 |
Dług droższy niż wydatki na 500+ Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-04-2022 15:22 | romaro (25211 punktów) | Dług droższy niż wydatki na 500+
2 na 2 | W dokumentach wysłanych do Brukseli przez Polskę wynika, że koszty obsługi długu zwiększą się aż o 70 proc. względem planów na 2022 rok. Dotąd tanie zadłużanie dawać miało nam 500+, "trzynastą" i "czternastą" emeryturę. Na koniec 2022 r. zadłużenie Polski ma osiągnąć ponad 1,5 bln złotych. W myśl rządowych założeń dług w tym roku wzrośnie o 75 mld zł w stosunku do poprzedniego roku i o 250 mld zł w porównaniu z 2020 r. Dług Polski będzie większy, bo gwałtownie wzrasta koszt jego obsługi. Co to oznacza? Tak jak złotówkowiczom rosną raty kredytów, tak w dużym uproszczeniu podobnie jest w tym momencie z zadłużeniem państwa. Różnica jest taka, że kraje zadłużają się "cały czas". Jednego dnia jeden dług spłacą, ale następnego zapożyczają się po raz kolejny. I tu niestety w tym momencie z dużo wyższymi procentami. - Rządowe "raty" od długu już w tym roku rosną aż o 70 proc. To wzrost o 20 mld zł, a to połowa programu 500+. A to dopiero początek. - pisze na Twitterze dr Sławomir Dudek, były analityk i dyrektor w Ministerstwie Finansów, a obecnie główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Rząd w budżecie planował, że obsługa długu będzie go w tym roku kosztować 29 mld zł. Z danych Eurostatu wynika, że będzie to jednak aż 49 mld zł. - Wyobrażacie sobie? W ciągu kilkunastu tygodni koszty obsługi długu tak wystrzeliły, że zjedzą połowę 500+ już w tym roku. Niestety to koniec problemów, a sytuacja ma pogarszać się jeszcze w tym roku. Kreatywna księgowość i przepuszczanie ogromnych środków poprzez różnego rodzaju agendy państwa, które nie są ujęte w budżetowym planie, to ukryty poza budżetem dług, który przekroczy w tym roku aż 350 mld zł. - Nie można mówić, że Polska dzisiaj zbankrutuje, ale coraz więcej wskaźników dla polskiej gospodarki jest niekorzystnych: wysoka inflacja, wysoka rentowność obligacji, niski poziom inwestycji zagranicznych oraz wewnętrznych, a także rosnące potrzeby wewnętrzne stają się bardzo poważnym problemem - mówi dr Antoni Kolek. wyborcza.b(*)32550187#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Graficznie wygląda to tak pbs.twimg.(*)XsAIgr0Y?format=png&name=large | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > W dokumentach wysłanych do Brukseli przez Polskę wynika, że koszty obsługi długu zwiększą się aż o> 70 proc. względem planów na 2022 rok. Dotąd tanie zadłużanie dawać miało nam 500+, "trzynastą" i> "czternastą" emeryturę.> Na koniec 2022 r. zadłużenie Polski ma osiągnąć ponad 1,5 bln złotych. W myśl rządowych założeń dług> w tym roku wzrośnie o 75 mld zł w stosunku do poprzedniego roku i o 250 mld zł w porównaniu z 2020> r.> Dług Polski będzie większy, bo gwałtownie wzrasta koszt jego obsługi. Co to oznacza? Tak jak> złotówkowiczom rosną raty kredytów, tak w dużym uproszczeniu podobnie jest w tym momencie z> zadłużeniem państwa. Różnica jest taka, że kraje zadłużają się "cały czas". Jednego dnia jeden dług> spłacą, ale następnego zapożyczają się po raz kolejny. I tu niestety w tym momencie z dużo wyższymi> procentami.> - Rządowe "raty" od długu już w tym roku rosną aż o 70 proc. To wzrost o 20 mld zł, a to połowa> programu 500+. A to dopiero początek. - pisze na Twitterze dr Sławomir Dudek, były analityk i> dyrektor w Ministerstwie Finansów, a obecnie główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.> Rząd w budżecie planował, że obsługa długu będzie go w tym roku kosztować 29 mld zł. Z danych> Eurostatu wynika, że będzie to jednak aż 49 mld zł. - Wyobrażacie sobie? W ciągu kilkunastu tygodni koszty obsługi długu tak wystrzeliły, że zjedzą> połowę 500+ już w tym roku.