 |
Korwin-Mikke:List do Ateistów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-06-2007 14:52 | Szaleniec (50 punktów) | Korwin-Mikke:List do Ateistów | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Motyl | Tak na szybko jedno spostrzeżenie - wydaje mi się (pewnie są jakieś badania) że odsetek osób wierzących wsród morderców jest znacznie wyższy niż ateistów , ba - wyższy niż średnia w danym społeczeństwie!
|
|
 | | Szaleniec (50 punktów) | >Tak na szybko jedno spostrzeżenie - wydaje mi się (pewnie są jakieś badania) że odsetek osób wierzących wsród morderców jest znacznie wyższy niż ateistów , ba - wyższy niż średnia w danym społeczeństwie!
Tak, ale - jak napisał JKM - ateiści to elita (żeby w społeczeństwie wiary - a takie, jak pokazuje historia zawsze wygrywają w konkurencjo społeczeństw jak i w doborze naturalnym [większość jest GENETYCZNIE skłonna do wiary, dlatego uczenii potrafią już wręcz mechanicznie wywołać "objawienie"], trzeba mieć predyspozycje elitarne) i dlatego nie obawia się on o "złe wychowanie" ich dzieci (które nawiasem pisząc genotyp też mają "elitarny"), ale o MOTŁOCH, ludzi PROSTYCH, PRYMITYWNYCH, dla których jedynym jako-tako przemawiającym argumentem, by być jako-tako dobrym jest właśnie religia!
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | Szaleniec:Tak, ale - jak napisał JKM - ateiści to elita Przeczytałem cały wpis i nie natknąłem się na podobne stwierdzenie, a odczucia mam raczej odwrotne. Wydaje się, że pan Mikke czuje się urażony przez ataki na religię, bo większa część wpisu jest temu poświęcona. Uważa, że JKM:Natomiast głoszenie ateizmu, ateizm wojujący, jest absolutnie nieracjonalny Jednym słowem (może kilkoma), zamknijmy ateistom usta, jesteśmy zamknięci na krytykę, nie chcemy znać żadnej alternatywy, przestańcie mówić, że jesteśmy nieracjonalni. Nie popisał się pan Mikke. A w zeszłych wyborach, zarówno parlamentarnych, jak i prezydenckich głosowałem na niego (i jego partię). Pozdrawiam Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | | Szaleniec (50 punktów) | > Przeczytałem cały wpis i nie natknąłem się na podobne stwierdzenie, a odczucia mam raczej odwrotne.Coś chyba słabo: " OK - jesteście elitą, Wasze dzieci będą dobrze wychowane i bez bojaźni Bożej nikogo mordować i gwałcić nie będą. Jednak - wyobraźcie to sobie, Kochani Ateiści - na świecie obok dzieci dobrze wychowanych (a i z takimi nigdy nic nie wiadomo...) istnieje ze trzydzieści razy tyle dzieci źle wychowanych. Nieraz: dzieci prymitywnych umysłowo - i będących prymitywami. I jakaś część z nich jednak boi się tego Piekła. Oni nie wnikają w szczegóły, obcy im jest spór o transsubstancjalność lub o manicheizm - natomiast prostą naukę: "Ukradniesz - będziesz się smażył dwa lata" - rozumieją"> Wydaje się, że pan Mikke czuje się urażony przez ataki na> religię, bo większa część wpisu jest temu poświęcona.Gdzie tam urażony? No co ty... rozmawiałem z nim kiedyś osobiście - powiedziałem wprost: jestem ateistą, a religię uważam -z logicznego punktu widzenia - za stek bzdur. On na to z pogodną twarzą coś w stylu: niech Pan zauważy, że są ludzie - jak Pan - szeroko kierujący się logiką i ludzie, którzy są do tego zdolni tylko w przypadku prostych decyzyj, dlatego odpowiem Panu krótko parafrazą: "Bóg oczywiście istnieje, a nawet jeśli by nie istniał, to należałoby go wymyślić i głosić jego istnienie". > JKM:Natomiast głoszenie ateizmu, ateizm wojujący, jest absolutnie nieracjonalny > Jednym słowem (może kilkoma), zamknijmy ateistom usta, jesteśmy zamknięci na krytykę, nie chcemy znać żadnej alternatywy, przestańcie mówić, że jesteśmy nieracjonalni.Wniosek "zamknijmy ateistom usta" całkowicie nieuprawniony logicznie. JKM - jako liberał - nikomu niczego nie chce zakazywać (dopóki nie narusza to wolności innych - volenti non fit iniuria!), po prostu wyraża swoje zdanie, że głoszenie ateizmu jest szkodliwe. Jeśli wy możecie napisać: głoszenie religii jest szkodliwe, to on może napisać to samo o ateizmie! I WAM nikt nie zarzuca kneblowania ust!!
|
|
| | |  | | Motyl | W sumie JKM ma (jak zawsze) b.dużo racji...poza jednym - o jakiej religii mowa ? Chrześcijaństwo ,a zwłaszcza katolicyzm - jest bowiem wręcz sprzeczne z rozumem ,że tak powiem...  Jego teoria wykłada sie własnie na konkretach, na szczegółach - jak można wierzyć w prymitywne baśnie pasterzy sprzed 2000 lat...?
|
|
| | |  | | Marian (5438 punktów) | Szaleniec:Coś chyba słabo W natłoku banałów musiałem to przeoczyć. Szczerze mówiąc biorąc pod uwagę ogólny wydźwięk jego wypowiedzi, ten fragment wydaje się nawet nieco ironiczny. Szaleniec:Wniosek "zamknijmy ateistom usta" całkowicie nieuprawniony logicznie. JKM - jako liberał [...] Logicznie uprawniony jest; nie można wykluczyć, że JKM jest w tym względzie hipokrytyczny. Nie jest dla mnie ważne, czy uważa się za liberała, czy w innych kwestiach zachowuje się liberalnie; dla mnie jego wypowiedź miała taki, a nie inny wydźwięk. Szaleniec:Jeśli wy możecie napisać: głoszenie religii jest szkodliwe, to on może napisać to samo o ateizmie! Oczywiście, że może. A ja mogę się z nim nie zgadzać i oceniać jego samego po treści i wydźwięku jego wypowiedzi. Z drugiej strony osobiście wcale nie uważam, że głoszenie religii jest szkodliwe. Jeśli to jest na zasadzie: "tu jest to, w co ja wierzę; spróbuj, zapoznaj się" - nie mam nic przeciwko czemuś takiemu. Owo "głoszenie ateizmu" przecież właśnie na tym polega. Tak przynajmniej ja to widzę: "tu są fakty, wcale nie musisz wierzyć w boga; spróbuj, zapoznaj się". Czy to takie szkodliwe? Nawet tzw. "wojujący ateiści" przynajmniej tym się różnią od "wojujących" fundamentalistów religijnych, że walczą jedynie słowem, podczas gdy ci drudzy - kawałkami ołowiu miotanymi z dużą prędkością. To jest dopiero szkodliwe społecznie w pełnym znaczeniu tych słów. Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | 1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | > Szaleniec:Tak, ale - jak napisał JKM - ateiści to elita > Przeczytałem cały wpis i nie natknąłem się na podobne stwierdzenie, a odczucia mam raczej odwrotne.> Wydaje się, że pan Mikke czuje się urażony przez ataki na religię, bo większa część wpisu jest temu poświęcona.Zgadzam się całkowicie. nazwanie ateistów elitą to raczej pewna forma "przytaknięcia idiocie", dla spokoju. Ja już wiem którą pigułkę wybiera Pan Korwin (matrix). Nie tą co ja.
|
|
| | |  | | Tofik (5585 punktów) | Może raczej chodziło mu, że jesteśmy elitą w nauce i rozwoju?
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | > Może raczej chodziło mu, że jesteśmy elitą w nauce i rozwoju?Zdecydowanie nie. Cytat:OK - jesteście elitą, Wasze dzieci będą dobrze wychowane i bez bojaźni Bożej nikogo mordować i gwałcić nie będą. Równie dobrze można powiedzieć do grupy chorych umysłowo: "Ok - jesteście napoleonami. Dzięki wam nasze dzieci będą miały lepiej." Zwykłe lekceważące przytakniecie w stylu - uważacie sie za elitę? OK.
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | Cieszmy sie że KK nie dysponuje już zakonami rycerskimi, czy innymi ekstremistami. Islam, niestety, ekstremistów ma sporą grupkę. Trudno powiedzieć że zamachowcy samobójcy są niewierzący.
|
|
| Szaleniec (50 punktów) | Jeśli moja 60-letnia babcia (prosta kobieta...) zapyta: "ładnei wyglądam w tej chuście?" Odpowiem: "Tak, w ogóle ładnie dziś wyglądasz, mam najpiękniejszą babcię na świecie!"  Gdy babcia mnie zapyta: "Ty jesteś taki mądry, wykształcony, powiedz: spotkamy się w niebie wnuczku, wierzysz w niebo?" Odpowiem "Tak babciu, oczywiście, że wierzę, dzięki dobremu Bogowi Twój artretyzm minie, spotkamy się w niebie i będziemy tańczyć wśród różowych chmurek". To samo zrobię ze wszystkimi innymi prostymi ludźmi - i o to właśnie apeluje JKM. To wszystko.
|
|
| Yaoming (7480 punktów) | > Nie mam jednak zamiaru przekonywać Was, że Bóg istnieje. Bo niby jak?Pan Mikke nie potrafi udowodnić Boga, nawet nie próbuje, tak jak większość wierzących. Zastanawiam się z jakiego powodu wierzy, może jest to spowodowane strachem przed śmiercią, Janusz nie chcę nawet myśleć o tym, że istnieję duże prawdopodobieństw, iż czeka go niebyt po "wyzionięciu ducha". Pan Mikke zapewne chciałby wiecznie egzystować w arkadi, ciekawe czy dane mu to będzie. > Pan Bóg jest przecież Wszechmocny - a jako Wszechmocny może stworzyć Ziemię razem z "dowodami" na to, że człowiek pochodzi od małpy, albo i od żółwia. Np. po to, by sprawdzić, czy głęboko Mu wierzymy i nie zmylą nas (fałszywe przecież!) dowody. Ba! Być może stworzył świat wczoraj - z nami obdarzonymi (fałszywą) pamięcią dnia przedwczorajszego i wszystkich poprzednich. Jak udowodnić, że tak nie jest?Jan Korwin Mikke zaimponował mi swoją wyobraźnią. Pan niepotrzebnie zabrał się za politykę, Pan książki SCIENCE-FICTION powinien pisać. Z takim talentem Pan większy sukces osiągniesz jako pisarz niż jako polityk. > Wiemy, że żyjemy w świecie, w którym część ludzi wierzy w istnienie Boga, a część wierzy w Jego nieistnieniePan Mikke popełnił szkolny błąd. Ateiści nie wierzą w istnienie Boga, im tej wiary po prostu brak. > My, wierzący, nie mamy problemów egzystencjalnych. Wy macie.Wy wierzący nie macie problemów egzystencjalnych. Cha cha cha. Tym zdaniem Korwin-Mikke powalił mnie na łopatki, wstać już nie mogę, śmiech jest zbyt uciążliwy, brzuch potwornie boli od notorycznych skórczów. Dziękuję Panu, za poprawienie mi humoru. > My wierzymy, że po w miarę przyzwoitym życiu przenosimy się do Lepszego Świata. I nam to sprawia przyjemność! Lubimy tak właśnie umierać.Jak ja będę umierał to będę marzył o różowym słoniu który zabierze mnie do McDonalda na całą wieczność. I to mi też będzie sprawiało przyjemność na łożu śmierci. > Nieraz: dzieci prymitywnych umysłowo - i będących prymitywami. I jakaś część z nich jednak boi się tego Piekła. Oni nie wnikają w szczegóły, obcy im jest spór o transsubstancjalność lub o manicheizm - natomiast prostą naukę: "Ukradniesz - będziesz się smażył dwa lata" - rozumieją.I jakaś część z nich jednak boi się tego wymiaru sprawiedliwości. Oni nie wnikają w szczegóły, obcy im jest spór o transsubstancjalność lub o manicheizm - natomiast prostą naukę:"Ukradniesz - będziesz siedział w więzieniu dwa lata" - rozumieją. > I jeśli widzą w kościele tłum modlących się, widzą wśród nich wielkich tego świata, ludzi mądrych i wykształconych - to mówią sobie: "Ja tam nie wiem, czy Bóg istnieje - ale skoro miliardy ludzi weń wierzą, inteligentni i mądrzejsi ode mnie wierzą - to oni pewno wiedzą lepiej... Na wszelki wypadek nie będę kradł".I jeśli widzą na ulicy tłum przestrzegający kodeksu, widzą wśród nich wielkich tego świata, ludzi mądrych i wykształconych - to mówią sobie: "Ja tam nie wiem, czy kara za przestępstwo istnieje - ale skoro miliardy ludzi weń wierzą, inteligentni i mądrzejsi ode mnie wierzą - to oni pewno wiedzą lepiej... Na wszelki wypadek nie będę kradł". Pozdrawiam
|
|
 | | Szaleniec (50 punktów) | >>Nie mam jednak zamiaru przekonywać Was, że Bóg istnieje. Bo niby jak? >Pan Mikke nie potrafi udowodnić Boga, nawet nie próbuje, tak jak większość wierzących. Zastanawiam się z jakiego powodu wierzy, może jest to spowodowane strachem przed śmiercią,
Nie tyle "nie próbuje" co stwierdza: ISTNIENIA BOGA NIE DA SIE UDOWODNIĆ. Dlaczego wierzy? O tym TEŻ PISZE: bo dzięki temu jest SZCZĘŚLIWSZY!
> Janusz nie chcę nawet myśleć o tym, że istnieję duże prawdopodobieństw, iż czeka go niebyt po "wyzionięciu ducha".
Wniosek zupełnie nieuprawniony. Na jakiej niby podstawie go wysnuwasz?
> Pan Mikke zapewne chciałby wiecznie egzystować w arkadi, ciekawe czy dane mu to będzie.
Też bym chciał! Coś w tym złego? Nie, nie będzie mu dane, ale o tym nigdy się nie dowie. Umrze o tyle szczęśliwie, że będzie wierzył w tę arkadię... a później "będzie mu" wszystko jedno... Zazdroszczę!!
>Jan Korwin Mikke zaimponował mi swoją wyobraźnią. Pan niepotrzebnie zabrał się za politykę, Pan książki SCIENCE-FICTION powinien pisać. Z takim talentem Pan większy sukces osiągniesz jako pisarz niż jako polityk.
Zero argumentów. Pozwolę sobie więc ten tekst skomentować tak samo: Zaimponował mi Pan swoją wyobraźnią. Pan niepotrzebnie zabrał się za pisanie na silenie się na forach na racjonalizm, Pan książki SCIENCE-FICTION powinien pisać. Z takim talentem Pan większy sukces osiągniesz jako pisarz niż jako racjonalista.
>>Wiemy, że żyjemy w świecie, w którym część ludzi wierzy w istnienie Boga, a część wierzy w Jego nieistnienie >Pan Mikke popełnił szkolny błąd. Ateiści nie wierzą w istnienie Boga, im tej wiary po prostu brak.
"Ateiści nie wierzą w istnienie Boga" - a JKM napisał, że wierzą??
>Wy wierzący nie macie problemów egzystencjalnych. Cha cha cha. Tym zdaniem Korwin-Mikke powalił mnie na łopatki, wstać już nie mogę, śmiech jest zbyt uciążliwy, brzuch potwornie boli od notorycznych skórczów. Dziękuję Panu, za poprawienie mi humoru.
Kolejny tekst pozbawiony jakichkolwiek argumentów - godne "racjonalisty".
Wy racjonaliści potraficie być rozbawieni. Cha cha cha. Tym zdaniem powalił mnie Pan na łopatki, wstać już nie mogę, śmiech jest zbyt uciążliwy, brzuch potwornie boli od notorycznych skórczów. Dziękuję Panu, za poprawienie mi humoru.
>Jak ja będę umierał to będę marzył o różowym słoniu który zabierze mnie do McDonalda na całą wieczność. I to mi też będzie sprawiało przyjemność na łożu śmierci.
I co - ta ironia ma być jakąś kontrą? Ja tam chciałbym w to wierzyć - uwielbiam fastfoody...
>I jeśli widzą na ulicy tłum przestrzegający kodeksu, widzą wśród nich wielkich tego świata, ludzi mądrych i wykształconych - to mówią sobie: "Ja tam nie wiem, czy kara za przestępstwo istnieje - ale skoro miliardy ludzi weń wierzą, inteligentni i mądrzejsi ode mnie wierzą - to oni pewno wiedzą lepiej... Na wszelki wypadek nie będę kradł".
Ależ przecież bogobojność w wielu przypadkach się SPRAWDZA, więc o co Ci chodzi??
|
|
| enfant (64444 punktów) | Powtórzę i w tym wątku: słabiutki artykulik z religą jako gwarantem ładu i moralności oraz chwalebnym kagańcem społecznym. Ale Korwinowi chyba żaden Dawkins, ani nawet Racjonalista.pl by nie pomógł.
|
|
 | | Szaleniec (50 punktów) | >Powtórzę i w tym wątku: słabiutki artykulik z religą jako gwarantem ładu i moralności oraz chwalebnym kagańcem społecznym. Ale Korwinowi chyba żaden Dawkins, ani nawet Racjonalista.pl by nie pomógł.
Cóż za moc argumentów!
Pozdrawiam, Ateista, który swojej babci innym prostym ludziom mówi: "spotkamy się w niebie, tańcząc wśród błękitu chmur!"
|
|
|  | | enfant (64444 punktów) | >>Powtórzę i w tym wątku: słabiutki artykulik z religą jako gwarantem ładu i moralności oraz chwalebnym kagańcem społecznym. Ale Korwinowi chyba żaden Dawkins, ani nawet Racjonalista.pl by nie pomógł. >Cóż za moc argumentów!
To oczywiste, że ludzie nie biorą moralności z religii. Moralność mamy w genach. Musieliśmy dbać o wspólne dobro, żeby przetrwać. Religia nie sprawia, że człowiek zły stanie się dobry. On i tak będzie zły, co widzimy doskonale po ilości wierzących zbrodniarzy i mafiosów. Za to, żeby dobry człowiek stał się zły - o, tu już potrzeba religii. Zresztą, co to za moralność, gdy ktoś czyni dobrze, tylko dlatego, by dostać za to nagrodę. Dawkins pisze o tym obszernie, co większości czytelników tego forum jest znane, więc nie musiałem się rozpisywać w poprzednim poście.
>Pozdrawiam, >Ateista, który swojej babci innym prostym ludziom mówi: "spotkamy się w niebie, tańcząc wśród błękitu chmur!"
Życie społeczne to coś więcej niż twoja babcia i jej bujany fotel. Istnieją takie kwestie, jak rozwój medycyny i "etyczne" wątpliwości jakie budzi on w różnego rodzaju fideistach. Odwracajac słowa Korwina: Religia jest szkodliwa społecznie. To zbiór niezgodnych z ludzką naturą zasad, z którym trzeba walczyć. Dlatego tacy ludzie jak Dawkins mają słusznosć w swojej walce. A co ty mówisz babci, nikogo nie obchodzi. To nie ma nic wspólnego z ateizmem walczącym. Nawet najbardziej stanowczy ze znanych ateistów walczących - Sam Harris - mówił wielokrotnie, że wcale nie postuluje przekonywania każdej jednostki z osobna. Żadnego ateisty nie obchodzi, co mówisz babci. Obchodzi nas dyskurs publiczny i będziemy walczyć o normalność. Dlaczego mamy udawać gorszych, skoro to my mamy rację?
|
|
| Scorp (5381 punktów) |
Moją niewielką i mało znaczącą odpowiedź Szanownemu Panu JKM na list do PT Ateistów, której adres był uprzejmy zamieścić tu niejaki Szaleniec, kieruję na ręce jego obrońcy, właśnie Szaleńca, proponując jednocześnie, by ten nie podejmował ze mną żadnej polemiki, o czym niżej.
To co miałbym do powiedzenia JWP JKM jest w zasadzie tylko apelem, żeby przypomniał sobie i rozważył pojęcie uczciwości intelektualnej, z pewnością mu znane. Jestem także pewny, że dawniej, albo w innych sprawach, formułując swoje poglądy, brał je poważnie pod uwagę (może występy na polskiej scenie politycznej wpłynęły na jego sposób myślenia). Uczciwość intelektualna. Tego - jak sądzę - w poglądach JKM na ateizm brakuje najbardziej.
Jeżeli zaś chodzi o argumenty i niby-argumenty oraz wszelkie inne sztuczki erystyczne z artykułu JKM, to wybacz Szaleńcze, nie czuję się na siłach zabrać się za młócenie plew, choćby nawet pochodziły z JW młyna.
scorp
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Dlaczego my- ateiści mamy mówić, że bóg istnieje??? Po co się ukrywać ze swoimi poglądami? Każdy ma do tego prawo i nie ma czego ukrywać, a przekonywać także nikogo nie musimy, chociaż w epoce oświecenia- wieku ateizmu, nauka przyspieszyła swoje tempo i osiągnięto wtedy bardzo dużo znaczących sukcesów! Myślę, że przydałoby nam się pokolenie ludzi myślących racjonalnie, a nie tłumaczących sobie wszystko istnieniem boga, bo ateista stara się odkryć odpowiedź na każde pytanie, a teista to na co nie potrafi odpowiedzieć przyszywa pod istnienie i działalność boga.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | Oczywiście. Skoro nie wierzymy w Boga, to nie możemy się zgodzić na świat zbudowany na przekonaniu o jego istnieniu i oparty o zasady ze zbioru mitów. Mamy rację i nie zamierzamy o tym mówić po cichu. Nie jesteśmy także cynikami, którzy twierdzą, iż religia mimo wszystko jest potrzebna, by trzymać w ryzach ciemne masy. Zamiast tego jesteśmy szczerzy i uczciwi.
|
|
| Oless (982 punktów) | > korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID218011074,index.htmlKorwin-Mikke ma swój własny, specyficzny styl, odróżniający go od setek innych nieciekawych myślicieli politycznych. W tą specyfikę wpisuje się też List do Ateistów. Nie można udowodnić ani istnienia Boga, ani jego nieistnienia (na marginesie nieistnienia się nie dowodzi..), nie można obliczyć ani prawdopodobieństwa, ani nieprawdopodobieństwa Boskiego istnienia; wiara/niewiara to sprawa tylko osobistego wyboru: takie przesłanie niesie ów list. Opinia sama w sobie nie głupia ale sposób dochodzenia do niej zadziwiający: > " Jeśli Bóg jest Wszechmocny - to może stworzyć WSZYSTKO, z ateistami i takim kamieniem, którego Sam nie będzie w stanie unieść. Po czym go, jeśli będzie chciał, uniesie. Kto powiedział, że Wszechmocnego obowiązuje logika? "Czy J. K.-M. uważa za racjonalną opinię, że Bóg może istnieć i nie istnieć jednocześnie? Czy może skazać wszystkich ludzi na wieczne męki dla własnego widzimisie? Nie sądzę żeby wierzył on w takiego Boga, ale Bóg będący ponad logiką jest właśnie taki, nie tylko zdolny do stworzenia wszystkiego (łącznie z rzeczami logicznie niemożliwymi) ale również zdolny do uczynienia wszystkiego - bez powodów i uzasadnień. Spytany czy Bóg może czynić rzeczy niemoralne odparłby zapewne, że są to rzeczy sprzeczne z jego boską naturą. Tyle, że takie wnioskowanie ma sens tylko wtedy gdy prawa logiki jakie dano poznać człowiekowi nadają się do rozważania nad naturą Boga, gdy On je "szanuje" i Jego także obowiązują. Ponadto można niezgodzić się z racjami za milczeniem ateistów, aby nie wypowiadali własnych poglądów szaremu motłochowi. Argument to kiepski bo ów szary motłoch uczynił nie jedną głupotę gorliwie wierząc w Boga, czemu więc nie argumentować w druga stronę - jeżeli motłoch zacznie traktować wierzenia mniej powaznie to nie będzie popełniał zbrodni w jego imię? Oczywiście tak naprawdę skłonność do zła moralnego tkwi głęboko w naturze człowieka i jest niezależna od jego wizji świata i samego siebie. W czasach Rewolucji Francuskiej wymordowano setki osób z hasłami wolności, równości i świeckości na ustach. Natomiast pełna zgoda co do społecznej szkodliwości tzw. "wojującego ateizmu", prezentowanego np. przez Dawkinsa. Ale fundamentalizm jest szkodliwy w każdej postaci. Choć w różnym natężeniu, jeden mniej, drugi bardziej. .
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | >Natomiast pełna zgoda co do społecznej szkodliwości tzw. "wojującego ateizmu", prezentowanego np. przez Dawkinsa. Ale fundamentalizm jest szkodliwy w każdej postaci. Choć w różnym natężeniu, jeden mniej, drugi bardziej.
