Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-12-2022 09:36Artur Kor. (12 punktów)Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.
To co dzieje się na świecie obecnie i działo w przeszłości ukazuję nam wszystkim,że nie ważne jakiego jesteśmy wyznania bo to nie ma, żadnego wpływu, żeby nas poróżnić między sobą bo i tak wszyscy mamy tego samego i jednego Boga który stworzył świat.Tylko, że zło które było i jest to wywodzi się od ludzi którzy przyjęli za swojego boga pieniądz i to on na ziemi dla nich jest jedynym bogiem.To on robi na ziemi co chce,ale nie może wszystkiego.Ja jestem Chrześcijaninem,ale nie fanatykiem religijnym. Często widzę tematy o Jezusie,a to był tym,a to tamtym.Czemu ludzie nie patrzą co czynił i głosił,tylko szukają na jego temat samych negatywów.Wiecie czemu tak jest?Bo większość może mu tylko pozazdrościć tych wartościowych cech, które u ludzi już całkowicie zanikają.A wiecie w co nas odróżnia od zwierząt i w czym są od nas lepsze bo my ludzie posiadamy gen chciwości,a one nie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Naprawdę przeżyłeś już 43 lata? Pytam, bo wydaje mi się, iż mam do czynienia z chłopcem, który jeszcze nie rozpakował wszystkich prezentów komunijnych.

>Czemu ludzie nie patrzą co czynił i głosił,tylko szukają na jego temat samych negatywów.
No to to poszukajmy pozytywów.

Jeśli chodzi o najwyższej klasy pierdoły, nie masz żadnych szans z mistrzem wszechczasów w pustych obietnicach i ułudach - religią. Religia zdołała naprawdę przekonać ludzi, że istnieje pewien niewidzialny człowiek, żyjący w niebie. Ogląda każdą twoją akcję, każdą chwilę, każdego dnia. Ten człowiek-widmo ma specjalną listę 10-ciu rzeczy, których nie wolno ci robić. Jeśli zrobisz którąś z tych 10-ciu rzeczy, ma dla ciebie specjalne miejsce, pełne ognia, dymu, żaru, tortur, cierpienia, do którego Cię ześle, byś cierpiał, płonął, dusił się, wrzeszczał, płakał na wieki wieków, do końca świata...
ALE KOCHA CIĘ!!!
panTeista (6808 punktów) Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.
>Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.

W Buddyzmie nie ma Boga, jest kult człowieka oświeconego.
Wyznawcy islamu wierzą w innego Boga- Allacha.
Hinduiści wyznają wielu Bogów np. Sziwa, Brahman.
Ja wyznaję Boga Spinozy, Panteizm.

Ty wyznajesz Chrystusa, Twój wybór, szanuję go. Ale oczekuję szacunku do Buddyzmu i Panteizmu. Nie wrzucaj wszystkich religii do jednego worka.

Pozdrawiam
Maitrea Budda
04-12-2022 14:33 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)Odp: Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.

>W Buddyzmie nie ma Boga, jest kult człowieka oświeconego.

To zależy od lokalnej odmiany buddyzmu. Ogólnie rzecz biorąc, w niektórych lokalnych odmianach buddyzmu otacza się kultem bogów i duchy. W buddyzmie chińskim jest 24 bóstwa opiekuńcze, w dużej części zaczerpnięte z hinduizmu.
en.wikipedia.org/wiki/Buddhist_deities
goldenbudd(*)t-gods-guide-buddhist-pantheon
04-12-2022 15:26 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>>W Buddyzmie nie ma Boga, jest kult człowieka oświeconego.
>To zależy od lokalnej odmiany buddyzmu. Ogólnie rzecz biorąc, w niektórych lokalnych odmianach buddyzmu otacza się kultem bogów i duchy. W buddyzmie chińskim jest 24 bóstwa opiekuńcze, w dużej części zaczerpnięte z hinduizmu.

Masz rację. Religie nie są od Boga, są to przeróżne mity/ legendy.
Ja gustuję w Buddyzmie Zen.

