trudno byłoby zaszufladkować gdziekolwiek.

Z tym postem sie zgadzam w 100%
a z pierwszym postem zgadzam sie w 50%
więc gdzie jest moja szufladka?
No chyba że ktoś uważa że racjonalista nie jestem, ma do tego prawo, to mnie nigdzie nie zaszufladkuje...

Poza tym ludzie nie lubia być w żaden sposób segregowani (przepraszam za ew. zły ton tego słowa, zupełnie przypadkowo, mogłem też napisać np. zaszufladkowani, czy poprostu z góry oceniani), zwłaszcza bez ich wiedzy, bo już o zgodzie nie wspominając.

Nie mniej jednak autor pierwszego postu ma, według mnie, rację jeśli napisałby że są to główne grupy przy jednoczesnym istnieniu wielu innych podgrup i odmian.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Jest to ciekawe zjawisko, nie zdołałem go zaszufladkować. Polega na tym, że nie napisze się po prostu: "stary, tych grup jest więcej, mają też bardzo wielkie znaczenie". Łatwiej zarzucić, że jestem ślepy i tych innych nie widzę. No bo jak nie napisałem wołowymi literami...

   Zgoda, że grup jest więcej, ale czy mają takie znaczenie jak owe trzy? Forum podbite jest właśnie przez te trzy!

   A skrupulantom, by nie wyrazić się gorzej, napiszę, że można te trzy podzielić także, każdą na siedem. Powodzenia w kombinowaniu!
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>   Jest to ciekawe zjawisko, nie zdołałem go zaszufladkować. Polega na tym, że nie napisze się po prostu: "stary, tych grup jest więcej, mają też bardzo wielkie znaczenie". Łatwiej zarzucić, że jestem ślepy i tych innych nie widzę. No bo jak nie napisałem wołowymi literami...
Nie miałem na myśli zarzucenie panu ślepoty, to raczej ja jestem w takim wypadku ślepy.
Otóż dlaczego: powinienem raczej uzmysłowić sobie, że te 3 grupy są według pana najważniejsze, czego uważam że zabrakło w pańskim pierwszym poście, a napisane czarno na białym jest dopiero tutaj:
>   Zgoda, że grup jest więcej, ale czy mają takie znaczenie jak owe trzy? Forum podbite jest właśnie przez te trzy!
Ale tak jak chce napisać, to ja powinienem wydedukować ten fakt a nie się o niego czepiać czy dopytywać. I po chwili refleksji zgodzę się z panem ale ja osobiście uznał bym 4 podstawowe grupy, pańskie 3 i dodatkową zróżnicowaną, albo zrównoważoną na punkcie krytyki czy krytykowania.

>   A skrupulantom, by nie wyrazić się gorzej, napiszę, że można te trzy podzielić także, każdą na siedem. Powodzenia w kombinowaniu!
No nie lada wyzwanie żeby każdą z nich na kolejne siedem podzielić, jeśli rzeczywiście aż tyle ich jest.
lipschitz (1674 punktów)
Właśnie dokładnie to zostało powiedziane: "stary, tych grup jest więcej, mają też bardzo wielkie znaczenie". Dodam jeszcze, że osoby, które najciężej zaszufladkować, odgrywają szczególną rolę. O ślepocie nie było mowy. Pozdrawiam.
Tofik (5585 punktów)
Podaj nicki

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Wszyscy by chcieli te nicki. Czy ja jestem skarżypyta?

