wielokrotnie podkreślałem, że w raju żyliśmy tyle ile "fabryka" dała, tak jak słonie (słonie umierają z głodu- wytarcia zębów, nie mają czym przeżuwać) gdy w Anglii 19w, potega światowa, w najbogatszym mieście świata, średnia długość życia wynosiła 28 lat
w raju nie było chorób, no bo jakie? Dzisiaj mamy zakaźne i cywilizacyjne np choroby sprowadzone przez Hiszpanów spowodowały śmierć 90% rdzennych mieszkańców całej Ameryki. Indianie milionami umierali na ospę, tężec, jaglicę, tyfus, trąd, żółtą febrę, próchnicę zębów, infekcje płuc i choroby weneryczne, które nie zagrażały białym najeźdźcom. Był to znak poświadczający potęgę boga spod znaku krzyża i przyczyna okropnego traktowania autochtonów
do zakaźnych należy dodać cywilizacyjne które również nie wystepowały w raju jak ukladu krążenia, cukrzyca, otyłość, psychiczne (pewna pani powiedziala, że w USA nie zna żadnego dziecka które nie miało choc epizodu u psychiatry, tam to jest temat spotkan towarzyskich, jak u nas o PiSie, a że my ich małpujemy to wiedzcie czego się spodziewać za 20lat) |