>en.wikipedia.org/wiki/Buddhist_deities
Warto zauważyć, że buddyzmowi brakuje najwyższego bóstwa stwórcy.

>goldenbudd(*)t-gods-guide-buddhist-pantheon
To, co wielu ludzi uważa za bogów, wcale nie jest "buddyjskimi bogami".
04-12-2022 17:38 
 Ocena 1 na 1
maurice_ (747 punktów)

Wiele zależy od indywidualnych potrzeb i nastawień wyznawcy buddyzmu, jak również od tradycji, w jakiej jest wychowany. Wprawdzie buddyzm nie jest religię teistyczną sjp.pwn.pl/slowniki/teistyczny.html , ale indywidualny buddysta może wierzyć w duchy, demony, bóstwa opiekuńcze itp. pl.wikipedia.org/wiki/Bóg_w_buddyzmie
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.
>Jeśli chodzi o religię to w każdej jest ten sam Bóg.

To jest nieprawda. Na przestrzeni wielu ostatnich tysięcy lat ludzkość wierzyła i nadal wierzy w olbrzymią i niemożliwą do policzenia ilość bóstw, bogów i bogiń. To nie są ci sami bogowie, to nie jest jeden i ten sam bóg. Te bóstwa bardzo się między sobą różnią.

Bogiem judaizmu i chrześcijaństwa jest wprawdzie rzekomo ten sam bóg o imieniu Jahwe (JHWH), lecz pomiędzy Jahwe religii chrześcijańskiej a Jahwe judaizmu jest jednak dość istotna różnica.

>wszyscy mamy tego samego i jednego Boga który stworzył świat.

Jeszcze raz: ludzkość wierzyła i wierzy w olbrzymią liczbę różniących się między sobą bogów. Tylko niektórym z nich religie przypisują stworzenie świata.

>Często widzę tematy o Jezusie, a to był tym, a to tamtym. Czemu ludzie nie patrzą co czynił i głosił, tylko szukają na jego temat samych negatywów. Wiecie czemu tak jest? Bo większość może mu tylko pozazdrościć tych wartościowych cech, które u ludzi już całkowicie zanikają.

Zatem napisz, co czynił i głosił Jezus - ze wskazaniem jego wartościowych cech i dodatnich stron działalności - oraz wyjaśnij, na jakiej podstawie tak twierdzisz.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ja jestem Chrześcijaninem,ale nie fanatykiem religijnym. Często widzę tematy o Jezusie,a to był tym,a to tamtym.Czemu ludzie nie patrzą co czynił i głosił,tylko szukają na jego temat samych negatywów.
Nikt jeszcze nie przedstawił dowodu historycznego, że był, więc zanim będziemy omawiać co czynił i głosił, najpierw przedstaw dowód, że był.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Jhna (4 punktów)
>>Ja jestem Chrześcijaninem,ale nie fanatykiem religijnym. Często widzę tematy o Jezusie,a to był tym,a to tamtym.Czemu ludzie nie patrzą co czynił i głosił,tylko szukają na jego temat samych negatywów.
>Nikt jeszcze nie przedstawił dowodu historycznego, że był, więc zanim będziemy omawiać co czynił i głosił, najpierw przedstaw dowód, że był.
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Bardziej Jehoszua (czy jakos tak). Nie pamietam, dawno ten sen mnie nawiedził. Brat sie do niego tak zwracal. Biegli gdzies razem. Chyba sie bawic ]:-> Niezle ziolko z niego bylo.
Jhna (4 punktów)
>To co dzieje się na świecie obecnie i działo w przeszłości ukazuję nam wszystkim,że nie ważne
>jakiego jesteśmy wyznania bo to nie ma, żadnego wpływu, żeby nas poróżnić między sobą bo i tak
>wszyscy mamy tego samego i jednego Boga który stworzył świat.Tylko, że zło które było i jest to
>wywodzi się od ludzi którzy przyjęli za swojego boga pieniądz i to on na ziemi dla nich jest jedynym
>bogiem.To on robi na ziemi co chce,ale nie może wszystkiego.Ja jestem Chrześcijaninem,ale nie
>fanatykiem religijnym. Często widzę tematy o Jezusie,a to był tym,a to tamtym.Czemu ludzie nie
>patrzą co czynił i głosił,tylko szukają na jego temat samych negatywów.Wiecie czemu tak jest?Bo
>większość może mu tylko pozazdrościć tych wartościowych cech, które u ludzi już całkowicie
>zanikają.A wiecie w co nas odróżnia od zwierząt i w czym są od nas lepsze bo my ludzie posiadamy gen
>chciwości,a one nie.

Bez przesady, on nie mial jakichs niesamowitych cech. Byl czlowiekiem, ktory nienawidzil zla. No i nienawidzil pieniedzy przez cale tysiac lat swojego zycia na Ziemi. Gdyby zyl w dzisiejszych czasach to by nie mial bladego pojecia o ekonomii z samego faktu nienawisci do pieniadza. Bylby biedny jak mysz koscielna i wyszydzany, ze "niczego nie osiagnal". Takie mamy czasy.
Noodny (2 punktów)
"Bez przesady, on nie mial jakichs niesamowitych cech. Byl czlowiekiem, ktory nienawidzil zla."
Zgadza się.
Tytuł wątku powinien brzmieć: za każdą religią jest ten Sam bóg. Jest w tle, jako stwórca.
Porządek wrzechświata jakiś jest, nie ma wątpliwości, ale każde wierzenie opisuje go inaczej. I nikt nie ma pojęcia jak jest faktycznie. Jeśli twierdzi że wie to się myli.
Najbliżej są buddyści, za to linia chrześcijan, a więc prawosławie, muzułmanie, i wszystkie odmiany, jest najdalej, w dodatku usuwanie całej księgi z kanonu bo niebezpieczna dla spójności obnaża manipulację.
Skoro tezy chrześcijaństwa, wg nauk religii, są wiedzą obiawioną przez boga nie mogą się zmieniać. Bóg wie wszystko i nie kłamie, jest najczystszą istotą, jego nauki są jedyne i prawdziwe. Skoro zmienia swoje twierdzenia to albo czegoś nie wie albo kłamie.
Bóg miłuje wszystkich, czyli również tak zwanych "innowierców" - skoro tak to dlaczego przyjmie do swojego królestwa tylko tych, którzy w niego wierzą? Inni będą się błąkać przez wieczność? A może trawią do innych królestw?
Już samo to wystarczy żeby podważyć te wierzenia.
Niespójności jest mnóstwo, ale strach by je zauważyć zbyt duży.
" niezbadane są wyroki boskie" to jeden z najczęstszych frazesów tłumaczących wątpliwości.
Między tą górą wymysłów opisywana jest nobliwa postać biedaka, który poczuł zew do głoszenia swoich teorii, zaczął je głosić, oberwał, wylizał się ze śmierci klinicznej i sobie poszedł. I to wystarczy żeby światem rządziła organizacja mająca wiele wspólnego z kodeksem karnym.
A jednocześnie logiczne wyjaśnienia poparte tekstami i obecnymi jak i starożytnymi obserwacjami są wyszydzane i sprowadzane do pozycji tego co tworzy zamęt.
Pejoratywne pojęcie sekty, które zostało stworzone przez katolików odnosi się w cudowny sposób do nich samych...
Gdzie w tym pozytyw jeśli mamy na jakiś patrzeć?
Skupiać się na tym co ten biedak przekazywał pomijając całą resztę jest tym samym co przymykać oko na przestępstwo bo przecież przestępca to taki dobry człowiek jest, szkoły funduje, biednym pomaga...
Jhna (4 punktów)
>"Bez przesady, on nie mial jakichs niesamowitych cech. Byl czlowiekiem, ktory nienawidzil zla."
>Zgadza się.
>Tytuł wątku powinien brzmieć: za każdą religią jest ten Sam bóg. Jest w tle, jako stwórca.
>Porządek wrzechświata jakiś jest, nie ma wątpliwości, ale każde wierzenie opisuje go inaczej. I nikt nie ma pojęcia jak jest faktycznie. Jeśli twierdzi że wie to się myli.
>Najbliżej są buddyści, za to linia chrześcijan, a więc prawosławie, muzułmanie, i wszystkie odmiany, jest najdalej, w dodatku usuwanie całej księgi z kanonu bo niebezpieczna dla spójności obnaża manipulację.
>Skoro tezy chrześcijaństwa, wg nauk religii, są wiedzą obiawioną przez boga nie mogą się zmieniać. Bóg wie wszystko i nie kłamie, jest najczystszą istotą, jego nauki są jedyne i prawdziwe. Skoro zmienia swoje twierdzenia to albo czegoś nie wie albo kłamie.
>Bóg miłuje wszystkich, czyli również tak zwanych "innowierców" - skoro tak to dlaczego przyjmie do swojego królestwa tylko tych, którzy w niego wierzą? Inni będą się błąkać przez wieczność? A może trawią do innych królestw?
>Już samo to wystarczy żeby podważyć te wierzenia.
>Niespójności jest mnóstwo, ale strach by je zauważyć zbyt duży.
>" niezbadane są wyroki boskie" to jeden z najczęstszych frazesów tłumaczących wątpliwości.
>Między tą górą wymysłów opisywana jest nobliwa postać biedaka, który poczuł zew do głoszenia swoich teorii, zaczął je głosić, oberwał, wylizał się ze śmierci klinicznej i sobie poszedł. I to wystarczy żeby światem rządziła organizacja mająca wiele wspólnego z kodeksem karnym.
>A jednocześnie logiczne wyjaśnienia poparte tekstami i obecnymi jak i starożytnymi obserwacjami są wyszydzane i sprowadzane do pozycji tego co tworzy zamęt.
>Pejoratywne pojęcie sekty, które zostało stworzone przez katolików odnosi się w cudowny sposób do nich samych...
>Gdzie w tym pozytyw jeśli mamy na jakiś patrzeć?
>Skupiać się na tym co ten biedak przekazywał pomijając całą resztę jest tym samym co przymykać oko na przestępstwo bo przecież przestępca to taki dobry człowiek jest, szkoły funduje, biednym pomaga...
>

Dlatego skazano go na smierc. By moc grzebac w Biblii, bo zdano sobie sprawe z tego, ze wiele osob wierzy w to co jest w niej napisane. Czyz nie daje to wladzy nad ludem?
W Biblii jest mnostwo rzeczy zmyslonych. Co do innowiercow, po to Bog zsyla Wybranca na Ziemie zeby przestali nimi byc. Ludzie nie zobacza Wybranca dopiero w Dzien Sadu Ostatecznego. Ludzie beda mieli czas na uwierzenie w Boga i zrozumienie go. Samo uwierzenie w Boga nie wymaże win, wiec nie bedzie tak, ze dobrzy ateisci pojda do piekla, a seryjni mordercy po "nawroceniu" do nieba. Sad bedzie sprawiedliwy. Wybraniec bedzie mial talent, bedzie widzial czlowieka takim jakim jest naprawde. No i masz racje, Bog nie klamie. Czasami tylko przemilcza pewne rzeczy.
Noodny (2 punktów)
O ile wogóle będzie jakiś sąd. Jaki byłby jego sens oprócz zastraszenia żyjących?
Są nad żyjącymi ma sens choćby w kategorii oczyszczenia planety, depopulizacji. Ale sąd nad zmarłymi? Oni już nie żyją. Chyba, że chodzi o tych, których nie wpuszczono do nieba lub strącono do piekła. Ale oni kary już doznali, czy trzeba ich jeszcze ras upokorzyć sądem? Ponoć bóg jest dobry i kochający, a wierzenie pokazuje, że jest mściwy i to bardzo.
Na moją wiedzę jedynie ród chrześcijański podaje, że będziemy sądzeni, reszta wierzeń mówi jedynie o powrocie bóstwa. Ciekawe, prawda?

A wracając do tezy głównej: czy w takiej religii faktycznie jest bóg?

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365