Oto cis, który przez większość życia nie próbował oddzielić płci od płci. Staram się lepiej zrozumieć koncepcję płci i odpowiedzieć na pytania typu:
Jak oddzielić pojęcie płci od stereotypów związanych z płcią?
Wiedząc, że nie ma zestawu cech ani cech, które czynią kogoś mężczyzną lub kobietą (oczywiście mogą być zniewieściali mężczyźni i zniewieściałe kobiety), czy używanie terminów takich jak męski/kobiecy lub mężczyzna/kobieta przynosi jakąkolwiek korzyść?
Nie podoba mi się pomysł, że osoby transpłciowe cierpią na „chorobę psychiczną” w postaci dysforii płciowej, a jedynym lekarstwem jest przejście. Nigdy nie powiedzielibyśmy, że osoby homoseksualne są chore psychicznie, a najlepszym lekarstwem jest bycie w związku tej samej płci. To, że jesteś inny, nie oznacza, że masz chorobę psychiczną.
Dodatkowe punkty, jeśli książka jest napisana z perspektywy trans.
Dzięki! |