Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bohater czy zdrajca?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-06-2007 14:20Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Bohater czy zdrajca?
wiadomosci.onet.pl/1552752,11,item.html

   Wielu mamy w historii bohaterów-zdrajców i zdrajców-bohaterów. Czy wypracujemy sobie kiedyś porządek w tym bałaganie pojęć?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)

My, Polacy, jesteśmy bardzo zakręconym narodem. Uwielbiamy prać "brudy" publicznie. Że niby to takie demokratyczne. Dla mnie to żenujące. Obawiam się, że dziś nikt z nas nie umie odpowiedzieć, jak to było naprawdę. A przecież działo się to wszystko tak niedawno.
Niewątpliwą zasługą naszego pierwszego, powojennego prezydenta było to, że dał się "wmanipulować" w świecznik.
Nie umniejszam nic temu człowiekowi z jego prawych poglądów i dążeń.
Myślę jednak, że w pewnym momencie ten, niezaprzeczalnie, prosty człowiek, stał się marionetką w rękach tych, którzy na polityce się znali.
Poza tym, uważam, że dużo wygodniej być tzw. "szarą eminencją".
Razy (ewentualne) dostaje ten, który stoi w świetle. Reżyser wszystkiego zostaje z czystymi rękoma. Zawsze potrafi znaleźć coś na swoją obronę.
Nie bronię, ani nie potępiam pana W.
Wydaje mi się, że dalej ktoś stara się nim manipulować.
Tylko, że teraz, to już zupełnie inny człowiek.

Pozdrawiam.

Co do pytania zawartego w wątku - nie tak szybko dla Polaków białe będzie białe, a czarne czarnym zostanie.
Taka nasza dusza nardowa - niestety...

---
nieobecny
Jak zwykle bełkot i jak zwykle nie wiadomo o co ci chodzi. Czy ty naprawdę nie możesz najpierw pomyśleć a potem pisać, gdy już wiesz o co ci chodzi?
J.Szulc (5723 punktów)
Jak zwykle kultura

---
J.Szulc (5723 punktów)
Odczytana nie ta wiadomość, o którą chodziło założycielowi wątku, być może przez omyłkowo wstawiony link.
Pana Z.Śmigielskiego przepraszam.
Dziękuję wszystkim "przemiłym" forumowiczom za wyrazy zaburzeń jelitowych jak również forumowiczkom za równania matematyczne najwyższych lotów połączone ze "śmiganiem" po wątkach celem ustrzelenia jeszcze jednej okazji.
Wspaniała racjonalność bije d takich.
Aż chce się żyć!
Pozdrawiam Was, przemiluchy

---
aenigma (455 punktów)
poprawny link: wiadomosci.onet.pl/1552752,11,item.html
Postać zdecydowanie kontrowersyjna, ale tego typu akcje są nie na miejscu... zarówno nadawanie imienia, jak i krzyki o zdrajcach. Jedno prowokuje drugie i będzie się wzajemnie nakręcać.

Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
LM50 (153 punktów)
W ślad za Kuklińskim powinniśmy rehabilitować Pawłowskiego i całą resztę szpiegów zachodnich. Przecież oni też walczyli z komuną.
Pomijając samą ocenę - postać pana K jest zbyt kontrowersyjna aby stawiać ją za przykład. Zwłaszcza młodzieży.
APawłowski (1150 punktów)
A po co? rzeźbiarze zajęcie mieć będą, złomiarze również, A materiał na pomniki drogi jest i rzemiosło sporo kosztuje. JP II ma chyba już pomniki, place i ulice wszędzie, czas teraz na nowych bohaterów. A bohaterów jak na lekarstwo, albo jeszcze żyją i nie wiedzą że są potencjalnymi bohaterami, więc trzeba wybierać w czym się ma.Moim zdaniem Kukliński na bohatera nadaje się, ale w USA, nasz kraj zdradził i koniec. Jaki przykład dla dzisiejszych oficerów?
Motyl
Kukliński był zawodowym żołnierzem, wysokim oficerem, przysięgał (!)...Jeśli nie pasował mu ustrój, po co wstępował do armii ? Dążenie do zmiany ustroju to jedno, ale zdrada, szpiegostwo (żołnierza!) - to jednak zupełnie co innego...

