Racjonalista - Strona głównaDo treści
Myśl europejska

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
06-06-2007 16:16placownik (17853 punktów)Myśl europejska

   Grzebiąc w internetowym śmietnisku natrafiłem przypadkiem na fragment eseju bliżej mi nieznanego (co postaram się nadrobić) Władysława Kowalskiego pomieszczony na Forum Akademickim. Jako że byłem świeżo pod wrażeniem rozważań Michała Stanislawkiewicza na temat genetycznej wyższości rasy białej, czego dobitnym dowodem są, jego zdaniem, dokonania europejskiej cywilizacji, rzeczony fragment bardzo przypadł mi do gustu, osobliwie zaś myśl którą przytaczam poniżej:

"Myśl europejska kieruje się jedną żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się użytkuje."

   Myślę, że może on stać się punktem wyjścia do ciekawej dyskusji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>"Myśl europejska kieruje się jedną<
>żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się użytkuje<

Pieprzenie.
Biali (czyli w przybliżeniu Europejczycy i ich potomkowie) dokonali najwięcej odkryć - czyli nie tylko użytkowali, ale najpierw odkrywali.

Jestem biały i to jest powód do dumy.
J.Szulc (5723 punktów)

Panie Michale, przeczytał Pan proponowany artykuł?
Może by tak zacząć od tego?
To, że jest Pan dumny z koloru swojej skóry nie znaczy wcale, że ktoś mniej biały ma powód do wstydu.
W czerepku nie to jest ważne.
Dlaczego uparcie chce być Pan zaliczany do rasistów?
Zaręczam Panu, że mógłby się Pan wiele nauczyć od ludów prostych, inno - wyznaniowych, czy inno - kolorowych.
Niech Pan przestanie być ciągle tym przysłowiowym rycerzem.

Pozdrawiam.

---
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Dlaczego uparcie chce być Pan zaliczany do rasistów?<

Ponieważ każdy jest rasistą - - tylko większość się wstydzi do tego przyznać.
Każdemu obłudnikowi, który bredzi, że rasistą nie jest - daję propozycję zamiany mieszkań. Biorę jego mieszkanie, a daję mu większe, w tym samym mieście, ale w kamienicy zamieszkanej wyłącznie przez Cyganów.
Żaden obłudnik jeszcze na to nie przystał, hehehehehe

Ja się nie wstydzę, rasista - to brzmi dumnie!

P.S. Pani się zamieni na mieszkania? Przecież z pewnością darzy Pani szacunkiem swoich ukochanych bliźnich Cyg... to znaczy według politpoprawnego bełkotu "Romów" - prawda? Wiele się Pani od nich nauczy i będzie żyć w szczęśliwej wielokulturowej koegzystencji, przynajmniej do czasu, aż Pani nie okradną, nie pobiją i nie zgwałcą...
J.Szulc (5723 punktów)

Myślę, że Pan uogólnia.
Przecież o nas, Polakach, też się mówi, że pijacy, lumpy itp.
Czy jest Pan pijakiem, Panie Michale?

Chce mi Pan dać mieszkanie?
Super!
To kiedy mogę się wprowadzić?
Pośpiewam sobie z Cyganami - Romami.
Myślę, że mieliby dla mnie jakiś tam szacunek, bo zawsze mogłabym im sie przydać z racji zawodu

Pozdrawiam.

---
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Czy jest Pan pijakiem, Panie Michale?<

Lubię chlapnąć w dobrym towarzystwie.

>Chce mi Pan dać mieszkanie?<
>Super!<
>To kiedy mogę się wprowadzić?<

Nie dać, lecz zamienić.
Ja Pani mieszkanie w cygańskiej kamienicy, pani mnie swoje.
To w jakim mieście Pani mieszka?
Lubię zarabiać, bo rasiści nisko wyceniają mieszkania w kamienicach cygańskich - wstręciuchy, co?

>Pośpiewam sobie z Cyganami - Romami.<

Pośpiewa Pani - cienko

>Myślę, że mieliby dla mnie jakiś tam szacunek, bo zawsze mogłabym im sie przydać z racji zawodu<

Aaaaa, pani mecenas?
J.Szulc (5723 punktów)

Miło sie z Panem czasem gawędzi, jednak odchodzimy od tematu i za chwile ktoś mnie "zjedzie jak Cygan konia"

Nie, Panie Michale, nie jestem panią mecenas. Nie ma to jednak nic do rzeczy.
Dzięki takim postawom, jaką Pan reprezentuje uparcie, mówią o nas, Polakach, rasiści, antysemici i jeszcze inaczej.
Mnie to akurat obraża.
Jeśli mamy mieć tę zjednoczoną Europę, powinniśmy reprezentować chyba nieco inne podejście do pozostałych nacji.
Nie musi Pan mieszkać z Romami, nikt Pana do tego nie zmusi.
Podejrzewam, że i oni nie chcieliby mieszkać z Panem

A tak na marginesie - czy faktycznie nie chciałby Pan ze mną rozmawiać, gdybym była czy to Cyganką, czy to Żydówką?
Tak usiłowali mi kiedyś wmówić.
Proszę odpowiedzieć.

Pozdrawiam.

---
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>nie jestem panią mecenas.<

No to do czego się pani przyda Cyganom?
To naród kryminalistów - odsetek Cyganów w polskich więzieniach jest kilkaset razy wyższy, niż ich odsetek w całym społeczeństwie.

>Dzięki takim postawom, jaką Pan reprezentuje uparcie, mówią o nas, Polakach, rasiści, antysemici i jeszcze inaczej.<

Każdy jest rasistą, a antysemitami po bliższym poznaniu tychże Semitów w głebi duszy nie są tylko Semici - a i to nie wszyscy

>Mnie to akurat obraża.<

Jest w polszczyźnie takie określenie "bolesna prawda".

