Racjonalista - Strona głównaDo treści
Antysemityzm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-06-2007 23:57Andrzej KoraszewskiAntysemityzm
W komentarzach do świetnego artykułu Daniela Zbytka pojawił się ostro antysemicki wpis czytelnika podpisującego się Jocker. W ferworze odpowiedzi nie zauważyłem, że się rozpisałem, więc moja odpowiedź obcięło. Oto pełny zapis mojej odpowiedzi:
Dyskusje o antysemityzmie są beznadziejne, dyskusje z antysemitami niemożliwe. Antysemityzm jest stanem umysłu, chorobą z intrygującą próbą odwołania się do rozumu. W rzekomych analizach ucieka się od definicji, od próby ustalenia kto jest Żydem. Mógłbym odwołać się tu do obelgi: Jocker, ty głupi Żydzie. (Żydzi jak każda grupa ludzi są głupi i mądrzy.)
Ilu jest w Polsce Żydów? Jeśli przyjmiemy kryterium genetyczne wszyscy jesteśmy Żydami, a już na pewno wszyscy mamy znaczącą domieszkę żydowskich genów. Jocker (podobnie jak wszyscy mieszkańcy naszego kraju) ma z całą pewnością żydowskiego przodka nie dalej niż dziesięć generacji temu (dziesięć generacji to ponad 60 tysięcy przodków), wszyscy inni jego przodkowie mieli również domieszki żydowskich genów.
A może wolimy kryterium religijne, wyznanie mojżeszowe? Owi sponsorzy, o których pisze Jocker na ogół nie chodzili do synagogi, ani Marks ani Lenin nie byli z tego punktu widzenia żydami (żyd z małej litery to wyznanie jak np. katolik). Może wreszcie chodzi o kulturę? Kultura żydowskiej diaspory zawsze była przesiąknięta kulturą lokalną, stąd Żydzi niemieccy odnosili się często z lekceważeniem do Żydów polskich, polscy do rosyjskich, angielscy do francuskich, itp., itd.
Jak bardzo kultura polska jest przesiąknięta kultura żydowską? Pod pewnym względem bardzo słabo - nie staliśmy się narodem książki. Sukcesy żydowskie w nauce, sztuce, finansach, medycynie, prawie, są zapewne konsekwencją tego, że od ponad dwóch tysięcy lat uczono wszystkich chłopców czytania, pisania, dyskutowania.
Fascynują mnie losy żydowskich sierot, wychowanych w obcej im religii, obcej kulturze, często bez żadnej stymulacji intelektualnej, bardzo często bez żadnej wiedzy o swoim pochodzeniu aż do dojrzałości. Lwia część tych dzieci zdobyła wykształcenie, pozycję, często wybitną pozycję. (Wskazuje to na sukces genetycznego dziedzictwa.)
Po naszej stronie mieliśmy tysiącletnią walkę z oświatą i świadomy wysiłek trzymania ludu w ciemnocie. Jeśli Jocker ma z całą pewnością domieszkę genów żydowskich, to jeszcze większą domieszkę genów aryjskich uszkodzonych alkoholem, niedożywieniem, prymitywizmem (w polskim doborze płciowym inteligencja była pomniejszą wartością). Możemy tu mówić o biologicznych i kulturowych ograniczeniach potencjału intelektualnego, co prowadzi do wielu niepowodzeń.
Niepowodzenia budzą kompleksy, a kompleksy wzbudzają potrzebę znalezienia winnego. Ewidentna nadreprezentacja Żydów wśród laureatów nagród Nobla wśród bankierów, prawników, lekarzy, dziennikarzy częściej wywołuje nienawiść niż chęć konkurencji, uczenia się, prób zmobilizowania się do lepszego wykorzystania potencjału własnego i swoich dzieci.
W tej sytuacji warto ostrzec: Jocker uważaj, twoja choroba może wyrządzić twoim dzieciom taką samą krzywdę jaką twoi wychowawcy zrobili tobie.
Pozdrawiam

von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)

>Dyskusje o antysemityzmie są beznadziejne, dyskusje z
>antysemitami niemożliwe. Antysemityzm jest stanem umysłu,
>chorobą z intrygującą próbą odwołania się do rozumu. W
>rzekomych analizach ucieka się od definicji, od próby
>ustalenia kto jest Żydem. Mógłbym odwołać się tu do obelgi:
>Jocker, ty głupi Żydzie. (Żydzi jak każda grupa ludzi są
>głupi i mądrzy.)

Dyskusje z "tak zwanymi" antysemitami są beznadziejne bo większość ludzi o antysemitach i antysyjonistach (do tych ja sie zaliczam) nie ma pojęcia o ich poglądach. Pewnie wyobrażasz sobie antysemitę jako słuchającego Radia Maryja fanatyka.

>Ilu jest w Polsce Żydów? Jeśli przyjmiemy kryterium
>genetyczne wszyscy jesteśmy Żydami, a już na pewno wszyscy
>mamy znaczącą domieszkę żydowskich genów.

Bzdura - większość ludzi, którzy chcą "nawracać" antysemitów mówi, że każdy ma żydowskie geny...

Jocker (podobnie
>jak wszyscy mieszkańcy naszego kraju) ma z całą pewnością
>żydowskiego przodka nie dalej niż dziesięć generacji temu
>(dziesięć generacji to ponad 60 tysięcy przodków), wszyscy
>inni jego przodkowie mieli również domieszki żydowskich
>genów.

Skąd to wiesz?

Możemy tu mówić o
>biologicznych i kulturowych ograniczeniach potencjału
>intelektualnego, co prowadzi do wielu niepowodzeń.
>Niepowodzenia budzą kompleksy, a kompleksy wzbudzają
>potrzebę znalezienia winnego. Ewidentna nadreprezentacja
>Żydów wśród laureatów nagród Nobla wśród bankierów,
>prawników, lekarzy, dziennikarzy częściej wywołuje
>nienawiść niż chęć konkurencji, uczenia się, prób
>zmobilizowania się do lepszego wykorzystania potencjału
>własnego i swoich dzieci.

Żydzi zawsze trzymali się w swoim gronie, nie chcieli zsymilować się z społeczeństwem. I tu jest właśnie problem. Zawsze uważali się za lepszych. Zrobiłeś coś Żydowi to od razu antysemityzm. Żyd zrobił coś tobie - w porządku. Przed wojną w Polsce większość ludzi ich nienawidziła, rozmawiałem z niektórymi ludzmi. Pewna kobieta została pobita dlatego, że dotkneła Żyda u którego pracowała, a przecież była gojem.

>W tej sytuacji warto ostrzec: Jocker uważaj, twoja choroba
>może wyrządzić twoim dzieciom taką samą krzywdę jaką twoi
>wychowawcy zrobili tobie.
>Pozdrawiam

Antysemityzm i antysyjonizm to na pewno mniejsza choroba niż tolerancja. Efekty tej choroby widzimy w Ameryce i Europie Zachodniej...

Niech ktoś popatrzy na działania Izraela i syjonistów, którzy drą mordy o Holokauście, zawyzają jego liczbę a sami masowo mordują Palestyńczyków. Uważają nie od dziś gojów za śmieci. Nie mówie ti o wszystkich Zydach, bo część z nich to ludzie spokojnie sobie żyjący i nie wadzący nikomu. Niestety w Izraelu syjonistów jest bardzo dużo. Problemem jest ich mentalność nie pochodzenie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> Problemem jest ich mentalność nie pochodzenie.
Oto zlota mysl przeciw wszystkim nacjonalizmom.
Pozdarwiam
białas (2 punktów)
Czytać się tych polskojęzycznych peanów na cześć żydostwa nie daje.
Pan filosemitek liczyć nie potrafi - dziesięć generacji to kilkadziesiąt razy mniej przodków, niż te 60 tysięcy które podaje. Może tak udał by się do chederu na naukę rachunków, skoro podstawówka nie wystarczyła?

