Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Klient" kłamał.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
08-06-2022 19:01romaro (25211 punktów)"Klient" kłamał.
Ocena 6 na 6
O sprawie w Pacanowie w Świętokrzyskiem głośno jest od kilku dni. "Wyborczej" udało się skontaktować z panią Agnieszką, główną bohaterką tej historii.
- Na poczcie pracuję od 25 lat, od 11 lat jestem naczelniczką w Pacanowie. Zawsze wszystko było bez zarzutu, zawsze byłam jednym z wiodących naczelników. Aż do teraz - Agnieszka Głazek nie kryje emocji, łamie jej się głos. Godzi się występować w tekście pod imieniem i nazwiskiem. Mówi, że i tak nie ma nic do stracenia.
Sprawa zaczęła się w ostatni piątek, 3 czerwca, koło południa. Na pocztę przyszedł jakiś mężczyzna, chciał odebrać listy. Obsługująca go pracownica zaczęła go tytułować "panie pośle". Pani Agnieszka nie znała go wcześniej osobiście, ale szybko się zorientowała, że to Michał Cieślak, wybrany do Sejmu ze świętokrzyskiej listy PiS poseł Partii Republikańskiej, minister ds. samorządu.
- Zanim poseł przyszedł, rozmawiałyśmy w swoim gronie o cenach. To nie do pomyślenia, żeby litr benzyny kosztował 8 zł. Tak samo z ratami kredytów, prezes NBP Adam Glapiński składał przecież wcześniej tyle obietnic - relacjonuje pani Agnieszka.
Przyznaje, że kiedy rozpoznała Michała Cieślaka, pożaliła mu się na obecną sytuację. - Powiedziałam, ile wydaję pieniędzy, kiedy jadę zatankować. A ile ja zarabiam? Trzy tysiące, kiedy spłacę kredyty, zostają mi jakieś grosze na życie. Powiedziałam, że poseł zarabia więcej ode mnie, więc nie zna takich problemów - opowiada pani Agnieszka.
Z jej relacji wynika, że minister Cieślak miał jej odpowiedzieć: "Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i pani kandydowała do Sejmu". - Powiedziałam mu, że nie wyobrażam sobie tego, bo po prostu nie umiem kłamać. Ale żeby nie było, że tylko ja dyskutowałam z posłem. Dziewczyny ode mnie z pracy też się włączyły - zapewnia pani Agnieszka.
Niedługo po tej dyskusji poseł wyszedł z budynku poczty. Za to do pani Agnieszki w błyskawicznym tempie zadzwoniono z sekretariatu dyrektora z Kielc, wzywając ją do natychmiastowego przyjazdu.
- Zgłosiłam się, nie miałam wyjścia. Pan dyrektor powiedział mi, że będę dyscyplinarnie zwolniona, bo wpłynęła na mnie skarga ministerialna, bo rozmawiałam na tematy polityczne z panem Cieślakiem. Zarzucił mi, że używałam wulgaryzmów, co nie było prawdą. Tłumaczyłam, że ja niczym nie zawiniłam, po prostu frustracja w człowieku narasta, kiedy wszystko tak drożeje. Usłyszałam, że jest słowo przeciwko słowu, ale i tak wszyscy uwierzą ministrowi, nie mnie - żali się.
Pani Agnieszka twierdzi, że dostała propozycję, by się samej zwolnić, inaczej straci pracę w trybie dyscyplinarnym. - Dowiedziałam się, że przez 10 minut rozmowy ze mną pan poseł poczuł się osaczony, dlatego muszę stracić pracę. Załamałam się. Mam 45 lat, dom na kredyt, gdzie ja teraz pracę znajdę? - ubolewa pani Agnieszka.
Jeszcze w piątek została odsunięta od kierowania pocztą w Pacanowie, formalnie wypowiedzenia jeszcze nie dostała. Obecnie przebywa na urlopie. - Usłyszałam, że jako urzędnik państwowy nie powinnam rozmawiać w miejscu pracy z panem ministrem. Na nic się zdały moje tłumaczenia, że emocje wzięły górę nad rozumem, a w podobnej sytuacji jest wielu ludzi. Borykamy się z pytaniem, co będzie jutro i z czego będziemy żyć po następnych podwyżkach - mówi pani Agnieszka
Poseł Cieślak nie znalazł czasu na rozmowę telefoniczną, poprosił o przesłanie pytań SMS-em. Spytałam, dlaczego interweniował w sprawie naczelniczki w Pacanowie. I jak się czuje z tym, że dyrektor poczty chce ją dyscyplinarnie zwolnić.
Odpowiedź ministra cytujemy w całości: "W trakcie odbioru korespondencji w placówce pocztowej w Pacanowie, byłem świadkiem oraz uczestnikiem, niewłaściwego zachowania Pani Naczelnik, która wykazała się brakiem profesjonalizmu i kultury osobistej oraz szacunku do drugiej osoby. Pani naczelnik używała wulgaryzmów oraz słów nie przystających urzędnikowi służby publicznej.
O zajściu powiadomiłem przełożonego pani Naczelnik, który oceni zaistniałą sytuacje, porozmawia z pracownikami i podejmie decyzje w tej sprawie".
O wyjaśnienia poprosiliśmy Pocztę Polską. Rzecznik instytucji Daniel Witkowski potwierdza "złożenie przez Klienta skargi na zachowanie naczelniczki UP w Pacanowie". "Obecnie Pracodawca prowadzi czynności wyjaśniające w przedmiotowej sprawie. Pracownicy Poczty Polskiej są zobowiązani do obsługi klientów zgodnie z przyjętymi standardami i zasadami współżycia społecznego" - wyjaśnia rzecznik.
Daniel Witkowski dodaje, że naczelniczka miała możliwość odniesienia się do zarzutów. I to uczyniła.

