 |
Dlaczego Luxemburg i Cypr a nie Polska? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2022 11:33 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Dlaczego Luxemburg i Cypr a nie Polska?
1 na 1 | Trafiłem na artykuł, w którym mowa o luksemburskich i cypryskich spółkach leczących zawały serca w Polsce. wiadomosci(*)a-ze-soba-brutalny-boj/m7qc4jxCzy wiecie dlaczego w Polsce leczą zagraniczne firmy a nie polskie? O co w tym chodzi? Poznałem ludzi, którzy twierdzą, że to jest dobre i tak być musi ale nie wyjaśnili dlaczego. Dlaczego to jest dla wszystkich dobre? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
> Czy wiecie dlaczego w Polsce leczą zagraniczne firmy a nie polskie?> O co w tym chodzi?> Poznałem ludzi, którzy twierdzą, że to jest dobre i tak być musi ale nie wyjaśnili dlaczego.> Dlaczego to jest dla wszystkich dobre?Ile razy pisałem, że okupanci wyprowadzają zyski ze swoich kolonii poprzez: banki, WOJSKO, energię, handel i LECZENIE. W USA, Polak "leczy" chorych na raka. www.listyz(*)n-handlujacy-falszywa-nadziejaW Polsce jednym z lepszych geszeftów jest "leczenie" cukrzycy i nadciśnienia. Konował robi sobie kółko chorych i tabletkami "reguluje" parametry.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >W Polsce jednym z lepszych geszeftów jest "leczenie" cukrzycy i nadciśnienia. Konował robi sobie kółko chorych i tabletkami "reguluje" parametry.
Niemcy uznali, że spółka rządząca Nord Stream 2 musi być zarejestrowana w Niemczech a nie w Szwajcarii
de.m.wikipedia.org/wiki/Nord_Stream_2_AG
Polacy uważają, że najlepiej gdy firmy działające w Polsce są z ograniczoną odpowiedzialnością i zarejestrowane w skrzynce na listy na Cyprze.
Taka mentalnosc i nic nie zrobisz.
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >W Polsce jednym z lepszych geszeftów jest "leczenie" cukrzycy i nadciśnienia. Konował robi sobie kółko chorych i tabletkami "reguluje" parametry.> Niemcy uznali, że spółka rządząca Nord Stream 2 musi być zarejestrowana w Niemczech a nie w Szwajcarii> de.m.wikipedia.org/wiki/Nord_Stream_2_AG> Polacy uważają, że najlepiej gdy firmy działające w Polsce są z ograniczoną odpowiedzialnością i zarejestrowane w skrzynce na listy na Cyprze.> Taka mentalnosc i nic nie zrobisz.Fakt, że w Polsce działa wiele firm zarejestrowanych gdzie indziej. Ale może przyczyną jest to, że w Polsce nie da się założyć i rozwijać firmy, która by potrafiła urosnąć i zostać firmą międzynarodową, bo urzędnicy (i oczywiście przepisy) zaraz zniszczą tą firmę. Przykład bardziej znany: Optimus. Mniej znanych przykładów jest multum (tzn. firmy te nawet nie zdążyły się rozwinąć, więc ciężko powiedzieć, czy to są trafne przykłady...). W Polsce nie jest w ogóle do pomyślenia odpowiednik Krzemowej Doliny - nie da się tu takiego czegoś zrobić nawet teoretycznie  W Polsce mogą działać firmy, które mają miejscowe władze w dużym poważaniu, bo same mają siedziby gdzieś daleko i niewiele im zagraża z tej akurat strony...
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Fakt, że w Polsce działa wiele firm zarejestrowanych gdzie indziej. Ale może przyczyną jest to, że w Polsce nie da się założyć i rozwijać firmy, która by potrafiła urosnąć i zostać firmą międzynarodową, bo urzędnicy (i oczywiście przepisy) zaraz zniszczą tą firmę.
Nie sądzę, żeby faza skrzynki na listy na Cyprze byla fazą rozwoju dużej firmy. Co najwyżej jest fazą rozwoju prywatnej willi z basenem i jachtu na morzu Śródziemnym.
Czyli jesteśmy we własnej pułapce, z której nikt nie może wydostać się?
Stworzyliśmy sobie świat, w którym nie chcemy być?
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Ale może przyczyną jest to, że w Polsce nie da się założyć i rozwijać firmy, która by potrafiła >urosnąć i zostać firmą międzynarodową, bo urzędnicy (i oczywiście przepisy) zaraz zniszczą tą >firmę.
Ludzie prości widząc urzędnika skarbowego w nim upatrują przyczynę zdzierstwa podatkowego. Urzędnik jest tylko szczęśliwym narzędziem, którego wysłano ściągnąć kontrybucję z poddanych. Jak będzie się starał, to dostanie duuuuuuużo wyższą emeryturę, jak ci co zapieprzają w swoich prywatnych firmach, od rana do wieczora. Polak powinien wreszcie pojąć, że po "wyzwoleniu", przestał być współwłaścicielem, wszystkiego co jest w Polsce. W demokratycznej konstytucji zapisano, ŻE POLSKA JEST NA SPRZEDAŻ. Co to oznacza? Ten co będzie chciał ją kupić, za swój papier fiducjarny, na pewno będzie się starał Polaków zadłużyć, doprowadzić do biedy a potem przyśle komornika i LEGALNIE KUPI CAŁĄ POLSKĘ, za dziesięć kilo, zadrukowanego papieru. Taki problem jak my, ma też Argentyna. Zadłuzają się a potem tracą cenne tereny. Nie trzeba wojska i wojen, idiota jak przestanie się bawić za kredyty, będzie musiał oddać ojcowizny. Polak egzystuje, nie mając żadnej technologii XXI wieku, dzięki ekonomii wymyślonej przez Johna Law. Możliwe, że przez trzysta lat, ktoś udoskonalił jego ekonomię i stanie się kolejny cud nad Wisłą, i będziemy pierwszymi na świecie bilionerami.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Fakt, że w Polsce działa wiele firm zarejestrowanych gdzie indziej. Ale może przyczyną jest to, że w Polsce nie da się założyć i rozwijać firmy, która by potrafiła urosnąć i zostać firmą międzynarodową, bo urzędnicy (i oczywiście przepisy) zaraz zniszczą tą firmę.> Nie sądzę, żeby faza skrzynki na listy na Cyprze byla fazą rozwoju dużej firmy. Co najwyżej jest fazą rozwoju prywatnej willi z basenem i jachtu na morzu Śródziemnym.A od jakiej "fazy" zaczęło się Google? Pewnie od milionowych dotacji z Unii Europejskiej? > Czyli jesteśmy we własnej pułapce, z której nikt nie może wydostać się?> Stworzyliśmy sobie świat, w którym nie chcemy być?Co to znaczy "my"? Urzędnicy i parlamentarzyści (wybrani przez lud pracujący miast i wsi) to jeszcze nie cali "my". Przedsiębiorców jest mniejszość i dlatego w demokracji nigdy nie będą tymi "my"  A pułapkę dla siebie tworzą ci pozostali, jeśli nie zrozumieją w którymś momencie, że to jest właśnie pułapka. Co bystrzejsi przedsiębiorcy dadzą sobie radę: wyjadą na Cypr czy dalej. Ci co pozostaną tu, będą w tej pułapce się smażyć i pytać, dlaczego "w Polsce działa wiele firm zarejestrowanych gdzie indziej". Ciekawe, kiedy i czy w ogóle dadzą radę sobie na to odpowiedzieć?
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >A od jakiej "fazy" zaczęło się Google? Pewnie od milionowych dotacji z Unii Europejskiej?
Z pewnością nie zaczęło się od zarejestrowania "spółki" cokolwiek to określenie "spółka" znaczy, w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie.
>Co bystrzejsi przedsiębiorcy dadzą sobie radę: wyjadą na Cypr czy dalej.
W rzeczywistości nikt nigdzie nie wyjeżdża. To całkowita fikcja. To jest trik, dzięki któremu, urząd skarbowy nie może przyjść na kontrolę.
Cały panujący system gospodarczy ma znamiona globalnego oszustwa. Wszyscy o tym wiedzą ale Ci, którzy mają wpływy, mają też w tym interes i nie następuje żadna zmiana w tym zakresie.