Pan filosemitek uznaje za Żyda każdego, kto ma jakiegoś żydowskiego przodka - to według takiego rozumowania (tylko w drugą stronę) nie ma ani jednego Żyda na świecie, bo każdy z nich ma domieszkę krwi goja.

Pan filosemitek obraża (bez podstaw) moich przodków, sugerując, że geny "aryjskie" są "uszkodzone" prymitywizmem i alkoholem. Tymczasem, gdyby pomyślał, przy założeniu że myśleć potrafi - zadał by pytanie, czemu gdy mieli swój kraj Żydzi nic właściwie nie osiągnęli poza księgą w większości składającą się z mitów ukradzionych wyższym cywilizacjom, a coś im się udało tylko wtedy, gdy mieli możliwość skorzystania z gościnnej kultury "prymitywnych" "aryjczyków"?

No i pan filosemitek nazywa antysemityzm "chorobą".
Równie dobrze można chorobą nazwać filosemityzm, bo "anty" i "filo" różnią się jedynie punktem widzenia ludzi po dwóch stronach barykady.

Nikogo rozsądnego nie dziwi, że zdrowi psychicznie Arabowie są dziś w większości antysemitami (choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu sympatyzowali z Żydami, ale ci dali im popalić). To już prędzej filosemityzm da się podciągnąć (na siłę) pod chorobę, gdy filosemickie teksty popuszcza nie mający z Żydami wspólne interesy szabesgoj, lecz człowiek, który sławi Żydów bezinteresownie, choć sami Żydzi w głębi duszy mają go za człowieka drugiej kategorii. A jak nie mają z osobistych przekonań - każe tak im uważać ich wiara oraz tradycja.
J.Szulc (5723 punktów)

Jakieś znane mi to pisanie...

Nie uważam antysemityzmu za chorobę, jako taką.
To raczej forma postawy życiowej, chociaż mająca znamiona swego rodzaju fobii.
Czy nie lepiej żyć i pozwolić żyć innym?
Typ aryjski, nordycki i inne - nie są ani lepsze, ani gorsze.
Chyba najważniejsze jest bycie człowiekiem.

Pozdrawiam.

---
Andrzej Koraszewski
Oczywiście mój błąd, ponad 63 tysiące przodków mamy szesnaście generacji wstecz. W dziesiątegj generacji jest ich nieco ponad tysiąc. Co to zmienia? Obawiam się, że mało. Tak czy siak genetycznie jesteśmy mieszańcami. Małżeństwa (z wyjątkiem fali na początku XIX wieku) były rzadkością z wiadomych powodów, kontaktów seksualnych bez liku. Genetyczne przemieszanie czyni argumenty rasistowkie absurdalnymi. Argumenty kulturowe pozostają interesujące. Warto badać różnice kultur, ale robi się to zdecydowanie nie tak jak to próbują robić antysemici. Natomiast proszę mi podac jeden argument dlaczego warto być chociażby przez pół godziny w życiu antysemitą. Jest to najbardziej bezpłodna postawa jaką można sobie wyobrazić (pomijam już stronę moralną). No ale taką mamy kulturę.
O moich własnych żydowskich przodkach niczego konkretnegonie wiem (oczywiście nie mam wątpliwości, że byli). Mam wśród znanych mi przodków spolonizowanego Austriaka, który był pułkownikem w legionach, Litwina, który był powstańcem styczniowym, Niemkę, która nie mówiła słowa po polsku. Nikomu to nie przeszkadza, ale wzmianka, że można mieć żydowskich przodków biednego antysemitę przyprawia o drgawki.
Drodzy panowie, mój ojciec był majorem Armii Krajowej, osobiście zarządził likwidację oddziału NSZ, który zajmował się bandytyzmem i polowaniami na Żydów, którzy zbiegoli do podkieleckich lasów.
Co do asymilacji, to jest to rzecz trudna, mnie łatwiej było asymilować się w Szwecji niż mojemu przyjacielowi Hindusowi, którego na każdym kroku pytano o papiery.
Życzę miłej reszty życia w radosnej paranoi.
J.Szulc (5723 punktów)

