Jak podał w środę GUS, sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku realnie (czyli w cenach stałych) o zaledwie 0,7 proc. rok do roku, po zwyżce o ponad 4 proc. w poprzednich dwóch miesiącach. To najsłabszy wynik od lutego 2021 r., gdy handel paraliżowały antyepidemiczne restrykcje. Nawet najwięksi pesymiści spośród ekonomistów ankietowanych przez "Rzeczpospolitą" nie spodziewali się tak ostrego wyhamowania wzrostu sprzedaży. Przeciętnie spodziewali się wyniku na poziomie 3,2 proc. GUS podał też, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 13 proc. rok do roku, co oznacza, że w ujęciu realnym zmalało o niemal 5 proc., najbardziej od co najmniej 1997 r. Za sprawą wzrostu zatrudnienia o 2,4. W ocenie ekonomistów z Banku Pekao, w kolejnych miesiącach należy oczekiwać spadku sprzedaży detalicznej w ujęciu rok do roku. Przyczyni się do tego m.in. wysoka baza odniesienia sprzed roku. To zaś przełoży się na stagnację konsumpcji w szerokim ujęciu, czyli z uwzględnieniem usług i towarów kupowanych w mniejszych sklepach. www.rp.pl/(*)ntow-sprzedaz-ostro-wyhamowalawww.money.(*)ane-gus-6824957857401792a.html
Ile broni zakupiliśmy w Rosji od marca do września 2022 roku według danych GUS? pbs.twimg.(*)wAEge-J?format=jpg&name=medium |