>(...)podwyższenia płacy minimalnej, to to, że spowodowałoby to wzrost kosztów życia(...) >(...)o cenie minimalnej wycieczka(...)
Nie rozumiem: "wycieczka"?
>(...)większość pracowników nadal skorzystałaby na podwyżce płac(...)
Wzrost płacy minimalnej to nie to samo co wzrost płacy.
>(...)że spowodowałoby to wzrost kosztów(...)
Ten fragment byłby prawdziwy, moim zdaniem, tylko gdyby faktycznie większość pracowników skorzystała by na podwyżce płacy minimalnej. Bo oznaczałoby to, że większość zarabiała płacę minimalną. Wtedy, rzeczywiście, w krótkim czasie na rynku pojawiłoby się więcej pieniędzy i faktycznie ceny mogłyby wzrosnąć. Mogłyby, ale nie musiały. Wszystko zależałoby od tego, jaki procent kosztów wytworzenia dóbr stanowiłyby płace tych osób oraz od tego na ile zmieniłby się balans między popytem, a podażą. Wydaje się, że raczej na pewno nie wpłynęłoby to na koszt luksusowych jachtów, ale kto wie...
Jeżeli natomiast tylko niewielki odsetek pracowników zarabia płacę minimalną, wtedy wpływ ekonomiczny jej wzrostu będzie minimalny. Czym innym jest jednak efekt polityczny i dla niego warto władzy podnieść płacę minimalną szczególnie wtedy, kiedy niewielu pracowników się na nią załapuje.
Tomasz Sztejka
|