Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszechumysl - bóg ??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
11-06-2007 22:49Kłaczkiewicz (53 punktów)Wszechumysl - bóg ??
jakis czas temu ogladalem na ktoryms z programow discovery o pierwszych (udanych) probach polaczenia materii nieorganicznej z organiczna (w tym wypadku - co jest bardzo wazne- mozgu chyba szczura z niewielkim procesorem). przy czym eksperyment byl udany poniewaz udowodniono ze komunikowaly sie ze soba.
teraz juz tylko czekac (co prawda pewnie nie krotko) az uczeni w udany sposob polacza procesor ( czy tez pamiec komputerowa ) z ludzkim mozgiem. (w sensie : np. pierwszy kalkulator liczacy do 10 zer po przecinku w glowie , czy tez interfejs do zakladania pamieci o pojemnosci 1TB w ktorej mamy zapisana cala literature polska )
teraz wplecmy do tego idee internetu.
krok nastepny - wyobrazcie sobie ze za pomoca procesorow umozliwi sie ludziom do korzystania bezprzewodowego z zasobow internetu (odpowiedni interfejs bedziemy mieli np. w glowie). wyobrazcie sobie ze macie dostep do kazdej informacji zawartej w internecie od razu - nawet nie podchodzac do komputera.
krok nastepny - polaczenie umyslow ludzkich nie tylko do internetu , ale rowniez do umyslow innych ludzi - do ich pamieci , wiedzy czy tez przemyslem i przezyc ktore akurat maja.
ciekawe czy obecnie ktokolwiek jest w stanie ocenic mozliwosci takiego wszechumyslu jak og sobie nazwalem w tytule.
zastanawiam sie czy powstalo by w ten sposob cos na podobienstwo boga , ktorego tak ludzie szukaja.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

nieobecnyOdp: wszechumysl - bóg ??
>polaczenie umyslow ludzkich [...] do ich [...]przemyslem
Oby nigdy! Za jakie grzechy miałbym infekować swój mózg "przemyśleniami" idiotów, religiantów, seryjnych morderców, politykierów, blondynek, antysemitów, rasistów, homofobów, moherowych beretów...?!
12-06-2007 08:01 
 Ocena 1 na 1
Kłaczkiewicz (53 punktów)
oczywiscie bralem pod uwage mozliwosc blokowania umyslow z ktorymi nich chcesz sie laczyc (chcesz - laczysz sie , nie chcesz - nie)
poza tym moze latwiej dzieki temu mozna bylo ich zrozumiec.

Bóg jest dla ludzi bez wyobraźni
Motyl
...albo pedofili, pederastów, socjalistów, lewaków, komunistów, organizatorów parad równości, zielonych, obrońców zwierząt, pseudo-ekologów, albo zwolenników: ADHD, dysortografii, dysleksji i bezstresowego wychowania...? ))
APawłowski (1150 punktów)Odp: Wszechumysl - bóg ??
Taki superumysł nie byłby raczej sumą możliwości wszystkich umysłów a raczej średnią statystyczną, czyli raczej mizernie by się prezentował. Ludzie nie potrafią się porozumiec dotychczas sprawdzonymi metodami a już w takiej sieci to było by to juz zupełnie nie do zrealizowania.
Ja to osobiście nie bardzo bym chciał aby ktoś był podłączony do moich myśli, czasami lepiej aby nie wiedział co o nim myślę. Bałbym sie również wirusów.
12-06-2007 08:10 
 Ocena 1 na 1
Kłaczkiewicz (53 punktów)
>Taki superumysł nie byłby raczej sumą możliwości wszystkich umysłów a raczej średnią statystyczną, czyli raczej mizernie by się prezentował. Ludzie nie potrafią się porozumiec dotychczas sprawdzonymi metodami a już w takiej sieci to było by to juz zupełnie nie do zrealizowania.

