Racjonalista - Strona głównaDo treści
=O=mistrzu=i=matematyku=

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-06-2007 16:08klucznik (351 punktów)=O=mistrzu=i=matematyku=
Kiedyś w pismach A. de Mello znalazłem taką przypowiastkę o mistrzu, którą tak jak ją zapamiętałem zamieszczam:

Pewnego razu rzekł mistrz: spotkałem kiedyś matematyka, był niesamowicie zdolny, lecz do niczego nie doszedł, bo zamiast rozwiązywać zadania uczył się odpowiedzi na nie z końca książki. Najsmutniejsze było to, że wszystkie odpowiedzi były prawidłowe.

Czy nie jest tak samo z racjonalistami i klerykami?
Jedni ufają swej zdolności do rozwiązywania zadań i pilnie je rozwiązują, a drudzy wykładają, że po co rozwiązywać skoro już zna się odpowiedź?

Czy tak jest w istocie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Cytat: "Człowiek nauki nie udowadnia tego, w co wierzy, lecz wierzy w to, co zdoła udowodnić. To nie dotyczy teologów".
klucznik (351 punktów)
>   Cytat: "Człowiek nauki nie udowadnia tego, w co wierzy, lecz wierzy w to, co zdoła udowodnić. To nie dotyczy teologów".

Teologowie starają się raczej rekonstruować zadanie na podstawie odpowiedzi.
I wierzą i żyją w takim śwecie, który daje znaną im odpowiedź.


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
A propos matematyka - fraszka Kochanowskiego "Na matematyka":

Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.
Ocykan (3528 punktów)
>Czy nie jest tak samo z racjonalistami i klerykami?
Jeżeli już, to z klerykałami.

>Jedni ufają swej zdolności do rozwiązywania zadań i pilnie
>je rozwiązują, a drudzy wykładają, że po co rozwiązywać
>skoro już zna się odpowiedź?
A i tak najważniejsi są ci (Ten?), co te zadania układają.



Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
klucznik (351 punktów)
>A i tak najważniejsi są ci (Ten?), co te zadania układają.

A czy te pytania nie tworzą się spontanicznie w każdym przypadku na styku ja-świat, i są naturalną konsekwencją takiej, a nie innej konstytucji człowieka?


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Ocykan (3528 punktów)
>A czy te pytania nie tworzą się spontanicznie w każdym przypadku na styku ja-świat, i są naturalną konsekwencją takiej, a nie innej konstytucji człowieka?

Różne szkoły filozoficzne dają na to pytanie różne odpowiedzi.


Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
klucznik (351 punktów)
>Różne szkoły filozoficzne dają na to pytanie różne odpowiedzi.
Dla mnie najdoskonalszą filozofią jest ta dająca najdoskonalszy pod względem metafizyczno/ontologicznym, opis procesu egzystencji.
Czy w odniesieniu do tego pytania możemy sobie pozwolić na spekulatywny relatywizm?
Czasem intuicyjenemu dekonstrukcjonizmowi trzeba powiedzieć dosyć!

"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Ocykan (3528 punktów)
>spotkałem kiedyś matematyka, był niesamowicie zdolny, lecz do niczego nie doszedł, bo zamiast rozwiązywać zadania uczył się odpowiedzi na nie z końca książki.

To skąd wiadomo, że był zdolny? I do tego "niesamowicie"? Pewne jest tylko, że był niesamowicie leniwy.

Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Jak wiadomo, tylko leniwy jest w stanie wymyślić coś nowego, pracuś jedynie ociera pot.

   Ocykan, poleniuchuj trochę.
Tofik (5585 punktów)
Dobra to może ja inaczej. Skąd wiadomo, że był mądry, skoro nigdy się tym nie wykazał, tylko zawsze odpowiedzi sprawdzał, zamiast spróbować rozwiązać je samemu. I nie chodzi tu o to czy był leniwy w pracy fizycznej, tylko o to czy był leniwy przy rozwiązywaniu zadań.

