Racjonalista - Strona głównaDo treści
kobiety na podobieństwo boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
07-06-2022 17:48okragly (21676 punktów)kobiety na podobieństwo boga
kobiety nie kochają grzecznych, ułożonych, pracowitych, jak ja. Podobnie jest z bogiem. Musi być to coś, żeby mnie pokochał. Wtedy wszystko jest mi wybaczane, i niebo uchylone (rajskie życie) Bo na tym polega miłość. Ja, którego on nie kocha, uważam się za pokrzywdzonego, bo przecież tyle dobrych uczynków robię, z których i tak nic nie wynika, tylko cierpienie (pieklo)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>kobiety nie kochają grzecznych, ułożonych, pracowitych, jak ja.
Rzecz w tym, że nie za grzeczność, ułożenie i pracowitość kochają.

> Musi być to coś
Tak mówią na mieście.

cr
08-06-2022 14:07 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>kobiety nie kochają grzecznych, ułożonych, pracowitych, jak ja.
>Rzecz w tym, że nie za grzeczność, ułożenie i pracowitość kochają.
właśnie o tym pisze, taki Kmicic żyje sobie w niebie
a grzeczni chłopcy idą do piekła
Henryk.K (2246 punktów)
>>>kobiety nie kochają grzecznych, ułożonych, pracowitych, jak ja.
>>Rzecz w tym, że nie za grzeczność, ułożenie i pracowitość kochają.
>właśnie o tym pisze, taki Kmicic żyje sobie w niebie
>a grzeczni chłopcy idą do piekła

Jaki pesymizm i rozgoryczenie.
Już w Starym Testamencie piszą, że mądra żona to jak skarb pozyskany.
Nic się nie zmieniło do dni dzisiejszych.
Dobry człowiek nie może iść do Piekła, gdyż była by to kpina ze sprawiedliwości Bożej.
Więcej wiary i mądrości w życiu.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
12-06-2022 05:37 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Dobry człowiek nie może iść do Piekła, gdyż była by to kpina ze sprawiedliwości Bożej.
>Więcej wiary i mądrości w życiu.
Skoro o mądrości mowa, to nikt nie może iść do piekła, bo byłaby to kpina z Miłości Bożej.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
sable (465 punktów)
>Skoro o mądrości mowa, to nikt nie może iść do piekła, bo byłaby to kpina z Miłości Bożej.
Czy Jezus mówiąc te słowa:
"Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, a kto nie wierzy w Syna Bożego, nie ujrzy żywota, ale gniew Boży ciąży na nim" (Jan 3,36)
oraz:
"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle"
a także:
"Wtedy powie król do tych, którzy będą po jego prawicy: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego! Odziedziczcie królestwo zgotowane wam od założenia świata!... Potem odezwie się także do tych, którzy stać będą po lewicy: Precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który przygotowany jest dla diabła i aniołów jego!... Ci pójdą na wieczną mękę, sprawiedliwi zaś do żywota wiecznego" (por. Mat. 25,34.41.45). Wieczną karą dla niesprawiedliwych jest ich całkowite zniszczenie.

Czyżby zatem Jezus kpił sobie z miłości bożej ?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Skoro o mądrości mowa, to nikt nie może iść do piekła, bo byłaby to kpina z Miłości Bożej.
>Czy Jezus mówiąc te słowa:
>"Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, a kto nie wierzy w Syna Bożego, nie ujrzy żywota, ale gniew Boży ciąży na nim" (Jan 3,36)
>oraz:
>"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle"
>a także:
> "Wtedy powie król do tych, którzy będą po jego prawicy: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego! Odziedziczcie królestwo zgotowane wam od założenia świata!... Potem odezwie się także do tych, którzy stać będą po lewicy: Precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który przygotowany jest dla diabła i aniołów jego!... Ci pójdą na wieczną mękę, sprawiedliwi zaś do żywota wiecznego" (por. Mat. 25,34.41.45). Wieczną karą dla niesprawiedliwych jest ich całkowite zniszczenie.
>Czyżby zatem Jezus kpił sobie z miłości bożej ?
To nie są słowa Jezusa, lecz ludzi, którzy poszukiwali Boga (miłości bożej), ale go (jej) nie znaleźli. Bliższy Miłości Bożej był Echnaton, niż autorzy Ewangelii.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
12-06-2022 19:06 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>To nie są słowa Jezusa...
W Nowym Testamencie napisano, że są to słowa Jezusa, ale skoro Ty sądzisz inaczej bo jesteś duchem, to Twoja rzecz ! Napisz NNT (Najnowszy Nowy Testament), z piątą Ewangelią wg. św. Ducha !