   Ja tylko ten kij w mrowisko...A nicki też się zakrzątnęły, nawet nie należące do szufladki, z tej właśnie szufladki wyjrzały. To spora uciecha.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>   Wszyscy by chcieli te nicki. Czy ja jestem skarżypyta?
Taka taktyka- krytyka wymierzona w konkretną osobę daje wiekszy oddzwięk niż w kwestię ogolną. Poza tym jest to sposob na poinformowanie czytelnikow, że piszący czuje się przedstawicielem tych, ktorzy lubią sobie pokrytykowac (jakby nie bylo to na temat wątku).
>   Ja tylko ten kij w mrowisko...A nicki też się zakrzątnęły, nawet nie należące do szufladki, z tej właśnie szufladki wyjrzały. To spora uciecha.
Pytanie jest teraz, co z tym dalej? Uderzono w stoł, nożyce się odezwały (procz kibicow oczywiscie). Czy takie zmuszenie do tego rodzaju samoświadomości ma konkretny cel? Zmniejszenie krytykanctwa, oszczednosc w słowach? Dyskusje jednak potrzebują barwności jak ogien powietrza- bez tego gasną lub zmieniają się w techniczne omawianie szczegołow (wie to nawet sz. P. Lepper [dodalem go na zasadzie ubarwiania wypowiedzi, podziałało?]).
Pozdrawiam
PS. Ja się zakwalifikowałem do każdej z trzech wymienionych grup w zależnosci od tego o czym jest/był temat, w ktorym się wypowiadam lub obserwuje dyskusje. Oczywiscie procentowo przeważa w moim mniemaniu jedna z nich (jak już patrzec na procenty, to i na trolla się czasem łapie).
PS2. Nie ufajcie, jak ktoś pisze o sobie- kłamie. Jak nie w słowach, to w myślach.
PS3. Ogien bez kontroli pali.
ramka (4752 punktów)
(zablokowany)
>   A trzecia grupa to są kibice. Kibice słabo się wykazują.
>Dwie pierwsze grupy często tworzą wspólny front przeciw
>kibicom. Oczywiście słusznie, kibice bowiem niczego nie
>krytykują. Raczej pytają. Raczej szpile wsadzą. Dla
>racjonalisty wartość kibica jest zerowa.
>   Znacznie bardziej cenny jest troll. Przynajmniej opowie
>się po którejś stronie.

Nie zgadzam się, kibice kibicują i to zwykle jednej ze stron.
Pytający i wtykający szpile mają wartość zerową????
Podejrzewam, że pytający i szpilkujący (jak i "Szpilki") są najbardziej wartościowi dążą do rozwiązania. Strony zwykle bronią swego zaciekle i ślepo. A trolle? Trollują temat jest im obojętny byle szum i punkty były

----
Ktoś ma w stopce (na tym lub innym forum) napisane: "Błogosławieni którzy milczą nie mając nic do powiedzenia" czy jakoś tak...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> A trolle? Trollują temat jest im obojętny byle szum i punkty były
Ale jak troll (tak, jak to trolle potrafią) zaczyna popierać Twego przeciwnika, to sie lżej na sercu robi...
>----
>Ktoś ma w stopce (na tym lub innym forum) napisane: "Błogosławieni którzy milczą nie mając nic do powiedzenia" czy jakoś tak...
To z Monty Pythona z 'żywota Briana'?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Cytat: "Ludzie tym się różnią od małp, że wprawdzie nauczyli się myśleć, ale nie przestali kombinować".
muzawik (2279 punktów)
>   Innym racjonalistom każda krytyka wydaje się zbyt
>skromna. Oni też walczą, i też bez umiaru. Ich nie krępuje
>umiar i są z tego dumni.

"Ich nie krępuje umiar i są z tego dumni". To przypomina dumę kata z faktu, że morduje na oczach skandującego tłumu. Powieszenie czy też ścięcie głowy są pewnymi formami nieumiarkowania, niezależnie od tego czy wyrok był czy nie był sprawiedliwy. Zresztą tego typu metafory nie oddają istoty rzeczy.

Myślę, że każda krytyka powinna być przede wszystkim sensowna(czyli racjonalna).
Osobiście nie lubię emocjonalnych sporów, w których używa się ciosów ad personam, choć skądinąd wiem, że czasem tak trzeba.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365