Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pisanie na klawiaturze: zagrożenie dla mózgu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
07-03-2023 20:40romaro (25211 punktów)Pisanie na klawiaturze: zagrożenie dla mózgu
Ocena 3 na 3
Stany Zjednoczone, a następnie Finlandia, porzuciły pismo ręczne w kilkunastu prowincjach na początku roku szkolnego 2014. Studenci nie mieli już nawet przyjemności wymieniania małych kawałków tajnych dokumentów między dwoma stołami. To porzucenie stało się jednak przedmiotem kontrowersji. Przyczyna? Potwierdzenie korelacji między potencjałem poznawczym a pismem odręcznym. Na szczęście od 2017 roku zaczęto powoli się wycofywać z tego durnego pomysłu ponieważ w rzeczywistości skuteczność uczenia się opartego na komputerze została znacznie przeceniona. Okazało się, że uczniowie do szóstej klasy pisali więcej słów, szybciej i wyrażali więcej pomysłów, jeśli pisali ręcznie, a nie za pomocą klawiatury. Komputer jest nie tyle pomocą dla nas, co środkiem do intelektualnego lenistwa.Użycie długopisu wymaga od nas zwrócenia uwagi na nasze pismo na papierze, wymaga to od nas przede wszystkim mobilizacji naszej pamięci motorycznej.
Okazało się ponadto, że uczniowie, którzy robią notatki na swoich laptopach, radzą sobie znacznie gorzej z pytaniami koncepcyjnymi niż uczniowie piszący ręcznie. Liczy się nie tylko to, co piszemi, ale także to, jak piszemy. Kolejna istotna różnica: kasowanie jest znacznie łatwiejsze w dokumencie edytora tekstu, takim jak Word. Nie ma potrzeby wyjmowania białego korektora lub gumki, które nieuchronnie pozostawią ślady na arkuszu, plamy, których brud świadczy o nieprawidłowościach, ale także o ścieżkach myśli. Wysiłek związany z potencjalną koniecznością rozpoczynania od nowa zmusza nas do ważenia naszych słów inaczej, pisząc je ręcznie. Istnieje zatem cnota związana z trudnościami w wymazywaniu pisma ręcznego, a która została utracona wraz z łatwością wymazania na ekranie. To właśnie ta łatwość zachęca mnie w pewien sposób do bardziej niestabilnej, niespójnej, krótkiej i "tweetowalnej" myśli, która może być w każdej chwili zmieciona za pomocą jednego kliknięcia.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ 30 lat ślęczenia nad klawiaturą sprawiło, że czasami czuję się jak analfabeta. Jak nie smartfon, na którym często redaguję swoje wątki; poprawiający mnie; zmieniający według własnego algorytmu litery duże na małe (z lenistwa nie wyłączam tych opcji bo w zdecydowanych przypadkach mi się przydają), to klawiatura laptopa czy kompa, na którą w trakcie pisania nie patrzę, a często nawet i na ekran, będąc zaabsorbowany myślą, którą chcę się podzielić.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
Zaczynając podstawową szkołę, dostałem w wyprawce obsadkę, stalówkę i kałamarz
Uczono mnie kaligrafii. Do dziś poradzę tę sztukę

Zgadzam się, odręczne pisanie uczy więcej niż komputerowe, tak jak znajomość tabliczki mnożenia uczy więcej niż umiejętność posługiwania się kalkulatorem, a pilotowanie z mapy więcej niż z GPS



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-03-2023 21:12 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Zaczynając podstawową szkołę, dostałem w wyprawce obsadkę, stalówkę i kałamarz
No, pamiętam. Dziub nawet miałem umazany atramentem.
>Uczono mnie kaligrafii. Do dziś poradzę tę sztukę
Mnie też uczono...Dziś mietłą i długopisem z taką samą sprawnością władam. Jedynie mój podpis ewoluuje.
07-03-2023 21:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>No, pamiętam. Dziub nawet miałem umazany atramentem.

