Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chałupy Welcome To

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
07-07-2022 10:25romaro (25211 punktów)Chałupy Welcome To
Ocena 2 na 2
Do końca XX wieku stare piosenki kręciły tylko dziwaków, masy łaknęły nowości, czy raczej dawały się przekonać artystom, wydawcom i mediom, że właśnie nowości najbardziej potrzebują. Internet - przede wszystkim YouTube - to zmienił. Stare hity powracały na prywatkach dzieci albo wnuków ich oryginalnych odbiorców i początkowo puszczane były, słuchane oraz tańczone ironicznie. Mówiło się o grzesznych przyjemnościach i campie, akceptowało je w ramach imprez tematycznych, odwołujących się do danej epoki i powiązanych na przykład z przebierankami w ciuchy znalezione w szafie rodziców.
Przebojom lata trudno się przebić. Dziś współczesne media to coraz więcej nadawców, którzy mają coraz mniej odbiorców. Popularna radiostacja może wylansować piosenkę wśród swoich wiernych słuchaczy, ale pozostali, nawet jeśli uważają się za fanów muzyki popularnej, nigdy jej nie usłyszą. Nie ma już ośrodka o globalnym zasięgu, czegoś, co dałoby się choćby porównać do MTV w latach jej świetności. Wtedy nawet jednorazowa emisja teledysku mogła zrobić gwiazdę z anonimowego wykonawcy, co dopiero mówić o piosenkach powtarzanych od maja do września kilka razy dziennie. Dzisiejsi czterdziestolatkowie mogli nienawidzić "Livin' La Vida Loca" Ricky'ego Martina, ale nie mogli tego nie znać.
Świat miał MTV, ale my, Polacy, nie gęsi. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, sprzężony z "Latem z radiem", superpopularną audycją wakacyjną Programu 1 Polskiego Radia, potrafił czynić cuda. Dorobiliśmy się w ten sposób sporego zestawu wakacyjnych przebojów. Niektóre żyły raptem sezon lub dwa (mało kto dziś pamięta "Noc z Renatą" Renaty Zarębskiej, a śpiewała to cała Polska), inne wracają co roku, choćby "Wakacje z blondynką" Macieja Kossowskiego, "Już nie ma dzikich plaż" Ireny Santor, "Historia jednej znajomości" Czerwonych Gitar, "Lato" Formacji Nieżywych Schabuff albo "Na jednej z dzikich plaż" Rotary.
Był rok 1985, kończyła się zima. Ryszard Poznakowski, autor muzyki, poprosił "młodą, gniewną poetkę" (jak sama dziś o sobie mówi), o tekst na lato.- Ogarnęło mnie przerażenie, ale wyzwanie podjęłam. W kraju akurat aż huczało wokół plaży dla golasów. Z jednej strony - zachwyceni, bo bliżej natury już się chyba nie dało, z drugiej - zbulwersowani, z trzeciej - wymachujący kropidłem. Temat znalazł się więc sam. Zwrotki też napisały się właściwie same - wspomina Grażyna Orlińska. - Z refrenem był jednak problem, bo same Chałupy źle mi się rymowały. Od razu zapachniało wielkim światem, zrobiło się egzotycznie, upalnie i... trochę kiczowato. Z duszą na ramieniu przedyktowałam tekst kompozytorowi, a on w ciągu paru godzin zamienił go w piosenkę. To, co uważałam za kicz, stało się pastiszem.
Wodecki nagrał piosenkę, nakręcił do niej teledysk i poleciał w trasę do Stanów Zjednoczonych. Redaktor Antoni Wroński, który zamówił utwór, chciał go zagrać w pierwszym w 1985 roku "Lecie z radiem". Wcześniej jednak premierę miała "Naga plaża" 2+1.- Pomyślałam sobie, że już po naszych "Chałupach..." - przyznaje autorka tekstu. - Tymczasem wybiła godzina zero i kraj ogarnęło szaleństwo. Śpiewali panowie spod pobliskiej budki z piwem i dzieci w piaskownicy. Pewien topowy artysta prosił mnie o tekst taki sam jak "Chałupy...", ale żeby był o Mielnie. Z prasy dowiedziałam się, że "Orlińska to pseudonim Marii Czubaszek". Zbyszek wrócił ze Stanów nieświadomy dziejącego się szaleństwa i wpadł w sam jego środek. W pewnym momencie chyba każde z nas miało poczucie jakiegoś odrealnienia. W szarej, nie bardzo wesołej rzeczywistości lat 80. ten dziwny mariaż egzotyki i naszego zaścianka rozkołysał całą Polskę. Minął lipiec, minął sierpień, minęło lato, potem dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści. "Chałupy..." śpiewane są przez kolejne pokolenia, lecz ja wciąż nie potrafię zrozumieć ich fenomenu.
Napisać taki przebój to osiągnięcie nie lada i profity zacne, zarówno te mierzone w poklepywaniu po plecach przez znajomych z branży, jak i w polskich złotych. Ale warto wiedzieć, że każdy hit ma dwa końce.- Przeżyłam z "Chałupami..." chyba wszystkie stany emocjonalne: od zdumienia nieprawdopodobnym sukcesem, przez złość, z tego samego powodu, bo nikt nie chce pozostać autorem jednego tytułu, po wywieszenie białej flagi. W końcu pogodziłam się, że jestem tą od Chałup, co to "welcome to". W jakimś momencie nawet je polubiłam. Żyją sobie w licznych coverach i uśmiecham się, gdy je słyszę - mówi Grażyna Orlińska. Po czym zastrzega: - Ostatniego przedcovidowego lata było jednak tak: miasto, żar z nieba, przez otwarte na oścież okno lecą, na całe osiedle, "Chałupy...". Lecą na okrągło i na cały regulator przez blisko godzinę! I wtedy, skatowana nimi do imentu, po raz pierwszy po 35 latach... żałowałam, że je napisałam.
wyborcza.p(*)ata.html#S.TD-K.C-B.8-L.1.duzy