kielce.wyb(*)e-poslowi-pis-na-drozyzne.html

Już wiadomo, że ten parszywy "klient" jest kłamcą:
pbs.twimg.(*)QAEDgJu?format=jpg&name=medium
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)Pisowski kapuś i łgarz zostanie odwołany
Pierwszy sekretarz właśnie ogłosił, że zakłamany minister zostanie odwołany. Szybkość reakcji Kaczyńskiego godna jego peerelowskich poprzedników.
W życiu nie pomyślałbym, że tak szybko komunistyczna nomenklatura partyjna znowu będzie zastraszać i zwalniać obywateli za poglądy i prawdziwy opis sytuacji gospodarczej kraju.
Czym się różnią ci zakłamani kacykowie partyjni Kaczyńskiego od ludzi Putina? Niczym!!!
09-06-2022 05:23 
 Ocena 5 na 5
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Pisowski kapuś i łgarz zostanie odwołany
>Pierwszy sekretarz właśnie ogłosił, że zakłamany minister zostanie odwołany. Szybkość reakcji Kaczyńskiego godna jego peerelowskich poprzedników.
>W życiu nie pomyślałbym, że tak szybko komunistyczna nomenklatura partyjna znowu będzie zastraszać i zwalniać obywateli za poglądy i prawdziwy opis sytuacji gospodarczej kraju.
>Czym się różnią ci zakłamani kacykowie partyjni Kaczyńskiego od ludzi Putina? Niczym!!!

Nie wiem czy to prawda, ale tego idioty zakłamanego nie będzie.
wydarzenia(*)z-funkcji-ministra,nId,6080270
Przy okazji tylko wspomnę, że po utarczce z naczelniczką poczty w Pacanowie jaką wywołał, niepotrzebnie postępując jak zwykły cham, nie przyznaje się do winy i nadal uważa, że był personalnie atakowany. Takimi debilami PiS obsadza ważne stanowiska państwowe. Stąd i wiemy, że inflacji nie wywołał Putin ani UE ani opozycja (bo nie rządzą w tym kraju) oraz, że rządzą sfiksowani patologicznie, nieuleczalnie, osobnicy, którzy winni być izolowani od społeczeństwa. Tak naród nasz wybierał. No chyba, że wybory były sfałszowane. Suski, Macierewicz, Pawłowicz, teraz Cieślak. Wybór idiotów do woli. Byle pogrzebać troszkę w super kwalifikowanych kadrach. Pierwszym symptomem był upadek stadniny koni w Janowie, znanej na całym świecie z chwilą objęcia zarządu przez super fachowca mającego tylko dyplom przynależności do PiS-u.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-06-2022 08:35 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Nie wiem czy to prawda, ale tego idioty zakłamanego nie będzie.
Prawda. Dzisiaj zgodnie z wolą Pierwszego Sekretarza podał się do dymisji (na TT ogłosił swoją rezygnacje). Teraz tylko obserwować do której parafii skarbu państwa zostanie przeniesiony.
09-06-2022 11:49 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie wiem czy to prawda, ale tego idioty zakłamanego nie będzie.
>Prawda. Dzisiaj zgodnie z wolą Pierwszego Sekretarza podał się do dymisji (na TT ogłosił swoją rezygnacje). Teraz tylko obserwować do której parafii skarbu państwa zostanie przeniesiony.

