 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-04-2022 16:06 | romaro (25211 punktów) | Tylko PIS
1 na 1 | Jako osoba zarabiająca w Euro zamieszkująca Polskę, chciałem serdecznie podziękować Prezesowi Glapińskiemu za wywindowanie kursu EUR ponad 4.70 PLN. Jestem pewien, że Prezes nie powiedział ostatniego słowa! Czekam na kolejną kadencję i EUR po PLN 5.00. Tylko PiS!! Na pewno podzielą mój entuzjazm wyborcy PIS, którym łatwiej będzie się liczyło gdy euro będzie po piuntaku.
Zarabiający w dolarach, siedzący obok mnie kolega, też dziękuje Słońcu Ludowej Finansjery. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| DyktaFon (9281 punktów) | >Jako osoba zarabiająca w Euro zamieszkująca Polskę, chciałem serdecznie podziękować Prezesowi >Glapińskiemu za wywindowanie kursu EUR ponad 4.70 PLN. Jestem pewien, że Prezes nie powiedział >ostatniego słowa! Czekam na kolejną kadencję i EUR po PLN 5.00. Tylko PiS!! Na pewno podzielą mój >entuzjazm wyborcy PIS, którym łatwiej będzie się liczyło gdy euro będzie po piuntaku. >Zarabiający w dolarach, siedzący obok mnie kolega, też dziękuje Słońcu Ludowej Finansjery.
Też jestem ciekaw, czy szybciej pójdzie kurs walut, czy inflacja? Inflacja zależy chyba bardziej od nas samych, mieszkańców tego kraju. Więc stawiam na to, bo umiemy tłumić czyjąś przedsiębiorczość. Mamy w tym sporo doświadczenia.
|
|
3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > Jako osoba zarabiająca w Euro zamieszkująca Polskę, chciałem serdecznie podziękować Prezesowi> Glapińskiemu za wywindowanie kursu EUR ponad 4.70 PLN. Jestem pewien, że Prezes nie powiedział> ostatniego słowa! Czekam na kolejną kadencję i EUR po PLN 5.00. Tylko PiS!! Na pewno podzielą mój> entuzjazm wyborcy PIS, którym łatwiej będzie się liczyło gdy euro będzie po piuntaku.> Zarabiający w dolarach, siedzący obok mnie kolega, też dziękuje Słońcu Ludowej Finansjery.To jeszcze, poza pensją w EUR, upewnijcie się, że nie płacicie podatków w PiSlandzie. Tak się składa, że żaden rząd nie ma i nigdy nie miał żadnych pieniędzy, ten ciągle rosnący dług zapłacicie między innymi Ty z kolegą: www.dlugpubliczny.org.pl/Im więcej będziecie mieli dochodu, tym więcej zapłacicie. Jak będziecie mieli inne aktywa (np. mieszkania czy instrumenty finansowe) to Was ogłoszą spiskowcami i dołożą Wam podatków! A lud to kupi i jak będziecie protestowali to TVP puści na Was paszkwil, grzebiąc po cmentarzach, rodzicach, dziadkach i pradziadkach (może ktoś był w Wermachcie?) i nie tylko zapłacicie, ale jeszcze 'po mordzie' na ulicy dostaniecie! A nawet jak odejdziecie na emeryturę, to Wam obniżą emeryturę na poczet długu, bo byliście zdrajcami, więc przemyślcie z kolegą Wasz entuzjazm dla szaleństwa PiSu. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Tak się składa, że żaden rząd nie ma i nigdy nie miał żadnych pieniędzy, ten ciągle rosnący dług zapłacicie między innymi Ty z kolegą:> www.dlugpubliczny.org.pl/No jak? Przecież każdy premier/prezydent/minister mówi, że on da nam coś, a to zapomogi, a to rekompensaty, a to dotacje, a to podwyżki pensji, a to tarcze... Przecież premierzy chyba nie kłamią? Muszą mieć coś w zanadrzu. Ja tam bardziej wierzę prezydentowi, niż jakiemuś anonimowemu wpisowi na fR...
|
|
|  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Tak się składa, że żaden rząd nie ma i nigdy nie miał żadnych pieniędzy, ten ciągle rosnący dług zapłacicie między innymi Ty z kolegą:> >www.dlugpubliczny.org.pl/> No jak? Przecież każdy premier/prezydent/minister mówi, że on da nam coś, a to zapomogi, a to rekompensaty, a to dotacje, a to podwyżki pensji, a to tarcze... Przecież premierzy chyba nie kłamią? Muszą mieć coś w zanadrzu. Ja tam bardziej wierzę prezydentowi, niż jakiemuś anonimowemu wpisowi na fR...Nie powinieneś wierzyć w opinie na fR. Wierz w liczby w ustawie budżetowej: isap.sejm.(*)cDetails.xsp?id=WDU20220000270Dochody państwa to: 491 936 950 tys. zł Poniżej dochody, podobnie jak w większości cywilizowanych krajów, większość z VAT, który wpłaca każdy obywatel, rząd znajduje jedynie w załączniku pt. 'wydatki' nie zarabia niczego i niczego nie ma:  Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Wciąż powtarzam, że kreacja długu (pieniądza ujemnego) w systemie pieniężnym powinna być tylko jednopoziomowa i wg wszystkim znanego algorytmu. W tej chwili dług może kreować praktycznie każdy a rząd między innymi. To jest destrukcyjne dla systemu pieniężnego stąd niekontrolowana inflacja, dla której alternatywą w obecnym systemie pieniężnym jest recesja. Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek świadczeń państwowych poza jednym, dochodem gwarantowanym dla każdego z demokratycznie określanego podatku od własności. Poza tym państwo powinno zajmować się już tylko utrzymaniem porządku a nie żadną "edukacją", świadczeniem opieki zdrowotnej czy budowaniem mieszkań dla biedoty. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Nie powinieneś wierzyć w opinie na fR. Wierz w liczby w ustawie budżetowej:> isap.sejm.(*)cDetails.xsp?id=WDU20220000270> Dochody państwa to:> 491 936 950 tys. złDla jednych dochody, dla innych straty. Ciekawe, dlaczego nikt nie patrzy pod tym kątem. Tak samo się często zastanawiam, jak słyszę, że państwo traci na przemycie. Państwo traci, ale ludzie zarabiają. I jakoś bliżsi mi są ludzie. > Poniżej dochody, podobnie jak w większości cywilizowanych krajów, większość z VAT, który wpłaca każdy obywatel, rząd znajduje jedynie w załączniku pt. 'wydatki' nie zarabia niczego i niczego nie ma:Jeśliby jednak przyjąć mój punkt widzenia, że im więcej państwo zabierze komuś, tym są większe straty, a nie korzyści, to może byśmy zaczęli inaczej myśleć o państwie. Czego niektórym życzę  (Znaczy myślenia, nie strat...)
|
|
| | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Nie powinieneś wierzyć w opinie na fR. Wierz w liczby w ustawie budżetowej:> >isap.sejm.(*)cDetails.xsp?id=WDU20220000270> >Dochody państwa to:> >491 936 950 tys. zł> Dla jednych dochody, dla innych straty. Ciekawe, dlaczego nikt nie patrzy pod tym kątem. Tak samo się często zastanawiam, jak słyszę, że państwo traci na przemycie. Państwo traci, ale ludzie zarabiają. I jakoś bliżsi mi są ludzie.Jeśli nie będziemy w stanie 'zrzucić' się utrzymanie, obronę, leczenie, pomoc ... dla dzieci, starszych i chorych ludzi, to pytanie: po co nam Państwo? Problem z państwem polskim, podobnie jak z wieloma innymi polega na tym, że zrzucamy się na Obajtków, Misiewiczów, Maciarewiczów, rodzinę Morawieckiego i innych polityków PiS a oni b. niewiele z tych pieniędzy przeznaczają na państwo. Do tego opłacamy masę urzędników. Od czasów PRLu, w którym 99% aktwności było kontrolowane i planowane przez państwo do dzisiaj (gdy mamy gospodarkę wolno rynkową) liczba urzędników się ..... potroiła, mimo automatyzacji wielu procesów (dziś nie potrzeba 100 księgowych z liczydłami tylko 1 osoby z komputerem). Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Jeśli nie będziemy w stanie 'zrzucić' się utrzymanie, obronę, leczenie, pomoc ... dla dzieci, starszych i chorych ludzi, to pytanie: po co nam Państwo?Ależ ci ludzie nie potrzebują 60% dochodów całego społeczeństwa! Plus zaciągane systematycznie kredyty. > Problem z państwem polskim, podobnie jak z wieloma innymi polega na tym, że zrzucamy się na Obajtków, Misiewiczów, Maciarewiczów, rodzinę Morawieckiego i innych polityków PiS a oni b. niewiele z tych pieniędzy przeznaczają na państwo. Do tego opłacamy masę urzędników. Od czasów PRLu, w którym 99% aktwności było kontrolowane i planowane przez państwo do dzisiaj (gdy mamy gospodarkę wolno rynkową) liczba urzędników się ..... potroiła, mimo automatyzacji wielu procesów (dziś nie potrzeba 100 księgowych z liczydłami tylko 1 osoby z komputerem).He, he... Żebyś się nie zdziwił  Nie po to sprytni urzędnicy tworzą tysiące stron przepisów, wzajemnie sprzecznych, aby jakiś komputer sobie z tym poradził. Dziś w miejsce 100 dawnych księgowych nie starczy ich 10 tys. Potrojona liczba urzędników, to jest oficjalna liczba. Natomiast u każdego, nawet najmniejszego przedsiębiorcy, zatrudnione są tabuny urzędników (oczywiście tak się nie nazywają), którzy przygotowują dla tychże oficjalnych urzędników dane do przerobu (czyli stosy papierów, ostatnio przekształcanych w dane elektroniczne - jpk /jednolity plik kontrolny - to tylko przykład). Administracja państwowa, unijna (każda), jeśli tylko jej pozwolić, nie ograniczy się do prac czysto administracyjnych i usługowych dla społeczeństwa. Ona zawładnie społeczeństwem
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Uważam, że społeczeństwo potrzebuje urzędników. Potrzeba kogoś kto zajmuje się zorganizowaniem służby zdrowia, autentykacją wielu informacji, organizacją wielu procesów biznesowych itd ...Ktoś musi na to poświęcić czas i tego dopilnować.
Problem w tym, że na jednego kompetentnego urzędnika w polskiej administracji przypada wiele kuzynów, znajomków, a naczelnik staje się stanowiskiem politycznym (a nie merytorycznym). Ci wszyscy ludzie byliby jeszcze znośni, gdyby niczego nie robili. Oni jednak gdy tylko się pojawią, chcą coś zmienić wbrew tym nielicznym kompetentnym urzędnikom. Zmieniają rzeczy i wiedzą lepiej, podobnie jak Kaczyński wiedział lepiej niż pilot kiedy i gdzie lądować.
Chaos prawny, który opisujesz nie wynika z urzędników, ale z jeszcze gorszej grupy - polityków. Politycy robią nam chaos w krajach, potem jadą do Brukseli i wymyślają niespójne prawa w Brukseli. A na koniec zwalają na ... UE, Putina itd ...
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Uważam, że społeczeństwo potrzebuje urzędników.A ja, że państwo potrzebuje tylko prawa a wtedy urzędnikiem może być każdy. Kto to wymyślił, że państwo ma leczyć ludzi, karmić ubogich a już najgorsze, że "edukować"? Państwo ma tylko zapewnić porządek prawny, w którym ludzie nakarmią się, wyleczą się i nauczą się wszystkiego sami, bez pomocy państwa. Tę "świadczenia" państwa to tylko pretekst, żeby przemocą odebrać ludziom owoce ich pracy. Jak ja się nie zgadzam ze współczesną wizją państwa, z twoją wizją państwa, to az ciężko wyrazić. Nie chcę żyć w waszym państwie ale na razie nie widzę sposobu jak się od niego wyzwolić. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>Nie chcę żyć w waszym państwie ale na razie nie widzę sposobu jak się od niego wyzwolić.