> Niestety to koniec problemów, a sytuacja ma pogarszać się jeszcze w tym roku.> Kreatywna księgowość i przepuszczanie ogromnych środków poprzez różnego rodzaju agendy państwa,> które nie są ujęte w budżetowym planie, to ukryty poza budżetem dług, który przekroczy w tym roku aż> 350 mld zł.> - Nie można mówić, że Polska dzisiaj zbankrutuje, ale coraz więcej wskaźników dla polskiej> gospodarki jest niekorzystnych: wysoka inflacja, wysoka rentowność obligacji, niski poziom> inwestycji zagranicznych oraz wewnętrznych, a także rosnące potrzeby wewnętrzne stają się bardzo> poważnym problemem - mówi dr Antoni Kolek.> wyborcza.b(*)32550187#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy> Graficznie wygląda to tak> pbs.twimg.(*)XsAIgr0Y?format=png&name=largePomijając, ze inflacja zżarła wartość realną 500+. Wartość realna wynosi teraz ok. 385+ czyli spadła o 23% w stosunku do pierwotnej wartości realnej w chwili uruchomienia tego programu, i nie widać ustabilizowania się trendu spadkowego, bo i inflacja jakoś nie hamuje, ale wręcz się rozpędza. Populistyczna polityka "rozdawnictwa" jednak kosztuje społeczeństwo, bo to nie tylko o 500+ chodzi. Beneficjentów, szczodrego rozdawnictwa bezmyślnego pieniędzy jest niestety więcej i Rząd to akceptuje nadal. Bo to przecież nie rządowe pieniądze. Rząd swoich osobnych pieniędzy nie ma i tego banału nie muszę przypominać. Rząd doprowadza przez politykę "sukcesów", do stanu już bezradności (to także polityka awanturnictwa z UE i machania szabelką). Jak więc wyglądała na tym tle polityka informacyjna dyspozycyjnych mediach prorządowych? Publiczne oświadczenie Glapińskiego o sukcesie "wygospodarowania" 11 mld zł brzmi jak szyderstwo, jak kreatywna księgowość Vincenta Rostowskiego.. W informacjach oficjalnych nie słychać i nie widać czego Rząd nie zrobił dobrze i nie widać kroków naprawczych jakie by podjął. Społeczeństwo nie jest świadome o stanie gospodarki kraju. Cała nadzieja tkwi w dotacjach z UE. Jednak polskie wstawanie "z kolan" też kosztuje co już czujemy na własnych plecach. Oczywiście inflacja, rak zżerający wszelkie zamierzenia gospodarcze państwa, nie jest tylko winą rządów państwa, przewspaniałych rządów. To wybuch wojny Rosja-Ukraina, to pandemia covidu, co jest oczywiste. Jednak sytuacje krytyczne obalają mit siły polityki zewnętrznej państwa i niezaradności wewnętrznej polityki gospodarczej. Widzę tylko jedno wielkie kłamstwo i niedomówienia sprawach wstydliwych wobec suwerena. Ot i efekty takiego rządzenia państwem już widać. Znów więc przyjdzie mi przeżywać, drugi raz w życiu, biologiczny strach, co nam przyniesie jutro, zupełnie jak za upadającej komuny. Też zaczęło się od rozdawnictwa w postaci dotowania strat jakie przynosiły nierentowne zakłady tylko w imię hasła, że pracę musi mieć każdy. Wtedy też powstawały wynaturzenia populistycznej proweniencji.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Pomijając, ze inflacja zżarła wartość realną 500+. Wartość realna wynosi teraz ok. 385+ czyli spadła o 23% w stosunku do pierwotnej wartości realnej w chwili uruchomienia tego programu, i nie widać ustabilizowania się trendu spadkowego, bo i inflacja jakoś nie hamuje, ale wręcz się rozpędza.Pełna zgoda z komentarzem. Ja bym tylko dodał, że 500+ nigdy nie miało realnej wartości 500 zł, ponieważ w tym mieściła się już kwota 23% VAT, którą przy każdym zakupie beneficjent 500+ oddawał rządowi spowrotem. To było tylko takie mielenie pieniędzy, żeby był ruch w interesie. Ale przeciętny człowiek o tym nie wiedział, bo przecież "on nie płaci podatków". > Populistyczna polityka "rozdawnictwa" jednak kosztuje społeczeństwo, bo to nie tylko o 500+ chodzi. Beneficjentów, szczodrego rozdawnictwa bezmyślnego pieniędzy jest niestety więcej i Rząd to akceptuje nadal. Bo to przecież nie rządowe pieniądze. Rząd swoich osobnych pieniędzy nie ma i tego banału nie muszę przypominać. Rząd doprowadza przez politykę "sukcesów", do stanu już bezradności (to także polityka awanturnictwa z UE i machania szabelką).