Wiadomo, ze fiut fiutowi fiuta nie wyfiuta.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Berzerac (5671 punktów)Odp: "Klient" kłamał.
>O sprawie w Pacanowie w Świętokrzyskiem głośno jest od kilku dni. "Wyborczej" udało się
>skontaktować z panią Agnieszką, główną bohaterką tej historii.

Jak ktoś taki jak pani naczelnik miała czelność dupę zawracać panu posłowi. Dupnemu panisku. Tylko te darmozjady szybko zapominają, kto ich do sejmu wysłał i czyje interesy mają skurwiele reprezentować.
10-06-2022 13:57 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>O sprawie w Pacanowie w Świętokrzyskiem głośno jest od kilku dni. "Wyborczej" udało się
>>skontaktować z panią Agnieszką, główną bohaterką tej historii.
>Jak ktoś taki jak pani naczelnik miała czelność dupę zawracać panu posłowi. Dupnemu panisku. Tylko te darmozjady szybko zapominają, kto ich do sejmu wysłał i czyje interesy mają skurwiele reprezentować.

Niestety. Napisałem, że suweren tak wybrał. Nie zrozum mnie źle, ale niezupełnie jest tak. Wyborcy głosowali na partię, która po wygranych wyborach wewnątrz swojego jestestwa obdarzała się i dzieliła stanowiskami decyzyjnymi, wedle swoich (już znanych) kryteriów ocen przydatności delikwenta.
Na pewno sami Polacy stworzyli taką sytuację, że nie chciano rządów PO, z uciekinierem na czele. Więc powstała sytuacja, iż atmosfera głosowania była taka, że nie głosowano za kimś ale głosowano przeciwko komuś. A że następną liczną partią było Prawo i Sprawiedliwość" wyborcy zaryzykowali tworząc żabę, którą teraz konsumują na surowo. Nie jest to smaczne, a co najgorsze jak też muszę, choć nie lubię żab na surowo. Po prostu nie było na kim oprzeć swojego zaufania. Lewica też pozostała w wiecznej pamięci wyborców pokazując jak się robi dochody per capita (Stare Kiejkuty i dolary "z rąk do rąk") i podpisywanie bez konsultacji zgodności z Konstytucją przez TK umowy porozumienia, porozumienia między dwoma państwami Polska-Watykan, podsuniętego przez parafiankę Suchocką z Pleszewa, będącą wtedy premierem, zwanego Konkordatem. Dodam, że umowy między państwowe wymagają również opinii/akceptacji Sejmu i Senatu, przy obecności 75% stanu osobowego posłów. Czyli sami złamali po wielokroć Konstytucję. Nie dziw się, że Watykan ma status państwa, bo zgodnie z prawem międzynarodowym ma swój hymn, flagę, bankowość (pralnię brudnych pieniędzy mafii włoskiej), nawet swoje "siły zbrojne" w postaci gwardii papieskiej troszkę mniejszą jak armia polska po reformach macierewiczowskich. To był pokaz jak się sra we własny życiorys. No co zrobisz? Sami tego chcieli. Dlaczego? Bo władza deprawuje i nie ma takiego zupełnie odpornego na taką deprawację. Im gorsze towarzycho się pcha do władzy, tym szybciej wyłażą niedoskonałości stylu zarządzania państwem. Tak więc było i z Cieślakiem, absolutnie nie przygotowanym do funkcji ministra. Ale nie ma co go żałować. Jak był wierny poddańczo Kaczyńskiemu, to nie zginie. Dołączy do swojego towarzycha chamów. Jak np. Kurski, czy Pawłowicz traktującą Sejm jako miejsce konsumpcji posiłków w czasie obrad Sejmu. Ot naród ma to czego pragnął. A pragnął zmian. No to je ma. Starą metodę niedotrzymywania obietnic wyborczych, bajanie co będzie za ich panowania też oraz inflację najbardziej przykrą dla najbiedniejszych grup społecznych. I na to nie ma żadnej tarczy osłonowej, mimo zapewnień Morawieckiego i Glapińskiego. A jak gadają to już wiemy.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Berzerac (5671 punktów)