Wystarczy nie żyć...
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Nie chcę żyć w waszym państwie ale na razie nie widzę sposobu jak się od niego wyzwolić.> Wystarczy nie żyć...Mam inne plany. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Nie chcę żyć w waszym państwie ale na razie nie widzę sposobu jak się od niego wyzwolić.> >Wystarczy nie żyć...> Mam inne plany.  Trzymam kciuki.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Uważam, że społeczeństwo potrzebuje urzędników. >A ja, że państwo potrzebuje tylko prawa a wtedy urzędnikiem może być każdy. >Kto to wymyślił, że państwo ma leczyć ludzi, karmić ubogich a już najgorsze, że "edukować"? Powiedz to Ukraińcom.
Wiele cywilizacji wymyśliło niezależnie taki system i to jest esencja cywilizacji. Łatwo też wykazać, że ten system daje grupie największe szanse na przetrwanie. Jesteś 2 miesiące chory ja pomogę Tobie i przetrwasz, potem może ja będę chory to Ty pomożesz mi i ja przetrwam. W efekcie obydwoje mamy się dobrze. Mam problem z pożarami, ale nie mam pieniędzy na samochód gaśniczy, zrzucamy się w 1000 osób i opłacamy straż pożarną, która gasi pożary dla wielu osób. To nazywa się specjalizacja i synergia i pozwala myśleć strategicznie (a nie tylko o jutrze żeby było co do gara włożyć). W systemie, jaki proponujesz, każdy martwi się o siebie i może na krótką metę ma lepsze efekty, ale na dłuższą metę wszyscy tracą.
>Państwo ma tylko zapewnić porządek prawny, w którym ludzie nakarmią się, wyleczą się i nauczą się wszystkiego sami, bez pomocy państwa.
Masz prawo do własnych preferencji i opinii. Ja twierdzę, że potrzeba kogoś kogo jedynym zadaniem będzie zorganizowanie pomocy i obrony a do tego egzekwowanie prawa. Państwo to zorganizowana i wyspecjalizowana grupa, która realizuje projekty, które mogą wydawać się niepotrzebne w krótkim okresie czasu albo niepotrzebne dla niektórych ludzi (np. problem dostarczania wody dla ludzi żyjących nad jeziorem).
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Jesteś 2 miesiące chory ja pomogę Tobie i przetrwasz, potem może ja będę chory to Ty pomożesz mi i ja przetrwam.Dlatego propaguję dochód gwarantowany, który powinien zabezpieczać minimum egzystencjalnie ale wszystko ponad minimum każdy musi zdobyć sobie sam. Jednocześnie tylko jedną formę demokratycznego opodatkowania własności, w której wysokość podatku określona zostaje w jawnej demokracji bezpośredniej a podatki rozlicza pogram komputerowy, wg powszechnie znanego i powszechnie rozumianego algorytmu. Jestem dokładnie na przeciwnym biegunie określania przez urzędników programu nauczania w przymusowych szkołach, organizowania szpitali, budowania domów, dofinansowania fabryk, co okupione zostaje dziesiątkami form podatków i niebotyczną biurokracją. Współczesne państwa europejskie to nie mój świat. Nie żeby moim światem były państwa afrykańskie czy państwa Ameryki Południowej, o nie, na pewno nie. Dla mnie państwo, które prowadzi przymusową egzekucję własności, bez publicznego ujawnienia właśnosci i demokratycznego opodatkowania jej,.nie jest żadnym państwem tylko organizacją mafijną. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >W systemie, jaki proponujesz, każdy martwi się o siebie i może na krótką metę ma lepsze efekty, ale na dłuższą metę wszyscy tracą. sam może i idziesz szybciej, we wspolnocie jednak zajdziesz dalej
