www.msn.co(*)c45fa7a5fc439a9406501981d95dd2zapotrzebowanie na cuda i dziwy nie słabnie, - 'Schodzi on z miejsca w którym odprawiał mszę świętą i idzie zdecydowanym krokiem w naszą stronę - tak opisuje jedną z takich mszy biorąca w niej udział kobieta. Ja już wiem w swym wnętrzu, że on idzie właśnie do mnie. Gdy jest już coraz bliżej same nogi kierują mnie na wyjście na spotkanie. Spotkanie z Żywym Jezusem, który jest w księdzu Łukaszu. On położył na mnie ręce i zaczął się modlić. To był mój dzień, moja chwila. ....' Wszyscy zwolennicy takich jasełek to ludzie podświadomie, bez zrozumienia łakną niemożliwego. Zaś sam klecha organizujący takowe jasełka gra z cynizmem rolę charyzmatyka, bo gdyby wziąć pod uwagę fakt że jako osoba 'duchowna' ukończył seminarium lub inną uczelnię w randze uniwersytetu, to widać wyraźnie, że nic nie zrozumiał z tego czego był nauczany, a przyznany mu dyplom absolwencki jest nieporozumieniem - to jest mało prawdopodobne. Tak więc pozostaje cynizm dla łechtania własnego ego w imię próżności. Na pokazach dla emerytów (garnki, koce, pościel i tym podobne pierdoły) prezenterzy stosują te same metody i argumenty. |