Ale ortografii Cię nie nauczono! A ja polskiej szkoły nie kończyłem. Jedynie katecheta i Kraszewski polskiego uczyli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-03-2023 21:41 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>>No, pamiętam. Dziub nawet miałem umazany atramentem.
>Ale ortografii Cię nie nauczono!
No.
>Jedynie katecheta i Kraszewski polskiego uczyli
Kraszewskiego lubiłem i miałem naprawdę sporo jego pozycji w swojej bibliotece. Niestety był taki moment w moim życju, że musiałem się go pozbyć. Poszedł jako jeden z pierwszych ze względu na okładki.
Po jakimś czasie trochę odzyskałem, ale okładki... to już nie to samo.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dziub nawet miałem umazany atramentem.
Za m.in. "dziub" dostałam pierwszą pałę z dyktanda; możliwe nawet, że był to "dziup".

cr
07-03-2023 23:15 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Dziub nawet miałem umazany atramentem.
>Za m.in. "dziub" dostałam pierwszą pałę z dyktanda; możliwe nawet, że był to "dziup".
Może jak bym dostał z dyktanda, ale ja dostałem za kłapanie dziobem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dziub nawet miałem umazany atramentem.
>>Za m.in. "dziub" dostałam pierwszą pałę z dyktanda; możliwe nawet, że był to "dziup".
>Może jak bym dostał z dyktanda, ale ja dostałem za kłapanie dziobem.
Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.


cr
07-03-2023 23:41 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Może jak bym dostał z dyktanda, ale ja dostałem za kłapanie dziobem.
>Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.
Ależ jak najbardziej, dlatego zastosowałem odmianę
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Może jak bym dostał z dyktanda, ale ja dostałem za kłapanie dziobem.
>>Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.
>Ależ jak najbardziej, dlatego zastosowałem odmianę
Nigdy bym nie pomyślała, że wiesz w czym ona pomaga.

cr
romaro (25211 punktów)
>>>Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.
>>Ależ jak najbardziej, dlatego zastosowałem odmianę
>Nigdy bym nie pomyślała, że wiesz w czym ona pomaga.
To nie jest kwestia wiedzy. W nadmiarze reklamowanych specyfików nie pamiętasz który zastosować.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.
>>>Ależ jak najbardziej, dlatego zastosowałem odmianę
>>Nigdy bym nie pomyślała, że wiesz w czym ona pomaga.
>To nie jest kwestia wiedzy. W nadmiarze reklamowanych specyfików nie pamiętasz który zastosować.
O tej sytuacji można też powiedzieć "nie wiesz który zastosować".


cr
romaro (25211 punktów)
>O tej sytuacji można też powiedzieć "nie wiesz który zastosować".

O, to już byłaby za daleko posunięta samokrytyka gdybym miał przyznać Ci rację.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>O, to już byłaby za daleko posunięta samokrytyka gdybym miał przyznać Ci rację.
Masz rację.

cr
09-03-2023 19:02 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)
>Zaczynając podstawową szkołę, dostałem w wyprawce obsadkę, stalówkę i kałamarz
>Uczono mnie kaligrafii. Do dziś poradzę tę sztukę

A ja do dzisiaj mom bojle na gowie jak polonistka mnie prała za każdą odzywkę po śląsku. Nie znałem polskiego, kiedy poszedłem do podstawówki. Jeszcze nie naumiałem się polskiego , a już po rusku kazali gadać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A ja do dzisiaj mom bojle na gowie jak polonistka mnie prała za każdą odzywkę po śląsku.

Ciekawa nauka taka bolesna.
Dziś gdzieniegdzie ceni się różnorodność i narzeka na jednorodność.

Dawnej ludzie kochali wielki porządek i uważali, że wszyscy musimy być jak jeden, bez żadnych różnic. Wszyscy tak samo myśleć, mówić i wyglądać.

youtu.be/5VCiU1osa3w
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Istnieje zatem cnota związana z trudnościami w wymazywaniu pisma ręcznego, a która została utracona wraz z łatwością wymazania na ekranie.
E tam cnota, stare pierniki pozazdrościły młodym i kombinują jak ich przyhamować. Gdyby było prawdą, że kaligraficzne trudności ułatwiają uczenie się, to by pisano hieroglifami. Albo jakimś rylcem zamiast długopisem.