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >W systemie, jaki proponujesz, każdy martwi się o siebie i może na krótką metę ma lepsze efekty, ale na dłuższą metę wszyscy tracą.> sam może i idziesz szybciej, we wspolnocie jednak zajdziesz dalejChyba, że każdy uzna, że najwięcej zyskuje się na robieniu wspólnoty w konia i udawaniu jedynie, że działa się dla wspólnoty. Albo, że we wspólnocie nie można niczego osiągnąć, bo co tylko stworzysz inni Ci wyzra. Stajesz się wtedy albo pasożytem wspólnoty albo jej ofiarą. Wspólnota powinna mieć bardzo wyraźne granice, za którymi zaczyna się indywidualność. Jestem wrogiem dominacji kolektywu nad jednostką podobnież jak wrogiem dominacji jednostki nad kolektywem. Dla mnie kolektyw to maksymalnie 50%, bo w pozostałych 50% każdy powinien pozostać indywidualistą. Nienawidzę gdy ktoś decyduje za mnie i nikomu tego nie życzę. Życzę innym jednak, żeby dla wspólnego interesu podejmowali zbliżone decyzje. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>>W systemie, jaki proponujesz, każdy martwi się o siebie i może na krótką metę ma lepsze efekty, ale na dłuższą metę wszyscy tracą. >>sam może i idziesz szybciej, we wspolnocie jednak zajdziesz dalej >Chyba, że każdy uzna, że najwięcej zyskuje się na robieniu wspólnoty w konia i udawaniu jedynie, że działa się dla wspólnoty. przykladowo na pielgrzymki piesze do Czestochowy idzie 1 000 000 osób, ida może wolno ale radośnie, śpiewając śmiejąc się śmiejąc, nie wiadomo kiedy doszli
taka sama pielgrzymka ale indywidualna to mordęga, dojdzie może 5%? to by dawało 50 000! nie sądzę Indywidualnie dojdzie 5 000 tj 0.5%. I o to chodzi patoelitom, chcą byśmy byli niesprawczy, slabi, marionetkami, lalkami w ich teatrzyku. jesteś słaby, nic nie możesz bo indywidualista i pielęgnujesz indywidualizm na życzenie patoelit, jesteś ich.
>Albo, że we wspólnocie nie można niczego osiągnąć, bo co tylko stworzysz inni Ci wyzra. musi być pelna jawnośc, jak w raju, wszyscy wszystko o sobie wiedzieli
>Stajesz się wtedy albo pasożytem wspólnoty albo jej ofiarą. musi być pelna jawnośc, jak w raju, wszyscy wszystko o sobie wiedzieli
>Wspólnota powinna mieć bardzo wyraźne granice, za którymi zaczyna się indywidualność. nie ma indywidualnośći, musi być pelna jawnośc, jak w raju, wszyscy wszystko o sobie wiedzieli
>Jestem wrogiem dominacji kolektywu nad jednostką podobnież jak wrogiem dominacji jednostki nad kolektywem. twoje cialo jest kolektywem, zawsze jest kilka chętnych komórek by pasożytować (rak), organizm ma SB, wykrywają pasożyta i zjadają na sniadanie
>Dla mnie kolektyw to maksymalnie 50%, bo w pozostałych 50% każdy powinien pozostać. Dlatego nam zaszczepili indywidualizm, wolność, wlasność wtedy jesteśmy niegroźni indywidualistą. indywidualizm to rak,żywi sie kosztem wspolnoty
>Nienawidzę gdy ktoś decyduje za mnie i nikomu tego nie życzę. ale to jest OK, myślenie,zamartwianie sie pochlania 70% energii a i tak podejmiesz glupia decyzję
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > Uważam, że społeczeństwo potrzebuje urzędników. Potrzeba kogoś kto zajmuje się zorganizowaniem służby zdrowia, autentykacją wielu informacji, organizacją wielu procesów biznesowych itd ...Ktoś musi na to poświęcić czas i tego dopilnować.W pewnym ograniczonym zakresie oczywiście pełna zgoda. Ale nie zgoda na wciskanie się urzędów i administracji wszędzie. > Problem w tym, że na jednego kompetentnego urzędnika w polskiej administracji przypada wiele kuzynów, znajomków, a naczelnik staje się stanowiskiem politycznym (a nie merytorycznym). Ci wszyscy ludzie byliby jeszcze znośni, gdyby niczego nie robili. Oni jednak gdy tylko się pojawią, chcą coś zmienić wbrew tym nielicznym kompetentnym urzędnikom. Zmieniają rzeczy i wiedzą lepiej, podobnie jak Kaczyński wiedział lepiej niż pilot kiedy i gdzie lądować.> Chaos prawny, który opisujesz nie wynika z urzędników, ale z jeszcze gorszej grupy - polityków. Politycy robią nam chaos w krajach, potem jadą do Brukseli i wymyślają niespójne prawa w Brukseli. A na koniec zwalają na ... UE, Putina itd ...Polityków jest (na razie) za mało, aby sami sobie poradzili (no i są za głupi w pewnych sprawach). Oczywiście też zgoda, że oni głosują wszelkie ustawy i nie-ustawy, ale przygotowuje je aparat urzędników. Więc to jakby wspólny przeciwnik społeczeństwa