- chyba sie z toba nie zgodze - laczac umysly komjnikacja nia podlagala by wielu ograniczeniom , ktorym obecnie podlega. umyslom "mniejszym" latwiej bylo by zrozumiec czemu madrzejsi ich do czegos namawiaja, nie byloby klamstwa a poza tym pamietaj ze to bezie w dalekije przyszlosci , kiedy ludzie ogolnie beda madrzejsi . trzeba brac tez pod uwage fakt ze w dalszym ciagu ludzie beda czerpac wiedze zawarta w komputerach.

>Ja to osobiście nie bardzo bym chciał aby ktoś był podłączony do moich myśli, czasami lepiej aby nie wiedział co o nim myślę.
- umysly laczyly by sie dobrowolnie - tak jak teraz komputery (chcesz - wchodzisz do sieci)

Bałbym sie również wirusów.
- zagrazenia wynikajace z ludzkich pomyslow zawsze beda. do tej pory zdrowy rozsadek wygrywal


Bóg jest dla ludzi bez wyobraźni
acuru
>pamietaj ze to bezie w dalekije przyszlosci , kiedy ludzie ogolnie beda madrzejsi

Hmmm... jakoś nie zauważyłem żeby ludzie przez wieki zmądrzeli. Ot mają większą wiedzę ale to nie to samo. Mądrość to raczej zdolność wykorzystania owej wiedzy, a ta wcale nie rośnie wraz z wzrostem tejże.
I dawniej zdarzały się jednostki wybitne i teraz. I dawniej byli idioci i teraz też są.
12-06-2007 20:12 
 Ocena 1 na 1
Markus (9 punktów)
Blech... to wyżej to ja :/ Znowu się nie zalogowałem...
gglon (61 punktów)
Problem w tym, że taki "superumysł" już istnieje. Tak... jest to po prostu sieć internetowa która jest obsługiwana za pomocą naszych umysłów. Co prawda jeszcze nie jest do końca mobilna i wciąż musimy korzystać z pośrednictwa ekranów i przycisków, ale ogromnej różnicy to ja nie widzę. Będzie po prostu trochę wygodniej i szybciej, ale mądrzejsi przez to nie będziemy.
12-06-2007 08:17 
 Ocena 1 na 1
Kłaczkiewicz (53 punktów)
>Problem w tym, że taki "superumysł" już istnieje. Tak... jest to po prostu sieć internetowa która jest obsługiwana za pomocą naszych umysłów.
- ale nie ma na razie tego "sprzezenia" (takiej jakby wszechswiadomosci ktora moglaby powstac)
Co prawda jeszcze nie jest do końca mobilna i wciąż musimy korzystać z pośrednictwa ekranów i przycisków, ale ogromnej różnicy to ja nie widzę.
- na prawde nie widzisz roznicy ?? zobacz ile czasu zajmuje ci obecnie odnalezienie jakiejkolwiek informacji (zanim wlaczysz komputer , zanim w ogole do niego dojdziesz ! , uruchomisz pzregldarke ,wpiszesz wyszukiwana fraze, i w koncu przejzysz wyniki).
Będzie po prostu trochę wygodniej i szybciej, ale mądrzejsi przez to nie będziemy.
- madrzejsi i to wiele razy - kazda potrzebna informacje bedziesz mial OD RAZU , na wyciagniecie reki.

Bóg jest dla ludzi bez wyobraźni
salek (4701 punktów)
Kłaczkiewicz:
>Problem w tym, że taki "superumysł" już istnieje. Tak... jest to po prostu sieć internetowa która jest obsługiwana za pomocą naszych umysłów.
ale nie ma na razie tego "sprzezenia" (takiej jakby wszechswiadomosci ktora moglaby powstac)

Tyle ze sprzężenie nie da wiele dla jednostek tworzących superumysł, tak samo jak świadomy system złożony z neuronów (mózg) nie daje nic extra neuronom.

Kłaczkiewicz:
>Będzie po prostu trochę wygodniej i szybciej, ale mądrzejsi przez to nie będziemy.
madrzejsi i to wiele razy - kazda potrzebna informacje bedziesz mial OD RAZU , na wyciagniecie reki.

No ciekawym jak dostęp do sieci przez przegladarkę sprzęgnętą bezpośrednio z mózgiem (zamiast pośrednio przez klawiaturę i monitor) miałby dać natychmiastowy dostęp do informacji, a jako dodatek dając znaczne zmądrzenie jego właściciela.. Dziś istnieją już PDA sprzęgnięte z telefonami (można dostać się do neta wszędzie tam, gdzie jest zasięg). Czy kupiując takiego PDA automatycznie stanę się mądrzejszym (przez skrócenie czasu dostępu do neta)?
12-06-2007 15:53 
 Ocena 1 na 1
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
>Kłaczkiewicz:
>Problem w tym, że taki "superumysł" już istnieje. Tak... jest to po prostu sieć internetowa która jest obsługiwana za pomocą naszych umysłów.
>ale nie ma na razie tego "sprzezenia" (takiej jakby wszechswiadomosci ktora moglaby powstac)

>Tyle ze sprzężenie nie da wiele dla jednostek tworzących superumysł, tak samo jak świadomy system złożony z neuronów (mózg) nie daje nic extra neuronom.

Tu sie Ja nie zgodzę, na poziomie czysto biologicznym. Neuron, czy jakakolwiek inna komórka nie jest przystosowana do życia poza strukturami organizmu. Jeżeli neurony tworzą efektywną sieć, to organizm do którego ona należy funkcjonuje wydajniej i ma większe dochody energetyczne, jak i większą przeżywalność. Więc tak, wszystkie neurony są beneficjentami jeżeli tworzą zwartą i funkcjonalną całość. Czy nie może być tak, że wysokorozwinięte społeczeństwo przyszłości będzie czerpać korzyści z partycypowania w takim umysłowym konglomeracie?

To tak na boku, problem mnie bardzo frapuje od długiego czasu i wypowiem się jeszcze w kontekście dzieł s-f które opierają się na takich wizjach.

And the man said:
Let there be light.
12-06-2007 17:08 
 Ocena 1 na 1
gglon (61 punktów)
>Tu sie Ja nie zgodzę, na poziomie czysto biologicznym. Neuron, czy jakakolwiek inna komórka nie jest przystosowana do życia poza strukturami organizmu. Jeżeli neurony tworzą efektywną sieć, to organizm do którego ona należy funkcjonuje wydajniej i ma większe dochody energetyczne, jak i większą przeżywalność.

Nie wiem, czy dobrze Ciebie zrozumiałem, ale jeśli chodzi Tobie o to, że zasoby sieci będą jakby w naszej pamięci, czyli że będziemy mogli je ze sobą kojarzyć, i przypominać je sobie w dowolnym momencie, to nie wierzę żeby było to możliwe. Jako argument podałbym nasze obecne możliwości mózgu, które są wykorzystywane w bardzo nikłym, dochodzącym najwyżej do kilkunastu procencie. To teoria ewolucji zdecydowała że nie potrzebujemy być świadomi swojej ogromnej pamięci. Gdzieś słyszałem, że w stanie hipnozy człowiek pamięta najdrobniejsze szczegóły swojego życia, np. murarz jak wygłądała dowolna cegła którą kładł przed 10 laty. W praktyce jednak, są to nic nie warte śmieci.

Lem natomiast, pisał że człowiek osiągnął już maksymalny stopień integracji i nie można stworzyć organizmów jeszcze bardziej złożonych, które działały by na takich samych zasadach.Bowiem im bardziej złożony organizm, tym większe prawdopodobieństwo, że jego część zacznie się buntować prowadząc tym samym do destrukcji.
salek (4701 punktów)
>[...]jeśli chodzi Tobie o to, że zasoby sieci będą jakby w naszej pamięci, czyli że będziemy mogli je ze sobą kojarzyć, i przypominać je sobie w dowolnym momencie, to nie wierzę żeby było to możliwe.

> Jako argument podałbym nasze obecne możliwości mózgu, które są wykorzystywane w bardzo nikłym, dochodzącym najwyżej do kilkunastu procencie.

