"W naturze ludzi leży reagowanie przeciwko nieprawości, której są ofiarami. Kiedy więc grabież jest zorganizowana przez prawo, z korzyścią dla klas, które go tworzą, wszystkie ograbione klasy dążą, środkami pokojowymi lub rewolucyjnymi, aby wejść w tworzenie własnych Praw."
bastiat.org/fr/la_loi.htmlPod koniec burzliwej kariery Bastiata jako dziennikarza, ekonomisty i polityka, pomimo cierpienia na gruźlicę, napisał jeden ze swoich najsłynniejszych esejów, zatytułowany po prostu - "Prawo", w którym zawarte tezy, mimo upływu czasu, wydają się odnosić do czasów również dzisiejszych.
Francuz, Frédéric Bastiat, poświęcił swoje życie artykułowaniu zasad leżących u podstaw wolnego społeczeństwa. Popularność Bastiata wynikała z jego ostrego jak brzytwa dowcipu i używania satyry do ośmieszania swoich socjalistycznych przeciwników. Cięta satyra Bastiata na socjalistyczne plany uczyniła go "mistrzem reductio ad absurdum".
W latach 1789-1848 Francja przeszła przez trzy monarchie, dwie republiki i jednego tyrana. Po tak wielkim rozlewie krwi i bezowocnych eksperymentach z nowymi, złożonymi systemami politycznymi, Bastiat starał się przekonać swoich czytelników, aby skończyli tam, gdzie powinni byli zacząć, próbując wolności.
Bastiat rozpoczyna swój esej od ubolewania nad zdegradowanym stanem prawa we Francji. Według niego prawo zostało odwrócone od pierwotnego celu, jakim było zapewnienie sprawiedliwości, a zamiast tego stało się narzędziem promowania niesprawiedliwości. Uważa, że coraz częściej prawo utrwala te same przestępstwa i to na niespotykaną dotąd skalę , przeciw którym zostało ustanowione, aby im zapobiegać.
Frédéric Bastiat ubolewa, że często "prawo jest ustanawiane przez jednego człowieka lub klasę ludzi", którym powierza się stanowienie prawa i którzy wykorzystują je do grabieży całej populacji.
Pisze: "Czasami prawo oddaje cały aparat sędziów, policji i żandarmów na służbę grabieżcom". Co gorsza, gdy dochodzi do legalnej (ustanowione przez państwo) grabieży, ofiara nie ma możliwości odwołania, ponieważ prawo potraktuje ją jak przestępcę, jeśli spróbuje bronić swoich praw.
Dalej podaje dwa proste kryteria decydujące, czy prawo może być uznane za legalną grabież. Po pierwsze, pisze: "Zobaczcie, czy prawo zabiera niektórym to, co do nich należy, a daje to innym, do których nie należy". Jeśli prawo przynosi korzyści jednej osobie kosztem innej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to legalna grabież. Po drugie, jeśli prawo podejmuje działanie, którego zwykły obywatel nie może podjąć bez popełnienia przestępstwa, prawdopodobnym jest legalna grabież. Kiedy prawo zabiera jednej grupie i daje drugiej, a przy okazji uczestniczy w działaniach, które zwykle byłyby przestępstwem, gdyby zostały popełnione przez zwykłego obywatela czy grupy obywateli, można to uznać za legalną grabież. Każde prawo, które promuje legalną grabież, jest zagrożeniem dla społeczeństwa
W idealnym świecie ograbiani obaliliby swoich obecnych ciemiężców i znieśli wszelką legalną grabież. Bastiat uważa jednak, że jest to rzadkość. Zamiast tego często poszkodowani "mogą chcieć mieć w tym udział"*. Wszystkie konkurujące ze sobą grupy interesów, klasy i poszkodowani zaczynają postrzegać prawo nie jako hamulec niesprawiedliwości, ale jako źródło bogactwa ukryte w kieszeniach ich sąsiadów. Każda grupa stara się zdobyć jak największą część legalnej grabieży, jak tylko może, odwołując się do tych, którzy ustanawiają prawo. Branie od jednego i dawanie drugiemu jedynie przesuwa istniejące wcześniej bogactwo; Nowe bogactwo nie jest tworzone. Bastiat twierdzi, że państwo drenuje bogactwo, gdy urzędnicy państwowi wypłacają legalne grabieże faworyzowanym partiom, podczas gdy, oczywiście, biorą też przy okazji część dla siebie.
Szybki rzut oka na okrucieństwa historii pokazuje nam, że prawo i sprawiedliwość często nie są po tej samej stronie. Zazwyczaj prawo jest wykorzystywane do wykorzystywania, uciskania i poniżania ludzi różnych religii, płci, seksualności, ras itp. Bastiat twierdzi, że kiedy prawo i moralność są w tak jaskrawym kontraście, przeciętny obywatel traci albo swój "zmysł moralny", albo "szacunek dla prawa".
Claude Frédéric Bastiat: Gdy grabież staje sie sposobem życia dla grupy ludzi, na przestrzeni czasu, stworzą oni dla siebie system prawny, który usprawiedliwi ich dzialania i kodeks moralny, który będzie go gloryfikował