nie czytam i nie lubię wierszy, gdybym umiał, napisał bym ten (bo to ja jestem tym orłem

, wiadomo
mój dziadek, Michał Drozd, znalazł jajko orła.
Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie.
Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt
i wyrósł wraz z nimi.
Orzeł przez całe życie
zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest podwórkowym kogutem.
Drapał w ziemi szukając glist i robaków.
Piał i gdakał. Potrafił nawet
trzepotać skrzydłami
i fruwać kilka metrów w powietrzu.
No bo przecież, czyż nie tak właśnie fruwają koguty?
Minęły lata i orzeł zestarzał się.
Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą,
na czystym niebie wspaniałego ptaka.
Płynął elegancko i majestatycznie
wśród prądów powietrza,
ledwo poruszając potężnymi złocistymi skrzydłami.
Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
- Co to jest? -
zapytał kurę stojącą obok.
- To jest orzeł, król ptaków -
odrzekła kura. -Ale nie myśl o tym
Ty i ja jesteśmy inni niż on.
Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał.
I umarł, wierząc,
że jest kogutem w zagrodzie.
JA to iluzja, należy do wspólnoty, ale my nie mamy wspólnoty, więc należy do patoelit (zajeły jej miejsce propagując jedyną słuszną ideologie liberalizm-indywidualizm, wolność, własność- to dobre dla produkcji niewolnych). Jak można być liberałem, zwolennikiem zbrodniczego systemu?
stąd kłade to na karb głupoty, że libki sa niedorozwojki, bo nikt normalny by na to nie poszedł.
W zyciu od 2 000 000 liczy się tylko wspólnota, ona jest naszą istotą, MY nie JA (JA to produkt patoelit np chcę mieć mercedesa, bo patoelity chca, bym chcial mercedesa)
gdyby oddać mi dzieci do "wychowania" wdrukowałbym im JA rajskie, antyliberalne, ale póki co balcerowicz, tusk, wśród racjonalistów bogiem, co źle świadczy o racjonalistach i szkoda ich dzieci, zatopionych w antyludzkiej ideologi która uczyni ich dzieci nieszczęśliwimi z definicji