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >A od jakiej "fazy" zaczęło się Google? Pewnie od milionowych dotacji z Unii Europejskiej?> Z pewnością nie zaczęło się od zarejestrowania "spółki" cokolwiek to określenie "spółka" znaczy, w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie.No nie... zaczęła się w garażu. Zadowolony?  > >Co bystrzejsi przedsiębiorcy dadzą sobie radę: wyjadą na Cypr czy dalej.> W rzeczywistości nikt nigdzie nie wyjeżdża. To całkowita fikcja. To jest trik, dzięki któremu, urząd skarbowy nie może przyjść na kontrolę.Proponuję zająć się najpierw przepisami, a potem o nich pisać... > Cały panujący system gospodarczy ma znamiona globalnego oszustwa.Fakt. Mając takie wyobrażenie o gospodarce, trudno w ogóle żyć. Współczuję. Ja bym nie dał rady. > Wszyscy o tym wiedzą ale Ci, którzy mają wpływy, mają też w tym interes i nie następuje żadna zmiana w tym zakresie.Cóż... polemika nic tu nie da. Z przeświadczeniami ciężko walczyć...
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Przypuśćmy, że jesteś premierem małego państwa i że to państwo załapało się na fali powojennych porozumień na umowę wzajemnej współpracy i wymiany gospodarczej z innymi.
Przypuśćmy, że twoje państwo nie rozwija się szczególnie i nie pojawiają się w nim żadne znaczące firmy ale wpadłeś na pomysł ryczałtu podatkowego dla firm zagranicznych, 100.000 czegoś tam za wpis / rocznie i nikt nie zagląda w żadne kwity.
Twierdzisz, ze gospodarka to tak na poważnie?
A ja twierdzę, że to globalne oszustwo.
Gdyby było na poważnie wszyscy chcielibyśmy jawnej księgi kapitału, bo dla wszystkich byłoby to z korzyscia. A ze gospodarka to globalne oszustwo jawnej księgi kapitału nie chce nikt.
We współczesnej gospodarce każdy próbuje oszukać każdego i wszyscy o tym doskonale wiedzą i mają to gdzieś, bo każdy rozumuje kategoriami prywaty.
Wszyscy kłamią.
Dziś czytałem, że informacja pochodząca od amerykańskich służb o zmontowanym filmie, który miał być prowokacja do ataku na Ukrainie może być dezinformacją wyprzedzającą. Znaczy możliwe, że kłamią.
Bardzo możliwe, bo wszyscy strasznie kłamią, nie znajdziesz czlowieka, który powiedziałby prawdę, bo ludzie brzydzą się prawdy, nienawidzą jej.
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | > Przypuśćmy, że jesteś premierem małego państwa i że to państwo załapało się na fali powojennych porozumień na umowę wzajemnej współpracy i wymiany gospodarczej z innymi.> Przypuśćmy, że twoje państwo nie rozwija się szczególnie i nie pojawiają się w nim żadne znaczące firmy ale wpadłeś na pomysł ryczałtu podatkowego dla firm zagranicznych, 100.000 czegoś tam za wpis / rocznie i nikt nie zagląda w żadne kwity.> Twierdzisz, ze gospodarka to tak na poważnie?A to zdanie ma jakiś sens, prócz znaku zapytania na końcu? Ja nie widzę go... > A ja twierdzę, że to globalne oszustwo.> Gdyby było na poważnie wszyscy chcielibyśmy jawnej księgi kapitału, bo dla wszystkich byłoby to z korzyscia.> A ze gospodarka to globalne oszustwo jawnej księgi kapitału nie chce nikt.> We współczesnej gospodarce każdy próbuje oszukać każdego i wszyscy o tym doskonale wiedzą i mają to gdzieś, bo każdy rozumuje kategoriami prywaty.> Wszyscy kłamią.Nie jest ciężko Ci żyć w ogóle? Tak wszędzie podejrzewać oszustwa i kłamstwa, to można się depresji nabawić. Ja mam podejście takie, że ludzie chcą zarobić i lepiej żyć. A da się to zrobić w b. prosty sposób: oferując innym ludziom jakieś korzyści, coś od siebie. Np. piekarz oferuje chleb. I za to dostaje zapłatę, którą sam może przeznaczyć na cokolwiek. Informatyk oferuje umiejętność pisania programów (tak w pewnym uproszczeniu) i jeśli robi to lepiej, niż inni informatycy, to zarabia więcej. I tak dalej  > Dziś czytałem, że informacja pochodząca od amerykańskich służb o zmontowanym filmie, który miał być prowokacja do ataku na Ukrainie może być dezinformacją wyprzedzającą. Znaczy możliwe, że kłamią.Mieszasz gospodarkę z polityką. W gospodarce robi się coś dla ludzi i z tego się żyje. W polityce robi się coś, aby wydrzeć ludziom pieniądze wbrew ich woli... i z tego się żyje  > Bardzo możliwe, bo wszyscy strasznie kłamią, nie znajdziesz czlowieka, który powiedziałby prawdę, bo ludzie brzydzą się prawdy, nienawidzą jej.Sugeruję nie osądzać wszystkich swoja miarą...
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Nie jest ciężko Ci żyć w ogóle?
Jest
>Tak wszędzie podejrzewać oszustwa i kłamstwa, to można się depresji nabawić.
Masz rację. Chciałbym świat widzieć inaczej ale już nie potrafię. Świat kojarzy mi się głównie z panowaniem na nim zła.
>Ja mam podejście takie, że ludzie chcą zarobić i lepiej żyć. A da się to zrobić w b. prosty sposób: oferując innym ludziom jakieś korzyści, coś od siebie. Np. piekarz oferuje chleb.
Przypuszczam, że nie próbowałeś nigdy windykacji, migracji ani podróży do biednych krajów. Widziałem zbyt wiele ludzkich dramatów, żeby zaakceptować to uproszczenie świata. Mam też głęboką traumę, po własnym doświadczeniu, w którym ktoś dla zysku gotów był mnie zniszczyć, zrujnować albo całkowicie pozbawić mnie życia czego nigdy nie wybaczę, na oczach i przy akceptacji całego społeczeństwa.
Nigdy nie będę już członkiem waszego kapitalistycznego społeczeństwa w kapitalizmie opartym na utajnionej i nieopodatkowanej własności. Już zawsze będę waszym przeciwnikiem, do dnia w którym kapitał stanie się publicznie jawny i opodatkowany na rzecz osób bez mienia.
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
| | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Mam też głęboką traumę, po własnym doświadczeniu, w którym ktoś dla zysku gotów był mnie >zniszczyć, zrujnować albo całkowicie pozbawić mnie życia czego nigdy nie wybaczę, na oczach i >przy akceptacji całego społeczeństwa. >
dlatego trzeba pracować dla złodziei, a nie u prymitywnych dorobkiewiczów. Złodziejom kasa łatwo przychodzi i łatwo odchodzi. Dużo płacą za szybkie usługi. Może dwadzieścia lat temu, ożenił się z sąsiada gwiazdą, jakiś typ co miał tzw. flipery, automaty do gry. W nocy jak wracał, to pomagałem mu wyciągać worki z monetami z samochodu. Codziennie przywoził ca 1OO kg monet. Potem trzeba było te monety wymieniać na banknoty. Najpierw miał na korbę maszynę do liczenia monet a później elektryczną. Potem się to wszystko nagle skończyło i zaczęły się kłótnie w rodzinie. Spakował się, zostawił wszystkich i wyjechał do Niemiec. W Niemczech pracował na lotnisku firmy BMW. Sąsiad z biedaka, awansował, na dwa lata, na milionera i wrócił do biedy. Zięć mu założył włoskie drzwi pancerne (16 tys. zł), otwierane na kartę, podłączone do 23OV, z akumulatorkiem w środku, których po gwarancji nie dało się już otworzyć. Gwiazda pozbyła się męża i po drabinie, przez okno, wchodzili do domu. Radziłem im, żeby za te pieniądze, kupowali nieruchomości, sprzedawane za grosze, po byłej jednostce wojskowej. Pobawili się dwa lata i wrócili do jeszcze gorszej biedy.
