 |
Dlaczego stawka pracy nie jest zasadniczo taka sama? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2023 15:54 | ahanimakh (3 punktów) | Dlaczego stawka pracy nie jest zasadniczo taka sama? | Jeśli osoba w USA lub coś takiego może pracować przez tydzień lub dłużej i zarobić kwotę potrzebną do zapłacenia za iPhone'a (pomijając inne wydatki). Dlaczego tydzień pracy w biedniejszych krajach nie ma takiej samej wartości?
Rozumiem, że koszty życia są różne w różnych krajach, ale dlaczego?
Jeśli rolnik może wykonać X ilości pracy w ciągu dnia, to te godziny pracy są odliczane od godzin pracy innej osoby, które muszą wykonać, aby się wyżywić, co pozwala im wykorzystać swoją pracę do wykonania innej pracy, co zmniejsza zapotrzebowanie rolnika wykonywać tę pracę.
Czy zatem godziny pracy są mniej wydajne w biedniejszych krajach? Jeśli tak, dlaczego? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >Czy zatem godziny pracy są mniej wydajne w biedniejszych krajach?
Raczej kapitał w krajach biednych jest mniej wydajny, a istniejące bariery wejścia (w tym przede wszystkim państwowy protekcjonizm) utrudniają konkurencji wejście na rynek pracy w krajach o wysokiej wydajności kapitału.
W warunkach wolnego rynku (bez protekcjonizmu handlowego) poziom płac pracowników najemnych we wszystkich krajach wyrównywałby się, ponieważ w bogatych krajach konkurencja z zagranicy zmuszałaby lokalnych pracowników do łagodzenia wymagań finansowych aż do zrównania ich pensji z napływającą ludnością z krajów biednych. Z kolei w bogatych krajach odpływ pracowników zmniejszałby ilość pracy na rynku, zwiększając konkurencje pomiędzy kapitalistami, co skłaniałoby ich do akceptacji coraz wyższych wynagrodzeń, aż do momentu, w którym emigracja zarobkowa przestałaby być opłacalna.
.
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Czy zatem godziny pracy są mniej wydajne w biedniejszych krajach? >Raczej kapitał w krajach biednych jest mniej wydajny, a istniejące bariery wejścia (w tym przede wszystkim państwowy protekcjonizm) utrudniają konkurencji wejście na rynek pracy w krajach o wysokiej wydajności kapitału. >W warunkach wolnego rynku (bez protekcjonizmu handlowego) poziom płac pracowników najemnych we wszystkich krajach wyrównywałby się, ponieważ w bogatych krajach konkurencja z zagranicy zmuszałaby lokalnych pracowników do łagodzenia wymagań finansowych aż do zrównania ich pensji z napływającą ludnością z krajów biednych.
O ile tacy by się znaleźli.
No bo kto chce czyścic kible?
Jest coraz więcej zawodów w których brakuje pracowników.
>Z kolei w bogatych krajach odpływ pracowników zmniejszałby ilość pracy na rynku, zwiększając konkurencje pomiędzy kapitalistami, co skłaniałoby ich do akceptacji coraz wyższych wynagrodzeń, aż do momentu, w którym emigracja zarobkowa przestałaby być opłacalna. >.
Raczej idzie się w robotykę. A ludzie bez pracy bo taniej będzie postawić automat niż człowieka.
Gdy sztuczna inteligencja się rozpędzi rzeź dotknie informatyków.
|
|
|  | 1 na 1 | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >Raczej idzie się w robotykę. A ludzie bez pracy bo taniej będzie postawić automat niż człowieka.
To ciekawe, bo idąc takim tokiem rozumowania, praca najemna w krajach o rozwiniętym kapitale powinna być niżej płatna. A jest na odwrót.
Po prostu automatyzacja powoduje przesunięcie miejsc pracy w inne miejsca (np. związane z produkcją, konserwacją maszyn albo usługami) a ogólny wzrost produktywności pozwala na uzyskanie wyższych wynagrodzeń przez pracowników (co jest dodatkowo wspierane przez państwowe interwencje).
.
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Raczej idzie się w robotykę. A ludzie bez pracy bo taniej będzie postawić automat niż człowieka. >To ciekawe, bo idąc takim tokiem rozumowania, praca najemna w krajach o rozwiniętym kapitale powinna być niżej płatna. A jest na odwrót. >Po prostu automatyzacja powoduje przesunięcie miejsc pracy w inne miejsca (np. związane z produkcją, konserwacją maszyn albo usługami) a ogólny wzrost produktywności pozwala na uzyskanie wyższych wynagrodzeń przez pracowników (co jest dodatkowo wspierane przez państwowe interwencje). >. >
Jaka praca? Praca której nikt nie chce jest jest robiona przez ludzi z Pakistanu czy Polski.