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> Polityków jest (na razie) za mało, aby sami sobie poradzili (no i są za głupi w pewnych sprawach). Oczywiście też zgoda, że oni głosują wszelkie ustawy i nie-ustawy, ale przygotowuje je aparat urzędników. Więc to jakby wspólny przeciwnik społeczeństwa  > Problem w tym, że w wielu administracjach publicznych, w polskiej wyjątkowo to widać, urzędnicy, zwłaszcza na stanowiskach managerskich są już politykami. Kuzynami, kolegami, znajomkami, pociotkami itd ... Są podłączeni pod jakiegoś ważniejszego polityka i ich 'praca' polega na tworzeniu konfliktów, podkopywaniu, podlizywaniu, a co najgorsza mogą zmienić decyzje ekspertów lub zastraszyć ekspertów by decyzje zmienili. Tak w Polsce było zawsze, ale PiS przebił wszystkich poprzedników - zrezygnował z konkursów i zatrudnia kogo chce na dowolne stanowiska. Do tego przejął prokuraturę i bez wahanie złamie każde prawo wliczając w to prawa fizyki. Jak PiS przejmie lotnictwo cywilne to pilotem zostanie Misiewicz, bo widział 2 x Top Gun! Rozważ taki proces tworzenia prawa: 1. Prawo tworzy grupa ekspertów w dziedzinie w konsultacji z grupą ekspertów ds prawa (prawnikami) 2. Politycy mogą wyznaczać kierunek lub rozstrzygać konflikty (np.: zabieramy kasę ze służby zdrowia żeby dać na propagandę (TVP)), a eksperci Tworzą to prawo aby: 2.1 było spójne 2.2 uwzględniało rzeczywistość (np. prawa fizyki, ekonomii, medycyny itp) 3. Naczelnik, dyrektor, sekretarz w ministerstwie a nawet Jarek Kaczyński na Nowogrodzkiej - oni zmieniają to prawo czasem wbrew opinii ekspertów, czasem nawet bez konsultacji. Zazwyczaj nie mając pojęcia o tym co wypisują. Tworzą prawo niespójne (np. z błędami logicznymi) lub przeczące rzeczywistości (np. zakładają, w ustawie budżetowej, że inflacja spadnie, bo tak im się podoba). Prawo może być oderwane od rzeczywistości (ekspertów można zignorować), ale musi przejść opinię prawną. Teraz można porozmawiać z dyrektorem działu prawnego, który jest też politykiem podczepionym pod jakiegoś wujka. Nie po to się zatrudnia kolegę, żeby ten robił problemy - więc ten dyrektor nadpisze opinie swoich ekspertów. Jak dyrektor się połapie, że może za to siedzieć i się postawi to się go zastraszy, albo ostatecznie ominie. 4. Dodaj do tego, że w administracji polskiej ekspertów prawie nie ma, bo lata bez konkursów i fatalna atmosfera wymiotła wszystkich, którzy mają rozum. Zostało kilku jeszcze wierzacych, ale i oni wkrótce przestaną się przejmować, więc już w punkcie 1 nie powstają super pomysły. Publicznie znany przykład tworzenia prawa a'la PiS mamy tutaj: wiadomosci(*)przed-trybunalem-stanu/wbmxm0hAnaliza prawna: Cytat: "Polecenie wydane na podstawie art. 11 jest, w naszej ocenie, zbędne, a w sensie formalnym pozbawione podstawy prawnej"; "Ustawa nie zawiera jakiegokolwiek upoważnienia/kompetencji dla Prezesa Rady Ministrów w zakresie wydawania rozporządzeń lub innych aktów o charakterze władczym"; "W obecnym stanie prawnym, tj. przed wejściem w życie ustawy o wyborach wydanie polecenia nie jest, jak się wydaje możliwe. Nie jest bowiem spełniona przesłanka wydania polecenia, o którym mowa w art. 11 ust. 2. ustawy o COVID-19, tj. cel polegający na przeciwdziałaniu COVID-19, skoro głosowanie korespondencyjne w sposób powszechny nie jest jeszcze prawnie dopuszczalne".