>...lecz ludzi, którzy poszukiwali Boga (miłości bożej), ale go (jej) nie znaleźli...
W czasach Jezusa Żydzi już byli po transformacji religijnej, tzn. byli monoteistami wierzącymi w swojego Boga JHWH, jednego z 70-synów najwyższego Boga Elyon, który był Bogiem kananejskim. Wcześniej Żydzi byli politeistami, czyli wierzyli w wielu Bogów Elohim, aby później przejść na henoteizm, aż wreszcie stali się monoteistami, czyli wyznawcami jednego Elohim - JHWH. Jezus był
Żydem w 100%, dlatego modlił się do starotestamentowego, okrutnego i krwiożerczego JHWH, chociaż nigdy nie wypowiedział jego imienia. Pozostanie pytanie - dlaczego tak bardzo starał się wybielić barbarzyńskie cechy starotestamentowego JHWH, mówiąc o jego miłości do ludzi ?
>Bliższy Miłości Bożej był Echnaton, niż autorzy Ewangelii.
Egipski faraon Echnaton zasłynął przemianą tradycyjnej religii Egiptu z kultu wielu bogów na kult jednego boga o imieniu Aton (Aten), który był tarczą słońca i pierwotnie był aspektem Ra, boga słońca w tradycyjnej religii starożytnego Egiptu. Jednak Echnaton uczynił z niego jedynie centrum oficjalnego kultu podczas swoich rządów. Prawdopodobnie na nim wzorował się cesarz Konstanty, ustanawiając judo-chrześcijaństwo religią cesarstwa rzymskiego. Jahwe jest Atonem , pierwszym znanym przykładem monoteizmu. Kiedy Żydzi opuścili Egipt, a było to w czasie powrotu Egipcjan do politeizmu, czyli kultu Amona i innych bogów Egiptu, zabrali ze sobą Atona i zmienili nazwę na Jahwe.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>To nie są słowa Jezusa...
>W Nowym Testamencie napisano, że są to słowa Jezusa, ale skoro Ty sądzisz inaczej bo jesteś duchem, to Twoja rzecz ! Napisz NNT (Najnowszy Nowy Testament), z piątą Ewangelią wg. św. Ducha !
Na tym polega literatura, że autor wymyśla postacie i dialogi dla nich. Wiem to nie dlatego, bo jestem duchem, lecz dlatego, że myślę racjonalnie - Jezus jest wymyślonym bohaterem religijnym, kolejną wersją solarnego bóstwa - wystarczy poczytać o religiach, mitach, bóstwach tamtych czasów, żeby wyciągnąć racjonalne wnioski. Wszystko co piszę o Bogu (Duchu), duchowości jest "piątą Ewangelią".
>>...lecz ludzi, którzy poszukiwali Boga (miłości bożej), ale go (jej) nie znaleźli...
>W czasach Jezusa Żydzi już byli po transformacji religijnej, tzn. byli monoteistami wierzącymi w swojego Boga JHWH, jednego z 70-synów najwyższego Boga Elyon, który był Bogiem kananejskim. Wcześniej Żydzi byli politeistami, czyli wierzyli w wielu Bogów Elohim, aby później przejść na henoteizm, aż wreszcie stali się monoteistami, czyli wyznawcami jednego Elohim - JHWH. Jezus był Żydem w 100%, dlatego modlił się do starotestamentowego, okrutnego i krwiożerczego JHWH, chociaż nigdy nie wypowiedział jego imienia. Pozostanie pytanie - dlaczego tak bardzo starał się wybielić barbarzyńskie cechy starotestamentowego JHWH, mówiąc o jego miłości do ludzi ?
Pisarz, który wymyślił postać Jezusa był człowiekiem oczytanym w literaturze religijnej, rozumiał metafory astrologiczne, poszukiwał w duchowości miłości bożej, lecz jej nie znalazł. Jezus uosabia miłość Boga do ludzi podobnie jak inni "bogowie" (JHWH, Mitra, Horus, Prometeusz itp.), miłość niedoskonałą, stawiającą żydów ponad wyznawcami innych religii (podobnie dzisiaj robią katolicy, muzułmanie...), uczącą bezwarunkowej głupoty itd.
>>Bliższy Miłości Bożej był Echnaton, niż autorzy Ewangelii.
>Egipski faraon Echnaton zasłynął przemianą tradycyjnej religii Egiptu z kultu wielu bogów na kult jednego boga o imieniu Aton (Aten), który był tarczą słońca i pierwotnie był aspektem Ra, boga słońca w tradycyjnej religii starożytnego Egiptu. Jednak Echnaton uczynił z niego jedynie centrum oficjalnego kultu podczas swoich rządów. Prawdopodobnie na nim wzorował się cesarz Konstanty, ustanawiając judo-chrześcijaństwo religią cesarstwa rzymskiego. Jahwe jest Atonem , pierwszym znanym przykładem monoteizmu. Kiedy Żydzi opuścili Egipt, a było to w czasie powrotu Egipcjan do politeizmu, czyli kultu Amona i innych bogów Egiptu, zabrali ze sobą Atona i zmienili nazwę na Jahwe.
Słońce (Aton) świeci dla wszystkich (Hymn do Atona), Jahwe świeci tylko dla narodu wybranego, Jezus w założeniu miał świecić dla wszystkich, ale autorzy NT nie poznali, nie odkryli co jest całą Prawdą, dlatego Jezus jest kolejnym niedoskonałym bóstwem (fałszywym prorokiem wg Mandejczyków).