>Niestety. Napisałem, że suweren tak wybrał. Nie zrozum mnie źle, ale niezupełnie jest tak. Wyborcy głosowali na partię, która po wygranych wyborach wewnątrz swojego jestestwa obdarzała się i dzieliła stanowiskami decyzyjnymi, wedle swoich (już znanych) kryteriów ocen przydatności delikwenta.
>Na pewno sami Polacy stworzyli taką sytuację, że nie chciano rządów PO, z uciekinierem na czele. Więc powstała sytuacja, iż atmosfera głosowania była taka, że nie głosowano za kimś ale głosowano przeciwko komuś. A że następną liczną partią było Prawo i Sprawiedliwość" wyborcy zaryzykowali tworząc żabę, którą teraz konsumują na surowo. Nie jest to smaczne, a co najgorsze jak też muszę, choć nie lubię żab na surowo. Po prostu nie było na kim oprzeć swojego zaufania. Lewica też pozostała w wiecznej pamięci wyborców pokazując jak się robi dochody per capita (Stare Kiejkuty i dolary "z rąk do rąk") i podpisywanie bez konsultacji zgodności z Konstytucją przez TK umowy porozumienia, porozumienia między dwoma państwami Polska-Watykan, podsuniętego przez parafiankę Suchocką z Pleszewa, będącą wtedy premierem, zwanego Konkordatem. Dodam, że umowy między państwowe wymagają również opinii/akceptacji Sejmu i Senatu, przy obecności 75% stanu osobowego posłów. Czyli sami złamali po wielokroć Konstytucję. Nie dziw się, że Watykan ma status państwa, bo zgodnie z prawem międzynarodowym ma swój hymn, flagę, bankowość (pralnię brudnych pieniędzy mafii włoskiej), nawet swoje "siły zbrojne" w postaci gwardii papieskiej troszkę mniejszą jak armia polska po reformach macierewiczowskich. To był pokaz jak się sra we własny życiorys. No co zrobisz? Sami tego chcieli. Dlaczego? Bo władza deprawuje i nie ma takiego zupełnie odpornego na taką deprawację. Im gorsze towarzycho się pcha do władzy, tym szybciej wyłażą niedoskonałości stylu zarządzania państwem. Tak więc było i z Cieślakiem, absolutnie nie przygotowanym do funkcji ministra. Ale nie ma co go żałować. Jak był wierny poddańczo Kaczyńskiemu, to nie zginie. Dołączy do swojego towarzycha chamów. Jak np. Kurski, czy Pawłowicz traktującą Sejm jako miejsce konsumpcji posiłków w czasie obrad Sejmu. Ot naród ma to czego pragnął. A pragnął zmian. No to je ma. Starą metodę niedotrzymywania obietnic wyborczych, bajanie co będzie za ich panowania też oraz inflację najbardziej przykrą dla najbiedniejszych grup społecznych. I na to nie ma żadnej tarczy osłonowej, mimo zapewnień Morawieckiego i Glapińskiego. A jak gadają to już wiemy.

To wszystko co napisałeś to najszczersza prawda, nie ulega wątpliwości. Każda władza miała swoje za uszami. Chyba masz też rację, że władza korumpuje - nie wiem, nie dane mi było jej zasmakować. Jeszcze nie wymyślono grabi, które zgarniałyby od siebie.