Chyba nie czytałeś Dawkinsa. Bardzo kulturalnie i bez cienia agresji napisana książka. A że o prawdzie pisze prosto i z energią, to dobrze, bo to w końcu prawda. On ma dowody przy sobie, religianci ślepą wiarę. Fundamentalizm to rygorystyczne trzymanie się pewnych zasad, norm, wierzeń. Dawkins nic takiego nie reprezentuje. On jest otwarty, ale nie przyjmuje nonsensu. To nie fundamentalizm. Jeśli masz na myśli jego pasję, to owszem jest aktywny i bardzo dobrze. Ale to nie jest żaden fundamentalizm. On nie ma świętej księgi. On wie, że teorie naukowe wciąż się zmieniają i ulepszają. Przestań więc pisać o fundamentalizmie, bo się po prostu mylisz. To jakim ateistą być trzeba, byś nazwał takiego ateistę nie-fundamentalistą? Milczącym i obłudnym?
|
|
|  | | Oless (982 punktów) | Dlaczego Dawkins jest ateistycznym fundamentalistą | > >>Natomiast pełna zgoda co do społecznej szkodliwości tzw. "wojującego ateizmu", prezentowanego np. przez Dawkinsa. Ale fundamentalizm jest szkodliwy w każdej postaci.> Chyba nie czytałeś Dawkinsa. Bardzo kulturalnie i bez cienia agresji napisana książka.Dawkins tłumaczy się na początku, że swój cierpki styl uważa za łagodny w porównaniu z tym co można spotkać w swiatopoglądowych polemikach. Nie w tym jednak rzecz, co ma za znaczenie czy jego pisarstwo jest kulturalne czy nie? Ważne, że sam zachowuje się jak nietolerancyjny kiep: " W tym samym czasie z łamów prasy straszą dykteryjki na temat mądrego skądinąd profesora oksfordzkiego Richarda Dawkinsa, który wyraża swój ateizm komicznymi wybuchami wściekłości. Podczas jednego z takich wyskoków miał nawrzeszczeć na pracownicę portu lotniczego, że krzyżyk wiszący na jej szyi stanowi obrazę jego intelektu, a potem zażądać, by zechciała łaskawie "zdjąć to z szyi, ale migiem". " (źródło: wiadomosci.onet.pl/1416629,242,kioskart.html ). > A że o prawdzie pisze prosto i z energią, to dobrze, bo to w końcu prawda. On ma dowody przy sobie, religianci ślepą wiarę.Książkę Dawkinsa można epitetować wieloma pojęciami ale 'prawda' to chyba ostatnie słowo jakie przychodzi na myśl przy zgłębianiu się w treść dawkinsowego manifestu: www.sfinia(*)dawkins-bog-urojony-t2532.html> Fundamentalizm to rygorystyczne trzymanie się pewnych zasad, norm, wierzeń. Dawkins nic takiego nie reprezentuje. On jest otwarty, ale nie przyjmuje nonsensu. To nie fundamentalizm.Przeczytałaś Boga urojonego bezkrytycznym okiem. Choćby jego koncepcja "memu" którą ciągle propaguje poza głównym nurtem nauk społecznych. Wypowiada o swoich "memach" np. takie słowa: " Memy mogą niekiedy wykazywać się wysokim stopniem wierności" (za oryginalną ang. wersją s.271) Oto okazuje się, że memy bywają "wierne" cokolwiek to znaczy, zaś Bóg wierny być nie może - Dawkins krytykuje wierzących za takie twierdzenia - widocznie Dawkinsowi wierność przestaje przeszkadzać gdy chodzi o wiarę w akceptowaną przez niego hipotezę  . > To jakim ateistą być trzeba, byś nazwał takiego ateistę nie-fundamentalistą? Milczącym i obłudnym?Wystarczy mieć otwarty umysł, trochę tolerancji, bez arogancji jakby się wszystkie rozumy pozjadało.
|
|
Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Korwin-Mikke:List do Ateistów | Zanim skomentuję panamikkowe wypociny, pragnę zdecydowanie zaprotestować przeciwko nazywaniu tego postkomunistycznego aparatczyka "Korwinem".
Ten awanturnik z komunistycznej partii SD rodem, od lat ośmieszający liberalizm, nie ma żadnych praw do używania herbu "Korwin". Dołączył samozwańczo "Korwin" do swego nazwiska dopiero pod koniec lat 80-tych, gdy chamy i żydy postanowiły skończyć z komuną dla uwłaszczenia się i część z nich, jak parweniusz Mikke zrzuciła komunistyczne piórka i zaczęła udawać "jaśnie panów".
