Racjonalista - Strona głównaDo treści
Plugastwo...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-02-2023 21:04Drobner (19539 punktów)Plugastwo...
Ocena 3 na 3
#1
Ksiądz Anatol Boczek:
Po raz pierwszy zetknąłem się z kardynałem Sapiehą w r. 1938. W kilka dni po przybyciu do Seminarium przyszedł tam Sapieha i z każdym z nowych kleryków rozmawiał osobno. Gdy wszedłem do pokoju przyjęć, rozmawiał ze mną na temat mojej przeszłości i zapytał, czy miałem kiedy stosunki z kobietami i czy popełniałem samogwałt. W czasie tej rozmowy dotykał moich genitaliów przez spodnie, następnie sam je rozpiął, bawił się chwilę członkiem, poczem powiedział, aby nikomu nie mówić o niczym.
Ksiądz Anatol Boczek
Kardynał Sapieha, Książę Niezłomny Kościoła, mentor Karola Wojtyły, molestował kleryków - wynika z dwóch niezależnych śledztw dziennikarskich
(Kraków Wyborcza.pl 23.02.2023)

#2
Ksiądz proboszcz Jura:
W dniu 2 marca w Krakowie ja zostałem pierwszy przyjęty przez ks. Kard. Wojtyłę i zreferowałem mu dokładnie całą sprawę ks. Loranca. Po wysłuchaniu Kard. poprosił Loranca i w mojej obecności przeprowadził z nim rozmowę. Kiedy Kard. zorientował się, że moja relacja polega na prawdzie, bo potwierdził ją sam Loranc, stwierdził, że w takim układzie ks. Loranc nie może pełnić swych obowiązków w parafii Jeleśnia i na jego miejsce musi przyjść inny ks. Polecił ks. Lorancowi udać się do swojej matki w Łodygowicach i tu czekać na decyzję Kurii.
Ksiądz proboszcz Jura
Jan Paweł II wiedział. Jako kardynał stał twarzą w twarz z księdzem, który przyznał się do molestowania 10-latek
(Wyborcza.pl 20.02.2023)

List kardynała Wojtyły do księdza Loranca:
Drogi Księże,
W sprawie karnej przeciwko Księdzu Trybunał Metropolitalny w Krakowie skorzystał z przysługującego mu na podstawie kan.2223 par.3 n.2 sędziowskiego prawa łaski i powstrzymał się od wymiaru kary.
Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy. Każde przestępstwo powinno być ukarane. Jeżeli więc w wypadku Księdza do wymiaru kary nie doszło, to ze względu na specjalne okoliczności, przewidziane przez Ustawodawcę kościelnego w kan.2223 par.3 n.2. Okolicznością specjalną, która skłoniła sędziów Trybunału Metropolitalnego w Krakowie do zaniechania kary, był wyrok trybunału państwowego, a więc ukarania Księdza przez władzę świecką.
Biorąc nadto pod uwagę całe zachowanie się Księdza, świadczące o chęci naprawienia zła, oraz szczerą poprawę, uważam za celowe, by Ksiądz stopniowo wracał do pracy kapłańskiej.
Dlatego z dniem 27 września b.r. uchylam suspenzę ciążącą na Księdzu, zabraniającą odprawiania Mszy św. i spełniania funkcji kapłańskich.
Kardynał Karol Wojtyła
Jan Paweł II wiedział. Jako kardynał stał twarzą w twarz z księdzem, który przyznał się do molestowania 10-latek
(Wyborcza.pl 20.02.2023)

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Na początku marca ukaże się książka "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział". Jej autorem jest Ekke Overbeek, oddelegowany do Polski holenderski korespondent. Dziesięć lat temu opublikował pierwszą książkę dotyczącą przestępstw seksualnych wśród duchownych katolickich - "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią". Teraz wraca do tematu z wynikami kilkuletniego śledztwa, podczas którego potwierdził, że Jan Paweł II znał problem pedofilii wśród duchownych już w czasach krakowskich: sam jako metropolita przenosił z parafii na parafię przestępców seksualnych (fragment książki opublikował "Duży Format"). Odpryskiem dziennikarskiego dochodzenia Overbeeka są drastyczne i wstrząsające informacje o kardynale Adamie. Według ustaleń holenderskiego dziennikarza, Książę Niezłomny, jak nazywany jest Sapieha, był drapieżcą seksualnym, który molestował kleryków. Bicie pasem, rozbieranie się do naga, obmacywanie, płacenie ze seks przywilejami. Tak miał postępować z klerykami właśnie Adam kardynał Sapieha, nazywany Księciem Niezłomnym przywódca krakowskiego Kościoła, przedwojenny senator, którego uznaje się powszechnie za ostoję katolicyzmu i polskiego patriotyzmu w czasach okupacji niemieckiej i komunistycznej. Ale uwaga : odkryli to - niezależnie od siebie - dziennikarze, którzy szukali informacji o Janie Pawle II: Marcin Gutowski z TVN 24 i niderlandzki publicysta Ekke Overbeek.

- Te dwa dziennikarskie śledztwa to kij w mrowisko ekspertów i pseudoekspertów, którzy od lat badają archiwa, jakimi dysponuje IPN. Trudno mi uwierzyć, że nikt przed Overbeekiem i Gutowskim teczek dotyczących Sapiehy nie czytał. A skoro czytał, dlaczego zataił to, czego się dowiedział? - komentuje w rozmowie z Małgorzatą Skowrońską z "Wyborczej" prof. Stanisław Obirek, teolog, antropolog, historyk, były jezuita.

krakow.wyb(*)9868fba9#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Drobner (19539 punktów)"Jajo węża"
#1
Ingmar Bergman swojemu filmowi o 'początkach nazizmu' w Niemczech nadał sugestywny i czytelny tytuł "Jajo węża", wskazujący, że istota nazizmu była od początku widoczna, jasna i klarowna.
Cytat:
Pod cienką, przezroczystą błonką można wyraźnie rozpoznać w pełni ukształtowanego gada.
(Eljasiak J., Jajo węża.)

#2
Od dawna wiadomo (co niektórym), że istnieje "chrześcijańskie jajo węża".
Encyklopedia PWN:
Klemens Aleksandryjski, Klemens z Aleksandrii, Titus Flavius Clemens, święty, ur. ok. 150, zm. ok. 215, filozof i teolog chrześcijański
(Encyklopedia PWN)

Ówże Klemens zawarł w swoim liście fragment wczesnej wersji Tajemnej Ewangelii Marka, w którym czytamy:
Cytat:
I przychodzą do Betanii, i była tam pewna kobieta, której to brat umarł. A przyszedłszy pokłoniła się Jezusowi i mówi mu: "Synu Dawida, zlituj się nade mną!" Zaś uczniowie karcili ją. A rozgniewawszy się Jezus odszedł z nią do ogrodu, gdzie był grobowiec; i zaraz dał się słyszeć z grobowca głos wielki. Podszedłszy Jezus odtoczył kamień od drzwi grobowca i wszedłszy zaraz tam, gdzie był młodzieniec, wyciągnął rękę i podniósł go, chwyciwszy za rękę. Zaś młodzieniec ujrzawszy go, umiłował go i zaczął prosić go, "żeby mógł z nim być". I wyszedłszy z grobowca przyszedł do domu młodzieńca; "był bowiem bogaty".
A po sześciu dniach dał mu Jezus polecenie; "i gdy nastał wieczór, przychodzi" młodzieniec do niego, "odziany w prześcieradło na nagim [ciele]". I pozostał z nim owej nocy. Uczył go bowiem Jezus "tajemnicy Królestwa Bożego". Stamtąd zaś, powstawszy, zawrócił poza Jordan.
I przychodzą do Jerycha. I była tam siostra mło­dzieńca, którego to Jezus miłował, i matka jego, i Salome. A Jezus ich nie przyjął.

(opoka.org.pl: Wojciechowski M, Tajemna ewangelia Marka
Por. pl.wikipedia.org: Tajemna Ewangelia Marka)

Do nas ta opowieść nie dotarła, widoczne zaś są tylko jej fragmenty, celowo 'rozrzucone' w Ewangeliach:

Klemens odpowiada na list niejakiego Teodora, pisząc: "Natomiast [słowa] nagi z nagim i inne, o których piszesz, nie znajdują się [tam]".