>Jeśli mamy mieć tę zjednoczoną Europę<

Nie jestem entuzjastą skundlonej soc-europki.

>A tak na marginesie - czy faktycznie nie chciałby Pan ze mną rozmawiać, gdybym była czy to Cyganką, czy to Żydówką?<

Mówić można nawet do psa lub konia.
Ale nie jest Pani ani jedną, ani drugą - jak na Cygankę jest Pani zbyt wykształcona, a jak na Żydówkę - nie jest Pani bezczelna i dwulicowa.
J.Szulc (5723 punktów)

Dziękuję. Myślę, że mogę Pana ostatni post uznać za komplement dla mnie. Miło.
Jednak obiecałam skończyć naszą rozmowę, trochę nie na temat.

Proszę spojrzeć niżej.
Ma Pan wytrącone argumenty.

Każdej nacji należy się sprawiedliwość.

Pozdrawiam.

---
JATO (2644 punktów)
>Ja się nie wstydzę, rasista - to brzmi dumnie!
Polak Katolik również brzmi dumnie.

JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
baltazar
>>"Myśl europejska kieruje się jedną<
>>żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się użytkuje<
>Pieprzenie.
>Biali (czyli w przybliżeniu Europejczycy i ich potomkowie) dokonali najwięcej odkryć - czyli nie tylko użytkowali, ale najpierw odkrywali.

Żółci też mają trochę osiągnięć.
Kultura, sztuka, religie, filozofia - wszystko pierwsza klasa.
Nauka, technika, technologia - też nie gorzej.
Stal (wszystkie te miecze, topory...), papier, porcelana.
Astronomia, matematyka - liczby (sławne zero), soczewki - lunety.

Nawet proch strzelniczy... i w sumie co nam zostaje?
To były podstawy przyszłego postępu.

Żegluga - statków nie potrafili za bardzo budować i to ich drogo kosztowało.

I gdzie masz tę swoją przewagę biały barbarzyńco?
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Stal (wszystkie te miecze, topory...)<

Stal wymyślili biali.

>papier<

Oraz dyskietke komputerową, nic wiecej. Inne nośniki informacji - pergamin, twardy dysk komputera, kliszę filmową, CD, taśmę magnetofonową, i wideo, przekaz cyfrowy - biali. Jesteśmy górą!!!

>porcelana.<

My szkło kryształowe, hartowane, fajans. Biali górą!

>Astronomia<

Miło się dowiedzieć, że Kopernik, Galileusz, Tycho de Brahe, Kepler, Heweliusz, Hubble i inni - to skośnoocy

>matematyka - liczby (sławne zero)<

Zero wymyślili aryjscy Hindusi - rasa biała.

>soczewki - lunety<

Czyżby? A nie Holendrzy? Biali wymyślili mikroskop, teleskopy, mikroskopy elektronowe - żółtki do lasu!

>Nawet proch strzelniczy<

Do fajerwerków, też mi odkrycie... Nawet strzelby nie potrafili sklecić...
Biali wymyślili proch bezdymny, dynamit, trotyl, plastik i wiele innych materiałów wybuchowych. A żółtki?

>Żegluga - statków nie potrafili za bardzo budować i to ich drogo kosztowało.<

Żaden żółty jeszcze nie zwyciężył w poważnych regatach. Wszystkie rekordy w żegludze ustanowiono na statkach skonstruowanych przez białych.

>I gdzie masz tę swoją przewagę biały barbarzyńco?<

Na każdym kroku, prymitywny żółtku...
placownik (17853 punktów)
>>Nawet proch strzelniczy
>Do fajerwerków, też mi odkrycie
"Myśl europejska kieruje się jedną żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się użytkuje."

   Trochę się gubisz, a zaliczenie Hindusów do myśli europejskiej to jakieś horrendum.

   A może wiesz w którym wieku i gdzie wydrukowano pierwszą książkę?

   Przeczytaj uważnie dyskutowany tekst. Tylko z pozoru jest łatwy.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>zaliczenie Hindusów do myśli europejskiej to jakieś horrendum.<

Zaliczam do osiągnięć rasy białej. Przecież wyższe warstwy społeczne Indii (które tworzyły hinduskie osiągnięcia) to nie czarnoskórzy pariasi pochodzący z rasy czarnej (ludy drawidyjskie, do dziś jeszcze są na południu półwyspu Dekan, spokrewnione z australijskimi Aborygenami), lecz nasi biali krewni - Ariowie. Jest nawet określenie na nas - "ludy indoeuropejskie".
Dla mnie wspólnota genów jest ważniejsza od miejsca przebywania - gdyby tak nie było, to Tomasza Edisona, jako żyjącego w Ameryce musiałbyś zaliczyć do wybitnych wynalazców indiańskich

>A może wiesz w którym wieku i gdzie wydrukowano pierwszą książkę?<

Technika jest tu mniej istotna, ważniejsze jest, kto pierwszy pismo i książkę wynalazł - a to zrobili biali. Tu dałeś przykład na działanie odwrotne - biały wymyślił, żółty przetworzył.

Zresztą nie przeczę, że biali coś tam kiedyś przejęli od innych ras.
Na tej samej zasadzie, jak młodszy, ale inteligentniejszy brat coś tam przejął od starszego, ale głupszego, gdy młodszy jeszcze hasał w krótkich spodenkach, a starszy był wtedy dorosły.
Jednak teza artykułu jest naciągana - bo o wiele więcej biali wymyślili od podstaw, niż przetworzyli z prymitywnych wynalazków innych.
placownik (17853 punktów)

>>A może wiesz w którym wieku i gdzie wydrukowano pierwszą książkę?
>Technika jest tu mniej istotna, ważniejsze jest, kto pierwszy pismo i książkę wynalazł - a to zrobili biali. Tu dałeś przykład na działanie odwrotne - biały wymyślił, żółty przetworzył.