Automatyzacja jest tam gdzie tylko się da. Bo najczęściej występują niedobory ludzkie albo występuje jako optymalizacja.
Dopóki można robić to kosztem pracownika to się to robi.
Jeśli by było tak że zrownasz zarobki globalnie to kto pojedzie na inny kontynent pracować ?
Ludzie już nie klękają na widok złotej monety bo jest praca i ......jeszcze płaca. Problem to będą miały takie kraje jak Polska które uja się tam dorobiły a już nie ma kto robić i awans w pionie jest dla nielicznych.
|
|
 | | szarley (54913 punktów) | >W warunkach wolnego rynku (bez protekcjonizmu handlowego) poziom płac pracowników najemnych we wszystkich krajach wyrównywałby się, ponieważ w bogatych krajach konkurencja z zagranicy zmuszałaby lokalnych pracowników do łagodzenia wymagań finansowych aż do zrównania ich pensji z napływającą ludnością z krajów biednych.
Przy założeniu (błędnym), że pracownicy przyjezdni z biednych krajów mają te same kompetencje. Zazwyczaj jednak bieda łączy się z dużo gorszą edukacją
>Z kolei w bogatych krajach odpływ pracowników zmniejszałby ilość pracy na rynku, zwiększając konkurencje pomiędzy kapitalistami, co skłaniałoby ich do akceptacji coraz wyższych wynagrodzeń, aż do momentu, w którym emigracja zarobkowa przestałaby być opłacalna. Chyba odwrotnie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >>W warunkach wolnego rynku (bez protekcjonizmu handlowego) poziom płac pracowników najemnych we wszystkich krajach wyrównywałby się, ponieważ w bogatych krajach konkurencja z zagranicy zmuszałaby lokalnych pracowników do łagodzenia wymagań finansowych aż do zrównania ich pensji z napływającą ludnością z krajów biednych. >Przy założeniu (błędnym), że pracownicy przyjezdni z biednych krajów mają te same kompetencje. >Zazwyczaj jednak bieda łączy się z dużo gorszą edukacją
Więc jak wyjaśnisz, że kierowca busa w Niemczech zarobi za godzinę kilkadziesiąt razy więcej niż kierowca busa w Indiach?
Czyżby na niemieckich uczelniach lepsza edukacja w temacie prowadzenia busów XD
>>Z kolei w bogatych krajach odpływ pracowników zmniejszałby ilość pracy na rynku, zwiększając konkurencje pomiędzy kapitalistami, co skłaniałoby ich do akceptacji coraz wyższych wynagrodzeń, aż do momentu, w którym emigracja zarobkowa przestałaby być opłacalna. >Chyba odwrotnie
Tak, oczywiście tam jest pomyłka, rzecz jasna powyższe zdanie o odpływie pracowników miało dotyczyć tzw. "biednych krajów" bo właśnie tam pracownicy mają motywację ekonomiczną do emigracji, przy czym często nie są w stanie tego zrobić z uwagi na regulacje rynku pracy.
.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Przy założeniu (błędnym), że pracownicy przyjezdni z biednych krajów mają te same kompetencje. >>Zazwyczaj jednak bieda łączy się z dużo gorszą edukacją >Więc jak wyjaśnisz, że kierowca busa w Niemczech zarobi za godzinę kilkadziesiąt razy więcej niż kierowca busa w Indiach?Czyżby na niemieckich uczelniach lepsza edukacja w temacie prowadzenia busów XD
Tak działa wolny rynek, skoro w Indiach nie ma tylu dobrych szkół, możliwości emigracji do bogatych krajów są ograniczone do nielicznej (śladowej w skali Indii) grupy świetnych matematyków i informatyków. Proletariat zostaje na miejscu i żyje w biedzie.
Dobra edukacja generuje dobrobyt całego społeczeństwa
Oczywiście w ślad za tym idzie "sprawność biznesu" Niemiec pracuje na dobrobyt w Niemczech, Hindus pracuje na dobrobyt w Niemczech
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >>>Przy założeniu (błędnym), że pracownicy przyjezdni z biednych krajów mają te same kompetencje. >>>Zazwyczaj jednak bieda łączy się z dużo gorszą edukacją >>Więc jak wyjaśnisz, że kierowca busa w Niemczech zarobi za godzinę kilkadziesiąt razy więcej niż kierowca busa w Indiach?Czyżby na niemieckich uczelniach lepsza edukacja w temacie prowadzenia busów XD >Tak działa wolny rynek, skoro w Indiach nie ma tylu dobrych szkół, możliwości emigracji do bogatych krajów są ograniczone do nielicznej (śladowej w skali Indii) grupy świetnych matematyków i informatyków. Proletariat zostaje na miejscu i żyje w biedzie.