Czyli dziś jakiś generał też mógłby spokojnie, w analogiczny sposób - zostać szpiegiem, powiedzmy Rosji - bo nie podobają mu się rządy Kaczyńskich ? Czy powinien potem za 10 lat dostać od Tuska medal i pomnik?

Moim zdaniem to jednak zdrajca (pomimo słusznych intencji), i nie powinno się o nim w ogóle mówić, ani negatywnie, ani pozytywnie.
dajmonion (3663 punktów)
Kukliński zachował się wprawdzie niehonorowo, działał jednak w interesie wolnej Polski i jeśli stawiamy mu pomniki, to po to, aby tę jego zasługę podkreślić, a nie po to, by dowieść, że pod względem moralnym był bez zarzutu.
Bezczeszczenie jego pomnika jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. To tak, jakby ktoś niszczył pomniki Jana Pawła II ze względu na jego politykę antykoncepcyjną.
Jeśli ktoś jest człowiekiem czynu, a nie tylko teoretykiem, to zdaje sobie sprawę z faktu, że życie potrafi być skomplikowane i często polega na wybieraniu pomiedzy większym i mniejszym złem.


dajmonion
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Jakoś dziwnie mi się kojarzy ten drugi (raczej pierwszy) Kukliński z "Potopu", którego Kmicic tak ładnie potraktował: "Prywatnemu, nie posłowi!".
kimak (2276 punktów)
>Czy wypracujemy sobie kiedyś porządek w
>tym bałaganie pojęć?

W sprawie Kuklińskiego znamienny jest dla mnie jeden fakt, wstydliwie przemilczany przez jego apologetów. Otóż Kukliński nawiązał był swoja współpracę z agenturą USA podczas swojego pobytu w Wietnamie w latach 70 w ramach jakiejś tam komisji.
Powstaje pytanie: jak normalny człowiek mógł zostac agentem państwa, które popełniło tyle zbrodni w odwiedzanym przez niego kraju? Jak trzeba byc wypaczonym, albo zrozpaczonym, zeby mimo to zostac agentem tych ludzi?
Dla mnie, abstrahując już od łamania przysięgi wojskowej, Kukliński to kanalia i tak juz raczej pozostanie, no chyba ze jeszcze o czyms nam nie wiadomo.


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Leszek (260 punktów)
Wg mojej oceny masz rację..postawa uklińskiego nie do końca jest jasna i zasługuje niestety na słowa przynajmniej krytyki. Równie dobrze możnaby sławić wszystkich, którzy zostali w armii w momencie, gdy on sam wybrał lepsze życie na zachodzie..kto był wiekszym bohaterem? Kulkiński, który uciekał jak szczur z tonącego okrętu czy zwykły Kowalski zmagający się z codziennością, represjami i żyjący w ciągłym strachu oraz poniżeniu?
Daleki jestem od drastycznych ocen.Sam wybrał taką postawę i to był jego wybór. Ale żeby zaraz ogłaszac go boaterem narodowym?....lekka przesada..żeby nie nazwać tego słowami mojego "ulubieńca" - nie można porównywać szamba z perfumerią..
Skoro Kulkinski składał przysięgę wojskową, dobrowolnie i bez przymusu- a tak przecież było.. skoro nosił mundur żołnierza to niestety ubabrał go co najmniej błotem...
eljot13
kszan (559 punktów)
Najlepiej byłoby przez powiedzmy 50 lat nazywać ulice, skwery,place itd. nazwami neutralnymi - sposobów jest kilka:
1) numery jak w NY
2) kwiatki: różana, goździków, astrów, bławatków
3) inne rośliny: sosnowa, dębowa, tymiankowa, sezamkowa
4) rozwiązanie komercyjne prosto z Szanghaju - samorządy sprzedają nazwy sponsorom np. Rondo Tyskie ulica Wyborowa plac Żołądkowy Gorzki itd.
5) nazwy geograficzne: warszwska, ponańska , piotrkowska, krakowska chociaż tutaj proponuję ostrożność no bo np. ul kijowska lub plac moskiewski mogą wzbudzać spore kontrowersje do mordobicia włącznie


Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365