   Pierwszą całkowicie drukowaną książką jest chińskie tłumaczenie Sutry Diamentowej. Z 868 r!. Co ciekawe, głównym motywem tego przedsięwzięcia nie było wcale dążenie do otrzymania w prosty sposób dużej ilości egzemplarzy lecz osiągnięcie pewności, że każdy egzemplarz będzie zawierał tekst prawdziwy tzn. bez błędów.

   Twoje rozważania na temat "przetwarzania" wynalazku pisma, są po pierwsze nie na temat, a po drugie, przynajmniej w przypadku pisma chińskiego, pozbawione sensu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Pierwszą całkowicie drukowaną książką jest chińskie tłumaczenie Sutry Diamentowej<

Zapomniałeś dodać, że nie było to prawdziwe drukowanie, lecz stemplowanie.
Prawdziwy druk (ruchome czcionki) wynalazł biały Europejczyk Gutenberg.

>przynajmniej w przypadku pisma chińskiego, pozbawione sensu.<

Chińskie pismo to przykład, jak durny to jest naród, który nie potrafi tak jak my odwzorować mowy w kilkudziesięciu znakach, lecz potrzebuje ich pięćdziesięciu tysięcy. I jeszcze te krzaczki są tak skomplikowane - a ludzie mądrzy (biali) potrafią rzeczy najbardziej złożone podać w sposób prosty.

Pismo chińskie liczy sobie 4,5 tysiaca lat, gdy biali Sumerowie posługiwali się pismem tysiąc lat wcześniej. Oparte było na piktogramach - czyli żółtki zerżnęły i już, tylko udziwniły. Nie zerżnęły nieznacznie późniejszego pierwszego pisma alfabetycznego (wynalazku białych) bo to żółte durne było do tego stopnia, że nawet osiągnięć mądrzejszych od siebie nie potrafiło dobrze ocenić i wykorzystać.
placownik (17853 punktów)

Cytat:
Zapomniałeś dodać, że nie było to prawdziwe drukowanie, lecz stemplowanie.

   No proszę! Poszperałeś trochę i już jesteś mądrzejszy. Masz teraz temat do rozmyślań dlaczego Europejczycy nie wpadli na to wcześniej.
Cytat:
Prawdziwy druk (ruchome czcionki) wynalazł biały Europejczyk Gutenberg.

   A tu jesteś w błędzie drogi mądralo. Ruchoma czcionka ceramiczna przyklejana do żelaznej płyty pojawiła się w Chinach na długo przed Gutenbergiem bo w czasach dynasti Song.
Cytat:
Pismo chińskie liczy sobie 4,5 tysiaca lat, gdy biali Sumerowie posługiwali się pismem tysiąc lat wcześniej. Oparte było na piktogramach - czyli żółtki zerżnęły i już, tylko udziwniły.

   A tu już nie chciało Ci się szukać. Poczytaj sobie w wikipedii to zrozumiesz na czym polega Twój błąd.
Cytat:
Nie zerżnęły nieznacznie późniejszego pierwszego pisma alfabetycznego (wynalazku białych) bo to żółte durne było do tego stopnia, że nawet osiągnięć mądrzejszych od siebie nie potrafiło dobrze ocenić i wykorzystać.

   Nieznacznie późniejszego? A konkretnie? Pochwal się swoją wiedzą. Niech i ja trochę zmądrzeję.
   Języki chńskie, a jest ich sporo, są językami tonalnymi. Jak nie wiesz co to jest, to sobie poszukaj, będziesz wiedzał więcej. Nie dość że są tonalne i jest ich wiele, to jeszcze mają od cholery rożnych dialektów. Pomysł tworzenia alfabetu dla każdego z tych dialektów byłby mało realny, a do tego szalenie niepraktyczny. Pismo chińskie nie tylko stanowiło rozwiązanie tego problemu, ale odegrało sporą rolę w jednoczeniu imperium. Każdy znak był rozumiany w ten sam sposób przez każdego urzędniczynę, niezależnie od języka jakim mówił.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>A tu już nie chciało Ci się szukać. Poczytaj sobie w wikipedii to zrozumiesz na czym polega Twój błąd.<

Sam poszperaj - i dowiesz się, że najstarsze zachowane pismo białych Sumerów jest starsze od najstarszego zachowanego pisma żółtków.

>Nieznacznie późniejszego? A konkretnie? Pochwal się swoją wiedzą. Niech i ja trochę zmądrzeję.<

Służę uprzejmie. Niech i "mój Żyd" trochę zmądrzeje.
Pismem tym było pismo ugaryckie używane w XIV-XIII w. p.n.e. w mieście Ugarit. Najstarsze, ukształtowane pismo alfabetyczne, zapisywane pismem klinowym. Znalezione w 1929 w Ras Szamra. Składało się z 30 znaków.

>Pomysł tworzenia alfabetu dla każdego z tych dialektów byłby mało realny, a do tego szalenie niepraktyczny.<

No proszę, a jednak alfabet łaciński z niewielkimi lokalnymi modyfikacjami jest stosowany w setkach, jak nie tysiącach nie tylko dialektów, ale i języków, często zupełnie nipodobnych jak polski i węgierski - i jakoś na "niepraktyczność" nikt nie narzeka.

