" Teleskop Webba został zaprojektowany do wykrywania pierwszych gwiazd i galaktyk, które rozświetliły mgliste następstwa Wielkiego Wybuchu i zapoczątkowały wielkie crescendo ewolucji, które stworzyło nas, między innymi, a także do poszukiwania wskazówek, czy są gdzieś warunki odpowiednie do pojawienia się innych stworzeń na pobliskich egzoplanetach. Poświęcenie 25 lat i 10 miliardów dolarów na budowę teleskopu nie przyniosło żadnej korzyści militarnej ani ekonomicznej, ale próbę rozszyfrowania natury i stanu świata podczas jego początku. Wszyscy uczestniczymy w tej misji, nawet jeśli nie mamy czasu na czytanie o niej ani obsesji na jej punkcie.  To nie tylko wszechświat Einsteina, to także nasz. Nasz dom. Teleskop Webba jest teraz zaparkowany na orbicie L2, w regionie gdzie równoważy się grawitacja Słońca i Ziemi, a minie miesiące, zanim astronomowie udostępnią pierwsze zdjęcia z tej sondy. I wszystko może się jeszcze nie udać. Maleńka kosmiczna skała mogłaby przebić się przez jego osłonę słoneczną; burza słoneczna mogłaby go zrujnować; wrażliwe maszyny mogą się zepsuć. " (Oby nie! - E.) Wizję kosmicznego teleskopu wkomponowano w znany fragment nocnego nieba widocznego z Australii lub z tropików. Grafika: pbs.twimg.(*)XMAAs7dR?format=jpg&name=largeSiema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne www.nytime(*)ames-webb-space-telescope.html |