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
13-06-2022 19:05 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Duch Prawdy: Skoro o mądrości mowa, to nikt nie może iść do piekła, bo byłaby to kpina z Miłości Bożej.
>Czy Jezus mówiąc te słowa:
>"Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, a kto nie wierzy w Syna Bożego, nie ujrzy żywota, ale gniew Boży ciąży na nim" (Jan 3,36)
>"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle" [Mt 10, 28]
> "Wtedy powie król do tych, którzy będą po jego prawicy: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego! Odziedziczcie królestwo zgotowane wam od założenia świata!... Potem odezwie się także do tych, którzy stać będą po lewicy: Precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który przygotowany jest dla diabła i aniołów jego!... Ci pójdą na wieczną mękę, sprawiedliwi zaś do żywota wiecznego" (por. Mat. 25,34.41.45).
>Wieczną karą dla niesprawiedliwych jest ich całkowite zniszczenie.
>Czyżby zatem Jezus kpił sobie z miłości bożej ?

Skąd wiesz, że autorem tych trzech wypowiedzi jest Jezus? Z czego wynika Twoja pewność, że wszystkie słowa (wypowiedzi) przypisane w ewangeliach Jezusowi wyszły rzeczywiście z jego ust?

Ewangelie zostały napisane w okresie od czterdziestu do osiemdziesięciu lat po śmierci Jezusa. Skąd wiesz, że źródła, z których korzystali ewangeliści podczas pisania dokładnie odzwierciedlały rzeczywiste wydarzenia i słowa Jezusa? Przecież główną formą przekazu informacji o Jezusie był przekaz ustny sprzyjający w sposób oczywisty powstawaniu znacznych niejednokrotnie zmian przekazywanych treści. Skąd wiesz, że głównym celem ewangelistów było wierne odtworzenie czynów i słów Jezusa? A może tym celem było przede wszystkim stworzenie dzieła służącego utwierdzaniu wyznawców w wierze oraz pozyskiwaniu i nauczaniu prozelitów, a to niekoniecznie musiało iść w parze z wiernością przekazu? Czy bierzesz pod uwagę, że autorzy mogli nieco pozmieniać fakty, by lepiej dotarły do odbiorców, którzy w większości nie byli Żydami i posługiwali się na co dzień językiem greckim, a nie aramejskim? Czy wiesz o tym, że ewangeliści nie byli świadkami wydarzeń, które opisywali? Czy wiesz o tym, że ewangelie były wiele razy przeredagowywane przez różnych redaktorów i z różnych powodów, np. doktrynalnych, a wśród wielu fragmentów dopisanych po latach - nawet po około dwóch wiekach po napisaniu ewangelii - znajdują się rzekome wypowiedzi Jezusa o fundamentalnym znaczeniu doktrynalnym?

Zastanów się czy możliwe jest, że Jezus jednego dnia zastrzegał, że głoszona przez niego ewangelia ograniczona ma być wyłącznie do samych Żydów, a innego dnia wyrażał życzenie, by skierowana była do wszystkich narodów? Trzeba wybrać jedną z tych wersji słów Jezusa - a wybór uzasadnić - bo obie wersje nie mogą być prawdziwe. Jak myślisz, która z tych wersji jest prawdziwa, a która jest późniejszym redakcyjnym uzupełnieniem?

Wracam do twoich cytatów.
Jeśli czytałeś ewangelie to może zwróciłeś uwagę, że Jezus mówił o bogu kochającym ludzi, rozumiejącym ich potrzeby, troskliwym, potrafiącym wybaczać i odpuszczać winy. Bóg Jezusa niewiele ma wspólnego ze starotestamentowym okrutnikiem, którego imienia zresztą nigdy nie wymienił, a zwracał się do niego słowem Abba oznaczającym "ojca".
Zastanów się, czy do takiego wyobrażeniowego obrazu boga - wyobrażeniowego, bo nie wynikającego z Biblii hebrajskiej - pasuje okrutny bóg skazujący ludzi na piekło oraz wieczne męki i wieczne potępienie. Zastanów się, czy zdania, które przytoczyłeś, przypisane Jezusowi w ewangeliach, rzeczywiście wyszły z jego ust.

Przede wszystkim Mateusz ustami Jezusa ustawicznie straszy swoich czytelników piekłem i wiecznymi mękami. W jego ewangelii jest około dziesięć scen, w których do znudzenia pisze o "gehennie" oraz ogniu wiecznym" lub "piecu ognia", gdzie ma być "płacz i zgrzytanie zębów". Marek i Łukasz opisują niektóre z tych scen, lecz w ich ewangeliach nie ma tam mowy o piekle. Niezależnie od tego i Marek i Łukasz zamieszczają po jednej scenie mówiącej również o "ogniu nieugaszonym". Ani Paweł, czyli autor najstarszych tekstów Nowego Testamentu, ani też Jan, autor czwartej ewangelii, nie straszą swoich czytelników piekłem.