>Pismo chińskie nie tylko stanowiło rozwiązanie tego problemu, ale odegrało sporą rolę w jednoczeniu imperium. Każdy znak był rozumiany w ten sam sposób przez każdego urzędniczynę, niezależnie od języka jakim mówił.<

No to mam takie głupie pytania - czemu dziś świat nie posługuje się chińskimi krzaczkami? A wręcz odwrotnie - świat posługuje się masowo alfabetem białych?
Czemu nauka pisania trwa u białych kilka miesięcy, a u żółtków długie lata?
Czyżby mądre rozwiązanie mądrych białych ludzi - język urzędowy (lingua franca) + prosty alfabet okazało się najefektywniejsze?
AstralStorm (558 punktów)
>>A tu już nie chciało Ci się szukać. Poczytaj sobie w wikipedii to zrozumiesz na czym polega Twój błąd.<
>Sam poszperaj - i dowiesz się, że najstarsze zachowane pismo białych Sumerów jest starsze od najstarszego zachowanego pisma żółtków.

Sumerowie to lud semicki, a tak na nich najeżdżałeś wcześniej...
Konsekwencji trochę!

>No to mam takie głupie pytania - czemu dziś świat nie posługuje się chińskimi krzaczkami? A wręcz odwrotnie - świat posługuje się masowo alfabetem białych?

W której części? Gdybym miał liczyć w ludziach, to chyba pismo chińskie prowadzi. Natomiast, gdybym miał liczyć w odkryciach naukowych opisanych w danym języku... tu mogłoby być różnie.

Problem z chińskimi krzakami jest jeden: Chiny są za daleko, a alfabet mało podobny do indoeuropejskich.
Tylko taki.

>Czemu nauka pisania trwa u białych kilka miesięcy, a u żółtków długie lata?

Hmm? Z tego co czytałem, jakieś 5-8 lat.
Ile dziecko uczy się pisać poprawnie i wypowiadać gramatycznie w dowolnym języku indoeuropejskim?

>Czyżby mądre rozwiązanie mądrych białych ludzi - język urzędowy (lingua franca) + prosty alfabet okazało się najefektywniejsze?

Ależ to samo rozwiązanie wprowadzili Chińczycy dużo wcześniej i wygrywali ekonomicznie aż do XVII wieku, kiedy to wojny ich zniszczyły.

Pamiętaj, że jedna taka literka to całe słowo u nas.


Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Biały wojownik Michał dojrzewa do bana, co o tym sądzisz?
Celecrin (11895 punktów)
>>zaliczenie Hindusów do myśli europejskiej to jakieś horrendum.tworzyły hinduskie osiągnięcia) to nie czarnoskórzy pariasi pochodzący z rasy czarnej >(ludy drawidyjskie, do dziś jeszcze są na południu półwyspu Dekan, spokrewnione z >australijskimi Aborygenami), lecz nasi biali krewni - Ariowie.
Romowie skąd się wzięli?
jarcio (1198 punktów)
>Żółci też mają trochę osiągnięć.
>Kultura, sztuka, religie, filozofia - wszystko pierwsza klasa.

Ja sie nie znam na odkryciach cywilizacyjnych (zresztą Ty również), ale wiem, że filozofia to akurat w Europie powstała. Ładnie o tym pisał Hegel bodajże we wstępie do wykładów z filozofii.
J.Szulc (5723 punktów)
Hegel tak nie do końca do mnie przemawia.
Raczej jego myślami i przemyśleniami nie zawsze chwaliłabym się.
Ale to ja.

Pozdrawiam.

---
AstralStorm (558 punktów)
>Ja sie nie znam na odkryciach cywilizacyjnych (zresztą Ty również), ale wiem, że filozofia to akurat w Europie powstała. Ładnie o tym pisał Hegel bodajże we wstępie do wykładów z filozofii.

Filozofia, tak jak ją pojmujemy, może. Ale w/g danych mi dostępnych, taki Konfucjusz był np. przed Arystotelesem.

Nie wiem też, czy Hindusi nie byli jeszcze wcześniej.

Zatem, ciężko stwierdzić, gdzie _powstała_. Możemy natomiast uznać, że współczesna filozofia _europejska_ wywodzi się ze starożytnej Grecji.


Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.
jarcio (1198 punktów)
>Filozofia, tak jak ją pojmujemy, może. Ale w/g danych mi dostępnych, taki Konfucjusz był np. przed Arystotelesem.>Nie wiem też, czy Hindusi nie byli jeszcze wcześniej.

Konfucjusz uprawiał filozofie religijną, tak samo jak Hindusi, którzy owszem byli wcześniej, ale też nie jako pionierzy filozofii. Filozofia po raz pierwszy powstała w Europie. Odsyłam do Hegla. Jeśli Hegel nie odpowiada to Władysław Tatarkiewicz stwierdza to samo w Historii filozofii.
JATO (2644 punktów)
>Jestem biały i to jest powód do dumy.
Wszystko! Ale to dosłownie wszystko co odkryto wymyślili biali. Rasizm wymyślili. Faszyzm też. (Dokładnie wymyślili go Włosi - w osobie niejakiego "Duce" Mussoliniego). Potem nastąpił dynamiczny rozwój rasizmu w jego najlepszym wydaniu czyli faszyzmu. Do maestrii doprowadził go niejaki Hitler - europejczyk rodem z Austrii. Dalszy dynamiczny rozwój poparty odkryciami zawartymi w Main Kampf zaowocował praktyką (należało tylko dopracować know how) i taśma ruszyła. W Oświęcimiu, Sobiborze, Treblince, Bełżcu i w wielu jeszcze innych fabrykach myśli rasistowskiej. Uszczegóławiając swoje myśli (Main Kampf) Herr Hitler mając za asystenta Herr Alfreda Rosenberga wpadł na genialny w istocie rzeczy pomysł i uznał wiele nacji europejskich w tym Polaków właśnie (ponoć też Europejczyków) za rasę podludzi (untermensch). Inne rasy niearyjskie to już "Panie tego" - w ogóle "smród i brud", szczególnie Żydzi - to dopiero zakała świata.
Brawo Panie Stanisławkiewicz. Brawo!!!