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Patty Matheson (2087 punktów)
To jest przypowieść i dogłębnej analizy logicznej nie wymaga. Raczej należy się zająć interpretacją. Chyba że chcesz podważać sens bajek Ezopa, bo przecież zwierzęta nie...
Ocykan (3528 punktów)
>   Jak wiadomo, tylko leniwy jest w stanie wymyślić coś nowego, pracuś jedynie ociera pot.

Jest taka teoria, że większość wynalazków (przynajmniej tych praktycznych) została dokonana z lenistwa (np. łuk wynalazł jakiś troglodyta, któremu nie chciało się ganiać za zwierzyną).

Nie dawaj głodnemu ani ryby, ani wędki. Naucz go jak zrobić wędkę.
Uzumaki (78 punktów)

>Jest taka teoria, że większość wynalazków (przynajmniej tych praktycznych) została dokonana z lenistwa (np. łuk wynalazł jakiś troglodyta, któremu nie chciało się ganiać za zwierzyną).

Do większości wynalazków to stwierdzenie pasuje idealnie, są tworzone aby nie tracić czasu na rzeczy "nieproduktywne", jednak z tego lenistwa właśnie czas w ten sposób uzyskany przeznaczamy na niepotrzebne zajęcia.

Co do przypowiastki i postawionego przy niej pytania mogę powiedzieć tylko tyle, że dotarcie do odpowiedzi może przynieść więcej pożytku niż sama odpowiedź.
klucznik (351 punktów)
>Do większości wynalazków to stwierdzenie pasuje idealnie, są tworzone aby nie tracić czasu na rzeczy "nieproduktywne", jednak z tego lenistwa właśnie czas w ten sposób uzyskany przeznaczamy na niepotrzebne zajęcia.
"Potrzeba matką wynalazków", ale do czego to prowdzi? Po wyeliminowaniu pracy z życia co stanowić będzie jego treść skoro nawet myślenie jako czynność uciążliwa zostanie zastąpione "czarną skrzynką" poddają cą nam "własne" myśli?

>Co do przypowiastki i postawionego przy niej pytania mogę powiedzieć tylko tyle, że dotarcie do odpowiedzi może przynieść więcej pożytku niż sama odpowiedź.
I z tym się w pełni zgadzam Ta sama zagadka zadawana Tobie na różnych etapach drogi dawać będzie inne odpowiedzi i chyba o to chodzi. To dobrze, że nie dane jest nam wstąpić dwa razy do tej samej rzeki


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
sukulent (2309 punktów)
A Maria Skłodowska-Curie ?

Widać nie znała tej teorii o leniuchu i pracusiu

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Skłodowska była kobietą, a kobiety są genialniejsze.
klucznik (351 punktów)
>   Skłodowska była kobietą, a kobiety są genialniejsze.

Moja prof. od łaciny zwykła mówić: "Kobiety nie myślą. One wiedzą"
To była dygresja.
Meritum wygląda tak. Który wariant jest SŁUSZNY? Ten, w którym nie wysilamy się by coś osiągnąć, czy ten do którego zawsze musimy dojść własną pracą?
Czy wartość zależy od sposobu jej osiągnięcia?

CZY DOSTATECZNIE PRZCOWITY RACJONALISTA PO PRZETŁUCZENIU DOSTATECZNEJ LICZBY ZADAŃ PRZEZ ŻYCIE STAWIANYCH DOJDZIE DO TEGO CO TEOLOG JUŻ "WIE"?


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
sukulent (2309 punktów)
>To była dygresja.

Urocza, po prostu urocza. Do tego emotikon - palce lizać...

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Patty Matheson (2087 punktów)
>CZY DOSTATECZNIE PRZCOWITY RACJONALISTA PO PRZETŁUCZENIU DOSTATECZNEJ LICZBY ZADAŃ PRZEZ ŻYCIE STAWIANYCH DOJDZIE DO TEGO CO TEOLOG JUŻ "WIE"?