Kto chce, niech wierzy św. Klemensowi, choć według jego własnych słów:
Cytat:
Tym [ludziom - dopisek mój, PD] zatem, jak już rzekłem, nie należy nigdy przyznawać racji, ani też, gdy przedkładają swe fałszerstwa, nie należy przytwierdzać, że istnieje Markowa Ewan­gelia tajemna, lecz wręcz przeczyć temu pod przysięgą. Nie wszystko bowiem, co prawdziwe, należy rozpowiadać.
Dlatego mądrość Boża oznajmia przez Salomo­na: "Odpowiedz głupiemu wedle jego głupoty", przed ślepymi na umyśle światło prawdy ma być zakryte, tak naucza. Tak jeszcze powiada: "Nie mającemu będzie zabrane" i "głupi niech kroczy w ciemności". My zaś jesteśmy "synami światła", oświetlonymi "wschodem z wysokości" Ducha Pańskiego. "Gdzie zaś Duch Pański", powiada, "tam wolność", gdyż "wszystko czyste dla czystych".
(opoka.org.pl: Wojciechowski M, Tajemna ewangelia Marka)

Uwzględniwszy te Klemensowe nakazy milczenia i zaprzeczania oraz dobrze skądinąd znaną wielowiekową cenzurę religijną, najprawdopodobniej nie dowiemy się, dlaczego "tajemnicy Królestwa Bożego" Jezus musiał uczyć akurat "w nocy" i to właśnie "młodzieńca", na dodatek koniecznie "odzianego w prześcieradło na nagim [ciele]".
Nie będziemy też wiedzieć, ilu takich młodzieńców i czego zostało 'nauczonych'.

Obrzydzeniem napawa domysł, że to, co trwa do dziś (p. post wistowy) było praktykowane i było widoczne ab ovo - od początku, dosłownie od jaja.
Jaja węża...
25-02-2023 08:30 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: "Jajo węża"
Skoro postanowiłeś potropić tajemnice chrześcijaństwa - a niektóre są dość ciekawe - pozwól, że potropimy razem.

>Encyklopedia PWN:
Klemens Aleksandryjski, Klemens z Aleksandrii, Titus Flavius Clemens, święty, ur. ok. 150, zm. ok. 215, filozof i teolog chrześcijański
>Ówże Klemens zawarł w swoim liście fragment wczesnej wersji Tajemnej Ewangelii Marka, w którym czytamy:

>Cytat:
I przychodzą do Betanii, i była tam pewna kobieta, której to brat umarł. A przyszedłszy pokłoniła się Jezusowi i mówi mu: "Synu Dawida, zlituj się nade mną!" Zaś uczniowie karcili ją. A rozgniewawszy się Jezus odszedł z nią do ogrodu, gdzie był grobowiec; i zaraz dał się słyszeć z grobowca głos wielki. Podszedłszy Jezus odtoczył kamień od drzwi grobowca i wszedłszy zaraz tam, gdzie był młodzieniec, wyciągnął rękę i podniósł go, chwyciwszy za rękę. Zaś młodzieniec ujrzawszy go, umiłował go i zaczął prosić go, "żeby mógł z nim być". I wyszedłszy z grobowca przyszedł do domu młodzieńca; "był bowiem bogaty".
>A po sześciu dniach dał mu Jezus polecenie; "i gdy nastał wieczór, przychodzi" młodzieniec do niego, "odziany w prześcieradło na nagim [ciele]". I pozostał z nim owej nocy. Uczył go bowiem Jezus "tajemnicy Królestwa Bożego". Stamtąd zaś, powstawszy, zawrócił poza Jordan.
>I przychodzą do Jerycha. I była tam siostra mło­dzieńca, którego to Jezus miłował, i matka jego, i Salome. A Jezus ich nie przyjął.
>Do nas ta opowieść nie dotarła, widoczne zaś są tylko jej fragmenty, celowo 'rozrzucone' w Ewangeliach [...]


