> >Jak Lem to kultura popularno-naukowa, to ja jestem chińskim mandarynem...> >> "Astronauci" oraz "Obłok Magellana" były książkami brzmiącymi na poważnie i uczyły o technicznych aspektach lotów kosmicznych itp. na marginesie akcji.> Siema> Nie, no oczywiście, że Lem to tematyka fantastyczno-naukowa. Ale znaczenie samego słowa "naukowa", nawet "popularnonaukowa", to jednak chyba nie to. Oczywiście nie czytałem wszystkich jego książek, ale sobie wyobrażam, że są podobne. "Brzmieć na poważnie" to chyba nie to samo, co nawet "brzmieć nie na poważnie", ale jednak np. dotyczyć najnowszych naukowych zdobyczy mechaniki kwantowej  (Polecam w tym zakresie prof. Andrzeja Dragana) Może się czepiam, jak tak, to przepraszam
|