Grafika:
pbs.twimg.(*)XwAY0ka4?format=jpg&name=largeJak Chińczycy zaczną wydobywać i palić węglem wydobywanym na Antarktydzie to jeszcze szybciej wszyscy ludzie na Ziemi wymrą zabici przez różne skutki globalnego ocieplenia. Obecnie Chiny corocznie spalają aż około połowę całego spalanego na świecie węgla.
Jest też wspomniany niżej aspekt kosmiczny (satelitarny)

Czy W 2048 roku rozpocznie się walka o surowce Antarktydy?
Chińczycy zbliżyli się do nieba - wybudowali najwyżej położoną stację badawczą na Antarktydzie.
Kunlun leży na wysokości 4087 m n.p.m., w jednym z najzimniejszych miejsc na Ziemi, gdzie temperatura w zimie potrafi spaść poniżej - 80 stopni Celsjusza.
Miejsce nie jest przypadkowe.
Naukowcy podejrzewają, że w okolicy możliwe jest pobranie lodowego rdzenia sprzed 1,5 mln lat.
Mówi się, że nie chodzi tylko o lód.
Kunlun stoi tak wysoko, bo podobno stamtąd Chińczycy mogą kontaktować się ze swoimi satelitami bez obaw, że ktoś ich podsłucha.
Ochronę surowców naturalnych Antarktyki i Antarktydy zabezpieczył Protokół Madrycki, który wszedł w życie w 1998 r.
Jak na razie wszystkie 54 kraje, które są sygnatariuszami porozumienia, stosują się do jego zasad.
Na Antarktydzie nie można wydobywać ropy, węgla, szukać złota i rzadkich metali.
Furtka otworzy się w 2048 r., bo artykuł 25. Protokołu Madryckiego dopuszcza rewizję jego postanowień.
Dlatego wizytę Xi Jinpinga na Tasmanii odebrano jako przebłysk przyszłości.
Czy Chińczycy, znani ze strategicznego planowania, dalece wykraczającego poza doraźne interesy jednostek,
nie myślą o
antarktycznej ropie, węglu, bogatych w białko zwierzętach?
I o lodowcach pełnych słodkiej wody, której zaczyna brakować?
Siema
Wszystkie wszechświaty są wieczne
next.gazet(*)owce-antarktydy.html#s=BoxOpMT