Nie, raczej dojdzie do tej prawdziwej wersji.



Pozdrawiam.
klucznik (351 punktów)
>Nie, raczej dojdzie do tej prawdziwej wersji.
A teraz z beczki heideggerowskiej. Czy dojdzie ostatecznie i absolutnie, czy też ciągle będzie się do odpowiedzi zbliżał. Zdobywał ją i tracił.

>Pozdrawiam.
Pozdrawiam.


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
sukulent (2309 punktów)
>   Skłodowska była kobietą, a kobiety są genialniejsze.

Oddaliłeś się jakoś od meritum w tej eleganckiej próbie zamknięcia mi ust

Próba udana - ani takiej teorii o "genialniejszości" (swoja drogą - od kogo genialniejsze ? Brakuje mi tu odniesienia) zaprzeczyć, ani rozpocząć dyskusję, bo temat ujęty na tym poziomie uwłacza Twemu intelektowi oraz intelektowi wszystkich potencjalnych interlokutorów. Skąd więc u mnie ten absmaczek po przeczytaniu Twojej odpowiedzi ? "I skąd do mołojca ten smutek hiszpański ?"

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Skłodowska była kobietą, a kobiety są genialniejsze.<

Tylko w której dziedzinie?
Co do Skłodowskiej - dzielnie zasuwała ze ścierą i szczotą w laboratorium swego męża Piotra, ale czy to był objaw geniuszu?
klucznik (351 punktów)
>Co do Skłodowskiej - dzielnie zasuwała ze ścierą i szczotą w laboratorium swego męża Piotra, ale czy to był objaw geniuszu?
A dwa Noble dostała bo robiła świetne ciasteczka.
stop. non coment's


"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Irena
Impotentny chujek
chamstwem epatuje
Irena
Dla wyjaśnienia: Impotentny chujek nie wzięty z powietrza. W swoim środowisku ten osobnik (MS) nosi taką ksywkę.
Redakcja portalu może więc dodać to mu albo do sygnaturki albo do nicka.
Irena
Dla wyjaśnienia: Impotentny chujek nie wzięty z powietrza. W swoim środowisku ten osobnik (MS) nosi taką ksywkę.
Redakcja portalu może więc dodać to mu albo do sygnaturki albo do nicka.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Granada maja!

   Przecież wszystko zaczęło się od jabłoczka, nieprawda?
sukulent (2309 punktów)
Chapeaux bas !

Co zas do jabłuszka, to użycie go jako argumentu to klasyczna "obrona Częstochowy". Uciekaj czym prędzej - bo już w sukurs przybył Ci kolega Stanisławkiewicz (powyżej), a miec takiego w obozie, to już lepiej podagrę, reumatyzm, a moze nawet pare wirusów hepatotropowych.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
klucznik (351 punktów)
>To skąd wiadomo, że był zdolny? I do tego "niesamowicie"? Pewne jest tylko, że był niesamowicie leniwy.
Dobre pytanie. Dajmy na to, że dobrze się zapowiadał. Jak Gauss w wieku 8 lat rozbijał problemy z prespektywy rekombinowanych ciągów. Ale pomimo rozwiązania samodzielnego wielu problemów i zaświadczenia tym o swej klasie. Nie mógł się oprzeć urokowi łatwizny.
O!