Za sprawą ojca pewnego ministra dzisiaj głośno o molestowaniu. O ojcu piosenka (aczkolwiek w innym kontekście)
youtu.be/1s5j1Tq0ZpU
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> "Chałupy..." śpiewane są przez kolejne pokolenia, lecz ja wciąż nie potrafię zrozumieć ich fenomenu.
Ja też, zupełnie bez polotu są te "Chałupy".

cr
romaro (25211 punktów)
>Ja też, zupełnie bez polotu są te "Chałupy".

Ja też, szczególnie pamiętając o Mai, która gdzieś jest lecz nie wiadomo gdzie.
07-07-2022 23:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ja też, zupełnie bez polotu są te "Chałupy".
>Ja też, szczególnie pamiętając o Mai, która gdzieś jest lecz nie wiadomo gdzie.
Wiadomo, że miała niemało polotu, więc w byle chałupie by nie utknęła.

cr
08-07-2022 09:29 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Wiadomo, że miała niemało polotu, więc w byle chałupie by nie utknęła.
Myślisz, że aż taka wyrachowana była/jest?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wiadomo, że miała niemało polotu, więc w byle chałupie by nie utknęła.
>Myślisz, że aż taka wyrachowana była/jest?
Ta pszczółka to japońsko - austriacko - niemiecki (zachodnioniemiecki ) produkt, a muzykę do piosenki skomponował Czech, to jak ona mogłaby prostolinijną być?


cr
08-07-2022 10:44 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ta pszczółka to japońsko - austriacko - niemiecki (zachodnioniemiecki ) produkt, muzykę do piosenki skomponował Czech
Tego nie wiedziałem.
Ten Czech był ze Słowacji czy z Czechosłowacji?
>to jak ona mogłaby prostolinijną być?
O Czeszkach krążą opowieści, o których nie wypada pisać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ta pszczółka to japońsko - austriacko - niemiecki (zachodnioniemiecki ) produkt, muzykę do piosenki skomponował Czech
>Tego nie wiedziałem.
>Ten Czech był ze Słowacji czy z Czechosłowacji?
Z Pragi, ur w 1938, to Karel Svoboda.
(Udajesz, że nie masz netu? )