Tak się składa, że największe odkrycia z dziedziny fizyki ichemi poczynili niemieccy Żydzi (że przypomnę Einstein,Bohr ... - wtedy Europejczycy, później untermensche). I co Pan na to?

Nie. Nie pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Wycina - napiszę jeszcze raz.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>wszystko co odkryto wymyślili biali. Rasizm wymyślili.<

Rasizm wymyślono, zanim człowiek podzielił się na obecne rasy - stosował go rasista kromaniończyk wobec neandertalczyków czy przedstawicieli homo habilis.

>Potem nastąpił dynamiczny rozwój rasizmu w jego najlepszym wydaniu czyli faszyzmu. Do maestrii doprowadził go niejaki Hitler<

Bajki acan chrzanisz. Hitler i Rosenberg to były dupy wołowe, a nie mądrzy rasiści.
Idiotyczna definicja "aryjczyka", niezaliczanie do "aryjczyków" indoeuropejskich Słowian czy Cyganów, a zaliczanie pierwotnie żółtych Finów czy Węgrów - to były brednie do kwadratu. No i pojęcie "untermensza" dla tożsamego niemal genetycznie po setkach lat mieszania się z europejczykami Żyda - bzdury, po prostu bzdury,
No i mylisz rasizm z mordowaniem - nieważne, że pod pretekstem pseudo rasistownich wykrętów.

>Tak się składa, że największe odkrycia z dziedziny fizyki ichemi poczynili niemieccy Żydzi (że przypomnę Einstein,Bohr ... - wtedy Europejczycy, później untermensche). I co Pan na to?<

A ja na to, że Niels Bohr nie był ani Żydem, ani obywatelem Niemiec.

>Nie. Nie pozdrawiam.<

Różne są zwyczaje, jest kultura i kulturwa mać.
Ja pozdrawiam.
JATO (2644 punktów)
I to by było na tyle.
JATO
P.S. O ile wiem - pochodzenie z narodu żydowskiego dziedziczy się po matce, a w przypadku Bohra akurat ta Żydówką była. Faktem jest natomiast, że Bohr był Duńczykiem - ale to wobec całości wypowiedzi drobiazgiem jest zaiste.


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>O ile wiem - pochodzenie z narodu żydowskiego dziedziczy się po matce, a w przypadku Bohra akurat ta Żydówką była<

A co mnie obchodzą durne przepisy rabiniczne? Nie jestem starozakonny, by ich przestrzegać. To ich zmartwienie, nie moje, że ich kobiety tak lekko się prowadzą, że w mozaizmie Żyda da się ze sporym prawdopodobieństwem ustalić tylko po mamusi.

Mnie obchodzi genetyka - czyli jak rabin będzie utrzymywał, że jakiś Kowalski (czy Bohr) jest Żydem dlatego, że dziesięć pokoleń wstecz w linni żeńskiej w jego rodzie przyplątała się Żydówka (i wszystkie następne dzieci były płci żeńskiej), to ja mu odpowiem - bredzisz, dupku, bo ten Kowalski jest niemal czystym Polakiem (na ponad 99,9%), gdyż odsetek genów żydowskich jest w nim mniejszy niż 1/1000.

Zresztą to jest dla Żydów dość charakterystyczne - ten cwany, ale prymitywny narodek, potomstwo bliskowschodnich pastuchów dla kłamliwej autoreklamy przyznaje się do każdego wybitnego człowieka, u którego doszukali się jakiegoś śladziku żydowskiego odległego przodka.
Dobrze, że nie jestem noblistą, bo i mnie by chcieli pewnie za Żyda uznać

Ale z drugiej strony - jak ich wybitny rodak ma blond włosy, niebieskie oczy i jest wysokiego wzrostu - to nie doszukują się w nim przodków Europejczyków, choć gołym okiem widać, że przez dziesiątki pokoleń jego przodkinie ciupciali po kątach karczm nasi, a z niego genetycznie taki Żyd, jak ze mnie Aborygen
placownik (17853 punktów)
Cytat:
Mnie obchodzi genetyka - czyli jak rabin będzie utrzymywał, że jakiś Kowalski (czy Bohr) jest Żydem dlatego, że dziesięć pokoleń wstecz w linni żeńskiej w jego rodzie przyplątała się Żydówka (i wszystkie następne dzieci były płci żeńskiej), to ja mu odpowiem - bredzisz, dupku, bo ten Kowalski jest niemal czystym Polakiem (na ponad 99,9%), gdyż odsetek genów żydowskich jest w nim mniejszy niż 1/1000.

   Znowu serwujesz swoje wykładziki z genetyki licząc na niewiedzę dyskutanta? To dla Ciebie dość charakterystyczne.
Cytat:
Dobrze, że nie jestem noblistą, bo i mnie by chcieli pewnie za Żyda uznać

   Ale się rozmarzyłeś. Pociesz się, że i tak jesteś mądrzejszy od najgłupszego Żyda.

   Pozdrawiam
   Twój Żyd


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Znowu serwujesz swoje wykładziki z genetyki licząc na niewiedzę dyskutanta?<

Odwrotnie - liczę na jego wiedzę, przynajmniej o podstawach. A że często się przeliczam... Cóż, nie każdy ma wszechstronne wykształcenie i odpowiednią do zrozumienia inteligencję...