Właściwie to byłby to raczej argument 'za', niż przeciw. Zakładając że faktycznie człowiek wykorzystuje tylko nikłą część mózgu (choć nie wiem skąd ludzie wygrzebują takie idiotyzmy) to użycie reszty na potrzeby owego 'nadumysłu' byłoby dość logiczne.

Jeżeli miałbym jednak na tej podstawie spekulować - również wydaje mi się to mało prawdopodobnym, i to niezależnie czy wykorzystany będzie ów 'nieużywany kawałek', czy 'wszechumysł' pojawi się jako efekt dostatecznie silnej integracji wielu mózgów. Pewnym jest, że w części 'wszechumysłowej' wiedza występowałaby w postaci cząstkowej (podobnie jak każdy neuron zawiera mały i redundantny fragment wiedzy, jaką dysponuje sieć), a owe cząstki wiedzy sieci dla nosiciela byłyby po prostu śmieciami. Natychmiastowy dostęp do wiedzy sieci należałoby więc włożyć między bajki - nikt nie dyspowowałby po prostu całością wiedzy sieci; cokolwiek, o co chciałoby się zapytać wymagałoby krótszego lub dłuższego 'namyśłu', a w praktyce - zrealizowanej mechanicznie procedury ciagu zapytań do jakiegoś rodzaju google'a o resztę interesującej wiedzy. Mechanizm byłby zapewne podobny do współczesnego google'a - więc namysł ten byłby raczej dłuższy niż krótszy... No, więc jeżeli tak rozumieć 'natychmiastowy dostęp' - to należałoby się z przedmówcą zgodzić.

> To teoria ewolucji zdecydowała że nie potrzebujemy być świadomi swojej ogromnej pamięci.

Teoria względności zadecydowała że na urlop pojadę do Zakopanego, a nie na trzecią planetę Alfy Centaura... 'Teoria zdecydowała'?

Ewolucja zliwidowałaby ów nieużywany, a kosztowny jak każdy inny w utrzymaniu kawałek mózgu. Dlatego właśnie wierutna bzdura pt. 'używamy mózgu w znikomym procencie' to wierutna bzdura. Zresztą 'używamy mózgu' to dziwne określenie...

> Lem natomiast, pisał że człowiek osiągnął już maksymalny stopień integracji i nie można stworzyć organizmów jeszcze bardziej złożonych, które działały by na takich samych zasadach.Bowiem im bardziej złożony organizm, tym większe prawdopodobieństwo, że jego część zacznie się buntować prowadząc tym samym do destrukcji.

O! A to ciekawe. Mógłbyś wskazać w którym miejscu?
salek (4701 punktów)
>>sprzężenie nie da wiele dla jednostek tworzących superumysł, tak samo jak świadomy system złożony z neuronów (mózg) nie daje nic extra neuronom.

> Tu sie Ja nie zgodzę, na poziomie czysto biologicznym. Neuron, czy jakakolwiek inna komórka nie jest przystosowana do życia poza strukturami organizmu. Jeżeli neurony tworzą efektywną sieć, to organizm do którego ona należy funkcjonuje wydajniej i ma większe dochody energetyczne, jak i większą przeżywalność. Więc tak, wszystkie neurony są beneficjentami jeżeli tworzą zwartą i funkcjonalną całość. Czy nie może być tak, że wysokorozwinięte społeczeństwo przyszłości będzie czerpać korzyści z partycypowania w takim umysłowym konglomeracie?