Ale ja podaję przykład zawodu niewymagającego wysokich kwalifikacji, więc tego nie da się wyjaśnić poprzez różnice w produktywności wynikającej z różnej jakości edukacji.
Te różnice wynikają z barier wejścia sztucznie tworzonych na rynku pracy przez państwo analogicznie do ceł importowych. Aby zatrudnić Hindusa potrzeba kupy papierologii, zgody wojewody, miesięcy oczekiwań i zapewne wiążą się z tym też jakieś dodatkowe opłaty administracyjne, a Hindus musi być w stanie również uzyskać zgodę na pracę z czym wiąże się niemnniej komplikacji.
Także to nie przypomina wolnego rynku, gdy od zgody 10 urzędników po wielu tygodniach oczekiwań zależy czy mogę kogoś zatrudnić czy nie.
.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | . >Także to nie przypomina wolnego rynku, gdy od zgody 10 urzędników po wielu tygodniach oczekiwań zależy czy mogę kogoś zatrudnić czy nie. >.
Jednym słowem wolny rynek oparty na swoich pracownikach jest nic nie wart.
Zaimportować ludzi skąd się da płacić minima i konkurować.
Gdy braknie kiedyś super taniej siły roboczej cały ten niby wolny rynek padnie ryj. (Padnie w umysłach bo nigdy nie powstanie)
Wolny rynek to abstrakcja.
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Tak działa wolny rynek, skoro w Indiach nie ma tylu dobrych szkół, możliwości emigracji do bogatych krajów są ograniczone do nielicznej (śladowej w skali Indii) grupy świetnych matematyków i informatyków. Proletariat zostaje na miejscu i żyje w biedzie. >Ale ja podaję przykład zawodu niewymagającego wysokich kwalifikacji, więc tego nie da się wyjaśnić poprzez różnice w produktywności wynikającej z różnej jakości edukacji.
Nie piszę o różnicach w produktywności. O cenie towaru nawet tak specyficznego jakim jest praca decyduje rynek. Jeśli w społeczeństwie jest 90% ludzi bez kwalifikacji, to ich praca będzie tania O poziomie życia decyduje też produktywność całego społeczeństwa, a ta w Indiach jest niższa
>Te różnice wynikają z barier wejścia sztucznie tworzonych na rynku pracy przez państwo Gdyby nagle milion indyjskich kierowców busów przyjechało do Niemiec, to niemieccy kierowcy zarabialiby mniej? Nie. Mając inne kwalifikacje, mieliby możliwość zmiany pracy
>Aby zatrudnić Hindusa potrzeba kupy papierologii, zgody wojewody, miesięcy oczekiwań i zapewne wiążą się z tym też jakieś dodatkowe opłaty administracyjne, a Hindus musi być w stanie również uzyskać zgodę na pracę z czym wiąże się niemnniej komplikacji.
Nie wiem, czym się zajmujesz, ale może powinieneś się cieszyć, że Ci jakiś Hindus nie zmniejsza płacy?
Na moje miejsce może przyjechać setka pracowników z III świata i nadal nie zmniejszę swoich honorariów za pracę
>Także to nie przypomina wolnego rynku, gdy od zgody 10 urzędników po wielu tygodniach oczekiwań zależy czy mogę kogoś zatrudnić czy nie. Prowadzisz biznes oparty na niewykwalifikowanej sile roboczej?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >Nie wiem, czym się zajmujesz, ale może powinieneś się cieszyć, że Ci jakiś Hindus nie zmniejsza płacy? >Na moje miejsce może przyjechać setka pracowników z III świata i nadal nie zmniejszę swoich honorariów za pracę
Nawet gdyby tak było, Twój czy mój przykład niczego nie zmienia, ponieważ ja piszę o ogólnym wpływie regulacji państwowych, a nie o konkretnych przypadkach.
>Prowadzisz biznes oparty na niewykwalifikowanej sile roboczej?
Nie, osobiście nie potrzebuję zatrudniać Hindusów, ale np. na ich wzroście zatrudnienia w transporcie mógłbym skorzystać poprzez spadek cen usług transportowych.
.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Nie wiem, czym się zajmujesz, ale może powinieneś się cieszyć, że Ci jakiś Hindus nie zmniejsza płacy? >>Na moje miejsce może przyjechać setka pracowników z III świata i nadal nie zmniejszę swoich honorariów za pracę >Nawet gdyby tak było, Twój czy mój przykład niczego nie zmienia, ponieważ ja piszę o ogólnym wpływie regulacji państwowych, a nie o konkretnych przypadkach.