John Dominic Crossan, doskonały amerykański historyk początków chrześcijaństwa (pochodzenia irlandzkiego), niezwykle błyskotliwy, lecz w pewnych sprawach kontrowersyjny, który zajmował się również Tajemną Ewangelią Marka (w sktrócie: TEM), twierdzi, że zacytowany przez Ciebie fragment był obecny w pierwotnej redakcji Ewangelii Marka, to jest tej, którą Klemens nazwał Tajemną. J.D. Crossan twierdzi również, że fragment ten wykorzystywany był przez pierwszych chrześcijan podczas obrzędów chrztu dokonywanych nago (do tego jeszcze wrócę). W konsekwencji tak przebiegającego rytuału chrztu członkowie jednej z sekt gnostyckich - a konkretnie karpokracjanie (i nie tylko oni) - interpretowali zarówno cytowany fragment TEM jak i sam chrzest w kategoriach nie tyle nawet erotycznych, co wręcz homoseksualnych.

Założycielem gnostyckiej sekty karpokracjan był Karpokrates, judeochrześcijanin z II wieku n.e. o poglądach zbliżonych do poglądów ebionitów wywodzących wywodzący się z pierwszych judeochrześcijan, tj. z pokolenia uczniów Jezusa i jego brata Jakuba zwanego Sprawiedliwym. Tenże Jakub był pierwszym przełożonym gminy ebionitów. Do II wieku biskupami gminy byli członkowie rodziny Jezusa. Byli jednak bezlitośnie prześladowani i uznani za heretyków zarówno przez pierwszych chrześcijan o nieżydowskim pochodzeniu, jak i przez Żydów. W efekcie pozostawali w ukryciu aż do V wieku, kiedy to przestali istnieć. Można pomyśleć, że członkowie rodziny Jezusa wiedzieli o nim mniej - a na dodatek ich wiedza była błędna - niż Ci, którzy nie widzieli go na oczy. Koniec końców, wygrali ci drudzy, czyli chrześcijanie wywodzący się spośród pogan, którzy wiedzę o Jezusie czerpali od tych, którzy też go nie znali. Na tym przykładzie doskonale widać, co to jest chrześcijańska herezja.

Karpokracjanie uważali m.in., że Jezus nie był synem dziewicy, lecz pochodził z nasienia Józefa, nie miał nic wspólnego z Bogiem, ale był człowiekiem doskonałym, niedościgłym wzorem do naśladowania. O karpokracjanach pisali m.in. Ireneusz, Tertulian i Hipolit, lecz najwięcej miejscach poświęcił im Epifaniusz z Salaminy w obszernym dziele zatytułowanym Panarion. W dziele tym Epifaniusz napisał m.in., że karpokracjanie "spędzają swoje życie na rozwiązłości i na czynieniu wszelkiego rodzaju rzeczy dla przyjemności cielesnej".

Wracam do J.D. Crossana. Otóż Crossan twierdzi, że ten rozwiązły tryb życia karpokracjan i powoływanie się przez nich na TEM było przyczyną usunięcia cytowanej przez Ciebie opowieści o wskrzeszeniu brata owej niewiasty z pierwotnego miejsca (cenzura!), a także jej przeredagowania i umieszczenia w innym miejscu ewangelii. Crossan twierdzi, że dokonał tego ten sam autor, który niewiele lat wcześniej napisał TEM, a był nim właśnie Marek, zaś wynikiem przeredagowania jest znana nam kanoniczna Ewangelia Marka.

J.D. Crossan twierdzi ponadto, że owocem przeredagowania opowieści z TEM o wskrzeszeniu młodzieńca są: (1) opowieść Marka o kobietach przybyłych do pustego grobu Jezusa (Mk 16, 1-8 - pierwotne zakończenie Ew. Marka jako wydarzenie niehistoryczne), a także (2) opowieść o młodzieńcu odzianym wyłącznie w prześcieradło, podążającym za prowadzeniem aresztowanego Jezusa do pałacu arcykapłana (Mk 14, 51-52 - "opowieść o inicjacji").

Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza znana z Ew. Jana (J 11, 1-57) jest według Crossana wzorowana na opowieści z TEM. Aby uznać taką wersję należy przyjąć, że albo Jan znał TEM albo też wykorzystał tę sama co Marek opowieść o wskrzeszeniu młodzieńca.

Czy na tej podstawie należy rozumieć, że młodzieniec z TEM, Łazarz z Ew. Jana oraz młodzieniec podążający za aresztowanym Jezusem z Ew. Marka, to jeden i ten sam człowiek, tajemniczy "umiłowany uczeń Jezusa" (zob. J 11, 3 dot. Łazarza oraz TEM 3, 4) znany z Ew. Jana (J 13, 23; 19, 26; 20,2; 21, 7.20)?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-02-2023 08:35 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Klemens odpowiada na list niejakiego Teodora, [...]

Różnie współcześni autorzy określają płeć odbiorcy listu Klemensa Aleksandryjskiego. Przykładowo, Jacek Sieradzan, polski historyk, a także Michał Wojciechowski, polski biblista i teolog, twierdzą, że Klemens skierował list do niejakiego Teodora, czyli do mężczyzny. Jednak John Dominic Crossan twierdzi, że list został skierowany do kobiety, a konkretnie "do nieznanej nam skądinąd Teodory".

>Kto chce, niech wierzy św. Klemensowi, choć według jego własnych słów:
>Cytat:
Tym [ludziom - dopisek mój, PD] zatem, jak już rzekłem, nie należy nigdy przyznawać racji, ani też, gdy przedkładają swe fałszerstwa, nie należy przytwierdzać, że istnieje Markowa Ewan­gelia tajemna, lecz wręcz przeczyć temu pod przysięgą. Nie wszystko bowiem, co prawdziwe, należy rozpowiadać.

Cały czas cenzura, o czym wspomniałem wyżej, zaś Ty poniżej.
Przeczytaj zdanie, które umieszczam w stopce każdej mojej wypowiedzi. To zdanie pokazuje na czym m.in. polega chrześcijańska cenzura. Pewna część wiernych - według mnie dominująca - nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że zderza się z nią niemal na każdym kroku. Liczne przykłady można znaleźć w moich wypowiedziach.

>Uwzględniwszy te Klemensowe nakazy milczenia i zaprzeczania oraz dobrze skądinąd znaną wielowiekową cenzurę religijną, najprawdopodobniej nie dowiemy się, dlaczego "tajemnicy Królestwa Bożego" Jezus musiał uczyć akurat "w nocy" i to właśnie "młodzieńca", na dodatek koniecznie "odzianego w prześcieradło na nagim [ciele]".
>Nie będziemy też wiedzieć, ilu takich młodzieńców i czego zostało 'nauczonych'.
>Obrzydzeniem napawa domysł, że to, co trwa do dziś (p. post wistowy) było praktykowane i było widoczne ab ovo - od początku, dosłownie od jaja.
>Jaja węża...

Dlaczego mamy się nie dowiedzieć? Coś jednak wiemy.

Przytoczona opowieść o wskrzeszeniu z TEM miała duże znaczenie dla obrzędu chrzczenia. Ponieważ - co wynika z ewangelii kanonicznych - Jezus nie chrzcił, lecz był uzdrowicielem, zatem tradycja nie przekazała opowieści o dokonywanych przez niego chrztach, które mogły być wykorzystane podczas aktów chrztu. Opowieść o cudownym wskrzeszeniu znana z TEM nadawała się do wykorzystania jako pewien symbol duchowego wskrzeszenia poprzez chrzest na wzór wskrzeszenia z martwych.

Według Crossana:
--- "Tajemnica królestwa Bożego" - o której wspomniał Klemens w liście - to symbol odrodzenia przez chrzest, symbol wejścia do królestwa Bożego;
--- chrzczony neofita, niemal nagi, bo odziany tylko w prześcieradło (gr. sindon = prześcieradło, całun, lniana tkanina), co symbolizuje odrzucenie "odzienia wstydu" z trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju;
--- odziany tylko w prześcieradło młodzieniec przyszedł do Jezusa po sześciu dniach. Owe "sześć dni" przyjęte jest z praktyk chrzcielnych stosowanych w Aleksandrii.