Miłego szwedzkiego popołudnia
Nie rozumiem tylko, dlaczego mnie akurat pisze Pan o asymilacji i antysemityzmie.
Nie jestem wrogo nastawiona do żadnej nacji. W swojej własnej "skórze" (mimo, że jesteśmy uważani za kraj durniów i leni!) jest mi całkiem dobrze.
Chciałabym, żeby inni patrzyli na mnie przez pryzmat mojej osoby a nie jakiejś ogólnie przyjętej opinii.

Pozdrawiam.

---
Andrzej Koraszewski
>Nie rozumiem tylko, dlaczego mnie akurat pisze Pan o asymilacji i antysemityzmie.
Z braku wprawy funkcjonowania na forum, oczywiście adres był inny: Jocker.
Pozdrawiam
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście mój błąd, ponad 63 tysiące przodków mamy szesnaście generacji wstecz. W dziesiątegj generacji jest ich nieco ponad tysiąc. Co to zmienia? Obawiam się, że mało. Tak czy siak genetycznie jesteśmy mieszańcami. Małżeństwa (z wyjątkiem fali na początku XIX wieku) były rzadkością z wiadomych powodów, kontaktów seksualnych bez liku. Genetyczne przemieszanie czyni argumenty rasistowkie absurdalnymi. Argumenty kulturowe pozostają interesujące.

A wiesz chociaż jakie są poglądy rasistowskie? Może powiesz, co to wg Ciebie są poglądy rasistowskie...

Warto badać różnice kultur, ale robi się to zdecydowanie nie tak jak to próbują robić antysemici. Natomiast proszę mi podac jeden argument dlaczego warto być chociażby przez pół godziny w życiu antysemitą. Jest to najbardziej bezpłodna postawa jaką można sobie wyobrazić (pomijam już stronę moralną). No ale taką mamy kulturę.

Lepsza od tolerancji. Warto chociażby dlatego, że antysyjoniści (nie utożsamiać z antysemityzmem) umiemy myśleć obiektywnie...

>Drodzy panowie, mój ojciec był majorem Armii Krajowej, osobiście zarządził likwidację oddziału NSZ, który zajmował się bandytyzmem i polowaniami na Żydów, którzy zbiegoli do podkieleckich lasów.

Mój pradziadek był w SS i zajmował się likwidacją Żydów na Ukrainie. Jego brat poległ pod Stalingradem. Dziadek służył w HJ. I co z tego?

>Co do asymilacji, to jest to rzecz trudna, mnie łatwiej było asymilować się w Szwecji niż mojemu przyjacielowi Hindusowi, którego na każdym kroku pytano o papiery.

Jest w obcym kraju. Nie ma swojego?

>Życzę miłej reszty życia w radosnej paranoi.
>

Nawzajem. Mam nadzieje, że kiedyś przejdziesz sie do getta czarnych albo Arabów i odpowiednio cie potraktuja byś wiedział jacy są twoi czarni bracia.
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>Jakieś znane mi to pisanie...
>Nie uważam antysemityzmu za chorobę, jako taką.
>To raczej forma postawy życiowej, chociaż mająca znamiona swego rodzaju fobii.
>Czy nie lepiej żyć i pozwolić żyć innym?
>Typ aryjski, nordycki i inne - nie są ani lepsze, ani gorsze.
>Chyba najważniejsze jest bycie człowiekiem.
>Pozdrawiam.
>
---


Przepraszam, ale widzę tu właśnie schematyczne myślenie o osobach nie lubiących Żydów. Ja do Żydów nic nie mam, jeśli nie ingeruja w moje życie. Niestety syjoniści ingerują. Wymuszają na moich rodakach poczucie winy, wieczne poczucie winy. Twierdzą, że są lepsi od nas gojów. USA chroni im tyłki, a oni krzyczą o Holokauście co jednak nie przeszkadza im w przeprowadzaniu czystki na Palestyńczykach, którym ukradli ziemię. Cieszą się specjalnymi prawami (polecam poczytanie artykułów o wycieczkach izraelskich i wypadku w Krakowie)