A teraz wyciągnij wnioski z tego, co napisałem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
sable (465 punktów)
>Skąd wiesz, że autorem tych trzech wypowiedzi jest Jezus?
Tego nie wiem ani ja, ani Ty, ani żaden inny człowiek nie mający styczności z żywym Jezusem, jeśli taki istniał.

>Z czego wynika Twoja pewność, że wszystkie słowa (wypowiedzi) przypisane w ewangeliach Jezusowi wyszły rzeczywiście z jego ust?
Nie mam takiej pewności. Po prostu cytuję NT i nie chce mi się zastanawiać kto komu i co (słowa/wypowiedzi) włożył w usta w ówczesnym tyglu religijnym Bliskiego Wschodu, gdzie każda nowa religia była plagiatem poprzednich. Nie można ufać żadnej z nich. Jedyną godną zaufania religią byłaby ta powstała w tamtych czasach na terenach Grenlandii lub w Australii.

>Ewangelie zostały napisane w okresie od czterdziestu do osiemdziesięciu lat po śmierci Jezusa. Skąd wiesz, że źródła, z których korzystali ewangeliści podczas pisania dokładnie odzwierciedlały rzeczywiste wydarzenia i słowa Jezusa? Przecież główną formą przekazu informacji o Jezusie był przekaz ustny sprzyjający w sposób oczywisty powstawaniu znacznych niejednokrotnie zmian przekazywanych treści.
I to jest niezrozumiały ewenement, kiedy wyznawcy religii judeo-chrześcijańskiej przez ponad 2000 lat wierzą w takie bajki. Jest to najdłużej trwająca pandemia. Jaka część mózgu takich ludzi ulega zainfekowaniu ?

>Zastanów się czy możliwe jest, że Jezus jednego dnia zastrzegał, że głoszona przez niego ewangelia ograniczona ma być wyłącznie do samych Żydów, a innego dnia wyrażał życzenie, by skierowana była do wszystkich narodów?
Tak, to jest możliwe i taki schemat trwa wśród ludzi od początku ich istnienia i trwał będzie do końca ludzkości. Kiedy Jezus zauważył, że żadne nowe nauczanie nie zmienia ich wiary w JHWH, zaczął nauczać o "nowym bogu" inne narody.

>... Jezus mówił o bogu kochającym ludzi, rozumiejącym ich potrzeby, troskliwym, potrafiącym wybaczać i odpuszczać winy. Bóg Jezusa niewiele ma wspólnego ze starotestamentowym okrutnikiem, którego imienia zresztą nigdy nie wymienił, a zwracał się do niego słowem Abba oznaczającym "ojca".
Starotestamentowym bogiem żydowskim był JHWH. Był on jednym z 70-ciu synów (Elohim) Boga Najwyższego zwanego Elyon, wywodzącego się od kanannejczyków. Kiedy Elyon wyznaczał opiekunów dla poszczególnych plemion ziemskich, JHWH miał opiekować się izraelitami. Był to podrzędny Elohim, okrutny i barbarzyński.

>Zastanów się, czy do takiego wyobrażeniowego obrazu boga...
I tu właśnie jest coś, czego nie można zrozumieć, bowiem odnaleziono figurki Elyona i jego żony Aszery, są wizerunki bóstw sumeryjskich a nigdy nie zrobiono wizerunku boga JHWH. Ba, on sam zakazywał oglądania swego oblicza, usługujący mu kapłani wchodzili do szczelnie zakrytych namiotów spotkań gdzie m.in. jadł w samotności i w dodatku lubował się zapachem, a raczej smrodem, jak by powiedział cywilizowany człowiek, palonych ofiar ze zwierząt. Bo to nie to samo co usmażenie steka na grillu, tak myślę.

>bo nie wynikającego z Biblii hebrajskiej - pasuje okrutny bóg skazujący ludzi na piekło oraz wieczne męki i wieczne potępienie.
Żydzi, jak wiele innych plemion, przeszli tranformację religijną, rozpoczętą przez politeizm, poprzez henoteizm a skończywszy na monoteiźmie, który rozpoczął się u nich po niewoli babilońskiej. Ustanowili wtedy wiarę w jednego boga, JHWH, jako najwyższego Elohim. Była to typowa podmiana dawnego opiekuna ich plemienia wyznaczonego przez boga Elyona, na samego Elyona, przy zachowaniu imienia JHWH. Tak więc Elyon stał się dla nich JHWH. Ponieważ Elyon nie był tak okrutny jak prawdziwy JHWH, dlatego Jezus nauczał w sumie o dobrym Bogu Elyon, a chcąc uniknąć kompromitacji, nie używał jego imienia JHWH, lecz innych imion.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Skąd wiesz, że autorem tych trzech wypowiedzi jest Jezus?
>Tego nie wiem ani ja, ani Ty, ani żaden inny człowiek nie mający styczności z żywym Jezusem, jeśli taki istniał.
Racjonaliści to akurat wiedzą, że nie istniał człowiek chodzący po wodzie, zamieniający wodę w wino, wskrzeszający zmarłych, zmartwychwstający i z ciałem wstępujący do Nieba.
>I to jest niezrozumiały ewenement, kiedy wyznawcy religii judeo-chrześcijańskiej przez ponad 2000 lat wierzą w takie bajki. Jest to najdłużej trwająca pandemia. Jaka część mózgu takich ludzi ulega zainfekowaniu ?
Wystarczy być racjonalistą, żeby wiedzieć, że żadna. Tacy ludzie po prostu nie myślą racjonalnie, lecz życzeniowo. To nie jest żadna infekcja, zwyczajnie bezmyślność, lenistwo umysłowe. Dobrze im z tymi bajkami, dają poczucie radości i bezpieczeństwa.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
15-06-2022 15:27 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Skąd wiesz, że autorem tych trzech wypowiedzi jest Jezus?
>Tego nie wiem ani ja, ani Ty, ani żaden inny człowiek nie mający styczności z żywym Jezusem, jeśli taki istniał.