Rano był u mnie sąsiad, 47 dni temu, wysłano do niego z Tu rcji kalendarz, w kopercie bąbelkowej. Waga nadania 365 g do niego dotarło 6O g. Opłata za przesyłkę 2O€, dotarły tylko okładki z tego kalendarza, ktoś wyrwał środek. Na tej kopercie polskie stemple pocztowe, z południa i z północy, po Polsce zrobiła 1OOO km.
|
|
| | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > Przypuśćmy, że jesteś premierem małego państwa i że to państwo załapało się na fali powojennych >porozumień na umowę wzajemnej współpracy i wymiany gospodarczej z innymi.> Hamerlik nauczysz się trochę z historii Niemiec. Niemcy po wojnie były bardzo małym państwem i musieli podpisywać wszystko, co im się podsuwa. NIEMCY MUSIELI PODPISAĆ TAJNE "UMOWY". live.world-citizenship.org/wp-archive/7813" Niemcy odgrywały upokarzającą rolę wasala Stanów Zjednoczonych (USA) (w terminologii Zbigniewa Brzezińskiego). 21 maja 1949 r. podpisano ściśle tajny traktat państwowy ograniczający suwerenność państwową Republiki Federalnej Niemiec do 2O99 r . Zgodnie z umową kraje sojusznicze (poza prawnym następcą ZSRR - Rosją) przejmują całkowitą kontrolę nad niemieckimi mediami. Każdy kanclerz Niemiec przed objęciem urzędu musi podpisać "ustawę kanclerską", której treść jest nie ujawnianaNiemiecka pralnia szarych komórek jest własnością amerykańska do 2O99 roku. "Kobieta" kiedyś tu pisała, że Die Welt to jest niemiecka gazeta, jest tak samo niemiecka jak i moja. Niemca Amerykanie będą tresować do końca wieku, a na pewno będzie to dłużej. Tajne "umowy" dotyczą kontroli nad propagandą. Okupant zawsze za najważniejszy cel uważa kontrolowanie mediów i serwowanie propagandy. Były szef kontrwywiadu wojskowego Bundeswehry gen. Kamosa napisał książkę "Tajne gry, tajnych służb". Hamerlik odnajdź tą książkę i przeczytaj, trzy razy. Ciekawe, ilu Niemców wie o ustawie kanclerskiej i, że reżim amerykański ma monopol na propagandę do 2O99 roku. Wszystko co piszą Niemcowi dyktuje gangster.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Cały panujący system gospodarczy ma znamiona globalnego oszustwa. >
Cały czas o tym piszę, władzę masz wtedy gdy masz majątek i pieniądze. W "demokracji" nie masz majątku i pieniędzy a w zamian za to dostałeś kartkę do głosowania i propaganda głosi, że tą kartką to ty rządzisz. Polak się "wyzwolił" od Polski, teraz mu do konstytucji zapisali, że Polska jest na sprzedaż. Był współwłaścicielem Polski a teraz musi ją sobie KUPIĆ. Ile jej kupi i za co??
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >W Polsce nie jest w ogóle do pomyślenia odpowiednik Krzemowej Doliny - nie da się tu takiego >czegoś zrobić nawet teoretycznie
Znowu jakieś bzdury. Trezba tylko Polakowi dać państwową kasę, najlepiej bez ograniczenia, na krzemową dolinę. Polak wybuduje krzemową dolinę i krzemową górę. Polakowi tylko dać kasę to wszystko stworzy. Komunizm budował a teraz buduje "demokrację". Cwaniacy i złodzieje stawiają pałace. Polak nie ma z niczym problemów, dawać tylko kasę i od jutra rusza robota.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >>W Polsce nie jest w ogóle do pomyślenia odpowiednik Krzemowej Doliny - nie da się tu takiego >czegoś zrobić nawet teoretycznie >Znowu jakieś bzdury. Trezba tylko Polakowi dać państwową kasę, najlepiej bez ograniczenia, na krzemową dolinę. Polak wybuduje krzemową dolinę i krzemową górę. Polakowi tylko dać kasę to wszystko stworzy. Komunizm budował a teraz buduje "demokrację". Cwaniacy i złodzieje stawiają pałace. Polak nie ma z niczym problemów, dawać tylko kasę i od jutra rusza robota.
Nie bardzo rozumiem związek tej wypowiedzi z cytatem. Ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Grunt, że autor wie, o czym pisze...
|
|
| | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Grunt, że autor wie, o czym pisze... >
A co tu rozumieć, daj mi 1O milionów dolarów, to zbuduję krzemową dolinę.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >>Ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Grunt, że autor wie, o czym pisze... >> >A co tu rozumieć, daj mi 1O milionów dolarów, to zbuduję krzemową dolinę. > To proszę wskazać, kto w USA dostał 10 milionów dolarów na jej budowę? (to zresztą chyba za mała kwota) Tu zupełnie nie chodzi o pieniądze. Chodzi o etos przedsiębiorczości i jej nie niszczenie na każdym kroku oraz nie nazywaniu przedsiębiorców złodziejami tylko dlatego, że umieją i chcą coś zrobić.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Grunt, że autor wie, o czym pisze... >>> >>A co tu rozumieć, daj mi 1O milionów dolarów, to zbuduję krzemową dolinę. >> >To proszę wskazać, kto w USA dostał 10 milionów dolarów na jej budowę? (to zresztą chyba za mała kwota) Tu zupełnie nie chodzi o pieniądze. >
Nie dziw się wypowiedziom bytownika z mandupy. Niedawno twierdził, że w PRLu każdy mógł założyć w domu fabrykę toaletowego papieru i stać się bogatym człowiekiem. Zapewne sankcje USA na makulaturę przeszkadzały....
>Chodzi o etos przedsiębiorczości i jej nie niszczenie na każdym kroku oraz nie nazywaniu przedsiębiorców złodziejami tylko dlatego, że umieją i chcą coś zrobić.
I to jest fragment większej całości W wielu postkomunistycznych krajach (tym bardziej katolickich) przedsiębiorca to niemal z definicji oszust i złodziej, a poczytność zyskują te gazety, które wyszukują afery, a nie te, które pokazują żmudną pracę właścicieli firm. Niemniej łatwo jest pokazywać afery tam, gdzie rzeczywiście są. Środowisko przedsiębiorców składa się ponoć z konkurujących jednostek, ale owo "ponoć" jest bajką. To świat tak samo spojony fałszywą solidarnością, jak środowisko lekarzy, oficerów czy księży.
Można krytykować wysokość podatków i sposób ich wydawania, ale niepłacenie podatków jest przestępstwem i niestety baaaaardzo wielu przedsiębiorców dało mediom pożywkę do pisania tekstów przeciwko przedsiębiorcom unikającym płacenia podatków.
Można krytykować rozwiązania prawa pracy, ale nie zmienia to faktu, że obowiązują. Media piszące negatywne opinie o przedsiębiorcach będą chętnie czytane przez pracowników, którym właśnie kazano podpisać wstecz urlopowe karty, wstrzymano wynagrodzenia, lub ogłoszono, że urlop jest, ale tylko niepłatny.
No i, nie nie mniej ważne, jakikolwiek sukces firmy jest zasługą jej właściciela ALE TAKŻE pracowników. Niestety liberalne media kompletnie nie dostrzegają ich istnienia. Zupełnie jakby pracował JEDYNIE właściciel (i to pro bono) a pracownicy byli jedynie po to, aby szukać okazji do okradania go.
