>>>Mieszkamy we wnętrzu kuli, której promień wewnętrzny wynosi 6371 km, czyli tyle co Ziemi w Heliocentryźmie. Nad jej powierzchnią na wysokości około 100 km znajduje się szkło nieba, czyli szklano podobna powłoka o grubości 9 km., która obraca się nad powierzchnią ziemi. Wewnątrz, kuli usytuowany centralnie,umieszczony jest obrotowy Pałac Najwyższego, czyli Dom Boga. Jego progi znajdują się nad nami tylko 3000 kilometrów. >>>Z tego obrotowego pałacu na szkło nieba jest wyświetlany obraz Kosmosu, jaki oglądamy nad sobą. >> Mirosław Hermaszewski powiedział, że poznał wielu kosmonautów, którzy polecieli w Kosmos jako ateiści i wrócili jako wierzący w Boga. Nigdy jednak nie spotkał astronauty, który poleciał w Kosmos jako człowiek wierzący a powrócił jako ateista. >To Hermaszewski był w Kosmosie, czy w środku wklęsłej Ziemi??? Nie był, bo nie mógł się przebić przez 9km grubości szkło z namalowanymi gwiazdami, otaczające Ziemię, tworzące sferę. W ogóle to już nie wiem czy Ziemia jest wklęsła bez grawitacji, czy płaska chyba z grawitacją. Tylu tu "naukowców", że już miesza się w głowie. Dlatego Henryk K. ma "naukowe" podstawy by podważyć istnienie grawitacji. Wg niego grawitacji we Wszechświecie nie ma. Istnieje tylko siła odśrodkowa, powodująca odpychanie się wzajemne ciał. Alsor każe mi obliczać obwody prądu stałego, których nie przedstawił rysunkowo. Robi się wariatkowo. Dziwne obserwacje poczyniłem w dziale Nauka. Na ostatnim przykładzie, w którym wątek założył Cieślański. Snuć zaczyna się feeria wypowiedzi różnej wartości, przez indywidua przypisujące sobie znakomitą wiedzę. Wypowiesz się też, ale nie zgadzasz się z oczywistymi bzdurami jakie wynikają z "przemyśleń" tych dziwolągów. Oczywiście w oparciu o wiedzę jaką nabyłeś w trakcie, kiedyś, żmudnego jej wchłaniania w okresie dorastania. Nagle zderzasz się z twierdzeniami, że ta wiedza, którą tobie z mozołem wbijano do głowy, okazuje się fałszywa. To głoszą "myśliciele" nie wiadomo jakiej proweniencji, pouczając, że prawa fizyki jakie poznałeś są nieważne bo fałszywe. Ze to co widzisz wokół(rzeczywistość) jest przewidywalna i zrozumiała właśnie w oparciu o poznane prawa fizyki. Więc określasz ich zdolności intelektualne, czasem dosadnie. Obraza u nich o to, że naruszasz wyraźnie godność osobistą i umiejętności jakie są w ich posiadaniu. Ba. Jesteś trollem i hejterem. Sami zachowując się jak trolle i hejterzy, arbitralnie ciebie określą. Bo oni mają rację, bez żadnego przewodu dowodowego. Co to za obyczaje? A może to teraz takie "modne"? Podważać wszystko co się da? Np. Edward Robak sugeruje jednoznacznie, że prędkość światła nie jest granicą prędkości we Wszechświecie, bo zawsze do tej prędkości można dodać jakąś dowolną prędkość, co udowadniał na trzech butelkach, przez co wpędził teorię STW w opały. Personalnie, tzn. wg ksywek jakie sobie nadają występując na tym forum, wyliczasz/wymieniasz tych którym udało się dożyć wieku dorosłego....bez mózgu. Znamienne, iż rewelacji jakie głoszą nikt z nich nie udowodnił w żaden zrozumiały sposób. Cieślański jawi mi się jako sensor/czujnik budzący zmory utrudniające właśnie logikę lub zdroworozsądkowe myślenie. Spostrzeżenie moje jest takie, iż wymienisz jakiegoś, to od razu masz reakcję w postaci jego obecności. Cieślański zręcznie to zrobił bo zjawiło się ich dużo jakby mieli dyżur. Powtórzę, bo to nie personalny wytyk i nie zdradzam danych osobowych, bo nawet nie wiadomo co to za persony, że takich Alsorów, Edwardów Robaków, Hamerlików, Heniasów K.,jest masa, pozwalająca śmiało zmienić nazwę działu Nauka na bardziej zrozumiałą, zwłaszcza gdy nagle jednocześnie zapełnią swoimi wypowiedziami ten dział. Argument nadużywany nieprzyzwoicie w postaci: "Jak nie podoba się tobie to nie czytaj, a ja mam prawo do swoich wypowiedzi". Tak, ale także mam prawo oczekiwać przyzwoitości i rzeczowości w retoryce dziwnie pokrętnej, jaką bronią swoich bezmyślnych wypowiedzi. I nie chodzi o to, że moje zapały próbujące prostować, co tu dużo mówić brednie jakie głoszą, ale o to, że nie szanują w ogóle, zapatrzeni w siebie, praw fizyki. Mi nie ubliżają choćby nie wiem jak potępiali. Ubliżają sobie ekshibicjonistycznie obnażając zwykłe nieuctwo. Jeżeli mamy takich piewców nauki, to rozumiem dlaczego państwo nie dotuje z budżetu, jak by wypadało, nauki i oświaty. Bo nie warto widząc takie efekty. A polski potęp techniczny i technologiczny jest tego wykładnią. Polski przemysł to tylko montownie wykorzystujące pomysły i rozwiązania innych nacji. Mało tego. Obce pomysły i rozwiązania nie dopuszczą do tego, by panoszyły się w zakładach produkcyjnych inne rozwiązania choćby techniczne, co tylko sprawę pogarsza. Bo zresztą na kim polskiej proweniencji miałyby się opierać. Wystarczy przeczytać wypowiedzi na fR w dziale nauka. Bo selekcja na "zachodnią" modłę jest prosta. Wysłuchają i potem tylko poproszą o udowodnienie, nawet pomogą. Tej zasady nikt w dziale nauka nie szanuje. Tak więc wygląda ta nasza polska fizyka na tym forum. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|