"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Patty Matheson (2087 punktów)
Tak jest właściwie ze ludźmi ogólnie. Zaczyna się w szkole, kiedy to jedni wolą zapamiętać święte prawdy i nie dociekać, a drudzy wolą wszystko sami, wszystko sprawdzić i do wszystkiego dojść, nawet wyprowadzą wzór na sprawdzianie, byleby się go nie uczyć na pamięć
Z tego co widzę, w pewnym sensie przekłada się to na podejście do życia i wiedzy przynajmniej u większości ludzi.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Zgoda, zaczyna się w szkole. A co, kiedy się szkoły nie skończy?
klucznik (351 punktów)
>Z tego co widzę, w pewnym sensie przekłada się to na podejście do życia i wiedzy przynajmniej u większości ludzi.
Czy zatem możemy mówić o dwu modus? Tego, gdzie najważniejsze jest rozwiązanie i tego gdzie droga jest ważniejsza od celu.
Czy można w tym wypadku mówić o wyższości jednego modus nad drugim?
Czy wogóle istnieje podstawa by ze skończonej perspektywy człowieka móc udzielic odpowiedzi?



"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
Patty Matheson (2087 punktów)
>Czy zatem możemy mówić o dwu modus? Tego, gdzie najważniejsze jest rozwiązanie i tego gdzie droga jest ważniejsza od celu.
>Czy można w tym wypadku mówić o wyższości jednego modus nad drugim?

Z punktu widzenia szukającego drogi jego rozwiązanie będzie zawsze lepsze, ale nie powinien od razu pogardzać tym drugim. To zależy jakie są pobudki tej postawy. Jeśli ktoś po prostu nie potrafi się wysilić i sam szukać drogi, to czy możemy go uznać za gorszego? Jeśli robi to tylko z lenistwa myślowego [lub nie tylko?], to już prędzej.
Szukanie obiektywnych odpowiedzi wydaje mi się bezpodstawne.
klucznik (351 punktów)
>Szukanie obiektywnych odpowiedzi wydaje mi się bezpodstawne.
Oczywiście. Ale trzeba na czymś się oprzeć. I problem sprowadza się do:

"Pracusie" *Uzasadnienia, że środki szukających poprowadzą ich do odpowiedzi, absolutnej dla nich (tzn. najbardziej kompleksowej na dotychczasowym poziomie rozwoju//etapie drogi); z jednej strony.

"Leniuszki" *Wskazywaniu, że rozwiązanie objawione faktycznie działa i w połowie rozwiązywania zadania można się spodziewać wyniku objawionego.

> Jeśli ktoś po prostu nie potrafi się wysilić i sam szukać drogi, to czy możemy go uznać za gorszego?
On nie musi szukać drogi. Cała robota została zrobiona już za niego, on tylko ma potwierdzać jakim świetnym rozwiązaniem jest załawieenie "od ręki" tego czego inni poszukują całe życie.

> Z punktu widzenia szukającego drogi jego rozwiązanie będzie zawsze lepsze ...
Będzie bronił go raczej ze strachu przed utratą oparcia i zmuszeniem do samodzielności i odpowiedzialności.

>... ale nie powinien od razu pogardzać tym drugim.
Oczywiście. Tolerancja itp. Ale czy możemy mówić o imperatywicznej odpowiedzialności tych bardziej zaawansowanych w drodze, nad tymi z początku. Do jakiego momentu jest się pomocnym, a od jakiego gwałci się prawa do autentyczności i wolności innych podróżników nieodpornych jeszcze na manipujację?

Pozdrawiam ,tk,

"Największym dystansem do pokonania jest dystans do samego siebie." Ch. Palahniuk
LM50 (153 punktów)
>Tak jest właściwie ze ludźmi ogólnie. Zaczyna się w szkole, kiedy to jedni wolą zapamiętać święte prawdy i nie dociekać, a drudzy wolą wszystko sami, wszystko sprawdzić i do wszystkiego dojść, nawet wyprowadzą wzór na sprawdzianie, byleby się go nie uczyć na pamięć
>Z tego co widzę, w pewnym sensie przekłada się to na podejście do życia i wiedzy przynajmniej u większości ludzi.
Młynarski bodaj śpiewał o Jasiu co to nie dociekał. Aż raz dociekł i nie przeszedł - dociekając nie doczekał.
Coś w tym jest...
Faktycznie jest spora grupa ludzi, którym myślenie daje tylko ból głowy.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365