Tak, więc wspólnym wysiłkiem szukających sensacyjek dziennikarzy, antybiznesowo nastawionych wychowanków katokomunizmu, i samych Grobelnych i Bagsików, ci, którzy niszczą biznes a przedsiębiorców nazywają złodziejami, robią to oklaskiwani i wybierani w kolejnych wyborach, a stawianie biurokratycznych barier biznesowi spotykać się będzie z obojętnością większości podatników/wyborców/obywateli
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>Ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Grunt, że autor wie, o czym pisze...> >>>> >>A co tu rozumieć, daj mi 1O milionów dolarów, to zbuduję krzemową dolinę.> >>> >To proszę wskazać, kto w USA dostał 10 milionów dolarów na jej budowę? (to zresztą chyba za mała kwota) Tu zupełnie nie chodzi o pieniądze. >Nie dziw się wypowiedziom bytownika z mandupy. Niedawno twierdził, że w PRLu każdy mógł założyć w domu fabrykę toaletowego papieru i stać się bogatym człowiekiem. Zapewne sankcje USA na makulaturę przeszkadzały....> >Chodzi o etos przedsiębiorczości i jej nie niszczenie na każdym kroku oraz nie nazywaniu przedsiębiorców złodziejami tylko dlatego, że umieją i chcą coś zrobić.> I to jest fragment większej całości> W wielu postkomunistycznych krajach (tym bardziej katolickich) przedsiębiorca to niemal z definicji oszust i złodziej, a poczytność zyskują te gazety, które wyszukują afery, a nie te, które pokazują żmudną pracę właścicieli firm. Niemniej łatwo jest pokazywać afery tam, gdzie rzeczywiście są. Środowisko przedsiębiorców składa się ponoć z konkurujących jednostek, ale owo "ponoć" jest bajką. To świat tak samo spojony fałszywą solidarnością, jak środowisko lekarzy, oficerów czy księży.Oczywiście wszędzie są "afery". Zaczynając od góry  Tylko nie wszędzie się uogólnia te afery na całą grupę. > Można krytykować wysokość podatków i sposób ich wydawania, ale niepłacenie podatków jest przestępstwem i niestety baaaaardzo wielu przedsiębiorców dało mediom pożywkę do pisania tekstów przeciwko przedsiębiorcom unikającym płacenia podatków.Teoretycznie racja. Tyle, że słowo "przestępstwo" jest niezwykle pojemne. Np. jakiś czas temu przestępstwem był brak przecinak w nazwie firmy w wystawionej fakturze. Dziś już to nie jest problemem. Ale wielu wtedy "przestępców" dobrze to pamięta. Nie wspomnę też o przepisach prawa sprzecznych między sobą... Wtedy jakkolwiek by płacić te podatki, zawsze jest się przestępcą. > Można krytykować rozwiązania prawa pracy, ale nie zmienia to faktu, że obowiązują. Media piszące negatywne opinie o przedsiębiorcach będą chętnie czytane przez pracowników, którym właśnie kazano podpisać wstecz urlopowe karty, wstrzymano wynagrodzenia, lub ogłoszono, że urlop jest, ale tylko niepłatny.Pełna zgoda  Ale właśnie próbuje się wprowadzić przepisy, aby to pracownicy donosili jedni na drugich i przy okazji czerpali z tego korzyści (pretekstem Covid-19) To by dopiero był dziki zachód  Oczywiście jak najbardziej zgodnie z przepisami, żeby nie było... > No i, nie nie mniej ważne, jakikolwiek sukces firmy jest zasługą jej właściciela ALE TAKŻE pracowników. Niestety liberalne media kompletnie nie dostrzegają ich istnienia. Zupełnie jakby pracował JEDYNIE właściciel (i to pro bono) a pracownicy byli jedynie po to, aby szukać okazji do okradania go.To też jest przejaskrawianie. W całym świecie jest podobnie (tzn. nawet najlepsi pracownicy bez tegoż właściciela niewiele stanowią). Podstawą jest odpowiedni właściciel. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy można próbować założyć spółdzielnię  > Tak, więc wspólnym wysiłkiem szukających sensacyjek dziennikarzy, antybiznesowo nastawionych wychowanków katokomunizmu, i samych Grobelnych i Bagsików, ci, którzy niszczą biznes a przedsiębiorców nazywają złodziejami, robią to oklaskiwani i wybierani w kolejnych wyborach, a stawianie biurokratycznych barier biznesowi spotykać się będzie z obojętnością większości podatników/wyborców/obywateliNiestety, pełna zgoda
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >W wielu postkomunistycznych krajach (tym bardziej katolickich) przedsiębiorca to niemal z definicji oszust i złodziej, a poczytność zyskują te gazety, które wyszukują afery, a nie te, które pokazują żmudną pracę właścicieli firm. Niemniej łatwo jest pokazywać afery tam, gdzie rzeczywiście są. Środowisko przedsiębiorców składa się ponoć z konkurujących jednostek, ale owo "ponoć" jest bajką.> Oczywiście wszędzie są "afery". Zaczynając od góry Tylko nie wszędzie się uogólnia te afery na całą grupę.Dokładnie, dlatego lekarz ZAWSZE bierze łapówki, ksiądz jest ZAWSZE pedofilem, dlaczego przedsiębiorca nie miałby być ZAWSZE aferzystą? > >Można krytykować wysokość podatków i sposób ich wydawania, ale niepłacenie podatków jest przestępstwem i niestety baaaaardzo wielu przedsiębiorców dało mediom pożywkę do pisania tekstów przeciwko przedsiębiorcom unikającym płacenia podatków.> Teoretycznie racja. Tyle, że słowo "przestępstwo" jest niezwykle pojemne.A ja piszę o ewidentnych przestępstwach jakim jest oszukiwanie na podatkach. Piszesz o etosie, ten etos nakazuje uczciwe prowadzenie biznesu > >No i, nie nie mniej ważne, jakikolwiek sukces firmy jest zasługą jej właściciela ALE TAKŻE pracowników. Niestety liberalne media kompletnie nie dostrzegają ich istnienia. Zupełnie jakby pracował JEDYNIE właściciel (i to pro bono) a pracownicy byli jedynie po to, aby szukać okazji do okradania go.> To też jest przejaskrawianie. W całym świecie jest podobnie (tzn. nawet najlepsi pracownicy bez tegoż właściciela niewiele stanowią).Nie. Najlepsi pracownicy poradzą sobie bez właściciela, założą własne firmy właściciel nie poradzi sobie bez pracowników, niestety liberalna narracja głosi, że cała zasługa - przedsiębiorca, cale zysku należą się przedsiębiorcy. Dlaczego PiS wygrało wybory? Bo zmusiło do dzielenia się owocami pracy > Podstawą jest odpowiedni właściciel. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy można próbować założyć spółdzielnię  Wiesz co sądzę o spółdzielniach. > >Tak, więc wspólnym wysiłkiem szukających sensacyjek dziennikarzy, antybiznesowo nastawionych wychowanków katokomunizmu, i samych Grobelnych i Bagsików, ci, którzy niszczą biznes a przedsiębiorców nazywają złodziejami, robią to oklaskiwani i wybierani w kolejnych wyborach, a stawianie biurokratycznych barier biznesowi spotykać się będzie z obojętnością większości podatników/wyborców/obywateli> Niestety, pełna zgoda  Lubię się zgadzać