Została zwyczajnie zignorowana i znaleziono prawnika, który napisał inną analizę i z głowy. Miliony stracone, PiS króluje w sondażach a wini się .... 'urzędników' , 'Brukselę' itd ... Znacznie lepiej (choć b. daleko do ideału) wygląda to w administracjach krajów Europy Zachodniej, czy nawet UE, bo tam urzędnicy są powoływani z konkursów i niezależni od polityków. Dodam tylko na koniec, że w Polsce nawet konkursy, są do obejścia - do złożonego z zależnych od polityków managerów w komisji dzwoni posłanka i mówi kto ma zostać zatrudniony na stanowisko księgowej. Problem w tym, że ta kandydatka jest z zawodu ... krawcową..... ale to się też da obejść! Żyjemy w państwie z kartonu, za co jesteśmy odpowiedzialni my sami - głosując na takich polityków! Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Żyjemy w państwie z kartonu, za co jesteśmy odpowiedzialni my sami - głosując na takich polityków!
Nie wdając się w szczegóły, bo to prawda, zapytam tylko, jak to zmienić. Ale żeby tego nie zmieniał kolejny zaborca, a my sami. Tylko w tym celu najpierw musimy wszyscy uznać, że tak jak jest - jest źle i należy coś zmienić. Na razie, niestety, nie widać takiej zgody w narodzie. Niektórym to wszystko pasuje.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Żyjemy w państwie z kartonu, za co jesteśmy odpowiedzialni my sami - głosując na takich polityków! >Nie wdając się w szczegóły, bo to prawda, zapytam tylko, jak to zmienić. W przeciwieństwie do wielu użytkowników tego forum nie wiem wszystkiego ani nie znam się na wszystkim. Chętnie sam bym poznał odpowiedź na to pytanie. Podejrzewam tylko, że rozwikłanie tego problemu sprowadzi się do zdefiniowania co to znaczy 'źle' tak by ta definicja była wspólna dla większości.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Żyjemy w państwie z kartonu, za co jesteśmy odpowiedzialni my sami - głosując na takich polityków!(...)
Problem polega na tym, że akurat ci politycy są najskuteczniejsi w pozyskiwaniu i utrzymywaniu władzy. Wszystkie patologie, które wymieniasz są doskonałym środkiem do utrzymania władzy, a ostatecznym Świętym Gralem polityka demokratycznego jest taka sieć kontaktów wzajemnego lizania, w którą umoczony jest każdy, dzięki czemu o utracie władzy nie ma mowy.