> Jak więc wyglądała na tym tle polityka informacyjna dyspozycyjnych mediach prorządowych? Publiczne oświadczenie Glapińskiego o sukcesie "wygospodarowania" 11 mld zł brzmi jak szyderstwo, jak kreatywna księgowość Vincenta Rostowskiego.. W informacjach oficjalnych nie słychać i nie widać czego Rząd nie zrobił dobrze i nie widać kroków naprawczych jakie by podjął. Społeczeństwo nie jest świadome o stanie gospodarki kraju. Cała nadzieja tkwi w dotacjach z UE.To też nie cała prawda  UE przecież także nic nie ma, podobnie jak nasz rząd  A to, co "daje" to wygląda podobnie, jak 500+ tylko na większą skalę. Ale tu już zapewne wiele osób o tym wie, tylko nie wspomina, bo "nie wypada". Prawomyślność musi być! > Jednak polskie wstawanie "z kolan" też kosztuje co już czujemy na własnych plecach. Oczywiście inflacja, rak zżerający wszelkie zamierzenia gospodarcze państwa, nie jest tylko winą rządów państwa, przewspaniałych rządów. To wybuch wojny Rosja-Ukraina, to pandemia covidu, co jest oczywiste. Jednak sytuacje krytyczne obalają mit siły polityki zewnętrznej państwa i niezaradności wewnętrznej polityki gospodarczej. Widzę tylko jedno wielkie kłamstwo i niedomówienia sprawach wstydliwych wobec suwerena. Ot i efekty takiego rządzenia państwem już widać. Znów więc przyjdzie mi przeżywać, drugi raz w życiu, biologiczny strach, co nam przyniesie jutro, zupełnie jak za upadającej komuny. Też zaczęło się od rozdawnictwa w postaci dotowania strat jakie przynosiły nierentowne zakłady tylko w imię hasła, że pracę musi mieć każdy. Wtedy też powstawały wynaturzenia populistycznej proweniencji.Czyli jak wiele musiało się zmienić, aby wszystko zostało po staremu... Po prostu większość społeczeństwa jest przyzwyczajona do socjalizmu i nie da się przekonać, że prawdziwe życie jednak wygląda inaczej.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> 500+ nigdy nie miało realnej wartości 500 zł, ponieważ w tym mieściła się już kwota 23% VAT, którą przy każdym zakupie beneficjent 500+ oddawał rządowi spowrotem.jesli wydał na wódke to wracało 450 zł. Rząd PiS jest genialny, libki niedorozwojki nigdy by na to nie wpadli, dac tyle radości polakom nic nie wydając, perpetum mobile > To było tylko takie mielenie pieniędzy, żeby był ruch w interesie.na tym polega PKB, w raju nie bylo mielenia pieniędzy, PKB=0 a może w tak pokretny sposób chcesz do raju? > >Populistyczna polityka "rozdawnictwa" kosztuje społeczeństwo, Vincenta Rostowskiego.. vincenty to mus agent anglosasów (bo niemożliwe że taki glupi, ale z drugiej strony libek, może tak jak korwin, glupi z natury) > Społeczeństwo nie jest świadome o stanie gospodarki kraju. Cała nadzieja tkwi w dotacjach z UE.> To też nie cała prawda UE przecież także nic nie ma, podobnie jak nasz rząd A to, co "daje" to wygląda podobnie, jak 500+ tylko na większą skalę. Ale tu już zapewne wiele osób o tym wie, tylko nie wspomina, bo "nie wypada". Prawomyślność musi być!pieniądz to tylko papierek, jeśli uważamu go za boga jak balcerowicz czy inny wincenty to polegniemy. To jest instrument, trzeba umiec na nim grać np Soros w jedną noc zarobił 1 000 000 000 $ (1 mld $) > Czyli jak wiele musiało się zmienić, aby wszystko zostało po staremu... Po prostu większość społeczeństwa jest przyzwyczajona do socjalizmu i nie da się przekonać, że prawdziwe życie jednak wygląda inaczej.jak wygląda prawdziwe życie? czy liberalizm (indywidualizm, wolność, wlasność) jest prawdziwym życiem a może darwinizm, walka każdego z każdym?