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>W wielu postkomunistycznych krajach (tym bardziej katolickich) przedsiębiorca to niemal z definicji oszust i złodziej, a poczytność zyskują te gazety, które wyszukują afery, a nie te, które pokazują żmudną pracę właścicieli firm. Niemniej łatwo jest pokazywać afery tam, gdzie rzeczywiście są. Środowisko przedsiębiorców składa się ponoć z konkurujących jednostek, ale owo "ponoć" jest bajką.> >Oczywiście wszędzie są "afery". Zaczynając od góry Tylko nie wszędzie się uogólnia te afery na całą grupę.> Dokładnie, dlatego lekarz ZAWSZE bierze łapówki, ksiądz jest ZAWSZE pedofilem, dlaczego przedsiębiorca nie miałby być ZAWSZE aferzystą?Ponieważ nie zawsze się tak pisze, jak to jest w powyższym zdaniu. Ja nie będę bronił lekarzy ani księży, co najwyżej w innym wątku  > >>Można krytykować wysokość podatków i sposób ich wydawania, ale niepłacenie podatków jest przestępstwem i niestety baaaaardzo wielu przedsiębiorców dało mediom pożywkę do pisania tekstów przeciwko przedsiębiorcom unikającym płacenia podatków.> >Teoretycznie racja. Tyle, że słowo "przestępstwo" jest niezwykle pojemne.> A ja piszę o ewidentnych przestępstwach jakim jest oszukiwanie na podatkach. Piszesz o etosie, ten etos nakazuje uczciwe prowadzenie biznesu> >>No i, nie nie mniej ważne, jakikolwiek sukces firmy jest zasługą jej właściciela ALE TAKŻE pracowników. Niestety liberalne media kompletnie nie dostrzegają ich istnienia. Zupełnie jakby pracował JEDYNIE właściciel (i to pro bono) a pracownicy byli jedynie po to, aby szukać okazji do okradania go.> >To też jest przejaskrawianie. W całym świecie jest podobnie (tzn. nawet najlepsi pracownicy bez tegoż właściciela niewiele stanowią).> Nie. Najlepsi pracownicy poradzą sobie bez właściciela, założą własne firmy właściciel nie poradzi sobie bez pracowników, niestety liberalna narracja głosi, że cała zasługa - przedsiębiorca, cale zysku należą się przedsiębiorcy.Narracja może sobie głosić, co chce, ale nie słyszałem jeszcze o przedsiębiorstwie, które by nie płaciło pracownikom. Więc jest to czysta demagogia. > Dlaczego PiS wygrało wybory? Bo zmusiło do dzielenia się owocami pracyJa też chętnie podzielę się Twoimi pieniędzmi z kimkolwiek. Chętny? > >Podstawą jest odpowiedni właściciel. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy można próbować założyć spółdzielnię  > Wiesz co sądzę o spółdzielniach.Wiem. Nie mam też nic przeciw nim. Jedna z form działalności. Natomiast z punktu widzenia całej gospodarki nie jest tą najbardziej efektywną  > >>Tak, więc wspólnym wysiłkiem szukających sensacyjek dziennikarzy, antybiznesowo nastawionych wychowanków katokomunizmu, i samych Grobelnych i Bagsików, ci, którzy niszczą biznes a przedsiębiorców nazywają złodziejami, robią to oklaskiwani i wybierani w kolejnych wyborach, a stawianie biurokratycznych barier biznesowi spotykać się będzie z obojętnością większości podatników/wyborców/obywateli> >Niestety, pełna zgoda  > Lubię się zgadzaćOd czegoś trzeba zacząć. Tu zaczynamy od końca  Ale lepsze to, niż nic
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Narracja może sobie głosić, co chce, ale nie słyszałem jeszcze o przedsiębiorstwie, które by nie płaciło pracownikom. Więc jest to czysta demagogia.To, że nie słyszałeś, świadczy tylko o tym, że nie słyszałeś. Wyroki sądów , w tym sądów pracy są dostępne, kilka lat temu wielka sieć handlowa, przegrała proces o zapłatę za nadgodziny, za całkowite niepłacenie pracownikom ostatnio był karny wyrok w Katowicach. > >Dlaczego PiS wygrało wybory? Bo zmusiło do dzielenia się owocami pracy> Ja też chętnie podzielę się Twoimi pieniędzmi z kimkolwiek. Chętny?I to jest ten liberalny błąd w narracji Jeśli firma przynosi zyski, to jest to efekt pracy właściciela i pracowników. a nie tylko właściciela. Chodzi o dzielenie się owocami WSPÓLNEJ pracy Nikt nie twierdzi, że ten tort powinien być dzielony na równe kawałki (!), ale brak podziału skutkuje dopuszczeniem do władzy populistów > >>Podstawą jest odpowiedni właściciel. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy można próbować założyć spółdzielnię  > >Wiesz co sądzę o spółdzielniach.> Wiem. Nie mam też nic przeciw nim. Jedna z form działalności. Natomiast z punktu widzenia całej gospodarki nie jest tą najbardziej efektywną  Spółdzielnia nie będzie właścicielem dużej elektrowni, kopalni, czy rafinerii, ale spokojnie sobie radzi w sektorze lokalnej bankowości, przetwórstwa płodów rolnych, mieszkalnictwa, detalicznego handlu. Niestety podlega tym samym ograniczeniom biurokracji co i każdy inny biznes
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Narracja może sobie głosić, co chce, ale nie słyszałem jeszcze o przedsiębiorstwie, które by nie płaciło pracownikom. Więc jest to czysta demagogia.> To, że nie słyszałeś, świadczy tylko o tym, że nie słyszałeś.To akurat racja... ale nie słyszałem, ponieważ nie jest to powszechne. > Wyroki sądów , w tym sądów pracy są dostępne, kilka lat temu wielka sieć handlowa, przegrała proces o zapłatę za nadgodziny, za całkowite niepłacenie pracownikom ostatnio był karny wyrok w Katowicach.Tak... i sądy pękają w szwach z tytułu takich spraw. Jeśli wyjątki przyjmiemy za regułę, to da się w ten sposób udowodnić wszystko. > >>Dlaczego PiS wygrało wybory? Bo zmusiło do dzielenia się owocami pracy> >Ja też chętnie podzielę się Twoimi pieniędzmi z kimkolwiek. Chętny?> I to jest ten liberalny błąd w narracji> Jeśli firma przynosi zyski, to jest to efekt pracy właściciela i pracowników. a nie tylko właściciela.> Chodzi o dzielenie się owocami WSPÓLNEJ pracyCiekawe w czym urzędnicy przyczyniają się do efektów pracy jakiejś firmy, żeby potem dzielić się pieniędzmi tej firmy z resztą społeczeństwa... Pewnie robią kontrole, żeby właściciel wiedział, co się w jego firmie dzieje.  > Nikt nie twierdzi, że ten tort powinien być dzielony na równe kawałki (!), ale brak podziału skutkuje dopuszczeniem do władzy populistówPowtórzę ponownie: nie spotkałem przypadku, żeby pracodawca nie płacił pracownikom (podane wyjątkowe przykłady dotyczyły tego, że pracownicy uznali, że płacił im za mało, a nie, że w ogóle nie płacił...). Nie można więc twierdzić: "brak podziału". A populiści dochodzą do władzy niezależnie od płac w firmach. > >>>Podstawą jest odpowiedni właściciel. Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy można próbować założyć spółdzielnię  > >>Wiesz co sądzę o spółdzielniach.> >Wiem. Nie mam też nic przeciw nim. Jedna z form działalności. Natomiast z punktu widzenia całej gospodarki nie jest tą najbardziej efektywną  > Spółdzielnia nie będzie właścicielem dużej elektrowni, kopalni, czy rafineriiA to dlaczego? Jak spółdzielcy są równie dobrzy, jak prywatny właściciel, to powinno to być możliwe. > ale spokojnie sobie radzi w sektorze lokalnej bankowości, przetwórstwa płodów rolnych, mieszkalnictwa, detalicznego handlu. Niestety podlega tym samym ograniczeniom biurokracji co i każdy inny biznesNa przykład tak samo jest łupiona podatkami, jak i inne rodzaje działalności? Ale przecież dzieli się zarobkami, to jak to? Coś tu nie gra w rozumowaniu...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Narracja może sobie głosić, co chce, ale nie słyszałem jeszcze o przedsiębiorstwie, które by nie płaciło pracownikom. Więc jest to czysta demagogia. >>To, że nie słyszałeś, świadczy tylko o tym, że nie słyszałeś. >To akurat racja... ale nie słyszałem, ponieważ nie jest to powszechne.
A może jest odwrotnie? Media nie piszą, że pies ugryzł człowieka, ale jeśli człowiek ugryzie psa... Jeśli telewizja mówi o wypadku na drodze, w którym ktoś zginął, to... ciesz się, choć zginął człowiek Jeśli telewizja nie mówi o wypadkach, to znaczy że było ich 10 i zginęło 10 ludzi Zauważyłeś, że w Polsce nie ma przypadków utonięć? Po sezonie dowiesz się że utonęło 500 ludzi
>>I to jest ten liberalny błąd w narracji >>Jeśli firma przynosi zyski, to jest to efekt pracy właściciela i pracowników. a nie tylko właściciela. >>Chodzi o dzielenie się owocami WSPÓLNEJ pracy >Ciekawe w czym urzędnicy przyczyniają się do efektów pracy jakiejś firmy, Nie urzędnicy, ale pracownicy tej firmy Jeśli pracodawca ich pominie w podziale tortu zagłosują na takiego urzędnika.
>>Nikt nie twierdzi, że ten tort powinien być dzielony na równe kawałki (!), ale brak podziału skutkuje dopuszczeniem do władzy populistów >Powtórzę ponownie: nie spotkałem przypadku, żeby pracodawca nie płacił pracownikom 1 Nie szukałeś 2 Jeśli płaci grosze, to nie dziw się, że pojawia się "prawodawca" gotów to zmienić, a tym bardziej nie dziw się, że pracownicy chcą owego "prawodawcę" wynieść do władzy.