Jako herbowy szlachcic jestem wyjątkowo na tym punkcie przeczulony. Wpisać parweniusza Mikkego do "Liber Chamorum"!!!!!!
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Forum działa na Ciebie jak narkotyk. Jesteś już aż tak uzależniony, że tygodniowa abstynencja wydaje Ci się nie do wytrzymania?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | > Forum działa na Ciebie jak narkotyk<Na pewno mniej niż na Ciebie - w końcu wpisałeś tu więcej wypowiedzi ode mnie
|
|
|  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | Jak coś palniesz, to wszystkie członki opadają
|
|
| Mamut, czytelnik. | > korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID218011074,index.html Artykuł JKM: 1. Kwestia tego czy się da czy się nie da udowodnić istnienia Boga - nie da się twierdzi JKM i ma rację. Jednak można zmienić przekonania istotnej statystycznie części populacji światowej z religijnych na niereligijne co stało się w XX. wieku i przekonać większość (niezależnie od światopoglądu) że rozdział rel. i państwa jest rzeczą najlepszą ustrojowo. Moim zdaniem jest to pozytywne. 2. JKM twierdzi, że ludzie wierzący "rzadziej kradną, gwałcą, mordują" i ogólnie są dobrzy ... No cóż, ja żyję w świecie w którym ludzie wierzący w Allaha chcą wymordować wszystkich niewiernych, głęboko wierzący prezydent George-Chrystus Kieruje Moim Życiem-Bush szykuje podobno 3. wojnę światową, którą rozpocznie napadnięcie na szyicki Iran, a pokoju w konflikcie izraelsko-palestyńskim nie ma od lat z powodu pobożnych wierzących z Hamasu z jednej strony, a z drugiej strony z powodu fanatyków żydowskich, oczywiście pobożnych i wierzących. Ja się poważnie obawiam, że religie wkrótce doprowadzą do zagłady ludzkości ! ... A JKM wydaje się sugerować, że głównym zarzutem ateistów przeciw religiom jest to czy ktoś nosi publicznie duży krzyż czy turban lub to, że poświęca kilka godzin tygodniowo na mszę i modlitwę. Przerażające ... 3. Po co propagujecie wojujący ateizm ? - pyta JKM. Po pierwsze - wojujący ateizm istnieje tylko w pięciu (na szczęście jest ich już tak mało) krajach komunistycznych. Jeśli chodzi o ścisłość to w czterech z nich ateizm komunistyczny jest promowany tylko ze względów kontroli politycznej, a nie z tego, że władze tam jeszcze serio wierzą w komunizm - przykładem może być tzw. "Kościół Patriotyczny" czyli katolicyzm pod kontrolą Chin Ludowych, który nie różni się liturgią i wierzeniami od normalnego (tam - "podziemnego") katolicyzmu poza tym, że kontrolę sprawuje Partia, a nie Watykan. Jedynym fanatycznym i popełniającym zbrodnie anty-religijne na masową skalę jest KRLD Kim Jong Ila, ale trudno się dziwić, to jest zbrodniczość hitlerowsko-polpotowska i należy mieć najszczersze współczucie dla Koreańczyków z Północy, że muszą wegetować pod tym totalitarnym systemem. Po drugie - propagujemy ateizm z tego powodu z jakiego JKM kandyduje regularnie w wyborach prezydenckich choć jego poglądy polityczne jak i nasze światopoglądowe są mniejszościowe; po prostu uważamy, że są słuszne i warte wysiłku. Czy zaś propagowanie racjonalizmu odnosi wymierne skutki - patrz punkt 1. Mamut, czytelnik. " Bóg to komik grający przed publicznością zbyt przerażoną, by się śmiać. " --- Voltaire.
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Róbmy to, co najkorzystniejsze i na czym najwięcej możemy zyskać - jedynie takie mam refleksje po tym artykule. Można rzec: idealny przykład na poparcie tezy ewolucjonizmu, z pewnością ułatwi dalszą pracę Dawkinsowi
|
|
| Szaleniec (50 punktów) | To Wolter (Voltaire) - patron tego serwisu (!!) napisał:
"Gdyby Boga nie było, należałoby go wymyślić"
I to jest najlepsze podsumowanie poglądu Korwin-Mikkego .
Sądzę, że on sam zastosował się do rady, które przedstawił w tym wpisie: niech ludzie z elity udają wierzących, dając pożyteczny przykład motłochowi.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|