>Pociesz się, że i tak jesteś mądrzejszy od najgłupszego Żyda.<

Na tej samej zasadzie i Ty możesz się pocieszyć, że jesteś mądrzejszy od najgłupszej kury.

A co do rzekomej mądrości Żydów - usilnie tworzą ten mit, aż wielu gojów weń uwierzyło. Ja nie dałem się zmanipulować. Z wieloma grałem w szachy - obrywali aż furczało. W tzw. "sali dogrywek" (dawna nazwa) biura maklerskiego też spotykałem - gorzej posługiwali się analiza techniczną i wskaźnikową ode mnie, przez co częściej mieli wtopy. W swoim zawodzie też takich mam - częściej ja poprawiam po nich, niż oni po mnie. Za to są mistrzami w tworzeniu sitw i towarzystw wzajemnej adoracji - dobrze działają w stadzie, potrafią się wzajemnie wspierać i tworzyć o sobie mity - między innymi ten o swej mądrości. Ta rzekoma żydowska "mądrość" to pic i blaga.

Kiedyś dorwałem opracowanie - rozkład narodowości w amerykańskiej medycynie.
Najwięcej Żydów było psychiatrami (bo tam najłatwiej można blagować, najtrudniej udowodnic błąd), a najmniej ich było w chirurgii ogólnej i ortopedii - bo tu dyletanctwo najłatwiej udowodnić - albo operacja się udaje, albo nie.

Drugi mit podtrzymywany przez Żydów - to ich rzekome bogactwo wynikajace z ich mądrości. I tu statystyki przeczą - gdyż w USA średni majątek Żyda jest niższy nawet od przeciętnego majątku amerykańskiego Irlandczyka i Polaka - czyli nacji, z których amerykańscy Żydzi robią sobie podśmiechujki.

Zatem jestem mądrzejszy nie tylko od najgłupszego Zyda - jestem mądrzejszy od przeważającej większości Żydów. Mogą mi podskoczyć tylko wtedy, gdy się zorganizują w kilku - na tej samej zasadzie, jak stado dobrze zgranych hien może zabić samotnego lwa.
Michał Stanisław Kiewicz (5 punktów)
(zablokowany)
Kurde, długie są pewne ręce - zostałem na tym forum zablokowany...

Już składam niezbędną samokrytykę:

Żydzi to moi umiłowani bracia (i siostry), których cenię, szanuję, ba!!!, wręcz kocham.
Nie do przecenienia jest wkład Żydów w naszą kulturę, naukę i historię, Żydzi to jeden z motorów rozwoju naszej cywilizacji, bez nich nadal byśmy biegali z maczugami za turami po puszczy. To naród ludzi szlachetnych, dobrych, miłosiernych, tolerancyjnych, kulturalnych, wielkodusznych. I bardzo mądrych - do pięt im nie sięgam z moją marną inteligencją i szczątkową wiedzą. Obiecuję każdemu napotkanemu Żydowi wyczyścić buty, o ile ten uzna, że jestem godzien tego zaszczytu.

Uffff!!!!

Teraz proszę o odblokowanie
placownik (17853 punktów)

   Przyczyną czasowego zablokowania Twojego konta nie jest żydowski spisek lecz obrażanie innych uczestników forum, o czym doskonale wiesz. Myślę, że tydzień pozwoli Ci nieco ochłonąć, aby z nowymi siłami i w lepszym stylu powrócić na forum, czego szczerze Ci życzę.

   Nowy nick oczywiście blokuję.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislaw Kiewicz (5 punktów)
(zablokowany)
Poważnie?
Za "obrażanie"?
To znaczy, że niepotrzebnie napisałem poprzedni post - a już miałem dodać, że Jaśnie Wielmożnych Żydów cechuje również uczciwość i bezstronność

Ale że mnie, jako przedstawicielowi rasy białej, indoeuropejczykowi, a nawet wyróżniającym się w obrębie tej najbardziej zaawansowanej w rozwoju cywilizacyjnym grupie ludzkości przynależnością mej linni genetycznej do indoeuropejskich elit (potwierdzoną herbem) nie potrzeba aż tygodnia na myślenie - uprzejmie proszę P.T. moderatora już dziś o udzielenie mi odpowiedzi, jak mam nazywać osobę pasożytującą na mnie, by delikatna struktura psychiczna tej osoby nie została draśnięta, a język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa.

Tak się bowiem składa, że nie mogę pasożyta nazwać komensalem czy symbiontem. Słowo "pasożyt" nie ma synonimu w polszczyźnie - jak zatem mam nazwać osobnika żyjącego z cudzej pracy? Który nie chce pracować, a jedynie wyłudzać świadczenia z Urzędu Pracy i bezczelnie używa żenującego wykrętu, że w miejscu gdzie go do pracy skierowano, widnieje symbol religijny?
I jeszcze szuka możliwości wysunięcia na tej podstawie dodatkowych PASOŻYTNICZYCH roszczeń?

Na tej samej zasadzie katolik mógły odmówić pracy przy kopaniu rowu, podając jako wykręt, że tam, gdzie ma kopać - na rozstaju dróg, nie ma krzyża i kapliczki. I domagać się rekompensaty za "zmuszanie go" do pracy w miejscu, gdzie nie ma jego symboli religijnych.

A takiego wała, nie przeproszę, możesz zabanować na stałe - na pohybel roszczeniowym pasożytom!
placownik (17853 punktów)
   Postudiuj uważnie i ze zrozumieniem Regulamin. Tydzień może Ci wystarczy.