Tak, masz dużo racji.
Niewiele jest faktów z życia Jezusa, które można uznać za niepodważalne. Są dwie podstawowe przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwsza przyczyna, to mała wiarygodność ewangelii i pozostałych ksiąg Nowego Testamentu, oraz druga, niewielka ilość i równie mała wiarygodność informacji o Jezusie autorstwa pisarzy niechrześcijańskich, przy czym w tym przypadku bierze się pod uwagę w zasadzie tylko informacje z okresu pierwszych stu lat po śmierci Jezusa, czyli nie późniejsze niż orientacyjnie z roku 130 n.e.

Niektórzy uczeni twierdzą, że jedynym niepodważalnym faktem z życia Jezusa jest to, że został ukrzyżowany, zaś reszta to tylko mniej czy bardziej prawdopodobne opinie.
Do tych najbardziej prawdopodobnych opinii ("faktów") zaliczają oni najczęściej to, że: (1) urodził się za życia Heroda Wielkiego pomiędzy 7 a 5 rokiem p.n.e., w Nazarecie, a nie w Betlejem (był więc Galilejczykiem); (2) został ochrzczony w 28/29 roku n.e. przez Jana Chrzciciela (Jana Zanurzacza); (3) miał grupę uczniów, niekoniecznie dwunastu (nawet ewangelie podają, że było ich więcej niż dwunastu); (4) głosił bliskie nadejście Królestwa Bożego; (5) w dniach poprzedzających Święto Paschy 30 roku n.e. (mniej prawdopodobny rok 33) wywołał zamieszanie na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej, co stało się przyczyną jego śmierci; (6) szczegóły dotyczące ukrzyżowania: rozkaz wydał Poncjusz Piłat, namiestnik Judei, co miało miejsce być może w dniu poprzedzającym Paschę 30 roku (mniej prawdopodobne, by stało się to w dniu Paschy).
Inni uczeni niektóre z "wydarzeń" wymienionych w punktach od (1) do (6) uważają również za fakty pewne.

W dwudziestym wieku badacze podjęli poszukiwanie tego, co w Nowym Testamencie jest autentyczne, a co warunku tego nie spełnia. Wyrażając się ściślej należałoby powiedzieć, że badania mają na celu poszukuje słów Jezusa (i wydarzeń), które można uznać jako: (1) autentyczne lub bardzo prawdopodobne; (2) nieautentyczne lub mało prawdopodobne; (3) oparte na autentycznych wypowiedziach, lecz w jakimś stopniu zmienione (przeredagowane).
Faktem jest jednak - niestety - że w wielu przypadkach uczeni doszli do różnych wniosków, ale w zasadzie tego należało się spodziewać.

Jest kilka metod służących do poszukiwania wypowiedzi autentycznych. Jedną z nich - być może najskuteczniejszą - określa się terminem "przez eliminację", a polega ona na analizie i ocenie wypowiedzi sprzecznych.
W poprzedniej wypowiedzi podałem Ci - w pewnym uproszczeniu - dwa przykłady zastosowania tej metody. Oczywiście można ją również stosować w odniesieniu do innych wypowiedzi Jezusa.

>>Z czego wynika Twoja pewność, że wszystkie słowa (wypowiedzi) przypisane w ewangeliach Jezusowi wyszły rzeczywiście z jego ust?
>Nie mam takiej pewności. Po prostu cytuję NT i nie chce mi się zastanawiać kto komu i co (słowa/wypowiedzi) włożył w usta w ówczesnym tyglu religijnym Bliskiego Wschodu,

Po pierwsze: Teraz już wiesz - o ile zechcesz uznać to, co piszę - że taka "metoda" niczemu nie służy, a już na pewno nie służy ustalaniu tego, co autentyczne, czy też prawdopodobnie autentyczne.