Kilka jeszcze uwag (według Sieradzana):
--- Przygotowanie neofity do chrztu trwało sześć dni. Młodzieniec przyszedł do Jezusa wieczorem po sześciu dniach. W nocy Jezus uczył młodzieńca "tajemnicy królestwa Bożego", czyli ochrzcił go.
--- Dzieje apostolskie podają, że chrzest odbywał się w nocy (Paweł i Sylas, uwolnieni z więzienia, nocą ochrzcili strażnika więziennego).
--- Jezus obmywający nogi apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy opisanej w Ew. Jana odziany jest wyłącznie w prześcieradło (J 13, 5; obmycie nóg jako chrzest?).
--- Nikodem przychodzi do Jezusa nocą po nauki o odrodzeniu się poprzez chrzest (J 3, 1-5).
--- Hipolit Rzymski (II-III wiek) w Tradycji apostolskiej informuje, że chrzest przyjmowano nago (sugeruje to również Hieronim w jednym z Listów).
--- Jean Danielou (XX wiek), francuski kardynał, historyk i teolog, napisał, że chrzest przez zanurzenie obejmuje zdjęcie szaty i ubranie się po ceremonii.

Taki rytuał chrzcielny bynajmniej nie oznacza, że chrzest praktykowany w pierwotnych gminach chrześcijańskich miał jakikolwiek erotyczny podtekst, ale też temu nie przeczy.
I jeszcze uwaga na koniec. Nie można zapomnieć, że Tajemna Ewangelia Marka ma wyraźne zabarwienie gnostyckie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Elasp (6859 punktów)Odp: Plugastwo...

Te artykuły, mające obciążać Wojtyłę, stawiają go w dobrym świetle. Reagował tak, jak powinien zareagować.
24-02-2023 14:36 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Te artykuły, mające obciążać Wojtyłę, stawiają go w dobrym świetle. Reagował tak, jak powinien zareagować.

Cytat:
"Tak dalece winniśmy być zgodni z Kościołem katolickim, ażeby uznać za czarne to, co naszym oczom wydaje się białe, jeśliby Kościół określił to jako czarne..."
Aforyzmy św. Ignacego Loyoli

A przecież Wojtyła "wielkim świętym był"...

Zdrowych "oczu" życzę.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Elasp (6859 punktów)
>> Te artykuły, mające obciążać Wojtyłę, stawiają go w dobrym świetle. Reagował tak, jak powinien zareagować.
>Cytat:
"Tak dalece winniśmy być zgodni z Kościołem katolickim, ażeby uznać za czarne to, co naszym oczom wydaje się białe, jeśliby Kościół określił to jako czarne..."
>Aforyzmy św. Ignacego Loyoli

>A przecież Wojtyła "wielkim świętym był"...
>Zdrowych "oczu" życzę.
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Taka odpowiedz z twojej strony to nie informacja o posiadanym argumencie, tylko informacja o braku argumentu. Jeżeli ktoś się kieruje uprzedzeniami, to właśnie ty.
24-02-2023 16:58 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Taka odpowiedz z twojej strony to nie informacja o posiadanym argumencie, tylko informacja o braku argumentu.

Argumenty masz wyżej.

>Jeżeli ktoś się kieruje uprzedzeniami, to właśnie ty.

Bo jeśli fakty przeczą temu co ty mówisz, to "tym gorzej dla faktów".

Domyślać się można, że jeszcze dwa lata temu, równie pewnie głosiłbyś: "Wojtyła nie wiedział..."

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Elasp (6859 punktów)
>>Taka odpowiedz z twojej strony to nie informacja o posiadanym argumencie, tylko informacja o braku argumentu.
>Argumenty masz wyżej.