>>to jak ona mogłaby prostolinijną być?
>O Czeszkach krążą opowieści, o których nie wypada pisać.
Czeszki to także tenisówki z gumką, oryginalne są białe z czeską (?) flagą.


pl.wiktionary.org/wiki/czeszka


cr
romaro (25211 punktów)
>>>Ta pszczółka to japońsko - austriacko - niemiecki (zachodnioniemiecki ) produkt, muzykę do piosenki skomponował Czech
>>Tego nie wiedziałem.
>>Ten Czech był ze Słowacji czy z Czechosłowacji?
>Z Pragi, ur w 1938, to Karel Svoboda.
No to teraz całkiem mnie zaskoczyłaś, ale przynajmniej utwierdzam się w przekonaniu, że mam muzyczny gust. Lubię Maje, a Karel Svoboda..., któż o nim nie słyszał...

>(Udajesz, że nie masz netu? )
Mam wprawę w robieniu z siebie głupka, ale aż tak udawać trudno mi by było. Poza tym w ramach takiej improwizacji można czegoś zawsze się dowiedzieć, przypomnieć.

>>O Czeszkach krążą opowieści, o których nie wypada pisać.
>Czeszki to także tenisówki z gumką, oryginalne są białe z czeską (?) flagą.
Ładnie wyglądają z tą gumką, ale chyba tylko na kobiecych stopach.
08-07-2022 22:20 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>mam muzyczny gust. Lubię Maje
Ja lubię "Piaskowego Dziadka".

I choć asekuracyjnie kwestii swojego gustu tu nie rozstrzygnę, to sprzedam ciekawostkę, że ta milusia melodyjka powstała w zaledwie 3 godziny, a jej autorem jest niejaki Wolfgang Richter.


cr
romaro (25211 punktów)
>>mam muzyczny gust. Lubię Maje
>Ja lubię "Piaskowego Dziadka".
>I choć asekuracyjnie kwestii swojego gustu tu nie rozstrzygnę, to sprzedam ciekawostkę, że ta milusia melodyjka powstała w zaledwie 3 godziny, a jej autorem jest niejaki Wolfgang Richter.
O kurcze moja ulubiona muza o której zapomniałem. Naprawdę wielkie dzięki za przypomnienie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>autorem jest niejaki Wolfgang Richter.
>O kurcze moja ulubiona muza o której zapomniałem.
I tak to jest: Karela Svobodę od Mai kojarzysz, ale o Wolfgangu Richterze od Piaskowego Dziadka pewnie nie słyszałeś, choć to raczej on jest Twoim ulubionym dobranockowym kompozytorem.

cr
Duch Prawdy (14788 punktów)
>"Chałupy..." śpiewane są przez kolejne pokolenia, lecz ja wciąż nie potrafię zrozumieć ich fenomenu.
Poubierali się ludzie, a kręci ich nagość...

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Wodecki to inteligenty ateista był.

W tym i innych utworach przemycił radość z seksu nie na kopyto kościelne

(w nocy pod pierzyną by szybko był wytrysk bo bóg czeka na dziecko)

i nie na kopyto komunistyczne

(chłoporobotnik z chłoporobotnicą w nocy pod pierzyną by szybko był wytrysk bo państwo socjalistyczne czeka na nowego obywatela)

Wodecki lubił seks i miewał go z kobietami dość sporo.

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne
MaxGolonko3 (3459 punktów)
To warto dodać dwa linki:

Komediowy (też ateista lubiący seks jak Wodecki, ale z następnego pokolenia - PIS go nie lubi)

youtu.be/Chaq9AhJq-Q

I super utwór (już znowu Wodecki ale w diametralnie innym stylu)

youtu.be/SWSdaPFYjLo

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365