Po drugie: W innej wypowiedzi w tym wątku, a konkretnie w pierwszym jej zdaniu, wyraźnie sugerujesz, że znane z Nowego Testamentu wypowiedzi Jezusa o piekle - i nie tylko te - uznajesz za autentyczne.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
16-06-2022 19:23 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>Po pierwsze: Teraz już wiesz - o ile zechcesz uznać to, co piszę - że taka "metoda" niczemu nie służy, a już na pewno nie służy ustalaniu tego, co autentyczne, czy też prawdopodobnie autentyczne.
Nie jestem badaczem ST i NT. Po prostu cytuję to, co można znaleźć w sieci, jako odpowiedź w dyskusji z Duchem.

>Po drugie: W innej wypowiedzi w tym wątku, a konkretnie w pierwszym jej zdaniu, wyraźnie sugerujesz, że znane z Nowego Testamentu wypowiedzi Jezusa o piekle - i nie tylko te - uznajesz za autentyczne.
Nie było moim zamiarem sugerowanie czegokolwiek, a jeśli tak wyszło, to przepraszam. Było to tylko cytowanie tego co dostępne w sieci, bez wgłębiania i analizy, czy to prawda, czy nie.
16-06-2022 19:51 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Nie jestem badaczem ...
czemu ukrywasz, że masz cycki? twój nick też taki nijaki? nie kobiecy

w raju kobiety były bogami, piersi nosiły wysoko
jest wiadomym że wszyscy na początku byliśmy dziewczynkami, później (hormony?) z łechtaczki w łonie matki wyrosły peniski

a więc na początku była kobieta, mężczyzna wyrósł z jej "żebra"
15-06-2022 16:09 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Ewangelie zostały napisane w okresie od czterdziestu do osiemdziesięciu lat po śmierci Jezusa. Skąd wiesz, że źródła, z których korzystali ewangeliści podczas pisania dokładnie odzwierciedlały rzeczywiste wydarzenia i słowa Jezusa? Przecież główną formą przekazu informacji o Jezusie był przekaz ustny sprzyjający w sposób oczywisty powstawaniu znacznych niejednokrotnie zmian przekazywanych treści.
>I to jest niezrozumiały ewenement, kiedy wyznawcy religii judeo-chrześcijańskiej przez ponad 2000 lat wierzą w takie bajki. Jest to najdłużej trwająca pandemia. Jaka część mózgu takich ludzi ulega zainfekowaniu ?

Unikam takich mocnych sformułowań.

>>Zastanów się czy możliwe jest, że Jezus jednego dnia zastrzegał, że głoszona przez niego ewangelia ograniczona ma być wyłącznie do samych Żydów, a innego dnia wyrażał życzenie, by skierowana była do wszystkich narodów?
>Tak, to jest możliwe i taki schemat trwa wśród ludzi od początku ich istnienia i trwał będzie do końca ludzkości. Kiedy Jezus zauważył, że żadne nowe nauczanie nie zmienia ich wiary w JHWH, zaczął nauczać o "nowym bogu" inne narody.

Od czasu do czasu ludzie rzeczywiście zmieniają swoje poglądy. W tym jednak przypadku bierze się pod uwagę, że:
(1) Najbardziej prawdopodobne jest, że publiczna działalność Jezusa trwała od około sześciu miesięcy do około jednego roku, co wynika z ewangelii synoptycznych (Mk, Mt, Łk). Wprawdzie czwarta ewangelia pozwala wydłużyć tę działalność do min. dwóch a max. trzech lat, jednak taką wersję uznaje się za znacznie mniej prawdopodobną.
(2) Tak krótka działalność publiczna Jezusa zdecydowanie nie sprzyja stopniowemu rozwojowi poglądów (idei). Tym bardziej niemożliwy wydaje się zwrot o 180 stopni, a z takim przypadkiem mamy do czynienia w przykładach podanych przeze mnie w poprzedniej wypowiedzi, a także w kilku jeszcze innych.

Poza tym, żadna ewangelia nie informuje, że Jezus pewnego dnia zaczął nauczać inne narody, tzn. nie-Żydów. Zawsze był temu przeciwny i zabraniał tego swoim uczniom.
Chodzi tu o to, że w zakończeniach dwóch ewangelii, tzn. u Marka i Mateusza, "zmartwychwstały" Jezus wydał uczniom niespodziewane polecenie nauczania wszystkich narodów (Mk 16, 15-16; nieautentyczne zakończenie ewangelii, dodane przez innego autora; oraz Mt 28, 19-20). Jak widzisz, mamy tu wyraźną sprzeczność.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
sable (465 punktów)
>Unikam takich mocnych sformułowań.
Czas powiedzieć prawdę o wszystkim i wszystkich. Ludzkość weszła w Erę Wodnika i powoli wszystko jest odkrywane.

>>>Zastanów się czy możliwe jest, że Jezus jednego dnia zastrzegał, że głoszona przez niego ewangelia ograniczona ma być wyłącznie do samych Żydów, a innego dnia wyrażał życzenie, by skierowana była do wszystkich narodów?
A dlaczego nie? Jezus, jeśli istniał, był normalnym człowiekiem i tak jak każdy człowiek mógł w pewnym czasie odczuwać znużenie brakiem efektów nauczania pewnej grupy społecznej. Nie chcąc aby jego nauczanie rozproszyło się w niebycie, nakazał nieść swoje nauki innym narodom.

