>Keynesizm jest możliwy, to nie utopia i się go realizuje, lepiej lub gorzej. Wiadomo, że jest to związane z interwencjonizmem państwowym, którego nie chciałbym potępić w czambuł bo wyszłyby z tego niezłe banialuki. Czasem państwo musi wkroczyć i wkracza z chęcią, nawet zbyt dużą. Kto nie wie, to musi wiedzieć, że kenesizm skupia się na pobudzaniu gospodarki, w różne sposoby np. drukowaniu pieniędzy. I właśnie to zrobił PiS, tylko nieumiejętnie. Singapur -ziemia i 85% mieszkań należy do do rządu. Czynsz ustalany przez państwo, 25% PKB przez państwowe przedsiębiorstw
Nieważne, jaką teorię ekonomiczną wyznajesz hayekowską , neoklasyczną, keynesowską marksowską - powie ona, że Singapur nie ma prawa istnieć, bo wolnego rynku nie da się pogodzić z tak dużym udziałem państwa w gospodarce. Ale istnieje i prosperuje Jak bardzo są ograniczone wszystkie teorie ekonomiczne, włącznie z dominującym obecnie modelem neoklasycznym.
USA zmusił władze W Boliwii do prywatyzacji wodociągów. Efektem był powszechny brak wody i odcięcie od niej biedoty. Ludzie zaczęli zbierać deszczówkę i firma, która dostała koncesję, wytoczyła proces o to, że jej koncesja jest naruszana przez taką nieuczciwą konkurencję. Wybuchły zamieszki, firma opuściła kraj, rząd pod naciskiem USA musiał jej płacić odszkodowanie - wszystko za sprawą reformy "balcerowicza", naszego geniusza, której założenia od początku były absurdalne, ale ktoś ją sobie w Waszyngtonie po prostu wymyślił, nawet nie oglądając na oczy kraju, któremu doradzał.
|