>>Spółdzielnia nie będzie właścicielem dużej elektrowni, kopalni, czy rafinerii >A to dlaczego? Jak spółdzielcy są równie dobrzy, jak prywatny właściciel, to powinno to być możliwe.
Spółdzielca jest prywatnym właścicielem, problem z dużymi firmami jest w sprawności zarządzania. Łatwiej jest spółdzielni mającej 1000 podmiotów (gospodarstw, kont) niż spółdzielni pracy mającej 100 pracowników. Niemniej znam spółdzielnie, mające tysiące spółdzielców.
Spółdzielczość (zdrowa spółdzielczość nie PRLowska) ma kilka wielkich zalet. Poradzi łączyć niezależność biznesu od państwa z efektywnością zarządzania i bogaceniem się większej grupy ludzi. W przedwojennej Warszawie było 300 mieszkaniowych spółdzielni, ile rodzin miało dostęp do mieszkań? Szwajcarzy mieszkający po wsiach szczycą się, że 40% detalicznego handlu to obroty spółdzielni. Francuscy rolnicy masowo korzystają ze spółdzielczych maszyn, bo to się opłaca. W Polsce Banki spółdzielcze mają się całkiem nieźle choć czasem mają po kilka tysięcy spółdzielców
>>ale spokojnie sobie radzi w sektorze lokalnej bankowości, przetwórstwa płodów rolnych, mieszkalnictwa, detalicznego handlu. Niestety podlega tym samym ograniczeniom biurokracji co i każdy inny biznes >Na przykład tak samo jest łupiona podatkami, jak i inne rodzaje działalności? Na przykład
>Ale przecież dzieli się zarobkami, to jak to? Coś tu nie gra w rozumowaniu... Nie dzieli się zarobkami, ale zyskiem
Dwa przykłady: 1 Na rynku powiatu A działają 2 - 3 prywatne mleczarnie, skupują mleko, płacąc rolnikom wg cen rynkowych, sprzedają masło, sery, twarogi z dużym zyskiem dla właścicieli. Rolnik zarabia 0,5 zł za lir mleka, konsument płaci 25 zł za kg masła, ale właściciel mleczarni ma gruby zysk
2 Na rynku powiatu B działa spółdzielnia mleczarska. rolnicy nie dostają za mleko nic, konsument płaci 25 zł za kg masła, zysk jest dzielony proporcjonalnie do ilości oddanego mleka (współczynnik klasy itp dla uproszczenia pomijam) Właściciel prywatne mleczarni nie ma zysku, ale ma go setka rolników i to więcej niż 0,5 zł na litrze
Co jest lepsze?
A teraz spróbuj wejść w buty mieszkańców tych powiatów w wyborach. w którym wygrają populiści?
Wspomniałeś o etosie przedsiębiorcy, jednym z elementów tego etosu jest odpowiedzialność za pracowników, za ich bezpieczeństwo przy pracy i poza pracą, za ich godne życie. We wschodniej Europie ten etos celowo zniszczono, ale przetrwał na tzw. Zachodzie. Tam traktuje się pracownika jako partnera i kapitał firmy. Dlaczego Niemcy już dawno temu wymyślili dodatek za staż pracy? Dlaczego Nowozelandczycy wprowadzili wolne soboty, dlaczego to kapitaliści wymyślili płatne urlopy, a konserwatywny Bismarck prawo do emerytur?
Lekarstwem na populizm jest ... powszechny dobrobyt. Im więcej bogatych i bogacących się ludzi (w tym robotników) tym mniejsze szanse populistów na administracyjne dzielenie biedy
Dobrowolnie oddasz mniejszy kawałek tortu niż pod przymusem.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Tak, więc wspólnym wysiłkiem szukających sensacyjek dziennikarzy, antybiznesowo nastawionych wychowanków katokomunizmu, i samych Grobelnych i Bagsików, ci, którzy niszczą biznes a przedsiębiorców nazywają złodziejami, robią to oklaskiwani i wybierani w kolejnych wyborach, a stawianie biurokratycznych barier biznesowi spotykać się będzie z obojętnością większości podatników/wyborców/obywateli
Tanie sensacyjki dziennikarzy z całą pewnością nie są przyczyną zbiorowej nagonki na kapitalistow. Oni są tylko katalizatorem uwalniającym siły stojące za nimi.
Prawidziwa przyczyną nagonki jest niedorozwój biedoty i pracowników. Prawdziwą przyczyną są ich prymitywne wierzenia.
Powstaje pytanie co jest przyczyną ich niedorozwoju?
I znowu wracamy do kapitalistów, którzy wszystkich próbują zrobić w konia.
A więc przyczyną jest sam kapitalista a właściwie jego prymitywna chciwość.
To z tej prymitywnej chciwości w efekcie wyrasta środowisko społeczne tak trudne, że nie da się w nim skutecznie działać.
1000x powtarzałem, że błędnie pojmujecie korzyści z utajnienia własności, wydaje Wam się, że dzięki tajemnicom chronicie własność a w rzeczywistości przez tajemnice tracicie zdolność jej rozwoju.
Chytry traci 2x.
Wpierw potrzeba rozwinąć intelektualnie środowisko pracowników najemnych i biedoty, żeby stworzyć sobie społeczne warunki do bogacenia się.
W otoczeniu prymitywnych ludzi wierzących w leśne strzygi żaden kapitalista jeszcze nie zarobił. Dobrze zarobić można tylko w otoczeniu rozwiniętych ludzi.
szarley to w realu Johannes Jerlas
|
|
| | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Niedawno twierdził, że w PRLu każdy mógł założyć w domu fabrykę toaletowego papieru i stać się >bogatym człowiekiem.
Był też PRYWATNY ZAKŁAD PRODUKUJĄCY DERMĘ. Właściciel mieszkał w Warszawie, przyjeżdżał raz na miesiąc mercedesem, a ja miałem klucze i pilnowałem interesu. Miałem 15 lat i razem z nim zwiedziłem pół Polski. Do produkcji tej dermy był potrzebny specjalny papier, importowany z Włoch przez ERG Oława. Kupowaliśmy tam zużyte odpady. Pamiętam, że w zakładzie tym był sowiecki żołnierz. Chemię do produkcji dermy właściciel kupował we Wrocławiu na ul. buforowej, płacąc DOLARAMI. Dzieciństwo spędziłem wśród polskich kapitalistów, nie miałem żadnego kontaktu z dziećmi roboli. Do przedszkola nie mogłem chodzić, bo rodzice byli "wrogami ludu". W szkole siedziałem z boku, rok młodszy od wszystkich. Rodzice mnie przeszkolili jak mam odpowiadać na pytania obcych i, że mam im od razu o tym meldować. Wakacje spędzałem w ogromnym zamku, gdzie był FWP. Szefowa ważyła może 2OO kilo i siedziała w komnacie a ja przez całe wakacje byłem jej posłańcem. Wszystko załatwiałem mając 8 lat. Zamek był z kompletnym przedwojennym wyposażeniem. Kuchnia z kredensami z czarnego drewna, zastawy, dywany, rzeźby i obrazy i to wszystko gdzieś zniknęło w latach osiemdziesiątych. Nie dawno tam byłem, to jest tam, "demokracja" i gołe ściany. Przez zamek przeszła polska "prywatyzacja". Rodzice trzymali nas z dala od pospólstwa. Moja siostra, miała stypendium francuskie i studiowała we Francji. Potem była tłumaczką u francuskiego miliardera, to był bardzo porządny Francuz i bardzo pracowity, zmarł mając 49 lat. Porządni ludzie krótko żyją. Języka francuskiego uczyłem się 6 lat i mogłem mieszkać we Francji, w luksusowych apartamentach, a wolałem być w biednej Polsce.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Niedawno twierdził, że w PRLu każdy mógł założyć w domu fabrykę toaletowego papieru i stać się >bogatym człowiekiem. >Był też PRYWATNY ZAKŁAD PRODUKUJĄCY DERMĘ. I kilka prywatnych piekarni.
Ciekaw jestem gdzie przeżyłeś lata PRLu, przypuszczam, że w rządowym wczasowym ośrodku, bo pipcys jak o raju.
