Każdy kto interesuje się polską sztuką ludową wie z czego słynie Zalipie na Powiślu Tarnowskim. Ukraińskim Zalipiem, tylko że do którejś tam potęgi jest Petrykiwka położona 50 km. na północny zachód od Dnipra (dawniej Dniepropietrowsk). W 2013 roku ludowa sztuka ornamentacyjna z Petrykiwki została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Podobno, aby kreski i smugi pędzla układały się jak należy - musi być on zrobiony z delikatnej sierści kotki na spodniej stronie jej łapy lub szyi. Zainteresowanych ukraińskim Zalipiem odsyłam do podlinkowanego materiału. "Istnieje sporo wersji z sierści jakiej kotki wychodzą najlepsze pędzle (dokładnie tak, z kotki, nie kocura). Natalia Rybak podkreśla, że bardzo ważne znaczenie mają negocjacje z kotką, by zgodziła się i nie drapała — dopiero po tym można odciąć kawałek sierści. Preferuje się zwykłe, nierasowe, podwórkowe kotki. Najlepsza sierść do pędzla pochodzi spod łapki oraz z szyjki. Układa się ją odciętym końcem z jednej strony, ostrym z drugiej, przywiązuje się zwykłą nitką do patyczka — i gotowe! Im starszy pędzel, tym bardziej jest „spracowany” i przez to cenniejszy." "Tradycyjnie wzorami petrykiwskimi zdobiono mieszkania — ściany wewnątrz i na zewnątrz chaty, przestrzeń wokół drzwi i okien. Uważano, że tak samo, jak haft na koszuli, wzór ochroni przed wszelkim złem. Później ornamenty przywędrowały na przedmioty użytkowe — skrzynie i inne meble, instrumenty muzyczne. Kiedy papier stał się dostępny na wsi, petrykiwskie mistrzynie (bo przeważnie malowały kobiety) zaczęły tworzyć malowidła na białym tle, które można było przykleić na ścianę." ukrainer.net/swiatowo-nie-znana-petrykiwka/ |