>>Tak, to jest możliwe i taki schemat trwa wśród ludzi od początku ich istnienia i trwał będzie do końca ludzkości. Kiedy Jezus zauważył, że żadne nowe nauczanie nie zmienia ich wiary w JHWH, zaczął nauczać o "nowym bogu" inne narody.

>>(2) Tak krótka działalność publiczna Jezusa zdecydowanie nie sprzyja stopniowemu rozwojowi poglądów (idei). Tym bardziej niemożliwy wydaje się zwrot o 180 stopni, a z takim przypadkiem mamy do czynienia w przykładach podanych przeze mnie w poprzedniej wypowiedzi, a także w kilku jeszcze innych.
Bez względu na to, kto i kiedy to zrobił, nauki Jezusa rozpowszechniły się na cały świat. Przykre jest jedynie to, że w wielu przypadkach nawracanie następowało siłą, dlatego judeochrześcijaństwo naznaczone jest krwią wielu!

>Poza tym, żadna ewangelia nie informuje, że Jezus pewnego dnia zaczął nauczać inne narody, tzn. nie-Żydów. Zawsze był temu przeciwny i zabraniał tego swoim uczniom.
No cóż - typowy żydowski kaznodzieja, jakich było wielu przed nim i po Nim.
szarley (54913 punktów)
>Czas powiedzieć prawdę o wszystkim i wszystkich. Ludzkość weszła w Erę Wodnika

A ja już myślałem, że jesteś ateistką, w nic nie wierzysz co nie jest naukowo udowodnialne
Nienawiść do kościoła, jak widzę bierze się z niewiary katolików w Twoją religię Wodnika

>Bez względu na to, kto i kiedy to zrobił, nauki Jezusa rozpowszechniły się na cały świat. >Przykre jest jedynie to, że w wielu przypadkach nawracanie następowało siłą, dlatego judeochrześcijaństwo naznaczone jest krwią wielu!

Owszem, mam nadzieję, że to już tylko historia. I mam nadzieję, że nowa wiara w Wodniki nie spowoduje rozlewu krwi, ale to tylko nadzieja. Pewności nie mam

Nikt inny jak TY sugerowałaś, że po śmierci wszystkich religii na świecie nastanie pokój

1 Jesteś istotą żądną krwi wyznając religię wodnika?
2 Nie udowodniłaś swojej tezy, że wszystkie wojny miały religijny powód. A wystarczy JEDEN przykład obalający Twoją teorię, aby móc ogłosić ją brednią. Ten przykład podałem. Przypomnisz sobie dalszy ciąg rozmowy? Nie? Ja przypomnę. Zabrakło Ci argumentów. Twoja religia Wodnika nie dostarczyła ich....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-06-2022 18:13 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>A ja już myślałem, że jesteś ateistką,
Szarley nie szalej !!! Myślenie nie jest twoją najmocniejszą stroną. Nic ci do tego kim jestem!
szarley (54913 punktów)
>Myślenie nie jest twoją najmocniejszą stroną.

Masz rację , potem z tego myślenia zadaję zbyt trudne pytania, albo domagam się dowodów tez

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czas powiedzieć prawdę o wszystkim i wszystkich. Ludzkość weszła w Erę Wodnika i powoli wszystko jest odkrywane.
Masz rację, upośledzeni duchowo pozostali w Erze Barana (żydzi), w Erze Ryb (katolicy itp.), lub w opozycji do jednych i drugich (muzułmanie).
pl.wikipedia.org/wiki/Rok_platoński

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
15-06-2022 16:12 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>... Jezus mówił o bogu kochającym ludzi, rozumiejącym ich potrzeby, troskliwym, potrafiącym wybaczać i odpuszczać winy. Bóg Jezusa niewiele ma wspólnego ze starotestamentowym okrutnikiem, którego imienia zresztą nigdy nie wymienił, a zwracał się do niego słowem Abba oznaczającym "ojca".
>Żydzi, jak wiele innych plemion, przeszli tranformację religijną, rozpoczętą przez politeizm, poprzez henoteizm a skończywszy na monoteiźmie, który rozpoczął się u nich po niewoli babilońskiej. Ustanowili wtedy wiarę w jednego boga, JHWH, jako najwyższego Elohim. Była to typowa podmiana dawnego opiekuna ich plemienia wyznaczonego przez boga Elyona, na samego Elyona, przy zachowaniu imienia JHWH.

Za najbardziej prawdopodobny czas wprowadzenia kultu boga Jahwe w Izraelu i Judzie przyjmuje się wiek IX p.n.e., (okres monarchii). Z tego bowiem wieku pochodzi najstarsza epigraficzna informacja o nim (stela Meszy zwana też kamieniem moabickim) oraz pojawianie się jahwistycznych imion teoforycznych. Nie oznacza to oczywiście, że dopiero wtedy Jahwe pojawił się na terenie Palestyny. Bez wątpienia jest starszy.