Świat jest okrutny - wygrywają najlepiej przystosowani. Demokracja, niestety, preferuje tych, którzy są najlepsi w zdobywaniu głosów. Nic innego nie ma znaczenia.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > He, he... Żebyś się nie zdziwił Nie po to sprytni urzędnicy tworzą tysiące stron przepisów, wzajemnie sprzecznych, aby jakiś komputer sobie z tym poradził.Wciąż o tym piszę, że ćwierć ludzkości żyje z wypełniania kwitów. Mówi się o tym, że roboty zastapią roboli ale nie mówi się o tym, że urzędników i bankierów zastąpią oprogramowane komputery. Dlaczego? youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >He, he... Żebyś się nie zdziwił Nie po to sprytni urzędnicy tworzą tysiące stron przepisów, wzajemnie sprzecznych, aby jakiś komputer sobie z tym poradził.> Wciąż o tym piszę, że ćwierć ludzkości żyje z wypełniania kwitów.> Mówi się o tym, że roboty zastapią roboli ale nie mówi się o tym, że urzędników i bankierów zastąpią oprogramowane komputery.> Dlaczego?Bo puki co nie zastąpią. Tzn. mogłyby, gdyby przepisy były logiczne i dały się zapisać w algorytmach. Ale jak komputer rozwiąże sprzeczność w przepisach? Zawiesi się? Przecież cała masa przepisów zależy od "widzi mi się" urzędnika. Jak to zapisać w programie komputera?
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Jeśli nie będziemy w stanie 'zrzucić' się utrzymanie, obronę, leczenie, pomoc ... dla dzieci, starszych i chorych ludzi, to pytanie: po co nam Państwo?Widzę, że wciąż masz poczucie "my". U mnie to poczucie jest zachwianie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Jeśli nie będziemy w stanie 'zrzucić' się utrzymanie, obronę, leczenie, pomoc ... dla dzieci, starszych i chorych ludzi, to pytanie: po co nam Państwo? >Widzę, że wciąż masz poczucie "my". Mówię my - ludzie, my - Polacy, my Europejczycy
Jeśli się dobrze nie zorganizujemy to po prostu upadniemy - patrz wiele krajów afrykańskich czy na bliskim wschodzie.
>U mnie to poczucie jest zachwianie. Nie znam się na psychologii, ale być może masz to poczucie zachwiane, bo nie żyjesz w dostatecznie dobrze zorganizowanym państwie. Dezintegracja, 'każdy martwi się o siebie' nie rozwiąże Twoich problemów, a jedynie je pogłebi.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >Nie powinieneś wierzyć w opinie na fR. Wierz w liczby w ustawie budżetowej:> >isap.sejm.(*)cDetails.xsp?id=WDU20220000270> >Dochody państwa to:> >491 936 950 tys. zł> Dla jednych dochody, dla innych straty.Dla wszystkich "straty" Recz w tym, że mylisz pojęcia strat i kosztów Utrzymanie drogowej policji, budowa wałów przeciwpowodziowych, badania naukowe, edukacja, to nie są straty ale wydatki. Podobnie jak dla piekarza, zakup mąki to nie jest strata, ale koszt. Chciałbyś prowadzić biznes, w warunkach, w których nie masz dostępu do wykształconych kadr, a wysyłka towaru samochodem oznaczałaby 5% ryzyko jego utraty? Chciałbyś prowadzić biznes, w warunkach, w których powódź zabiera Ci wszystko, a jeśli mieszkasz "na górce" to czyni niewypłacalnymi Twoich kontrahentów? Tylko nie wmawiaj mi, że prywatny biznes, zwolniony z podatków ufunduje sute stypendia. Janko Muzykant dostał takie stypendium Pamiętam sytuację w Polsce, kiedy policja była słaba, żeby chronić drobny biznes, ochrony podejmowali się Rycho, Masa, Kiełbasa, Długi i Pała. Brali więcej niż 60%
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > No jak? Przecież każdy premier/prezydent/minister mówi, że on da nam coś, a to zapomogi, a to rekompensaty, a to dotacje, a to podwyżki pensji, a to tarcze... Przecież premierzy chyba nie kłamią? Muszą mieć coś w zanadrzu. Ja tam bardziej wierzę prezydentowi, niż jakiemuś anonimowemu wpisowi na fR...Mówią to co gawiedź chce usłyszeć. W zamian za to liczą na zwycięstwo w kolejnych tajnych wyborach. Gdyby powiedzieli, że stworzą tylko pewne ramy systemowe do bezpiecznego działania a resztę musisz sobie sam ogarnąć, to nikt ich by w tajemnicy już nie wybrał tylko wybrali by tego, który obieca, że przemocą zabierze bogatym i da biednym. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|