>
>Qurwa co ty wygadujesz?>
To jest zwykły pomyleniec jakich na tym forum do wyboru do koloru.Ataki ad personam

To się sami zaoraliście!!!
Takie coś w dyskusjach na poziomie, w szczególności naukowych, się po prostu nie zdarza
(bo moderator dyskusji eliminuje z mety więc nikt nawet nie próbuje!).
W wątku ujawniły się (jak zwykle) trolle z Frondy rodem, niekiedy udające ateistów.
Tak bezdennych głupot, że ateiści chleją alkohol więcej niż wierzący to świat nie widział.

Akurat znam licznych ateistów (taż kobiety) i mało piją, a dbają o zdrowie i sprawność fizyczną znakomicie.
I żaden nie ujawnił mi nigdy lęku przed śmiercią.
Co najwyżej przed przedwczesną śmiercią we względnie młodym wieku jak go coś zaniepokoiło.
Kilka lat temu artykuł w Świat Nauki podał statystyki trwałości małżeństw.
Najdłuższe mają naukowcy ścisłowcy, a z innych statystyk wynika, że wiodący naukowcy w USA są w prawie 90% niewierzący.
Zatem głupoty te trolle z Frondy powymyślały bezdenne.
Nie kopulują ateiści co rusz z kim innym zapewne i dlatego, że nie chcą mieć wiązanki chorób przenoszonych drogą płciową.
Za to katolicy i owszem, bo choroby im mniej straszne.
Wyspowiadają się i, nawet przedwcześnie umierając, idą do nieba i tam "żyją" sobie dalej. Tia

Jakoś nie słyszałem, żeby skok w bok męża był "grzechem śmiertelnym".
Kler nie podskakuje facetom bo ci na ogół więcej zarabiają i decydują ile rodzina rzuci na mszy na tacę lub da do koperty.
Tak samo jest z pijaństwem i gwałceniem lub biciem żon. Też nie jest to grzech śmiertelny.
Tak czy owak uczulam czytelników na to zjawisko
Mamy kłębowisko trolli-katoli którzy nie mając merytorycznych argumentów
dyskredytują mnie epitetami licząc, że czytelnik nie ma czasu przeczytać całości
by wyrobić sobie zdanie.
p.s.
Mnie naprawdę grozi śmierć z powodu skupionej zmiany co jest wyjaśniane mozolnie
(w prywatnej służbie zdrowia bo PIS zaniedbał państwową jeszcze bardziej)
i jak widzicie humoru nie tracę i nawet śpię smacznie jak zawsze.

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne