 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-12-2022 16:09 | romaro (25211 punktów) | Zakaz palenia
3 na 3 | Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Celem kraju jest uwolnienie się od dymu tytoniowego już w ciągu najbliższych dwóch lat. Nowa Zelandia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła ustawodawstwo, zakazujące palenia nowemu pokoleniu. Może nie każdemu ta ustawa się spodoba. Kto dzisiaj pamięta, a nawet o tym słyszał, że kiedyś paliło się w środkach komunikacji, np. w tramwajach? A pamiętacie jak restauratorzy i palacze ubolewali gdy wprowadzona została ustawa zakazująca palenia w miejscach publicznych? Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | maurice_ (747 punktów) |
>Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.
A co z alkoholem?
|
|
 | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | > A co z alkoholem?O ile jestem wrogiem papierosów, o tyle gdy chodzi o alkochol jestem jego gorącym jego propagatorem. Piję odkąd pamiętam. Wino do obiadu było w moim domu tradycją.Chyba prędzej poznałem smak wina niż mleka. Propaguję picie na wszystkie sposoby www.racjonalista.pl/forum.php/s,863654
|
|
|  | 2 na 2 | maurice_ (747 punktów) |
W opinii nowozelandzkiej policji picie alkoholu przyczynia się w istotnym stopniu do różnego rodzaju szkód społecznych. W dodatku, znacząca część pracy policji jest związana z wypadkami związanymi z alkoholem. Chodzi, między innymi, o przestępstwa z użyciem przemocy, morderstwa, prowadzenie pojazdów po alkoholu, przemoc w rodzinie, w końcu - zapewnienie bezpieczeństwa samym osobom pod wpływem alkoholu i w ich najbliższym otoczeniu. Alkohol mogą legalnie nabywać i spożywać osoby powyżej 18 r. ż., ale również spożywać osoby poniżej tego progu wiekowego, gdy są pod opieką dorosłych w miejscach serwowania posiłków. www.police(*)hol/alcohol-laws-and-penaltiesPonadto, alkohol jest szkodliwy dla zdrowia. Nowozelandczycy powinni pilnie zając się swoim pijaństwem.
|
|
| |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Ponadto, alkohol jest szkodliwy dla zdrowia. >Nowozelandczycy powinni pilnie zając się swoim pijaństwem.
Na marginesie miałem na mysli alkohol nie alkochol, jak słusznie zauwazył Thoter. Nie poprawiłem tego błędu, (nawet nie wiem czy to było wynikiem literówki czy mój problem z ortografią). Większym błędem jest nie ignorować tego komucha.
|
|
| | |  | | maurice_ (747 punktów) | Wracając do tematu - Nowozelandczycy powinni pilniej zająć się swoim pijaństwem i alkoholizmem niż paleniem tytoniu i nikotynizmem. W porównaniu ze szkodami związanymi z piciem alkoholu, palenie papierosów to całkiem niegroźny proceder.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Wracając do tematu - Nowozelandczycy powinni pilniej zająć się swoim pijaństwem i alkoholizmem niż paleniem tytoniu i nikotynizmem. W porównaniu ze szkodami związanymi z piciem alkoholu, palenie papierosów to całkiem niegroźny proceder. Jako osoba niepaląca, mimo wszystko bym dyskutował.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >Jako osoba niepaląca, mimo wszystko bym dyskutował.> Ja, jako osoba niepijąca i z przerażeniem obserwująca skalę alkoholizmu na całym świecie, również.  A dostrzegasz skalę spustoszenia do jakiego przyczyniają się palacze? Pytanie retoryczne, bowiem tego raczej większość społeczenstw nie dostrzega. A zatruwają nie tylko siebie. Pozwólmy im z powrotem palić w przychodniach, szpitalach, w środkach masowej komunikacji. Przy osobach z niewydolnością oddechową... Że o smrodzie jakim zalatują nie wspomnę. To, że ludzie ten smród tolerują przez grzeczność jest aż dziwne.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | maurice_ (747 punktów) |
> A dostrzegasz skalę spustoszenia do jakiego przyczyniają się palacze?Chodzi mi o dysproporcje w traktowaniu nikotynizmu i alkoholizmu. W Nowej Zelandii można pędzić legalnie alkohol na własny użytek, z drugiej strony - restrykcyjnie zakazuje się palenia. Lobby alkoholowe, głównie browary, ale również winiarze i producenci alkoholów wysokoprocentowych, dbają o swoje interesy. Lobby tytoniowe jest słabsze, bo palenie tytoniu i tak już wychodzi z mody w Nowej Zelandii. en.wikipedia.org/wiki/Smoking_in_New_Zealand
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Krótka dygresja - ja również toleruje palaczy. Sami czują dyskomfort w pewnych sytuacjach. >>A dostrzegasz skalę spustoszenia do jakiego przyczyniają się palacze? >Chodzi mi o dysproporcje w traktowaniu nikotynizmu i alkoholizmu. No tak, alkoholika można wysłać w majestacie prawa na odwyk; gdy jest mocno nawalony, przymknąć w wytrzeźwiałce. >Lobby tytoniowe jest słabsze A czytałeś jak Philip Morris wykolegował producentów marihuany?
>palenie tytoniu i tak już wychodzi z mody w Nowej Zelandii. Nie tylko tam, w wielu krajach. Nie jest to kwestia mody, a świadomości społecznej.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) |
>>palenie tytoniu i tak już wychodzi z mody w Nowej Zelandii. >Nie tylko tam, w wielu krajach. Nie jest to kwestia mody, a świadomości społecznej.
Właśnie o tym mówię. Palenie wychodzi z mody. To między innymi skutek wysokich podatków, którymi obciążono wyroby tytoniowe w ostatnich latach.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | > >>Jako osoba niepaląca, mimo wszystko bym dyskutował.> >Ja, jako osoba niepijąca i z przerażeniem obserwująca skalę alkoholizmu na całym świecie, również.  > A dostrzegasz skalę spustoszenia do jakiego przyczyniają się palacze? Pytanie retoryczne, bowiem tego raczej większość społeczenstw nie dostrzega.> A zatruwają nie tylko siebie. Pozwólmy im z powrotem palić w przychodniach, szpitalach, w środkach masowej komunikacji. Przy osobach z niewydolnością oddechową...> Że o smrodzie jakim zalatują nie wspomnę. To, że ludzie ten smród tolerują przez grzeczność jest aż dziwne.Tak, i dlatego trzeba zabronić palenia w ogóle. Nawet w prywatnym domu. Przecież to jasne. W międzyczasie możemy erystycznie ośmieszyć przeciwników zakazu przeginając pałę, ironizując że może pozwólmy na karmienie noworodków i pacjentów szpitali dymem papierosowym. A jak się wezmą za alkohol to romaro pierwszy napisze pamflet na ten temat bo alkohol to przecież co innego.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Tak, i dlatego trzeba zabronić palenia w ogóle. Nawet w prywatnym domu. A jest jakaś różnica gdy na haju wyszedłeś z własnego domu czy od znajomych? Ktoś powie, że narkotyki to co innego, ale tylko pazerność Philip Morrisa sprawiła, że firmy tytoniowe ten rodzaj trucizny mogą do tej pory sprzedawać legalnie, a państwa z tego procederu czerpać zyski kosztem zdrowia całego społeczeństwa, przez co w efekcie wszyscy ten rodzaj patologii finansujemy.
>A jak się wezmą za alkohol to romaro pierwszy napisze pamflet na ten temat bo alkohol to przecież co innego. Bo widzisz, pić trzeba umieć. Czy to samo można powiedzieć w kontekście "aromatyzowania" się fajurami?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | zeniu73 (6483 punktów) | >>Tak, i dlatego trzeba zabronić palenia w ogóle. Nawet w prywatnym domu. >A jest jakaś różnica gdy na haju wyszedłeś z własnego domu czy od znajomych? >Ktoś powie, że narkotyki to co innego, ale tylko pazerność Philip Morrisa sprawiła, że firmy tytoniowe ten rodzaj trucizny mogą do tej pory sprzedawać legalnie, a państwa z tego procederu czerpać zyski kosztem zdrowia całego społeczeństwa, przez co w efekcie wszyscy ten rodzaj patologii finansujemy.
To samo z alkoholem. Ergo trzeba go zabronić.
>>A jak się wezmą za alkohol to romaro pierwszy napisze pamflet na ten temat bo alkohol to przecież co innego. >Bo widzisz, pić trzeba umieć. Czy to samo można powiedzieć w kontekście "aromatyzowania" się fajurami?
Nie ufam ludziom, którzy chcą ratować mnie (dorosłego) na siłę zakazem tego czy tamtego.
I w przeciwieństwie do ciebie nie ufam również tym, którzy chcą zabronić czegoś co mi wisi bo akurat tego nie uprawiam. Wiem, że życie to dziwka i kiedyś przyjdzie dp mnie z jakimś zakazem. I mam nadzieję, że wredy znajdą się tacy, którzy wezmą mnie pod obronę i nie będą romaryzować.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>To samo z alkoholem. Ergo trzeba go zabronić.
Już to przecież przerabiano w Hameryce. Wyszli na tym jak Zabłocki na mydle. Znaczny wzrost przestępczości i bogacenie się na prohibicji pewnej części społeczeństwa (mafii) A ludzie dalej pili, tyle, że w konspiracji. Zakazy wywołają skutek wręcz odwrotny. Bo człowiek jest przekorny.
>Nie ufam ludziom, którzy chcą ratować mnie (dorosłego) na siłę zakazem tego czy tamtego.
Dokładnie. Ja nie ufam ludziom, którzy w ogóle nie piją.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Ja nie ufam ludziom, którzy w ogóle nie piją. Ja nie piję z tymi którym nie ufam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | >>Ja nie ufam ludziom, którzy w ogóle nie piją. >Ja nie piję z tymi którym nie ufam. > Jak mawiał trener Kazimierz Górski - oczywiście można wypić, tylko trzeba wiedzieć z kim, kiedy i po co.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | Właśnie ja też mam mieszane uczucia na temat zakazów czegokolwiek. Moim zdaniem powinno się uświadamiać ludzi, kształcić, aby sami nie chcieli się truć. Natomiast uszczęśliwianie kogoś na siłę trąci dyktaturą. Bo przecież, jak można zakazać palenia, to równie dobrze można zakazać używania gotówki (bo złodzieje czyhają), wychodzenia z domu (bo na ulicy niebezpiecznie), jedzenia cukru (wiadomo, "biała śmierć"). Oczywiście wszystko dla naszego dobra. Tylko gdzie jest granica? I kto będzie oceniał "nasze dobro"? Prawdopodobnie nie ma granicy tych zakazów...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | >I kto będzie oceniał "nasze dobro"?
Przecież w tym wątku masz najlepszy przykład kto - ci, którzy stoją po dobrej stronie. Ci, którzy mają bezsprzecznie rację.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > >I kto będzie oceniał "nasze dobro"?Ale tu nie chodzi o "wasze" dobro. Dzisiaj to "wasze dobro" widać i czuć gdy idzie dym z kominów, bo przecież wolnoć Tomku w swoim domku: Piesek robił takie piekło Że się koty darły z nim Kilka osób już się wściekło Ale sąd powiedział im: Wolno Janku na swym ganku Jeśli chce, by szczekał pies Od wieczora do poranku Bo to jego piesek jest! Toteż jedna panna Danka Ma patefon i ma spryt Więc gnębiła Danka Janka Grając sześć tysięcy płyt Grała cały dzień w altanie A gdy Janek krzyczał zły Rzekła mu: Szanowny panie Lepsze płyty są niż psy! Wolno Dance w swej altance Pan się gniewa? Mniejsza z tem! A przy tangu, jeśli pan chce Zatańcz pan ze swoim psem! Więc zwariował biedny Tomek Koty struł pewnego dnia Zdemolował własny domek Skradł patefon, zabił psa! Piękne panie i panowie Właśnie z owych dziwnych dni Tak powstało to przysłowie I piosenka, która brzmi: Wolnoć Tomku w swoim domku Grajże, Danko, jeśli chcesz Wolno Lili w swojej willi I mnie śpiewać wolno też! Mieczyslaw_fogg, Wolnoć Tomku www.youtub(*)nzoVdQ&ab_channel=StareMelodie> Przecież w tym wątku masz najlepszy przykład kto - ci, którzy stoją po dobrej stronie. Ci, którzy mają bezsprzecznie rację.No i jak mam ci nie przyznać racji?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >>>I kto będzie oceniał "nasze dobro"? >Ale tu nie chodzi o "wasze" dobro. Dzisiaj to "wasze dobro" widać i czuć gdy idzie dym z kominów, bo przecież wolnoć Tomku w swoim domku:
Oczywiście. Dym z komina = dym z papierosa w kibelku. Erystyka dla wieśniaków.
Twoja moralność jest wytyczną dla całego świata 😂😂
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Twoja moralność jest wytyczną dla całego świata 😂😂 Możesz być nie popinformowny o sytuacji w Polsce. U nas wytycza moralność szeregowy poseł i to on decyduje czy i czym można palić. Dlatego jeżeli cokolwiek mnie irytuje, to najwyżej brak reakcji tych którzy ponoć cenią "swoje dobro", a którzy w jego obronie co najwyżej wydukają marnej jakości cynizm. I nie mówię tego złośliwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | >>Twoja moralność jest wytyczną dla całego świata 😂😂 >Możesz być nie popinformowny o sytuacji w Polsce. >U nas wytycza moralność szeregowy poseł i to on decyduje czy i czym można palić. Dlatego jeżeli cokolwiek mnie irytuje, to najwyżej brak reakcji tych którzy ponoć cenią "swoje dobro", a którzy w jego obronie co najwyżej wydukają marnej jakiści cynizm. I nie mówię tego złośliwie. To machanie szabelką widać dzisiaj na każdym kroku. >
No cóż. Tak jak dla ciebie zakaz palenia papierosa w prywatnym domu nie jest problemem ( nie stanął byś w obronie domowych palaczy) tak samo dla kogoś innego zakaz szeregowego posła jest identycznie bezproblemowy.
Ja, pomimo że nie palę, widzę problem w zakazie palenia papierosa przez dorosłego człowieka.
Podczas "pandemii" miałeś podobnie radykalną postawę w stosunku do ludzi, którzy nie chcieli się "zaszczepić". Nazywałeś ich antyszczepionkowcami i liczyła się tylko twoja moralność i twoje spojrzenie na problem.
Również w najnowszym globalnym problemie (wojna na Ukrainie) nie dopuszczasz innego zdania niż twoje.
Dlatego się nie dziw, że kiedyś ktoś inny nazwie cię odmieńcem.
Ale wiem, wiem. Wtedy nie będzie miał racji bo TY i twoje zdanie to co innego. Wtedy powracamy do przekazania nr 1: romaro ma zawsze rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | maurice_ (747 punktów) |
> Więc zwariował biedny Tomek> Koty struł pewnego dnia> Zdemolował własny domek> Skradł patefon, zabił psa!Takie "czyny" mają miejsce głównie pod wpływem alkoholu. Nie słyszałem o przypadku zamordowania kompana do zajarania szluga, natomiast o morderstwach kompanów do butelki słyszy się całkiem często. plejada.pl(*)l-pod-wplywem-alkoholu/t3e3kgh
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Takie "czyny" mają miejsce głównie pod wpływem alkoholu. A ja piszę o naszym narodowym charakterze - Wolnoć Tomku w swoim domku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | maurice_ (747 punktów) |
> A ja piszę o naszym narodowym charakterze - Wolnoć Tomku w swoim domku.A ja piszę o alkoholizmie i jego skutkach dla relacji międzyludzkich.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>I kto będzie oceniał "nasze dobro"?> Ale tu nie chodzi o "wasze" dobro. Dzisiaj to "wasze dobro" widać i czuć gdy idzie dym z kominów, bo przecież wolnoć Tomku w swoim domku:Pełna zgoda. Tylko gdzie jest granica zakazów i kto będzie te zakazy/ich granice wyznaczał? Ja przypuszczam, że takiej granicy nie ma i tylko wyobraźnia polityków będzie ustanawiała wciąż nowe granice. Na przykład: co jeszcze można ograniczyć przedsiębiorcom, żeby mieli więcej pracy i musieli zatrudniać dodatkowych pracowników? Dziś taki przedsiębiorca zatrudnia nieznanych jeszcze do niedawna "specjalistów": od transportu, od prawa pracy, od podatków, od księgowości, od administracji nieruchomości.... Pewnie wymieniać by można jeszcze długo, ale nie znam szczegółów. Nie będę dodawał, że tacy "pracownicy" obciążają koszty prowadzenia działalności i powodują kolejne podwyżki - na co z zacięciem często narzekamy. Już dziś prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej w niektórych dziedzinach jest fizycznie niemożliwe. A co będzie za rok, dwa... dziesięć lat? Wolę się nie zastanawiać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Pełna zgoda. Tylko gdzie jest granica zakazów i kto będzie te zakazy/ich granice wyznaczał?Granicy nie ma i nie może być. Nie wiemy jakie medykamenty/używki/substancje odużające zostaną wprowadzone na rynek, ale wiemy jakie zostały wprowadzone ostatmimi laty. Kto ma decydować o ich szkodliwości, i ewentualnym zakazie wprowadzenia do obrotu? Dilerzy? A wracając do papierosów, palacze wiedzą, że firmy tytoniowe do swoich produktów dodają środki wzmagające uzależnienie, ale zachowują się jak typowi narkomani. Mentol dodawany jest do papierosów, szczególnie typu light, mentol. ma właściwości znieczulające błonę śluzową gardła. Palący nie czuje więc drażniącego działania dymu. A co ponadto i gdzie jest granica? zdrowie.pa(*)odukty-tytoniowe-takze-szkodza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Pełna zgoda. Tylko gdzie jest granica zakazów i kto będzie te zakazy/ich granice wyznaczał?> Granicy nie ma i nie może być. Nie wiemy jakie medykamenty/używki/substancje odużające zostaną wprowadzone na rynek, ale wiemy jakie zostały wprowadzone ostatmimi laty. Kto ma decydować o ich szkodliwości, i ewentualnym zakazie wprowadzenia do obrotu? Dilerzy?> A wracając do papierosów, palacze wiedzą, że firmy tytoniowe do swoich produktów dodają środki wzmagające uzależnienie, ale zachowują się jak typowi narkomani.> Mentol dodawany jest do papierosów, szczególnie typu light, mentol. ma właściwości znieczulające błonę śluzową gardła. Palący nie czuje więc drażniącego działania dymu.> A co ponadto i gdzie jest granica?> zdrowie.pa(*)odukty-tytoniowe-takze-szkodza> No i jednak zostałem przekonany  (choć próbowałem się bronić...) Że nie należy zgadzać się na nawet rozsądne propozycje wydawane w formie nakazów, zakazów itp. Bo to jest tylko krok w kierunku państwa totalitarnego. Ten kierunek to nie mój kierunek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > No i jednak zostałem przekonany  Znając Ciebie nie jestem pewny czy znowu sobie nie dworujesz... Czasami też lubię... A tak na marginesie, czy jako pracodawca nie chciałbyś mieć zdrowych pracowników? Mniej płacić za ich leczenie? Alkocholika łatwo poznać i jest większe prawdopodobienstwo, ze długo u ciebie nie popracuje, i że może przyjdzie taki moment, iż w majaestacie prawa go zwolnisz, a palacza? W większości jego niedydpozycyjność wynika z jego nałogu. O przerwach na dymka noe wspomnę. Ale już ewentualne częste zwolnienia kosztują konkretne pieniądze i to nie tylko Ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >No i jednak zostałem przekonany  > Znając Ciebie nie jestem pewny czy znowu sobie nie dworujesz...Tak, to taki żart. Ale o tyle prawdziwy, że nie mam jednoznacznego stanowiska w sprawie tego zakazu palenia. Bo z jednej strony jestem przeciw zakazom, a z drugiej przeciw paleniu  Jednak, jak widzę dokąd to wszystko prowadzi, to wolę, aby jednak i tego zakazu nie było. I nadal postuluję kształcenie zamiast przymusu. Żeby ludzie sami zrozumieli, że nie warto palić. > Czasami też lubię...> A tak na marginesie, czy jako pracodawca nie chciałbyś mieć zdrowych pracowników? Mniej płacić za ich leczenie? Alkocholika łatwo poznać i jest większe prawdopodobienstwo, ze długo u ciebie nie popracuje, i że może przyjdzie taki moment, iż w majaestacie prawa go zwolnisz, a palacza? W większości jego niedydpozycyjność wynika z jego nałogu. O przerwach na dymka noe wspomnę. Ale już ewentualne częste zwolnienia kosztują konkretne pieniądze i to nie tylko Ciebie.> Gdybym był pracodawcą, to oczywiście wolałbym, aby pracownicy byli zdrowi. Ale także wolałbym, aby nie mieli kaca (czyli zakaz picia obowiązkowy), aby nie przychodzili zmęczeni rano do pracy, bo siedzieli do 3 w nocy ze znajomymi (obowiązkowa godzina policyjna, żeby o 22 każdy był już w swoim domu i szykował się do spania). Jeszcze kilka zakazów bym od ręki wymyślił... ale nie podejmuję się w tym prześcignąć naszych (i unijnych) polityków. Nie mam takiej wyobraźni... A co na to Romaro? Tylko proszę się nie skupiać na tym pojedynczym i zasadniczo mało znaczącym zakazie palenia... Chodzi mi o cały cykl i ścieżkę zakazów, i dokąd to może prowadzić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > A co na to Romaro? Tylko proszę się nie skupiać na tym pojedynczym i zasadniczo mało znaczącym zakazie palenia... Chodzi mi o cały cykl i ścieżkę zakazów, i dokąd to może prowadzić.Każdy rozsądny człowiek odpowie od razu - do Orwella. Ale czy może być gorszy od tego który już w naszym kraju rządzący nam stworzyli? Nie miałem szczęścia gościć w Nowej Zelandii, ale (cytuję) "Jak przeprowadzić się do Nowej Zelandii, to tylko po to, żeby dostatnio i spokojnie żyć. Jeśli wykonujesz zawód pożądany na miejscu, to raczej o wysokość zarobków nie będziesz musiał się martwić. Średnie wynagrodzenie w tym kraju wynosi ok. 6,5 tys. NZD, czyli ponad 18 tys. zł. Nawet na najgorzej opłacanych stanowiskach zarobić można natomiast ok. 3000 NZD miesięcznie". Koniec cytatu. No więc kazdy ma wybór. Ja z wyboru pracowałem we Francji, Szwecji i Norwegii. Krótko bo krótko, ale byłem w RPA. W każdym z tych państw czułem się dobrze, wbrew temu jak postrzegają je pseudo patrioci, którzy w dupie byli i gówno widzieli. (Nie mam na myśli nikogo z dyskutujących tutaj) moveria.pl(*)świeżym powietrzu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maurice_ (747 punktów) |
>A co ponadto i gdzie jest granica?
Granicę wyznaczają zalecenia, jakie formułuje odnośnie palenia tytoniu współczesna medycyna. Nie mam dobrych wieści. Palenie tytoniu jest powszechnie uważane za szkodliwie dla zdrowia, ponieważ skraca życie i wywołuje wiele chorób. Dlatego skala zjawiska palenia tytoniu powinna być ograniczana przez racjonalne rządy, jeżeli palenie nie będzie całkowicie zakazane. Podobnie zresztą jest z alkoholem. Stąd usprawiedliwione jest podnoszenie podatków na alkohol i inne szykany, takie jak zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Profilaktyka, edukacja i rozwiązywanie problemów alkoholowych to niestety za mało, gdy Polacy z roku na rok piją coraz więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Ale tu nie chodzi o "wasze" dobro. Dzisiaj to "wasze dobro" widać i czuć gdy idzie dym z kominów, bo przecież wolnoć Tomku w swoim domku: >Pełna zgoda. Tylko gdzie jest granica zakazów i kto będzie te zakazy/ich granice wyznaczał?
Wpierw nie kto, ale co. kultura
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że palenie jest szkodliwe, nikt nie ma wątpliwości, że bywa uciążliwe dla otoczenia palacza. W Moim domu jest stryszek nad kotłownią, pięknie zrobiony, wygodny, dobrze wentylowany - można go nazwać czytelnią prasy. Jeśli ktoś zabroni mi tam palenia cygar, to zamontuję zapadnię i spuszczę go w dół
Wara od mojego domu
Co innego jednak jeśli ktoś mieszka w blokowisku, wychodzi palić na balkon i dym wchodzi do mieszkania sąsiadów Co innego jeśli pali na korytarzu w bloku Jestem za tym, żeby w pociągach były wagony dla palących, bo toaleta nie jest palarnią
Jeśli jednak kultura nie zatrzymuje takich palaczy, trzeba wyznaczyć granice
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | W Norwegii mieszkając pamiętam sytuację kiedy tubylec, Wiking zza płotu, z domu oddalonego jakieś 30 metrów, groził lagą moim gościom palącym na tarasie. Dziadowi przeszkadzał dym papierosowy. To było parę lat temu, kiedy według niektórych palenie było jeszcze modne. Szczęście, że już tam nie mieszkam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >W Norwegii mieszkając pamiętam sytuację kiedy tubylec, Wiking zza płotu, z domu oddalonego jakieś 30 metrów, groził lagą moim gościom palącym na tarasie. Dziadowi przeszkadzał dym papierosowy.
I tu zachodzi pytanie. Co może przeszkadzać sąsiadom
Kiedyś mieszkałem w mieści i co rano podjeżdżał pod sąsiada kolega podwożący go do pracy. Dzień zaczynał się o 5 rano klaksonem, inny sąsiad w niedzielę rano puszczał z okien muzykę z Polsatu ....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >I tu zachodzi pytanie. Co może przeszkadzać sąsiadom
Generalnie przeszkadzać może wszystko. Rodziny się nie wybiera, ale sąsiadów już tak i warto przy zakupie domu mieć to na uwadze. Mieszkam już dosyć długo tu gdzie mieszkam i sąsiedzi tolerują moje muzykowanie przy grillu, ale dla codziennego grania stworzyłem dla własnych potrzeb... studio to za duże słowo, ale coś w tym stylu. Zdaję sobie sprawę, że są nałogi i nałogi, i nawet jeżeli nam się wydaje iż naszym możemy innych uszczęśliwić, to możemy się gorzko zawieść.
|
|
 | 5 na 5 | Berzerac (5671 punktów) | > >Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.> A co z alkoholem?> Akcyza na alkohol i wyroby tytoniowe od 01.01.2023 ostro w górę. expressbyd(*)ycznia-18122022/ar/c3-17122881A także wraca 23% podatku VAT na paliwa. Wesołego Nowego Roku. Gdyby nagle obywatele tego kraju przestali pić i palić, potężna polska "gospodarka" padnie na pysk.
|
|
|  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | > >>Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.> >A co z alkoholem?> >> Akcyza na alkohol i wyroby tytoniowe od 01.01.2023 ostro w górę.> expressbyd(*)ycznia-18122022/ar/c3-17122881> A także wraca 23% podatku VAT na paliwa. Wesołego Nowego Roku.> Gdyby nagle obywatele tego kraju przestali pić i palić, potężna polska "gospodarka" padnie na pysk.> Mnie zawsze śmieszy wiadomość, że producenci są ZMUSZENI do podwyżki. Dlaczego ZMUSZENI?? To jakieś naturalne prawo fizyczne, że producenci są ZMUSZENI? Bo inaczej co? Gdzie jest napisane, że producenci nie mogą zarobić mniej????
|
|
| |  | | maurice_ (747 punktów) |
>Mnie zawsze śmieszy wiadomość, że producenci są ZMUSZENI do podwyżki. Dlaczego ZMUSZENI?? To jakieś naturalne prawo fizyczne, że producenci są ZMUSZENI? Bo inaczej co? Gdzie jest napisane, że producenci nie mogą zarobić mniej????
Cena wzrośnie, bo podatki i koszty rosną. Rynek i tak jest bardzo konkurencyjny i ceny niskie.
|
|
| | |  | | Thoter (6650 punktów) | >Rynek i tak jest bardzo konkurencyjny i ceny niskie.
Faktycznie rynek jest bezkonkurencyjny, dziadostwo wyparło z niego porządne rzeczy. U nas burmistrz, demokratyczne dno intelektualne, zakupił 2 tys. ton węgla na drugi dzień już się chwalił w telewizji, że jest pierwszy, który rozwiązał dla dobra ludu problem z opałem. Teraz wszyscy klną, bo to się nie chce palić, nie ma w tym energii a popiołu jest więcej jak spalonego węgla. Na dodatek ten popiół unosi się długo w powietrzu. Żeby ten węgiel spalać trzeba non stop czuwać przy piecu, w kożuchu.
|
|
|  | 4 na 4 | Thoter (6650 punktów) |
>Gdyby nagle obywatele tego kraju przestali pić i palić, potężna polska "gospodarka" padnie na >pysk. > A co to nie stać nas ?? Na nasze konto kupiono samoloty, którego godzina lotu kosztuje 50 000 dolarów a roczny serwis JEDNEGO to 1,3 mln dolarów. A to nie koniec inwestycji w "polski" imperilaizm.
|
|
4 na 4 | zeniu73 (6483 punktów) | >Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. >Celem kraju jest uwolnienie się od dymu tytoniowego już w ciągu najbliższych dwóch lat. Nowa >Zelandia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła ustawodawstwo, zakazujące palenia nowemu >pokoleniu. > Może nie każdemu ta ustawa się spodoba. Kto dzisiaj pamięta, a nawet o tym słyszał, że kiedyś >paliło się w środkach komunikacji, np. w tramwajach? >A pamiętacie jak restauratorzy i palacze ubolewali gdy wprowadzona została ustawa zakazująca palenia >w miejscach publicznych? >Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy. >
Lewicowa walka o dobro obywatela i odgórna ochrona jego samego przed samym sobą. Może się podobać do czasu, aż ta walka zapuka do drzwi tego, który z tego zakazu się cieszy i zabroni czegoś, czego ten cieszący się akurat nie chce aby było zabronione.
Dla mnie spełnianie marzeń socjalistów i religijnych lewicowców.
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | >>Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. >>Celem kraju jest uwolnienie się od dymu tytoniowego już w ciągu najbliższych dwóch lat. Nowa >>Zelandia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła ustawodawstwo, zakazujące palenia nowemu >>pokoleniu. >> Może nie każdemu ta ustawa się spodoba. Kto dzisiaj pamięta, a nawet o tym słyszał, że kiedyś >>paliło się w środkach komunikacji, np. w tramwajach? >>A pamiętacie jak restauratorzy i palacze ubolewali gdy wprowadzona została ustawa zakazująca palenia >>w miejscach publicznych? >>Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy. >> >Lewicowa walka o dobro obywatela i odgórna ochrona jego samego przed samym sobą. Może się podobać do czasu, aż ta walka zapuka do drzwi tego, który z tego zakazu się cieszy i zabroni czegoś, czego ten cieszący się akurat nie chce aby było zabronione. >Dla mnie spełnianie marzeń socjalistów i religijnych lewicowców. > Spełnienie marzeń demokratycznie wybranej władzy. Bo co za problem w którymś momencie zakazać głosowania na opozycję? To tylko jeden zakaz więcej, więc nie ma problemu. A socjaliści i lewicowcy to mogą sobie opowiadać. Jeśli nie są przy władzy, to na tym się kończy...
|
|
|  | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) |
>Spełnienie marzeń demokratycznie wybranej władzy. Bo co za problem w którymś momencie zakazać głosowania na opozycję? To tylko jeden zakaz więcej, więc nie ma problemu. >A socjaliści i lewicowcy to mogą sobie opowiadać. Jeśli nie są przy władzy, to na tym się kończy...
Co oczywiste, nie udało się uniknąć podwyżki podatków dla najbogatszych.
|
|
| |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) |
>Co oczywiste, nie udało się uniknąć podwyżki podatków dla najbogatszych.
gdyby biedacy rozumieli jak działa fiskalny łańcuch pokarmowy i gdzie jest w nim ich miejsce, to by się nie cieszyli z nakładania podatków na rekiny.
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Spełnienie marzeń demokratycznie wybranej władzy. Bo co za problem w którymś momencie zakazać głosowania na opozycję? To tylko jeden zakaz więcej, więc nie ma problemu.> >A socjaliści i lewicowcy to mogą sobie opowiadać. Jeśli nie są przy władzy, to na tym się kończy...> Co oczywiste, nie udało się uniknąć podwyżki podatków dla najbogatszych.Najwidoczniej są u władzy
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Urodzeni 1 stycznia 2009 w 2023 skończą dopiero 14 lat.
>Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy. W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.
Źle liczę?
cr
|
|
 | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) |
>W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie. >
Za to narkotyki są ogólnodostępne, wypierają alkohol i papierosy.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.> Za to narkotyki są ogólnodostępneO, a gdzie? 
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >Za to narkotyki są ogólnodostępne> O, a gdzie? Wszystkich i wszystko do jednego worka pakuje. Gość widać cały czas pisze tu będąc na jakimś butaprenie, z Castoramy chyba. Tani i ogólnodostepny towar.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Za to narkotyki są ogólnodostępne> >O, a gdzie? > Wszystkich i wszystko do jednego worka pakuje. Gość widać cały czas pisze tu będąc na jakimś butaprenie, z Castoramy chyba. Tani i ogólnodostepny towar.Bardzo dostępny! Nawet mam gdzieś w domu dwie tubki!! 
cr
|
|
| | | |  | | romaro (25211 punktów) | > >>>Za to narkotyki są ogólnodostępne> >>O, a gdzie? > >Wszystkich i wszystko do jednego worka pakuje. Gość widać cały czas pisze tu będąc na jakimś butaprenie, z Castoramy chyba. Tani i ogólnodostepny towar.> Bardzo dostępny! Nawet mam gdzieś w domu dwie tubki!!  Dwie tubki krzywdy nikomu nie wyrządzą. On musi więcej tego towaru kupił i nie w tubkach. Nie wykluczam, Thoter może mieć głowę mniejszą od zakrętki. A jeżeli otwór na dodatek z głową spasowany, dużo mu się nie ulatnia.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku.> Urodzeni 1 stycznia 2009 w 2023 skończą dopiero 14 lat.To najwyższy czas przestać palić. Moje doświadczenia z papierosami rozpoczęły się w wieku ok. 7-8 lat (ciekawość). Ale się nie rozwinęły na szczęście  > >Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.> W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.> Źle liczę?I to na dodatek te ograniczone umysłowo. Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  Trzeba sobie od najmłodszych lat wyrabiać umiejętność obchodzenia prawa. Bo inaczej to się za długo nie pożyje w takim kraju, jak Polska...
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Moje doświadczenia z papierosami rozpoczęły się w wieku ok. 7-8 lat (ciekawość). Ale się nie rozwinęły na szczęście  Cienias bez charakteru byłeś.  > >W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.> I to na dodatek te ograniczone umysłowo. Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  A jak? (Bo jakoś nie widzę siebie w tej drugiej grupie.)
cr
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | > Cienias bez charakteru byłeś.Też tak uważam. Jak już próbować to coś bardziej ekstrawaganckiego na tamte czasy. Co prawda trochę cza dorosnąć, tak ze 7 lat, by ODJECHAĆ NA RESZTĘ ŻYCIA, JUŻ BEZ POTRZEBY PRÓBOWANIA. Teraz jak o tym myślę wpadam w euforię. A to tyle lat temu... > Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  > A jak? (Bo jakoś nie widzę siebie w tej drugiej grupie.)Nie wierzysz byś sobie mogła poradzić, czy nie widzisz siebie w tej drugiej, elitarnej grupie?
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Cienias bez charakteru byłeś.> Też tak uważam. Jak już próbować to coś bardziej ekstrawaganckiego na tamte czasy. Co prawda trochę cza dorosnąć, tak ze 7 lat, by ODJECHAĆ NA RESZTĘ ŻYCIA, JUŻ BEZ POTRZEBY PRÓBOWANIA.> Teraz jak o tym myślę wpadam w euforię. A to tyle lat temu...> >Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  > >A jak? (Bo jakoś nie widzę siebie w tej drugiej grupie.)> Nie wierzysz byś sobie mogła poradzić, czy nie widzisz siebie w tej drugiej, elitarnej grupie?To drugie. Pierwszego nie wyłączając.
cr
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Cienias bez charakteru byłeś.> Też tak uważam. Jak już próbować to coś bardziej ekstrawaganckiego na tamte czasy. Co prawda trochę cza dorosnąć, tak ze 7 lat, by ODJECHAĆ NA RESZTĘ ŻYCIA, JUŻ BEZ POTRZEBY PRÓBOWANIA.> Teraz jak o tym myślę wpadam w euforię. A to tyle lat temu...To naprawdę były zupełnie inne czasy. Np. papierosy Sporty sprzedawano na sztuki (nie paczki, na pojedyncze sztuki papierosów  ). Dzisiejsze problemy były wtedy nieznane (np. nie istniał problem fastfoodów, nie było problemu molestowania dzieci, mobbingu w pracy... No inne czasy  > >Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  > >A jak? (Bo jakoś nie widzę siebie w tej drugiej grupie.)> Nie wierzysz byś sobie mogła poradzić, czy nie widzisz siebie w tej drugiej, elitarnej grupie?Ja przypuszczam, że niektóre osoby nie wyobrażają sobie w ogóle postępowania niezgodnie z prawem. Traktują prawo jako prawa fizyki - że jak rzucą kamień, to on bezwarunkowo spadnie na ziemię. Przykład z dziedziny prawa: kiedyś, na początku, faktura VAT, na której nie było jakiegoś potrzebnego przecinka była uznawana za nieważną. A dziś za ważną może uchodzić wyblaknięty kwitek z kasy fiskalnej, na którym praktycznie połowy treści nie widać.
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Moje doświadczenia z papierosami rozpoczęły się w wieku ok. 7-8 lat (ciekawość). Ale się nie rozwinęły na szczęście  > Cienias bez charakteru byłeś. Pewnie wtedy takie określenie by mnie mało obeszło, a dziś to już zupełnie. Sam sobie wyznaczałem i wyznaczam standardy ...  > >>W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.> >I to na dodatek te ograniczone umysłowo. Bo te mądrzejsze jakoś sobie z takim zakazem poradzą  > A jak? (Bo jakoś nie widzę siebie w tej drugiej grupie.)> crNo cóż... takie jest życie. Jedni podporządkowują się wszystkiemu, inni myślą samodzielnie. Wybór należy do każdego z osobna.
|
|
 | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) | > >Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku.> Urodzeni 1 stycznia 2009 w 2023 skończą dopiero 14 lat.W 1997 roku ograniczenie wiekowe (dla sprzedaży wyrobóww tytoniowych) zostało zwiększone do 18 lat. Chociaż obecnie sprzedaż wyrobów tytoniowych nieletnim jest nielegalna, osoba niepełnoletnia może nadal publicznie konsumować, posiadać i dystrybuować tytoń znajomym bez kary (w przeciwieństwie do alkoholu). en.wikiped(*)ing_in_New_Zealand#Legislation> >Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy.> W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie.> Źle liczę?Co źle liczysz?
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Źle liczę? >Co źle liczysz? Że liczby pokazują, że u nas od dawna ograniczenia są większe.
cr
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >W Polsce od 1995r (tj. od 27 lat) papierosy mogą kupować tylko osoby pełnoletnie. >Źle liczę? Należy ci się PODWÓJNY PLUS (a nawet go potroję). Liczysz dobrze, ale Nowa Zelandia uchwaliła w gruncie rzeczy ustawę, która powoduje, że za kilka lat nikt kto urodził się po roku... nie kupi legalnie papierosów. Trochę dziwaczne. bo taki dziadek jak ja będzie musiał okazać dowód sprzedawcy, że ma 60 lat.
Najciekawszy wątek w tym temacie został pominięty. Wszyscy się skupili na ustawie zakazującej jako takiej, nie dostrzegając przy tym jej prawdziwej idei. Generalnie można z tej dyskusji wysnuć wniosek, że większość ubolewa nad tym, że ich dzieci albo wnuki nie będą mogli popaść w naług. A tak na marginesie: gdyby mieli zakazać w przyszłości sprzedaży alkocholu, to niechby juz chociaz wprowadzali go na podobnych zasadach.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nowa Zelandia uchwaliła w gruncie rzeczy ustawę, która powoduje, że za kilka lat nikt kto urodził się po roku... nie kupi legalnie papierosów. Tak mi wynikało z posta, ale nie podkreśliłeś tego jasno, więc nie poszłam za tą myślą.
Mają kilka lat by się z tej dyskryminacji wycofać.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | >>Nowa Zelandia uchwaliła w gruncie rzeczy ustawę, która powoduje, że za kilka lat nikt kto >>urodził się po roku... nie kupi legalnie papierosów.
>Mają kilka lat by się z tej dyskryminacji wycofać. >
Reżim amerykański tworzy teraz w Azji koalicję z którą napadnie na Chiny. Używani do tego będą między innymi Nowozelandczycy i Japończycy, którzy w konstytucji mają zapis zakazujący utrzymywania wojska. Teraz trwa tam praca amerykańskich speców od propagandy i socjologii. Japończycy mają wydawać na "siły obronne" taką kwotę, która ich awansuje z siódmego miejsca na trzecie, po USA i Chinach. Będą wydawać trzy razy tyle co Rosja. NATO planuje swoje bazy wojskowe umieścić w Australii i w Nowej Zelandii. Propagandą trzeba tych ludzi, urobić by tak jak Szwedzi i Finowie, z aplauzem zaczęli finansować amerykański imperializm. My już wiemy o co w tym chodzi. Dzisiaj podano, że z każdego Polaka ściągnięto 2 600 zł i przekazano to nazistom ukraińskim. Zrobił to "polski" demokratyczny rząd.
|
|
1 na 1 | haish (2908 punktów) | >Nowa Zelandia wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. >Celem kraju jest uwolnienie się od dymu tytoniowego już w ciągu najbliższych dwóch lat. Nowa >Zelandia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła ustawodawstwo, zakazujące palenia nowemu >pokoleniu. > Może nie każdemu ta ustawa się spodoba. Kto dzisiaj pamięta, a nawet o tym słyszał, że kiedyś >paliło się w środkach komunikacji, np. w tramwajach? >A pamiętacie jak restauratorzy i palacze ubolewali gdy wprowadzona została ustawa zakazująca palenia >w miejscach publicznych? >Nowa Zelandia wytoczyła ciękie działa i wycelowała przy okazji w przemysł tytoniowy. >
Nie ma się co łudzić, ale inżynierowie od społeczeństw modelują i testują upodobania ludzkie nie od dziś. Ciekawe, że taki na taki krok 'zdecydował się' kraj który jest dość odległą wyspą od innych cywilizowanych krajów. Wiadomo jak skończyła się prohiblicja w USA, wiadomo też że w Nowej Zelandii wdrażany jest specyficzny program 'walki' z paleniem tytoniu polegający na stopniowym odzwyczajaniu nie tyle pojedyńczych osób co kolejnych pokoleń. Mówi się dużo o szkodliwości palenia tytoniu, a tym czasem między papierosami, a innymi wyrobami tytoniowymi(cygara i tytoń fajkowy) jest różnica polegająca na tym że w procesie produkcji do papierosów dodawana jest między innymi saletra potasowa aby tytonie przemysłowe nie gasły samoistnie podczas palenia w formie papierosa. Inaczej rzecz ma się w przypadku tytonii najwyższej jakości. Jak wiadomo cygara i fajka to rozrywka ELIT, podobnie jak sporty takie jak jeździectwo. Plebs ma nie palić szkodliwych papierosów, zaś ELITY będą i tak robić to co będą chciały.
|
|
 | | Berzerac (5671 punktów) |
>Jak wiadomo cygara i fajka to rozrywka ELIT, podobnie jak sporty takie jak jeździectwo. >Plebs ma nie palić szkodliwych papierosów, zaś ELITY będą i tak robić to co będą chciały. > Jest jednakże różnica pomiędzy papierosami a fajką i cygarami. W zasadzie w sposobie palenia. Tymi ostatnimi się nie "zaciągamy" Ale czy mają równie szkodliwe zdrowotnie następstwa? Tego nie wiem.
|
|
|  | | haish (2908 punktów) | >>Jak wiadomo cygara i fajka to rozrywka ELIT, podobnie jak sporty takie jak jeździectwo. >>Plebs ma nie palić szkodliwych papierosów, zaś ELITY będą i tak robić to co będą chciały. >> >Jest jednakże różnica pomiędzy papierosami a fajką i cygarami. W zasadzie w sposobie palenia. Tymi ostatnimi się nie "zaciągamy" Ale czy mają równie szkodliwe zdrowotnie następstwa? Tego nie wiem.
To co ja wiem, - niedawno jeszcze ludzie żyjący z pracy umysłem często fotografowani byli z fajką lub cygarem - literaci, ludzie nauki, politycy i mężowie stanu. Nie tyle dym, ale nikotyna zawarta w dymie wpływa pozytywnie na myślenie, ale jak wiadomo nie ma nic za darmo - dym nie sprzyja kondycji fizycznej organizmu. Złotym środkiem jest umiar.
|
|
| |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>To co ja wiem, - niedawno jeszcze ludzie żyjący z pracy umysłem często fotografowani byli z fajką lub cygarem - literaci, ludzie nauki, politycy i mężowie stanu. >Nie tyle dym, ale nikotyna zawarta w dymie wpływa pozytywnie na myślenie, ale jak wiadomo nie ma nic za darmo - dym nie sprzyja kondycji fizycznej organizmu. >Złotym środkiem jest umiar. > Ponieważ dawniej palenie było czymś w "dobrym tonie" Wskazane było zwłaszcza publiczne pokazywanie się z fajką, cygarem czy papierosem. Już od jakiegoś czasu moda się zmieniła i palenie postrzegane jest jako zdecydowanie faux- pas. Ja niestety palę, ale coraz bardziej odczuwam dyskomfort będąc w towarzystwie w przeważającej większości niepalących.
|
|
| | |  | | haish (2908 punktów) | >Już od jakiegoś czasu moda się zmieniła i palenie postrzegane jest jako zdecydowanie faux- pas. Ja niestety palę, ale coraz bardziej odczuwam dyskomfort będąc w towarzystwie w przeważającej większości niepalących. >
To zabawne, uważać się za mniej wartościowego z powodu przyjemności, - chyba że to jest nałóg. Na pociechę dodam, że z wiekiem ma się bardziej obojętny stosunek do palenia, tak przynajmniej jest u mnie. Kiedyś musiałem zapalić niemal regularnie co określony czas, obecnie często gdy coś robię zapominam o potrzebie zapalenia skręta z tytoniu fajkowego. Co innego gdy piję kawę - bez dymka jakoś mnie nie odpręża.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>To zabawne, uważać się za mniej wartościowego z powodu przyjemności, - chyba że to jest nałóg.
Nie inaczej. Ale cała ta nagonka medialna na palaczy tak właśnie działa.
>Na pociechę dodam, że z wiekiem ma się bardziej obojętny stosunek do palenia, tak przynajmniej jest u mnie. Kiedyś musiałem zapalić niemal regularnie co określony czas, obecnie często gdy coś robię zapominam o potrzebie zapalenia skręta z tytoniu fajkowego. Co innego gdy piję kawę - bez dymka jakoś mnie nie odpręża. > Ja kiedy kilkakrotnie (nieudanie jak widać) rzucałem, najtrudniej mi było się obejść bez dymka pod dobrym posiłku. Przy kawie, alkoholu dawałem rady, ale jak sobie dobrze podjadłem, to aż mnie skręcało.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|