Jahwe nie był jeszcze wtedy ani bogiem na tych terenach najważniejszym, a tym bardziej jedynym. Na czele panteonu bogów stał bowiem bóg El. Jeszcze w VII i VI wieku czczeni byli inni bogowie, jak np. tenże El, a także Baal, Anat, Aszera, Reszef i Mot, co potwierdza nie tylko Stary Testament. Ewolucja od politeizmu poprzez henoteizm do monoteizmu przebiegała stopniowo (Jahwe zastępował Ela, a dokładniej pisząc - był z nim utożsamiany), ale sam monoteizm jest wynikiem dość wyjątkowej ewolucji, która wydarzyła się dopiero w VI wieku p.n.e. w niewoli babilońskiej. Monoteizm jest, jak widać, wynalazkiem stosunkowo późnym.

Jahwizm w wersji niewoli babilońskiej (czyli Jahwe bogiem jedynym i transcendentnym) został przyniesiony ludności lokalnej Palestyny na początku V w. p.n.e. przez Judejczyków powracających z niewoli babilońskiej. Nie oznacza to jednak z całą pewnością, że ludzie mieszkający w judejskich wsiach np. w IV czy III wieku p.n.e. wierzyli w boga Jahwe jako jedynego. Bez wątpienia taka była wiara elity w miastach. Ale czy również ludzi we wsiach - tego nie wiemy, ale raczej nie.
Jahwizm zatem stopniowo w ciągu kilku wieków w wyniku ewolucji stawał się coraz bardziej monoteistyczny (IV, III i II w.), aż w końcu przekształcił się w ściśle monoteistyczny judaizm. Jahwizm stał się judaizmem wtedy, gdy oprócz kultu świątynnego (składanie ofiar) zaczął wykorzystywać tekst jako punkt odniesienia do rzeczywistości religijnej, czyli dopiero wtedy, gdy pojawiła się pierwsza Biblia, proto-Tora (Prawo) Mojżesza. Początki Tory to V wiek, zaś prawdziwy autorytet i znaczenie uzyskała ona dopiero w II w. p.n.e. Punkt kulminacyjny to rok 70 n.e. i zburzenie świątyni przez Rzymian. Nie ma już świątyni, ale jest tekst (i jego interpretacja przez kapłanów), a w nim to, czego chce Bóg.

>>Zastanów się, czy do takiego wyobrażeniowego obrazu boga...
>I tu właśnie jest coś, czego nie można zrozumieć, bowiem odnaleziono figurki Elyona i jego żony Aszery, są wizerunki bóstw sumeryjskich a nigdy nie zrobiono wizerunku boga JHWH.

Zrobiono.
W wypowiedzi z maja ubiegłego roku przedstawiłem wizerunek boga Jahwe oraz bogini Aszery, jego żony. Obie postacie uwidocznione zostały na pochodzącym z pierwszej połowy VIII wieku p.n.e. znalezisku z Kuntillet Ajrud na pustyni Negew. Data odkrycia: połowa lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na jednym z naczyń kamiennych widoczna jest wyraźna inskrypcja (przedstawienie malarskie i napisy) ukazująca obie ww. postacie.
Zajrzyj do tej wypowiedzi. Zobaczysz wizerunek boga Jahwe z Aszerą, jego boską małżonką.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
sable (465 punktów)
>Zrobiono.
>W wypowiedzi z maja ubiegłego roku przedstawiłem wizerunek boga Jahwe oraz bogini Aszery, jego żony. Obie postacie uwidocznione zostały na pochodzącym z pierwszej połowy VIII wieku p.n.e. znalezisku z Kuntillet Ajrud na pustyni Negew. Data odkrycia: połowa lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na jednym z naczyń kamiennych widoczna jest wyraźna inskrypcja (przedstawienie malarskie i napisy) ukazująca obie ww. postacie.
>Zajrzyj do tej wypowiedzi. Zobaczysz wizerunek boga Jahwe z Aszerą, jego boską małżonką.
Dziękuję Ci za ten wizerunek Jahwe i jego żony Aszery, nie znany mi do tej pory !
15-06-2022 20:42 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Żydzi, jak wiele innych plemion, przeszli transformację religijną, rozpoczętą przez politeizm, poprzez henoteizm a skończywszy na monoteizmie...

Nie skończyli, wciąż zmniejszają liczbę swoich bogów. Większość Żydów to ateiści ( en.wikipedia.org/wiki/Jewish_atheism ), także w Izraelu ( www.washin(*)lds-least-religious-countries/ ).
16-06-2022 20:24 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
Duchu Prawdy, jak byś śię urodził dziewczynką, to jak byś pisała swój nick?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Duchu Prawdy, jak byś śię urodził dziewczynką, to jak byś pisała swój nick?
Tak samo, Duch Prawdy budzi się w umysłach ludzi bez względu na płeć, wystarczy mieć aktywny umysł. Umysły leniwe zadowalają się bajkami, które dają im poczucie szczęścia, a Prawda nie jest bajką, wymaga wysiłku, dociekliwości i poświęcenia.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365