A ja piszę, że te regulacje, to nie wszystko Zauważ, że nie ma żadnych regulacji przeszkadzających zatrudnieniu w Warszawie kierowcy busa z Lubomierza, a jednak płaca w Lubomierzu jest mniejsza. Nie wyrównuje się ro nawet w granicach jednego kraju.
>>Prowadzisz biznes oparty na niewykwalifikowanej sile roboczej? >Nie, osobiście nie potrzebuję zatrudniać Hindusów, ale np. na ich wzroście zatrudnienia w transporcie mógłbym skorzystać poprzez spadek cen usług transportowych. Nie sądzę, prawdopodobnie sam musiałbyś obniżyć swoją płacę/zysk pod naporem Hindusów lub musiałbyś więcej zapłacić w sklepach wskutek wzrostu popytu na towary spowodowanego wzrostem popytu.
Jeśli chcesz płacić mniej transportowe usługi, to zainwestuj w edukację, wtedy wcale nie będziesz płacił kierowcy. Są już w masowym użytki kolejowe szlaki bez maszynistów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>Nie wiem, czym się zajmujesz, ale może powinieneś się cieszyć, że Ci jakiś Hindus nie zmniejsza płacy? >>>Na moje miejsce może przyjechać setka pracowników z III świata i nadal nie zmniejszę swoich honorariów za pracę >>Nawet gdyby tak było, Twój czy mój przykład niczego nie zmienia, ponieważ ja piszę o ogólnym wpływie regulacji państwowych, a nie o konkretnych przypadkach. >A ja piszę, że te regulacje, to nie wszystko >Zauważ, że nie ma żadnych regulacji przeszkadzających zatrudnieniu w Warszawie kierowcy busa z Lubomierza, a jednak płaca w Lubomierzu jest mniejsza. Nie wyrównuje się ro nawet w granicach jednego kraju. >>>Prowadzisz biznes oparty na niewykwalifikowanej sile roboczej? >>Nie, osobiście nie potrzebuję zatrudniać Hindusów, ale np. na ich wzroście zatrudnienia w transporcie mógłbym skorzystać poprzez spadek cen usług transportowych. >Nie sądzę, prawdopodobnie sam musiałbyś obniżyć swoją płacę/zysk pod naporem Hindusów lub musiałbyś więcej zapłacić w sklepach wskutek wzrostu popytu na towary spowodowanego wzrostem popytu. >Jeśli chcesz płacić mniej transportowe usługi, to zainwestuj w edukację, wtedy wcale nie będziesz płacił kierowcy. Są już w masowym użytki kolejowe szlaki bez maszynistów > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
To znaczy że Niemiec przepłaca z 2000 euro bo kierowca w Indiach zarabia z 100euro.
No bo skoro kierowca tu i tam po co przepłacać.
Ehhhh mokry sen "Janusza z Januszexu" ....100euro bo mam miliard takich jak ty.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dlaczego tydzień pracy w biedniejszych krajach nie ma takiej samej wartości? Także banany są tańsze tam, gdzie rosną.
cr
|
|
| Thoter (6650 punktów) | >Jeśli osoba w USA lub coś takiego może pracować przez tydzień lub dłużej i zarobić kwotę potrzebną >do zapłacenia za iPhone'a (pomijając inne wydatki). Dlaczego tydzień pracy w biedniejszych krajach >nie ma takiej samej wartości? >
Źle postawione pytanie, prawidłowo powinno być tak: Dlaczego kolonialistom żyje się lepiej jak skolonizowanym ???
|
|
| ahanimakh (3 punktów) | > Jeśli osoba w USA lub coś takiego może pracować przez tydzień lub dłużej i zarobić kwotę potrzebną> do zapłacenia za iPhone'a (pomijając inne wydatki). Dlaczego tydzień pracy w biedniejszych krajach> nie ma takiej samej wartości?> Rozumiem, że koszty życia są różne w różnych krajach, ale dlaczego?> Jeśli rolnik może wykonać X ilości pracy w ciągu dnia, to te godziny pracy są odliczane od godzin router login 192.168.l.l.link/> pracy innej osoby, które muszą wykonać, aby się wyżywić, co pozwala im wykorzystać swoją pracę do> wykonania innej pracy, co zmniejsza zapotrzebowanie rolnika wykonywać tę pracę.> Czy zatem godziny pracy są mniej wydajne w biedniejszych krajach? Jeśli tak, dlaczego?I got this,...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|