W Cieszynie, na lewym brzegu Rzeki kpiono, że posterunki na mostach są po to, żeby kolejka po papier nie ustawiała się w Kocobędzu, a ty walisz gnioty, że każdy mógł sam fabrykę założyć.
Jesteś debilem czy udajesz?
>Właściciel mieszkał w Warszawie, przyjeżdżał raz na miesiąc mercedesem, a ja miałem klucze i pilnowałem interesu. Miałem 15 lat i razem z nim zwiedziłem pół Polski. Do produkcji tej dermy był potrzebny specjalny papier, importowany z Włoch przez ERG Oława.
A liry na ten papier kupował w kantorze.
>Kupowaliśmy tam zużyte odpady. Pamiętam, że w zakładzie tym był sowiecki żołnierz. Chemię do produkcji dermy właściciel kupował we Wrocławiu na ul. buforowej, płacąc DOLARAMI.
Jasne, w kraju, w którym kupowanie dolarów było przestępstwem
>Dzieciństwo spędziłem wśród polskich kapitalistów, A ja wśród polskich kosmonautów
>Do przedszkola nie mogłem chodzić, bo rodzice byli "wrogami ludu". W szkole siedziałem z boku, rok młodszy od wszystkich.
Niedługo dogonisz konfabulacjami Hamerlika
>Przez zamek przeszła polska "prywatyzacja". Rodzice trzymali nas z dala od pospólstwa. Moja siostra, miała stypendium francuskie i studiowała we Francji.
A paszport miała na stałe w szufladzie.
Chłopie, z tego co piszesz, twój tatuś był komunistycznym kapusiem, któremu w zamian za kapowanie i sute łapówki zapewniono swobodę prowadzenia "biznesu" i do dziś wydaje ci się, że jak tatusiowi było dobrze, to wszyscy wokół żyli w raju
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >że każdy mógł sam fabrykę założyć. >
Ja dzieciństwo, dzięki Bogu, spędziłem wśród polskich kapitalistów. Jak masz wizję, że nie można było mieć w komunie prywatnego zakładu to napisz, DLACZEGO?? Kto wam zabraniał?? Jeździłem, jako pasażer, nowym mercedesem osobowym, NA ROPĘ, wszyscy mi zazdrościli. Jak gdzieś się zatrzymaliśmy, to zaraz było zbiegowisko gapiów. W Oławie był zakład ERG, który produkował dermę, szef tam kupował za POLSKIE GROSZE, używany włoski specjalny papier. Bez tego papieru nie da się wyprodukować dermy. Płaciliśmy za 1OO kg a wywoziliśmy 5OO kg. Raz naładowaliśmy tyle tego papieru, nie zauważyliśmy że, przyczepka tak siadła, że koła tarły o błotniki. Przed firmą opony się przetarły i mieliśmy katastrofę na drodze. Chemię, za DOLARY, kupowaliśmy w magazynach, we Wrocławiu, na ul. buforowej. Jeździliśmy do Sarzyny, też po chemię, pamiętam, że tam wewnątrz zakładu, była najlepsza stołówka. Szef nie miał: księgowej, regonów, podatki to płacił wg swojego uznania. Szefa żona była tancerką w telewizji, w Warszawie. Ja się nie obracałem wśród ludzi upośledzonych umysłowo.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>że każdy mógł sam fabrykę założyć. >Ja dzieciństwo, dzięki Bogu, spędziłem wśród polskich kapitalistów. >Jak masz wizję, że nie można było mieć w komunie prywatnego zakładu to napisz, DLACZEGO?? >Kto wam zabraniał?? Koledzy twojego tatusia.
>Jeździłem, jako pasażer, nowym mercedesem osobowym, a ja kosmicznym promem
>Bez tego papieru nie da się wyprodukować dermy. Płaciliśmy za 1OO kg a wywoziliśmy 5OO kg. Dziecko... sam potwierdzasz, że kradliście.
>Chemię, za DOLARY, kupowaliśmy A dolary skąd? od szemranych UBków? Chłopie skończ hamerliczyć! W PRLu nie wolno było kupować ani sprzedawać dolarów
picys jak okrągły o raju Żyłeś z przestępstwa tatusia. ale tatuś mógł spokojnie kraść bo opłacał się KaCykom kasą lub informacjami i teraz żałujesz, że biznes trzeba uczciwie, bez UBków, którzy nalot na konkurencję zrobią.
W hipokryzji osiągasz 9 w 10-stopniowej skali Hamerlika
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>W PRLu nie wolno było kupować ani sprzedawać dolarów >
We Wrocławiu na buforowej były ceny w dolarach i szef płacił za DMF firmy Bayer i Aerosil DOLARAMI. Możesz to pojąć. Tak było i to są fakty. Żydzi z UB sprzedawali dolary?? Bredzisz jak Hamerlik. Na pewno szef od żydów z UB dolarów nie kupował. Szef spał na pieniądzach. Raz w miesiacu przyjeżdżał z Warszawy z jakimś szkolonym chemikiem i w niedzielę włączał swoją maszynę, której grzałki pobierały 3OO kW prądu. W tygodniu nie dało się włączyć tej maszyny, bo żarówki na żółto świeciły. Podaj przepis, który obowiązywał za komuny, który by ludziom nie pozwalał zakładać prywatnych firm i budować fabryk. Podaj numer Dziennika ustaw i nr paragrafu, który by to zabraniał. Proste zadanie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>W PRLu nie wolno było kupować ani sprzedawać dolarów >> >We Wrocławiu na buforowej były ceny w dolarach i szef płacił za DMF firmy Bayer i Aerosil DOLARAMI. Możesz to pojąć.
Jeśli piszesz prawdę, to popełniał przestępstwo wg ówczesnego prawa A nie był ścigany, bo opłacał się towarzyszom albo kasą albo informacjami
>Podaj przepis, który obowiązywał za komuny, który by ludziom nie pozwalał zakładać prywatnych firm i budować fabryk.
Walnij się w łeb. Próbujesz udowodnić, że w czasach "komuny" w Polsce była swoboda gospodarcza jak na Nowej Zelandii, tylko nie poradzisz uzasadnić skąd się brały kolejki po papier toaletowy i kartki na cukier, a już to co piszesz o życiu rolników to świadczy tylko o tym, że kompletnie odjechałeś
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>>Podaj przepis, który obowiązywał za komuny, który by ludziom nie pozwalał zakładać prywatnych firm i budować fabryk. >Walnij się w łeb. Próbujesz udowodnić, że w czasach "komuny" w Polsce była swoboda gospodarcza >jak na Nowej Zelandii, tylko nie poradzisz uzasadnić skąd się brały kolejki po papier toaletowy >i kartki na cukier, a już to co piszesz o życiu rolników to świadczy tylko o tym, że kompletnie >odjechałeś
Dalej czekam aż podasz przepis prawa, który by zabraniał prywatnym osobom budować prywatne fabryki w komunistycznej Polsce. Urzędnicy państwowi nie kierują się urojeniami, tylko przepisami prawa. Wszystkie ustawy są w dostępne w intenrcie. Były kolejki po papier toaletowy a Polak narzekał i czekał, aż mu partia dupę podetrze. Chińczyk od razu brał się do pracy i dzisiaj ma efekty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | >Dalej czekam aż podasz przepis prawa, (...) Bzdety które produkujesz nie zasługują na żadną polemikę. Znalazłeś już Murmańsk na mapie? Do którego wg. ciebie prowadzi Kanał Biełomorski? Sowieckiemu przydupasowi wypadałoby znać geografię Sojuza. Sprawdziłeś czy car Mikołaj otrzymał od Polaków pozwolenie na przemarsz wojsk przez terytorium polskie wchodzące w skład Rosji podzczas I Wojny Światowej? Historii Polski możesz nie znać, ale historię matuszki Rosiji powinieneś mieć przyswojoną. Czym was oni tam szprycują w tym KGB?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chińczyk od razu brał się do pracy i dzisiaj ma efekty.
Brał się do pracy bo nie mógł inaczej. A gdy np. studiował (przed pójściem do pracy) i zachciało mu się np. na Placu Niebiańskiego Spokoju Tian'anmen w 1989 r. zaprotestować..
Znasz ciąg dalszy?