Na 'poziomie czysto biologicznym' mamy tylko komórki, a nie system złożony z komórek i nie efekty jego pracy. W podanym przez Ciebie przykładzie zyska organizm, a nie neurony - nadwyżka dochodów energetycznych nie jest kierowana wyłącznie do neuronów, ba, twierdziłbym nawet że dostaną one per capita nie więcej, niż dostawały. 'Pracuj Józiek, pracuj, bedziem z Frankiem mieli więcej do podziału'? Pisałem o extra korzyściach dla jednostki, nie systemu. Oczywistym jest, że system korzystający z usług swoich części będzie żywotnie zainteresowany ich utrzymaniem w przyzwoitym stanie - ale nic więcej. Przedmówca natomiast się zachwyca ileż to 'więcej' będzie, jeżeli tylko ludzie dadzą sobie pidieja z gprsem zapakować w czaszkę, przez co umożliwią sobie zaglądanie innym pod sufit i vice versa - tak jakby neuron w sieci różnił się od takiego wyciętego z sieci jakimś 'trzecim okiem', wynikającym wyłacznie z faktu funkcjonowania w sieci. Dlaczego jednostka wchodząca dopiero w skład superjaźni miałaby nagle superzmądrzeć czy zacząć partycypowac w korzyściach? Na tej samej zasadzie w XIX wieku robotnicy korzystali z bogacenia się przebrzydłych kapitalistów - jakieś pieniądze w końcu im wypłacano, a do powiększającej się produkcji trzeba było powiększyć zatrudnienie.

Z bezkrytycznym porównywaniem obu typów sieci, czy wyciaganiem wniosków odnośnie jednej na podstawie cech drugiej trzeba uważać. Neurony, kości czy inne komórki organizmu są specjalizacjami jednej komórki z takim samym genotypem - wzajemna konkurencja byłaby czymś bardzo niezdrowym dla ustroju. Zupełnie inaczej niż między samodzielnymi organizmami, prawda? Neuron raz złapany w sieć nie ma już możliwości zmiany miejsca czy nawet chwilowego odłączenia się od sieci, a o wycieczce poza organizm nawet mowy być nie może - to rezygnacja z niepotrzebnej opcji, czy konieczność celem zapewnienia zaledwie efektywności lub w ogóle funkcjonowania systemu? Jako takie utrzymanie organizm zapewni.. ale w zamian za próbę poleniuchowania sobie neuron dostanie apoptozą. Tak ma wyglądać wysokorozwinięte społeczeństwo przyszłości z centralnym wszechumysłem?
Marian (5438 punktów)

   Tak się zastanawiam, czy Twoje przemyślenia nie są przypadkiem nieco inspirowane znakomitą trylogią "Fundacja" Asimova.
   Bodajże w tomie "Agent Fundacji" mamy do czynienia z planetą-organizmem; Asimov rozumował, że analogicznie jak kiedyś jednokomórkowce zaczęły łączyć się w kolonie, a następnie w całe wielokomórkowe organizmy, następnym krokiem ewolucyjnym może być asymilacja dotychczas autonomicznych organizmów w multi-organizm.
   Wracając do rzeczywistości; polecam jeden z filmów z serii Google TechTalks Human Computation mówiący o tym jak już dzisiaj wykorzystuje się moc obliczeniową ogromnej liczby ludzkich mózgów do indeksowania internetu. Bardzo inspirujące.
   Stoi to trochę w sprzeczności z tym co napisał APawłowski, że sumaryczna moc obliczeniowa mózgów byłaby raczej średnią statystyczną. To prawda, że mózgi różnią się możliwościami, ale mamy do czynienia z przetwarzaniem równoległym. Według mnie mogłoby się kolejny raz potwierdzić fenomenologiczne prawo ekonomii 20/80, czyli 20% mózgów byłaby odpowiedzialna za 80% mocy obliczeniowej.

   Pozdrawiam.
12-06-2007 14:01 
 Ocena 1 na 1
Kłaczkiewicz (53 punktów)
co prawda czytalem "Fundacje" (wszystkie tomy) ale bylo to jakies 20 - 25 lat temu iedy o komputerach wlasciwie sie jeszcze nie slyszalo. watpie w to raczej ale nie wykluczam ,ze moj pomysl moze byc jakims echem wspomnien tamtej lektury.
pozdrawiam

Bóg jest dla ludzi bez wyobraźni
motyl
"Fundacja" ...wspaniała trylogia, lecę dziś do biblioteki, bo czytałem to z 15 lat temu...Fajnie że przypomnieliście to dzieło!

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365