Typ aryjski, nordycki i inne - nie są ani lepsze, ani gorsze.

może nie gorsze, aczkowiek np czarni są bardziej od nas zacofani i to nie z naszej winy (jak chcą nam wmówić)
J.Szulc (5723 punktów)

Staram się nie oceniać ludzi ze względu na nację, z której się wywodzą.
I murzynów mamy mądrych, i białych głupich jak nogi stołowe.
Nie rozumiem przemocy, jestem pacyfistką. To, co dzieje się wśród samych Żydów, to faktycznie paranoja.
Niestety, my, Polacy, nie jesteśmy lepsi.
Osobiście zetknęłam się z tym, co potrafią robić polscy studenci wyjeżdżając niby na praktyki.
Jedno wielkie chamstwo!
Co się wtedy mówi o Polakach?
Ja przecież taka nie jestem, nie ćpam, piję w "przyzwoitych" ilościach, nie prowadzę po pijanemu, o reszcie, przez grzeczność nie wspomnę.
I co?
Żydzi nie robią na mnie wrażenia, reszta też.
Mają być po prostu ludźmi i tyle.

Pozdrawiam.

---
von Kalckstein (164 punktów)
(zablokowany)
>Staram się nie oceniać ludzi ze względu na nację, z której się wywodzą.
>I murzynów mamy mądrych, i białych głupich jak nogi stołowe.

Tylko jakoś nasza kultura, kultura białych ludzi jest bardziej rozwinięta. Nie wzieło się to z nieba. Ciężko na to zapracowali nasi przodkowie.

>Nie rozumiem przemocy, jestem pacyfistką. To, co dzieje się wśród samych Żydów, to faktycznie paranoja.

Pacyfistką? To rzecz na osobny temat, osobiście nie popieram.

>Niestety, my, Polacy, nie jesteśmy lepsi.
>Osobiście zetknęłam się z tym, co potrafią robić polscy studenci wyjeżdżając niby na praktyki.
>Jedno wielkie chamstwo!
>Co się wtedy mówi o Polakach?

To nie mój problem.

>Ja przecież taka nie jestem, nie ćpam, piję w "przyzwoitych" ilościach, nie prowadzę po pijanemu, o reszcie, przez grzeczność nie wspomnę
>I co?

I bardzo dobrze.

>Żydzi nie robią na mnie wrażenia, reszta też.
>Mają być po prostu ludźmi i tyle.
>Pozdrawiam.
>
---


Jakoś zachowanie działaczy syjonistycznych zaprzecza faktowi by zasługiwali oni na miano ludzi. Zachęcianie izraelskich żołnierzy do mordowania cywili to ich dzieło.
Cieślański (994 punktów)
> Sukcesy żydowskie w nauce, sztuce, finansach, medycynie, prawie, są zapewne konsekwencją tego, że od ponad dwóch tysięcy lat uczono wszystkich chłopców czytania, pisania, dyskutowania.

Pięknie, Koraszewski, Pięknie.
Żydowski spisek
Kochajmy się jak bracia, czytajmy jak Żydzi.
Matko śnięta, tylko niech nikt nie kłapie dziobem, przed ober pro-kura-ziorem, że ja Jerzuś, miałem na myśli antałek Bredzesa i gąsiorek Brzedzidenta.