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.Szulc (5723 punktów)
Przepraszam, Panie Moderatorze....
Nie trzeba było pisać hasła Michał Stanisławkiewicz.
Ja już kończę to oderwanie od zasadniczej myśli wątku.

Pozdrawiam.

---
Gosia (9452 punktów)

>"Myśl europejska kieruje się jedną
>żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się
>użytkuje."
>Myślę, że może on stać się punktem wyjścia do ciekawej
>dyskusji.

No i masz swoją ciekawą dyskusję...

Pozdrawiam.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Każda nowosc burzy ład zastany. ład zastany broni sie ze wszystkich sił przed nowosciami. Aż nowosc upadnie albo stanie sie czescią nowego ładu, albo zostanie zneutralizowana w jakąs przetrwalnikową forme.
I ten esej jest o bronieniu sie przed zmianami i akceptacją postepu. O hipokryzji, ktora bywa, że za tym stoi.
Pozdrawiam
PS. W eseju są też rzeczy dyskusyjne i nacechowane emocjonalnie stąd wyciągałem tylko głowną mysł.
Scorp (5381 punktów)

>
"Myśl europejska kieruje się jedną
>żelazną zasadą: prawdy się nie odkrywa, prawdę się
>użytkuje."

>   Myślę, że może on stać się punktem wyjścia do ciekawej
>dyskusji.
>
Może...

Przeczytałem ten esej ale wrażenia dobrego nie zrobił. Nie przepadam za opracowaniem, w którym autor obtańcowuje problem, często kilka problemów naraz, zamiast postarać się go najlepiej zrozumieć. Wybrany urywek też wątpliwej jakości. Spróbuj przetłumaczyć go na język pojęć prostszych niż 'myśl europejska', która 'kieruje się', to w tłumaczeniu wyjdzie ci bełkot. Oddziel w nim efekciarstwo od tego co ma być treścią, ile Ci zostanie?

Pieprzeniu rasistów i pewnego rodzaju patriotów nie warto przeciwstawiać takich tekstów jak ten esej i urywek.
scorp
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Pieprzeniu rasistów i pewnego rodzaju patriotów nie warto przeciwstawiać takich tekstów jak ten esej i urywek.<

No to przedstaw mojemu rasistowskiemu "pieprzeniu" coś mądrzejszego.
Przekonaj mnie (mądrymi ARGUMENTAMI), że rasizm jest głupotą - albo przyznaj mi rację i sam zostań rasistą.
Scorp (5381 punktów)

>No to przedstaw mojemu rasistowskiemu "pieprzeniu" coś mądrzejszego.
>Przekonaj mnie (mądrymi ARGUMENTAMI), że rasizm jest głupotą - albo przyznaj mi rację i sam zostań rasistą.
>

'Jestem biały i to jest powód do dumy'. 'Jestem biały i to jest powód do dumy'. 'Jestem biały i to jest powód do dumy'.

Oczywiście, mogę się mylić. Wcale nie jestem pewny tego co powiem. Brak mi pewności siebie i poczucie dumy też dawno mnie opuściło. Nieważne, grunt - zachować odrobinę rozsądku. Żeby mnie powstrzymał od dyskusji z kimś, kto jest dumny z powodu koloru skóry, długości fajfusa albo koloru owłosienia na rzyci. Daremny wysiłek. Zapomnij. Bądź nadal dumny ze swojej białej skóry. Nie zapomnij o grubości paznokci.

Do dyskusji na argumenty złap raczej innego rasistę, najlepiej z przeciwnej strony barykady, na przykład takiego typa, co jest dumny ze swych rasowych i szlachetnych przodków, gardząc słusznie tymi przybłędami z kraju nad Wisłą. Porozmawiacie sobie.
scorp
07-06-2007 12:31 
 Ocena 2 na 2
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Do dyskusji na argumenty złap raczej innego rasistę<

Czemu w każdym towarzystwie musi znaleźć się jakiś Głupi Jasiu, który rozdziawia japę tylko po to, by rozwlekle zakomunikować, że nie ma nic do powiedzenia?
AstralStorm (558 punktów)
Zasada wzajemności - w jednej dyskusji ty nie masz nic do powiedzenia, w innym on.


Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.
placownik (17853 punktów)
scorp:
Spróbuj przetłumaczyć go na język pojęć prostszych niż 'myśl europejska', która 'kieruje się', to w tłumaczeniu wyjdzie ci bełkot.

   W moim tłumaczeniu wychodzi coś takiego : Cywilizacja Zachodu zawdzięcza swój rozwój odkryciu, że prawda ma walor utylitarny.

   Mniej więcej do końca XV w. nasza cywilizacja niewiele wyróżniała się na tle innych. Na palcach ręki można by wyliczyć wynalazki specyficzne tylko dla niej. Jak się dokładniej poskrobie okazuje się, że wszystko już było. Jednak stosunkowo wcześnie wystąpiła tendencja do coraz szybszego upowszechniania nowych odkryć i wynalazków. Klasycznym jest przykład chomąta. Po raz pierwszy zostało wynalezione w Chinach około 450 r. n.e. nie doczekało się jednak powszechnego użycia. W Europie pojawiło się około 800 r. i po upływie trzech wieków jego upowszechnienie spowodowało prawdziwą rewolucję w rolnictwie.
   Począwszy od wieku XVI wdrażanie odkrycia utylitarnego wymiaru prawdy zaczyna nabierać niespotykanego nigdzie indziej przyspieszenia, co nie pozostaje bez wpływu na rozwój samej nauki. Nawet dzieło Kopernika miało swój wymiar praktyczny. Wszak jednym z motywów jego powstania było dążenie do zbudowania podstaw reformy kalendarza. Ten proces trwa do dziś. Przemysł i rządy, głównie europejskie bo Ameryka woli spijać śmietankę, finansują badania podstawowe wiedząc, że prędzej czy później przyniosą one praktyczne efekty. I efekty są. Michał Stanslawkiewicz, który niestety zdominował ten wątek, może się z dumą nadymać widząc w tym dowód geniuszu jego rasy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Scorp (5381 punktów)

OK, do tłumaczenia, niech będzie...