Gdzie konkretnie?
szarley (54913 punktów)
Nie wierzę w świętość duchowieństwa, także dowody na to, że Karol Wojtyła wiedział o seksualnych zbrodniach podwładnych są moim zdaniem wystarczające i obciążające. Natomiast co do wyników dziennikarskiego śledztwa ws Sapiehy to jestem gotów je obśmiać
Ilu świadków znaleźli owi śledczy dziennikarze w 60 lat po śmierci Sapiehy?
Kim są owi świadkowie?
W jakich czasach i w jakich warunkach składali swoje zeznania?
Dla kogo pracowali?

Jeśli ktoś przed wojną był klerykiem to kiedy składał "zeznania" w sprawie Sapiehy?

I ostania wątpliwość:

W czasach PRLu (tak samo w innych demoludycznych państwach) nie istniało zjawisko pedofilii wśród duchownych. Dlaczego? Bo demoludyczne służby UB, StB, Stasi itp dowiedziawszy się o czymś takim umiejętnie to wykorzystywały: "ty donosisz, my tuszujemy"

Taka propozycja postawiona komuś bez moralnego kręgosłupa (jakoś nie wierzę w taki u pedofilów) nie była odrzucana. Najmniejsza poszlaka przeciwko Sapieże, też uczyniłaby z niego posłusznego pieska UBków.

Holenderski korespondent wychowany w kraju, w którym nawet hitlerowską okupację wspomina się jako masową kradzież rowerów, może nie do końca rozumieć wartość "zeznań" składanych w warunkach, w których niejeden był gotów przyznać się że był na Marsie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Drobner (19539 punktów)
Jorge Mario Bergoglio - papież Franciszek:
W tamtych czasach ukrywane było wszystko. Do czasu skandalu bostońskiego, wszystko było ukrywane - powiedział papież, nie odpowiadając wprost na pytanie o Karola Wojtyłę.
wp.pl: Jest reakcja Franciszka ws. pytań o tuszowanie pedofilii przez Wojtyłę


O 'skandalu bostońskim' co nieco np. tu: "Spotlight": kronika śledztwa w sprawie afery pedofilskiej w Kościele.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
empiryczny (223 punktów)
"Według danych międzynarodowych dzieje się tak w 42 proc. przypadków w rodzinie i w sąsiedztwie. Potem dochodzi do tego szkoła. I nawet dzisiaj jest to ukrywane, aby nie wywoływać konfliktu, jest to sposób postępowania. Kościół też tak robił, żeby to zakryć, wyciszyć... Czasami nie było innego wyjścia, jak tylko rozwiązać problem definitywnie, ale to oznaczało wysłanie tego gdzieś indziej. Innymi słowy, epokę trzeba czytać z hermeneutyką danego czasu" - powiedział papież, dodając, że wszystko zmieniło się dzięki decyzjom jego poprzednika.

ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam ciocię google
15-03-2023 13:56 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>"Według danych międzynarodowych dzieje się tak w 42 proc. przypadków w rodzinie i w sąsiedztwie. Potem dochodzi do tego szkoła. I nawet dzisiaj jest to ukrywane, aby nie wywoływać konfliktu, jest to sposób postępowania.

Argument, że "inni też tak robią" jest żenujący...

>Kościół też tak robił, żeby to zakryć, wyciszyć...

I nadal Kościół też tak robi, żeby to zakryć, wyciszyć...
Jędraszewski "zamknął" archiwa kurii.

>Czasami nie było innego wyjścia, jak tylko rozwiązać problem definitywnie, ale to oznaczało wysłanie tego gdzieś indziej.

Z dużo błahszych powodów "delikwentów" 'wydala się ze stanu kapłańskiego' i 'przenosi się do stanu świeckiego'...

>Innymi słowy, epokę trzeba czytać z hermeneutyką danego czasu" - powiedział papież, dodając, że wszystko zmieniło się dzięki decyzjom jego poprzednika.

Czyli zgodnie "z hermeneutyką danego czasu" zawieszono na czas nieokreślony ważność słów:
Cytat:
Ew. Mateusza 18: (6) Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.

Ew. Marka 9: (42) Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.

Ew. Łukasza 17: (2) Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.

A jednak arcybiskupowi Wesołowskiemu zdołano "wytłumaczyć", co trzeba zrobić...

Plugastwo...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365