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > > 500+ nigdy nie miało realnej wartości 500 zł, ponieważ w tym mieściła się już kwota 23% VAT, którą przy każdym zakupie beneficjent 500+ oddawał rządowi spowrotem.> jesli wydał na wódke to wracało 450 zł. Rząd PiS jest genialny, libki niedorozwojki nigdy by na to nie wpadli, dac tyle radości polakom nic nie wydając, perpetum mobileKtoś tu niewątpliwie korzysta z tego... przy każdym prawie wpisie... > >To było tylko takie mielenie pieniędzy, żeby był ruch w interesie.> na tym polega PKB,> w raju nie bylo mielenia pieniędzy, PKB=0> a może w tak pokretny sposób chcesz do raju?Mam propozycję: na świecie jest wiele krajów, których PKB zbliża się do zera. Może Szanowny Pan by ich odwiedził i pomógł zrównać ten wskaźnik z zerem? Ucieszą się zapewne... z tego "raju". > >>Populistyczna polityka "rozdawnictwa" kosztuje społeczeństwo,> Vincenta Rostowskiego..> vincenty to mus agent anglosasów (bo niemożliwe że taki glupi, ale z drugiej strony libek, może tak jak korwin, glupi z natury)> > Społeczeństwo nie jest świadome o stanie gospodarki kraju. Cała nadzieja tkwi w dotacjach z UE.> >To też nie cała prawda UE przecież także nic nie ma, podobnie jak nasz rząd A to, co "daje" to wygląda podobnie, jak 500+ tylko na większą skalę. Ale tu już zapewne wiele osób o tym wie, tylko nie wspomina, bo "nie wypada". Prawomyślność musi być!> pieniądz to tylko papierek, jeśli uważamu go za boga jak balcerowicz czy inny wincenty to polegniemy. To jest instrument, trzeba umiec na nim grać np Soros w jedną noc zarobił 1 000 000 000 $ (1 mld $)To ten Soros to jest postać pozytywna, czy negatywna? Bo nie wiem już... > >Czyli jak wiele musiało się zmienić, aby wszystko zostało po staremu... Po prostu większość społeczeństwa jest przyzwyczajona do socjalizmu i nie da się przekonać, że prawdziwe życie jednak wygląda inaczej.> jak wygląda prawdziwe życie?> czy liberalizm (indywidualizm, wolność, wlasność) jest prawdziwym życiem a może darwinizm, walka każdego z każdym?> Nie wiem, jak wygląda "prawdziwe życie", ale zapewne musi być odwrotnością socjalizmu. Bo ten co rusz musi coś poprawiać w swoim działaniu. I końca nie widać...
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >> 500+ nigdy nie miało realnej wartości 500 zł, ponieważ w tym mieściła się już kwota 23% VAT, którą przy każdym zakupie beneficjent 500+ oddawał rządowi spowrotem.> >jesli wydał na wódke to wracało 450 zł. Rząd PiS jest genialny, libki niedorozwojki nigdy by na to nie wpadli, dac tyle radości polakom nic nie wydając, perpetum mobile> Ktoś tu niewątpliwie korzysta z tego... przy każdym prawie wpisie...to prawda  robie wiele dla wzrostu naszego PKB, powinni mi refundować tak jak wszystkim przedsiębiorcom Dla alkoholika żeby sie nie myliło, 700+ > >> większość społeczeństwa jest przyzwyczajona do socjalizmu i nie da się przekonać, że prawdziwe życie jednak wygląda inaczej.> >jak wygląda prawdziwe życie?> >czy liberalizm (indywidualizm, wolność, wlasność) jest prawdziwym życiem a może darwinizm, walka każdego z każdym?> Nie wiem, jak wygląda "prawdziwe życie",a ja wiem > ale zapewne musi być odwrotnością socjalizmu.niestety, prawdziwym życiem jest komunizm  > Bo ten co rusz musi coś poprawiać w swoim działaniu. I końca nie widać...o nowonarodzony ustrój trzeba dbać jak o nowonarodzone dziecko, a tu wrogość patoelit od poczęcia z zołnierzami wyklętymi, patoelitami (np AK), kościołem, rządem w Londynie, obszarnikami i innymi patologiami to nie tak mialo być
|
|