Pięćset lat Europy, może następne pięćset będzie należeć do Chin...

Dlaczego - jeżeli już przyjąć takie określenie - ów 'utylitarny wymiar prawdy' bardziej się w przyjął właśnie w Europie niż gdzie indziej?

Moja ulubiona perspektywa memetyczna podpowiada mi, że jedna z przyczyn może leżeć w strukturze europejskich memów religijnych, powszechnie władających umysłami. Może walka rozsądku z abstrakcją działa korzystnie na poszanowanie prawdy? Chociaż to agresja międzyludzka była chyba głównym paliwem wynalazczości, w większym stopniu niż potrzeby cywilnej gospodarki.

Tak czy inaczej, na naszym małym kontynencie, w pewnym czasie tak złożyły się warunki, że dziś możemy sobie mówić z dumą o Cywilizacji Zachodu. Nie wyklucza to, że gdzieś indziej powstaje właśnie jeszcze lepsza cywilizacja i rozsądniejsza, ani nie zapewnia niczego na przyszłość.
scorp
JATO (2644 punktów)
Każdy ma takiego Michała Stanislawkiewicza na jakiego zasłużył!
Temat zaś jest trudny i muszę (niestety) się zastanowić zanim cos skrobnę. Może sie poddam. Słaby jestem. Mogę co najwyżej odpowiadać Panu Michałowi.
Pozdrawiam serdecznie.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
Szanowny Panie Michale!

Bardzo cieszę się, ze na forum racjonalisty znajdują się tacy ludzie jak Pan. Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy rasą nieprzeciętną. I nie ma tu nic do gadania tak zwany rasizm wymyślony przez owe "uciskane" rasy. To my Europejczycy dokonaliśmy wielu wspaniałych odkryć, jako jedni z pierwszych mieliśmy doskonale rozwiniętą administrację, prawo i sztukę. Ktoś powie: "Czarni i inni emigranci mieszkający w Europie też są wykształceni i bliscy nam kulturowo". Przypominam takim ludziom, że owi czarni i inni emigranci wychowali się w Europie korzystając z NASZYCH metod wychowawczych. Również czuję się dumny z tego, że jestem biały.
07-06-2007 23:37 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)
Cytat:
Również czuję się dumny z tego, że jestem biały.

   Jesteś być może mądrzejszy od najgłupszego Murzyna, Żyda czy Azjaty i na pewno głupszy od najmądrzejszego Murzyna, Żyda i Azjaty. To co Cię od nich różni to to, że widzisz w tym powód do dumy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś być może mądrzejszy od najgłupszego Murzyna, Żyda czy Azjaty i na pewno głupszy od najmądrzejszego Murzyna, Żyda i Azjaty<

Gdyby ogłoszono konkurs na najbardziej bezsensowny argument, ten miałby szanse na pozycję medalową.
Taką żartobliwą sofistyką (łaskawie przyjmuję, że ten tekst był napisany nie na poważnie) można udowodnić, że ślimak może szybszy od geparda - gdy ślimak jest zdrowy, a leciwy gepard leży i zdycha - tylko czemu to służy?
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
Tu nie chodzi o pojedyncze jednostki. Porównaj proszę dokonania przykładowo rasy białej i czarnej. Czarni są od nas bardziej rozwinięci fizycznie, dlatego dobrzy z nich sportowcy, jednak to my jesteśmy rasą bardziej twórczą. Politycznie poprawne osoby nazywają to "rasizmem".
19-06-2007 13:45 
 Ocena 1 na 1
AstralStorm (558 punktów)
>Czarni są od nas bardziej rozwinięci fizycznie, dlatego dobrzy z nich sportowcy, jednak to my jesteśmy rasą bardziej twórczą. Politycznie poprawne osoby nazywają to "rasizmem".

Haha, dobrzy sportowcy... chyba myślałeś o Kenijczykach z latami praktyki w uciekaniu przed tygrysem na Kilimandżaro. Stąd świetni z nich biegacze.

Człowiek z Europy jest mniej rozwinięty fizycznie, bo nie ćwiczy tyle, nie wykonuje tak dużo pracy czysto fizycznej. Żyje w łagodniejszych warunkach. Analogicznie dla intelektu, ale na odwrót.

W ramach eksperymentu można wysłać grupę Europejczyków ceniących kulturę fizyczną w trudniejsze warunki. Por. Sparta.

Żadna tam rasa czy pańska krew. Wprawdzie racja, że te tygrysy dokonywały pewnej selekcji naturalnej, ale kilkaset (może tysiąc lub dwa?) lat temu przestało to mieć znaczenie.

Inna sprawa, że w cywilizacji indoeuropejskiej ceni się najbardziej sprawność społeczną (władza, sława etc.), potem intelektualną, a na koniec fizyczną, natomiast u pewnych ludów jest inaczej.

(np. podobno Żydzi cenią bardziej intelekt niż kontakty społeczne, a niektóre ludy Afryki stawiają kulturę fizyczną nad intelektualną)

Z reguły, jak ktoś jest lepszy w jednym, to jest gorszy w innym. Nie jest to powodem do dumy.
To tak jakbym się chełpił tym na przykład, że nie jestem sławny.


Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365