Teraz jest Cieślak, niedawno był Mejza, jeszcze paru by się znalazło. A to miała przecież być "dobra zmiana" Pis chełpił się, że posiada wybitnych fachowców. Widzimy wszyscy do jakiego stanu ci "fachowcy" doprowadzili kraj i społeczeństwo. Czarnek, Sasin, Glapiński, Kurski - to tylko niektórzy "fachowcy" których jeszcze nie wypierdolono na zbity pysk. Ale co ma wisieć, nie utonie. Tylko jest tak jak piszesz - krzywda za wierność prezesowi im się nie stanie. Dopóki prezes trzęsie tym krajem. Wszystkiego jednak przychodzi kres.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>O sprawie w Pacanowie w Świętokrzyskiem głośno jest od kilku dni. "Wyborczej" udało się
>>skontaktować z panią Agnieszką, główną bohaterką tej historii.
>Jak ktoś taki jak pani naczelnik miała czelność dupę zawracać panu posłowi. Dupnemu panisku. Tylko te darmozjady szybko zapominają, kto ich do sejmu wysłał i czyje interesy mają skurwiele reprezentować.

Ciekawie ile popracowlaby najemny robotnik Amazonu gdyby wdał w głośną dyskusję polityczna podczas pracy.

Obstawiam, że max do 30 minut do zwolnienia z pracy.

Ale naczelniczka poczty to nie to samo co robol.

Ale tu chyba nie chodzi o żadną sprawiedliwość tylko o pozbycie się PiSu, który kilka lat temu polski naród tak ukochał.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Berzerac (5671 punktów)

>Ale tu chyba nie chodzi o żadną sprawiedliwość tylko o pozbycie się PiSu, który kilka lat temu polski naród tak ukochał.

Znów cię granatem oderwano od faktów i rzeczywistości. Po tym, jak sprawa się rypła, nawet Kaczyński oficjalnie oświadczył, że oczekuje dymisji Cieślaka. Pis pozbywa się swoich ludzi? Co jak co, ale tego nie można im zarzucić, że srają w swoje gniazdo. Takim nie dzieje się krzywda, co najwyżej otrzyma inne lukratywne stanowisko.

Przypomina mi to sytuację w polskim kościele katolickim. Kiedy ksiądz zmoczy dupę, "za karę" przenoszony jest do innej parafii.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przyznaje, że kiedy rozpoznała Michała Cieślaka, pożaliła mu się na obecną sytuację.[...] Usłyszałam, że jako urzędnik państwowy nie powinnam
Jasne, że nie powinna, bo nie miejsce na obywatelskie skargi w służbowych relacjach.

cr
Pawel23 (80 punktów)
Postulat Sierpniowy nr 13
Stop nomenklaturze i obsadzaniu ważnych stanowisk politycznych przez nomenklaturę !
Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.

pl.wikipedia.org/wiki/21_postulatów_MKS

Ważne stanowiska w państwie są zajmowane przez kacyków pisiorskich, dlatego państwo polskie jest w ruinie.
10-06-2022 20:58 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)
>Postulat Sierpniowy nr 13
>Stop nomenklaturze i obsadzaniu ważnych stanowisk politycznych przez nomenklaturę !
>Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
>pl.wikipedia.org/wiki/21_postulatów_MKS
>Ważne stanowiska w państwie są zajmowane przez kacyków pisiorskich, dlatego państwo polskie jest w ruinie.
>
W latach od 1990 do przynajmniej 2010r w policji na kierowniczych stanowiskach zasiadali byli sb-ecy, którzy jakimś cudem przeszli pozytywną "weryfikację" do policji. Tacy "ludzie" nie mieli pojęcia o policyjnej robocie, no bo przecież dotychczas zajmowali się czymś zupełnie innym. Co zrobić z kimś, kto nie zna się na robocie, ale za to ma ponadprzeciętne umiejętności donoszenia, wyciągania informacji, mącenia w środowisku? Oczywiście powierzyć funkcję naczelnika, komendanta.

