Racjonalista - Strona głównaDo treści
To nie prywaciarze wysyłają węgiel

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
26-07-2022 14:01romaro (25211 punktów)To nie prywaciarze wysyłają węgiel
Ocena 5 na 5
Od początku roku polskie kopalnie wyeksportowały 1,5 mln ton węgla energetycznego. Zamiast do polskich elektrowni i domów trafił głównie do Czech. Rząd nie wprowadził zakazu eksportu, bo na węglu można było zarobić krocie. Gdy wybuchła pandemia, rząd błyskawiczniewprowadził zakaz eksportu m.in. leków przeciwgorączkowych, maseczek czy kombinezonów. Natomiast gdy wybuchła wojna w Ukrainie, polski rząd wprowadził zakaz importu z Rosji, ale nie zrobił nic, by zatrzymać eksport węgla. Wywózka jest w tym roku rekordowa.
Polskie granice opuściło 1,5 mln ton węgla o wartości prawie 1 mld zł. A węgla w Polsce brakuje.
Polacy toczą bój o tani węgiel. Rząd wprowadził wiec dodatek 3 tys. zł dla gospodarstw domowych, które ogrzewają się w taki sposób (jest ich dokładnie 3,8 mln), ale takim pomysłem nie da się zapewnić dostępu do taniego węgla.
Sprzedawcy wiedząc, że na rynek trafi w sumie 11,5 mld zł dodatkowej gotówki, mogą zrobić to, co najbardziej im się w tej sytuacji opłaci - podniosą ceny, skoro ludzie i tak mają pieniądze. A to, że 3 tys. zł wystarczy tylko na jedną tonę węgla z pięciu, które są potrzebne do ogrzania nieocieplonego domu? To problem, który powinno rozwiązać państwo, a nie prywatne firmy.
Takich problemów jest więcej.
Największym jest potencjalny brak węgla. Surowca na świecie jest dużo, ale trzeba go kupić, sprowadzić, rozładować w porcie i rozwieźć po kraju. Na to może zabraknąć czasu. W sumie gospodarstwa domowe zużywają ok. 8-9 mln ton. Ile ton zabraknie w najbliższym sezonie grzewczym? To się okaże w trakcie zimy. Trzeba trzymać kciuki, żeby nie była surowa.
Rząd, który od 24 lutego, czyli od wybuchu wojny w Ukrainie wiedział, że z węglem będą problemy, do niedawna zapewniał opinię publiczną, że węgla wystarczy. Co innego mówili górniczy związkowcy i niektórzy eksperci. W ostatni weekend premier Mateusz Morawiecki powiedział, że "węgla ma być nadmiar".
To hasło, które ma więcej wspólnego z magicznym, nierealnym życzeniem niż z rzeczywistością. Jeśli węgla ma być nadmiar, to powinno go być dużo więcej już teraz. Nic takiego się nie dzieje. A jest jeszcze gorzej, bo Polska zamiast "chomikować" węgiel na zimę i tworzyć strategiczne rezerwy, sprzedawała go w największych ilościach od lat.
Jak wynika z danych GUS przytoczonych przez Forum Energii Polska, od początku roku wyeksportowaliśmy 1,5 mln ton węgla energetycznego. Rodzaj jest istotny. Nie chodzi w tym przypadku o węgiel koksujący wykorzystywany w przemyśle stalowym, którego wysłaliśmy za granicę 1,4 mln ton. Głównym odbiorcą węgla z Polski są w tym roku kolejno: Czechy (631 tys. ton), Ukraina (431 tys. ton), Niemcy (173 tys. ton), ale surowiec trafiał też do Austrii, na Węgry i Słowację.
W sumie nasza produkcja w ubiegłym roku wynosi 52 mln ton. Gospodarstwa domowe potrzebują ok. 9 mln ton. Eksport był rekordowy. W każdym miesiącu 2022 r. (z wyjątkiem kwietnia) wielokrotnie większy niż w czterech ostatnich latach. Polska nie była do tej pory dużym eksporterem węgla, bo był drogi i miał kiepskie parametry. Ale w tym roku, z powodu zapoczątkowanego przez Rosję jeszcze jesienią kryzysu energetycznego, ceny osiągają rekordowy poziom i producentom bardzo opłaca się wysyłać surowiec w świat, a nie sprzedawać na krajowym podwórku.
Nie wiemy, jakie "sortymenty" zostały wysłane za granicę i czy rzeczywiście uszczupli to krajową podaż dla gospodarstw domowych. Węgla brakuje jednak nie tylko do ogrzewania domów. Elektrownie pracują na pół gwizdka. Wiele z nich nie ma minimalnych, wymaganych prawem rezerw. Duży eksport węgla stawia więc pod znakiem zapytania sens działań polskiego rządu.
Dlaczego więc go sprzedajemy innym krajom? - Najprawdopodobniej wynika to z niezwykle wysokich cen węgla zapewniających rekordowe zyski sprzedawcom - mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes think-tanku Forum Energii, który pierwszy opisał dane o eksporcie węgla.
Kto go sprzedaje? Czy może być tak, że to prywatni pośrednicy kupują węgiel w kopalniach i wysyłają go w świat z zyskiem?
- Dla mnie wiadomość o tak wysokim eksporcie też jest zaskakująca - mówi nam Łukasz Horbacz z Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. - Nie sądzę, żeby węgiel sprzedawały podmioty prywatne. Nikt do tej pory nigdy się tym nie zajmował w tak dużej skali. To wygląda jednak na bezpośredni eksport kopalń, państwowych firm eksportujących węgiel.

wyborcza.b(*)58832387#S.MT-K.C-B.2-L.1.duzy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365