Ludzki mózg składa się zasadniczo z trzech części mających wpływ na sposób świadomego "odbierania i rozumienia świata".
1.Kora lewej półkuli mózgowej zajmuje się analizą szczegółów, bazuje na pamięci doświadczeń, więc jest mniej podatna na upośledzający racjonalne myślenie, wpływ emocji związanych z "doświadczoną przeszłością" i "niewiadomą przyszłością".
2.Kora prawej półkuli mózgowej zajmuje się tworzeniem teorii zbiorczych, uogólnień, wykrywaniem prawdziwych lub "urajaniem" fałszywych związków i zależności pomiędzy doświadczeniami z różnych dziedzin.
Emocje związane z "doświadczoną przeszłością" i "niewiadomą przyszłością" mogą silnie wpływać na wnioski ogólne i teorie tworzone w korze prawej półkuli mózgowej.
3.Układ limbiczny zawiera szereg wrodzonych "emocjonalnych automatyzmów", odziedziczonych po ssakach w procesie ewolucji gatunków, które wpływają hamująco lub pobudzająco na "motywacje" działania kory mózgowej.
Automatyzmy te odpowiadają również za uproszczone, stereotypowe wartościowanie i kategoryzowanie nowych doświadczeń, czyniąc je pobudzaczami emocjonalności i fanatycznych uprzedzeń.
Emocje, szczególnie silnie, oddziaływują na aktywność kory prawej półkuli mózgowej.
Natomiast znacznie słabiej oddziaływują emocje na aktywność kory lewej półkuli mózgowej.

W stanach bardzo silnego pobudzenia emocjonalnego, np. zakochania lub zagrożenia, układ limbiczny wręcz przejmuje kontrolę nad myśleniem, zachowaniem i motoryką człowieka, blokując mniej lub bardziej aktywność kory mózgowej "odpowiadającej" za świadome i zdroworozsądkowe myślenie.
Innymi słowy, silne doznania emocjonalne mogą całkowicie wstrzymać na pewien czas zdolności kory mózgowej do racjonalnego myślenia, świadomego zapamiętywania i uczenia się.
Między innymi na pobudzaniu emocji i powiązanych z nimi stereotypów, przesądów lub uprzedzeń, opiera się większość metod manipulacji i wywierania wpływu stosowanych w wyzysku religijnym lub sekciarsko-marketingowym.

Manipulacja emocjonalna i religijne uprzedzenia oparte na wytresowanym "stygmatyzowaniu emocjonalny", może sprawić, że otumaniony łatwowierny wierny usłyszy i zobaczy to, co sam chce widzieć i słyszeć, lub to, w co mu kazano wierzyć podczas ind**trynacji z kościelnej ambony.
Na przykład wszelkie katolickie pisma zaświadczają, że to rzymscy żołnierze uśmiercali Jerzusia, ale ciemny, biedny, zazdrosny i mściwy religijny fanatyk w "glanach", (nazwa trzewików, nawet wśród młodzierzy ze wsi, od 10 lat już nie używana), tylko to co chce "widzi" i nadal twierdzi, że bożego Ben.K.Arta zaciukali jakoby Żydzi.
Najbardziej religijni fanatycy, używając zamiast głowy, chyba? -rzyci, zupełnie nie przyjmują do świadomości, że Jerzuś i Mamuśka, to też byli "czystej wody" semici.
Albowiem to prawda jak świat stara, że najbardziej przydatna dla autorytarnych rządów i totalitarnego wyzysku, jest "ślepa, katolicka wiara", która każe wytresowanym i wiernym jak pies, staruszkom, na kiężowską tacę, przynosić ostatni grosz niemal "w pysku".

Zdrowy mózg "intelektualnie najefektywniej" pracuje wtedy, kiedy obie półkule wymieniają się między sobą informacjami w sposób "zrównoważony" i "niehamowany" bodźcami emocjonalnymi z układu limbicznego.
Co więcej, jeśli we współdziałaniu z korą prawej półkuli mózgowej, działalność "lewej" jest dominująca, to odpowiada ona między innym za wykształcenie odpowiednich struktur neuronalnych zapewniających skuteczną umiejętność kontrolowania własnych emocji.
Dominacja aktywności "racjonalnej i optymistycznej" lewej półkuli mózgowej, nad "emocjonalną i pesymistyczną" prawą półkulą mózgową, sprzyja rozwoju sprawności intelektualnej i naukowemu, świadomemu, trzeźwemu postrzeganiu otaczającej nas rzeczywistości.
Bogactwo doświadczeń czytelniczych oraz tych związanych z zapamiętywaniem, przypominaniem, mówieniem i liczeniem, stymuluje i rozwija aktywność lewej pólkuli mózgowej.
Kopciuszek ćwicząc z jubilerską precyzją, oko i zdrowy rozsądek w lewej półkuli i wyrachowanie na ziarnkach maku, był skazany na sukces w konfrontacji z zazdrosnymi siostrami.
Dorobił się więc bogactwa i stanowiska ciężka pracą, czyli według antysemickiego stereotypu rodaków JotPedwu, stał się Żydówką.