4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > Graficznie wygląda to tak> pbs.twimg.(*)XsAIgr0Y?format=png&name=largeTo co dzieję się teraz to nieuchronny wynik marnotrawstwa i niekompetencji PiS. Gdy pisałem o tym kilka lat temu to klakierzy PiSu wyśmiewali mnie powołując się na propagandę o wielkich inwestycjach. Propaganda PiSu jest tak samo bezczelna jak propaganda Putina: Od lat wmawiają Polakom nadwyżki budżetowe, podczas gdy w ustawie budżetowej co roku wpisują deficyt. Od lat wmawiają Polakom zmniejszanie się długu, podczas gdy w okresie prosperity zadłużyli kraj po uszy na kilka pokoleń. Dług jaki zaciągnął Gierek jest śmieszny przy tym co zrobił PiS. Inflacja w Polsce wyszła z górnego celu NBP w 2019 roku! W marcu 2020 NBP, łamiąc konstytucję (celem NBP jest tłumienie inflacji), skupił rządowe obligacje sięgające niemal całości budżetu Rzeczpospolitej. Innymi słowy Polska pożyczyłą sobie sama pieniądze - czyli zdewaluowała PLN i wygenerowała inflację. PLN zanurkował i nurkuje do dzisiaj. W marcu 2020 EUR podskoczyło z 4.2 na 4.6, co w oczywisty sposób podniosło inflację, bo ropa, elektronika i samochody nie są sprzedawane w PLN. PiS pożycza pieniądze na konsumpcje a nie jak szumnie krzyczy na INWESTYCJE. Inwestycja w ekonomii to aktywność związana ze zwrotem! PiS tymczasem nie ma zwrotu. Przepiliśmy kasę z emisji CO2 nie budując ani jednej elektrowni (dla porównania Gierek w znacznie biedniejszym PRL i przy znacznie mniejszych pożyczkach w ciagu 1szych 7 lat rządów oddal wiele elektrownii) topiąc jedynie miliardy w nieudanym projekcie w Ostrołęce. Szumne inwestycje nie charakteryzują się zwrotem. Program 500+ okazał się PORAŻKĄ, tak porażką bo projekt, który nie osiąga celu (zwiększenie dzietności) jest porażką. W TVP ogłosili, że w lutym Polska gospodarka była w znakomitej kondycji przy takich parametrach: inflacja 10%, koszt 4 letnich obligacji 6%, prawdziwy dług (włączając w to łamiące konstytucje obejścia) 1.8 bln PLN czyli ok 81% PKB (co łamie próg konstytucyjny!!!!). Mówimy tutaj o stanie sprzed wojny. Wojna to tylko pogorszy! Jeszcze nie ma putinflacji. Na razie jest tylko Pisflacja! Jakby tego było mało rząd zaczął uzależniać sądy, przegrał wszystko co mógł w TSUE, przez co nie mamy kasy z programów UE, a kolejne błędy Misiewiczów i przegrane sprawy (np. z Czechami o Turów) kosztują nas kolejne mln EUR. Wielkie Państwo stać na tracenie pieniędzy! Zwalają potem na Tuska, UE a teraz na Putina, tymczasem Polska działała skrajnie niekompetentnie i w trybie kryzysowym zanim pojawiły się problemy. Dla porównania znacznie bogatsi Niemcy w okresie prosperity oszczędzali. Teraz problemy się pojawiają a my nie mamy już narzędzi poza TVP i ogłupaniem narodu do reszty. Nie oznacza to jednak tragedii. Polska to duży kraj i nie grozi mu upadek z dnia na dzień. Dla porównania znacznie mniejsza gospodarka Grecka wytrzymałą 18 lat kłamstw i 2 kryzysy. Gwoździem do trumny Polski jest demografia! To jest rak, który już toczy ten kraj od 30 lat. I jest to już problem NIEULECZALNY. Za 12 lat, o ile nie nastąpi jakiś wielki napływ imigrantów (np. zdolni do pracy Ukraińcy nie pozostaną w Polsce) będziemy marzyli o problemach jakie mamy teraz. Teraz jeszcze możemy pożyczyć pieniądze na kolejną butelkę wódki i próbować uwierzyć w bajeczkę, że 'PiS ma plan i wiedzę'. Za 12-15 lat nikt przy zdrowych zmysłach Polakom pieniędzy nie pożyczy. Zakup obligacji dramatycznie zadłużonego kraju, z najniższym w UE poziomem inwestycji i potężnymi obciążeniami fiskalnymi na ludzi w wieku po produkcyjnym to będzie wyjątkowo ryzykowna inwestycja. Biednych Polaków nie będzie stać na zapłacenie kilkunastu % odsetek więc będą musieli dodatkowo obciążyć pracujących, co dodatkowo powiększy emigrację utalentowanych i 'uzaściankowienie' tego kraju. Zostanie nam więc wygrana moralna, bogowie itp. To oczywiście będzie wina: Tuska, UE, Niemców, Putina, Chin, targowiczan Ale to dopiero za wiele lat. U nas 'honor droższy pieniędzy'. Póki co pijemy dalej i walczymy z aborcją! Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|