Pytanie, dla kogo te efekty w Chinach. Pracowałem kilka lat temu z Chińczykami w Szanghaju. W wieku 40 lat koleżanki i koledzy mieszkali w klitkach na 30 pietrze wieżowca. Równi mi pod względem wykształcenia i pozycji, ale nikt z nich nie miał nawet używanego auta. Nasz dyrektor za to miał Nissana Micrę i 60 m2 mieszkanie w niewysokim bloku z dwoma małymi balkonami z widokiem oraz z miejscem parkingowym w podziemiach.
Szanghaj to najbogatsze miasto w Chinach. Miejsce, gdzie najlepiej się płaci inżynierom.
Zastanów się 2x, zanim coś palniesz.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>Walnij się w łeb. Próbujesz udowodnić, że w czasach "komuny" w Polsce była swoboda gospodarcza >jak na Nowej Zelandii, tylko nie poradzisz uzasadnić skąd się brały kolejki po papier toaletowy >i kartki na cukier, a już to co piszesz o życiu rolników to świadczy tylko o tym, że kompletnie >odjechałeś >Dalej czekam aż podasz przepis prawa, który by zabraniał prywatnym osobom budować prywatne fabryki w komunistycznej Polsce.
Mam przeczesać całe prawodawstwo 1944 - 88 ? Chyba cię porąbało.
Pytasz o prawa? Przypomnę tzw Ustawę Wilczka znoszącą koncesje na działalność gospodarczą, skoro zniesiono koncesje to znaczy że były Słyszałeś o podatkowych domiarach? O zakazie obrotu walutą? O przydziałach wszystkich surowców?
Sam przyznałeś że wywoziłeś z fabryki towaru za więcej niż zapłaciłeś, czyli piszesz o kradzieży Sam piszesz,że twój szef płacił dolarami, choć nie wolno mu było ich kupować
Coraz bardziej widać, że żyłeś pod kloszem tworzonym przez UB i szemranych biznesmenów, albo po prostu konfabulujesz.
>Urzędnicy państwowi nie kierują się urojeniami, tylko przepisami prawa. Oczywiście, debilku, oczywiście, Ileset przykładów bezprawnych decyzji PRLowskich chcesz przeczytać? Zacznijmy od aresztowań bez sądowych wyroków a nawet bez zarzutów, od zakazu poruszania się po kraju, od zakazu publikowania. Jakimi prawami kierowali się kolesie twojego tatusia?
>Wszystkie ustawy >są w dostępne w intenrcie. I co z tego że były? Przeczytaj sobie PRLowską konstytucję i sprzeczną z nią ustawę o cenzurze.
>Były kolejki po papier toaletowy Ciekawe po co, skoro każdy mógł zarabiać na produkowaniu tego dobra.
Jakiej wizji świata spodziewać się po ciulu, który twierdzi, że za "komuny" rolnicy nie musieli pracować w święta
Odpowiesz czy krowy same się doiły a świnie karmiły, czy nadal będziesz bajki hamerliczytł na forum?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Mam przeczesać całe prawodawstwo 1944 - 88 ? >Chyba cię porąbało. >
Następnym razem, jak coś tu będziesz pisał, to zacznij od poinformowania czytających, że to są twoje, prywatne urojenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | uxbridge (5980 punktów) | >Następnym razem, jak coś tu będziesz pisał, to zacznij od poinformowania czytających, że to są twoje, prywatne urojenia. Wracaj głąbie z powrotem do Mantopy i zamelduj Nadszyszkownikowi, że chociaż to forum nie słynie z głębi intelektualnej, to jednak twe IQ o wielkości 0.3H (HamerlIQa) to nieco za mało i nie dałeś rady. Niech tu przyślą kogoś ciut bystrzejszego. Chyba, że w sowieckiej Republice Mandupy nikogo takiego nie mają, to pożyczę im paprotkę z okna. W porównaniu z tobą kołku to krynica mądrości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Jakiej wizji świata spodziewać się po ciulu, który twierdzi, że za "komuny" rolnicy nie musieli pracować w święta
Odpowiesz czy krowy same się doiły a świnie karmiły, czy nadal będziesz bajki hamerliczytł na forum?
>>Mam przeczesać całe prawodawstwo 1944 - 88 ? >>Chyba cię porąbało. >> >Następnym razem, jak coś tu będziesz pisał, to zacznij od poinformowania czytających, że to są twoje, prywatne urojenia.
Doprawdy? Moim prywatnym urojeniem były kartki na cukier? (rozumiem, twojemu tatusiowi, dowożono do domu) Moim prywatnym urojeniem były kolejki po papier toaletowy? (rozumiem, twojemu tatusiowi, dowożono do domu) Moim prywatnym urojeniem była cenzura, zakaz posiadania paszportów (rozumiem twojego tatusia nie dotyczyło)
Oczywiście wg ciebie każdy mógł założyć fabrykę, tylko... na maszyny musiał mieć przydział na samochód przydział, na surowce przydział, a ceny regulował urząd.
Chyba, że ktoś opłacał się UBkom kasą lub informacjami, jak twój tatuś, wtedy można było i dolary kupić i z fabryki ukraść i dziecko za granicę na studia posłać
W Gułagach żyło się całkiem nieźle.... rodzinie komendanta
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>Mam przeczesać całe prawodawstwo 1944 - 88 ? >>Chyba cię porąbało. >> >Następnym razem,
Na fabrykę....co ja pisze na small biznes to się jedzie na 10-15 lat na saksy do Niemiec albo hameryki tak wtedy jak i dziś.
A fabryka to se mógł otworzyć ale sekretarz KC
Po drugie produkcja to wtedy była z odpadów materiałowych , niepełnowartościowych materiałów co je fabryka odrzuciła albo z lewizny czy łapówki.
I kto miał ochotę to takie fuchy kręcił ale nie p*****l człowieku o fabrykach.
Zwykła przeciągarka do drutu to kawał maszyny i na to trzeba mieć hale a nie pustą stodole przed żniwami. I to nie tak że jak do młocki zawolasz sąsiada. Tu potrzebny jest widlk i operator bo palety koniem nie przyciągniesz jak bron A gdzie reszta maszyn? Widziałes ty kiedyś fabrykę?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | Dzieciństwo spędziłem wśród polskich kapitalistów, nie miałem żadnego kontaktu z dziećmi roboli. >
Obrażasz nie tylko mnie (jestem dzieckiem "roboli") ale myślę, że wielu -jeśli nie na forum, to w kraju. Za kogo ty się uważasz, że masz w pogardzie ludzi, którzy ciężko pracowali i pracują, aby nygusy twojego pokroju mogli się po nich ślizgać? A ty uważasz ich za prymitywów?
Jesteś dla mnie szmaciarzem.
Na Śląsku pracowitość obok tradycji i rodziny, jest najważniejszą cechą jaką powinien charakteryzować się człowiek. Ślązak pracowitość wysysa z mlekiem matki.
Myślę m.in tutaj o np hutnikach, górnikach, którzy zapiepszali aby spłacać węglem i stalą polskie długi zaciągnięte przez komunistów. W tym czasie ludzie twojego pokroju zajmowali się geszeftami. Takich ludzi nazywasz prymitywami?
|
|
Gleska (3 punktów) (zablokowany) | Teraz jest to możliwe tylko w przypadku wiarygodnych brokerów i myślę, że naprawdę musisz to zrobić z programami partnerskimi tej firmy Forex, prognozy metatrader 5 korzystałem z ich usług więcej niż raz i zdałem sobie sprawę, że raczej nie stracę z nimi pieniędzy, ponieważ są dobrze zorientowani w rynku finansowym i rozumieją wszystko, czego potrzebują ich klienci.
|
|
Gleska (3 punktów) (zablokowany) | W tych trudnych czasach możliwość zarabiania pieniędzy przez Internet to tylko prezent. Najlepszą i najbardziej dochodową rzeczą, jaką możesz zrobić, jest przy okazji, w dziedzinie hazardu i wszystkiego, czego potrzebujesz, możesz dowiedzieć się tutaj mightytips.pl/typy-bukmacherskie-pilka-nozna/ jest wiele ciekawych komentarzy i przydatne informacje o kasynach online i innych rzeczach. Wierzę, że można się do tego szybko przyzwyczaić i zacząć zarabiać. Po prostu próbuję.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|