Na żenujący stan polskiej policji miał jeszcze wpływ hurtowy napływ w latach 90-tych wojskowych - zawsze oficerów, którzy przenosząc się do policji mieli nadzieję na lepszy zarobek i też wchujograjstwo. Tutaj jednak spotkała ich przykra niespodzianka. Bo trzeba było się znać na robocie. Taki porucznik, czy kapitan wysłany na proste zdarzenie, nie był w stanie sklecić notatki urzędowej, nie mówiąc już o dokumentach procesowych. Co z takim oficerkiem zrobić? - oczywiście powierzyć mu kierownicze stanowisko.

Tym sposobem o pracy zwykłego gliniarza decydowali ludzie, którzy nie mieli najmniejszego pojęcia o robocie w policji.

Oczywiście w ślad za żenującym poziomem zarobków w policji szła korupcja. Nie tylko w tej postaci, że "drogowścik" wziął 20 zł od kierowcy, ale też tej, na najwyższym szczeblu. Komendant wojewódzki współpracował z mafią paliwową wyłudzającej podatek vat. Brał łapówy, a radiowozy po 15-tym każdego miesiąca stały na kołkach, bo nie było do nich paliwa. Gliniarze używali do celów służbowych prywatnych samochodów (oczywiście nielegalnie)

Dlatego w latach 90-tych policja pod kierownictwem w/w dyletantów była farsą, a jej rola polegała na nie przeszkadzaniu tym, którzy rozkradali majątek narodowy, robili szwindle, że głowa mała.

Byłym funkcjonariuszom ub/sb obniżono wypracowane emerytury (słusznie) Krzywdy za bardzo im nie zrobiono, gdyż w dalszym ciągu są ludzie, podmioty, dla których umiejętności w/w nadal są cenne i zarabiają naprawdę świetne pieniądze.

Bycie świnią (z całym szacunkiem dla tych inteligentnych zwierząt) w tym kraju w dalszym ciągu popłaca.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W latach od 1990 do przynajmniej 2010r w policji na kierowniczych stanowiskach zasiadali byli sb-ecy, którzy jakimś cudem przeszli pozytywną "weryfikację" do policji. Tacy "ludzie" nie mieli pojęcia o policyjnej robocie, no bo przecież dotychczas zajmowali się czymś zupełnie innym.

Jaką weryfikację?
Ideologiczną?

Za komuny ścigali niezgodnych i za kapitalizmu też. Robota ta sama tylko reguły społeczne się zmieniły.

Co wcześniej było dobre zaczęło być złe a co złe dobre.

Gliniarz ma wymusić zgodność wszystkich z zasadami za kasę a jakie to są zasady to już nie jego sprawa, raz takie, następny raz odwrotne ale ściganie i karanie za łamanie zasad to samo.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Berzerac (5671 punktów)

>Jaką weryfikację?
>Ideologiczną?

Nie. O przejściu do policji decydowało to, jakie kto ma "plecy" wśród członków zasiadających w tejże komisji.

>Za komuny ścigali niezgodnych i za kapitalizmu też. Robota ta sama tylko reguły społeczne się zmieniły.
>Co wcześniej było dobre zaczęło być złe a co złe dobre.
>Gliniarz ma wymusić zgodność wszystkich z zasadami za kasę a jakie to są zasady to już nie jego sprawa, raz takie, następny raz odwrotne ale ściganie i karanie za łamanie zasad to samo.

Jak zwykle bredzisz, jak w przypadku tematu o powszechnym dostępie do broni. Zwykła ludzka przyzwoitość wymaga, aby nie wypowiadać się na tematy, o których nie ma się zielonego pojęcia. Przynajmniej ja tak czynię, ale ty jesteś w stanie "dyskutować" w każdym otwartym temacie. A kiedy brakuje ci sensownych argumentów, spierdalasz i srasz w kolejnym wątku. Przy czym nie istotne jest dla ciebie, że twoja wiedza na dany temat jest żadna.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak zwykle bredzisz,

Nie, tylko mam poglądy sprzeczne z twoimi i nie to chciałbyś usłyszeć

youtu.be/5VCiU1osa3w

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365