Natomiast wielu tzw. "urodzonych artystów", swą zdolność do kreowania nowych wizji, bogatych fantazji, zmysłowych konfabulacji zawdzięcza dominacji prawej półkuli mózgowej nad "lewą".
Oni tworzą "nowe dzieła" niemal bez udziału świadomości, nazywając tę "piękną bezmyślność" działaniem intuicyjnym.
Albowiem "działając ślicznie, co czynią nie wiedzą", tak jakby ich prawa pólkula mózgowa nie kontaktowała się z "lewą", bo nie wie "lewica" co czyni "prawica"
Ale kiedy ich spytać, co myślą o sztuce, to powtarzają zasłyszane banały, lub poprostu bredzą.

Z drugiej strony zaś, wszyscy fanatycy religijni "znają" tę prawdę oczywistą, że perfidna akcja "Poczytaj mi mamo", znaczy po prostu; "Nauka czytania" nauczy biedne dzieci jak zostać racjonalnym ateistą.
A ojdyr Tadeo, ajent i przechera, głosem pełnym troski, znów woła w radyju; "Nie czytać Portera, to wymysł żydowski".
Katolicki system totalitarnego wyzysku i uciski analfabetów, oparty na emocjonalnym manipulowaniu;
-strachem,
- wstydem,
- poczuciem winy,
(skuteczny, trwały i zabójczy jak choroba z brudnej wody, czyli cholera), najpierw przez ponad 1500 lat zabraniał swym poddanym czytania biblii, a teraz wybrzydza na "Hardego Portiera".
C.d.n.

bóg jest oszustwem
Cieślański (994 punktów)
C.d.
Bodźce wzrokowe, ruch, cywilizacja ruchomych obrazków w TiVi, negatywne emocje i postawy takie jak;
- strach,
- nienawiść,
- zazdrość,
- ksenofobia,
- nietolerancja,
czynią ludzi bardziej "rozemocjonowanymi".
Tym samym łatwowierni wierni i otumaniani wyzyskiwani, stają się jeszcze bardziej podatnymi na wpływy;
- religijnych totalitaryzmów,
- demagogów,
- polityków,
- oszołomów wszelkiej maści,
zwanych kamuflująco "haryzmatycznymi przywódcami".

Katolickie straszenie;
- urojonym grzechem,
- nietolerancją i mściwością fanatyzmu religijnego w teraźniejszości,
- karami piekielnymi w przyszłości,
oraz masowe religijne spędy i wędrówki,
- śnięte obrazki (zwłaszcza te ruchome; w telewizjach parafialnych, obnoszone po domach polach i ulicach),
po prostu ogłupiają ludzi, hamują ich rozwój osobowości i upośledzają sprawność intelektualną łatwowiernych wiernych.
Nic dziwnego, że wielu badaczy dopatruje się w "kulcie" umiejętności czytania i pisania, głównego źródła dominacji żydowskich osiągnięć intelektualnych okraszonego "Noblami".

Oczytani od dziecka ludzie są bardziej tolerancyjni i humanitarni.
Żydzi tolerancji nie udają, oni po prostu z racji inteligencji już tak mają.
A jeszcze wspomnę tak "od niechcenia", że sam się dziwię Izraelczykom zachowującym zimną krew, trzeźwość umysłu i wysoką kulturę, -pomimo życia i wychowywania potomstwa w stanie notorycznego zagrożenia.

bóg jest oszustwem

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365