Zresztą kiedyś długopisów w szkołach zabraniali.

>klawiatura laptopa czy kompa, na którą w trakcie pisania nie patrzę, a często nawet i na ekran, będąc zaabsorbowany myślą, którą chcę się podzielić.
Tak totalnego niepatrzenia to Ci zazdroszczę; chciałabym.


cr
romaro (25211 punktów)

>Zresztą kiedyś długopisów w szkołach zabraniali.
Strasznie nienawidziłem stalówek. Te skrrrrabanie mnie do pasji doprowadzało.
>>klawiatura laptopa czy kompa, na którą w trakcie pisania nie patrzę, a często nawet i na ekran, będąc zaabsorbowany myślą, którą chcę się podzielić.
>Tak totalnego niepatrzenia to Ci zazdroszczę; chciałabym.
Jak zauważyłaś nie ma czego.
A i na ekranach ekranach dotykowych jest nie lepiej - Każdy zatwierdzony wyraz jest automatycznie uznawany przez system jako prawidłowy. Tak kiedyś sprawdziłem w smartfonowym słowniku ile moja klawiatura ekranowa ma zapamiętanych wyrazów z błedem/błędami ... Ktoś inny na moim miejscu może by się przeraził. Ja się przeraziłem smartfonową inteligencją. Ale co zrobić, nie kopnę przecież psa który mnie ugryzł bo mu ślepo wierzyłem.

Oczywiście nie chcę tu usprawiedliwiać moich błędów, ale dość często są wynikiem mojego niechlujstwa wypracowanego na przestrzeni lat i właśnie o tym piszę. I tutaj prowadzę merytoryczną dyskusję.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja się przeraziłem smartfonową inteligencją.
Mój się musi jeszcze podciągnąć, taka zaleta przestarzałego sprzętu.

cr
08-03-2023 00:11 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Mój się musi jeszcze podciągnąć, taka zaleta przestarzałego sprzętu.
Rozumiem, dziewczęta i chłopcy mają różne aspiracje.
Przyznaję uczciwie, nie przejdę obojętnie obok nowego smartfona. Ulubionym miejscem mojej wnuczki jest Smyk, a moim MediaMarkt.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Rozumiem, dziewczęta i chłopcy mają różne aspiracje.
Aspiracja to pragnienie realizacji ambitnych planów.
Napisałeś więc, że jedna z płci jest bardziej ambitna.
A która, to chyba wynika z klasy naszych smartfonów.

cr
08-03-2023 02:05 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Rozumiem, dziewczęta i chłopcy mają różne aspiracje.
> Aspiracja to pragnienie realizacji ambitnych planów.
>Napisałeś więc, że jedna z płci jest bardziej ambitna.
>A która, to chyba wynika z klasy naszych smartfonów.
Ogólnie? Nie wiem, ale gdy rzecz tyczy się elektroniki to na pewno. Oczywiście gdyby rozłożyć i to na czynniki pierwsze, np wygląd wizualny gadżetów elektronicznych, tudzież smartfonów, to tutaj kobiety aspirują na te bardziej ambitne. Trochę dziwne zachowanie. Można skonstatować to tak - Facet nie musi być przystojny byle nie był głupi. Telefon może być głupi ale koniecznie musi być ładny, a najlepiej różowy.
Ostatnio kupowałem w sieci klawiaturę. Nie chcę tutaj wstawiać reklam, więc uwierz na słowo: Mocno mnie zdziwiły komentarze kobiet kupujących klawiaturę. Za jedną z głównych zalet uznawały jej "piękny pastelowy kolor dodający uroku" albo - "Serdecznie polecam ten delikatny, pudrowy różowy kolor". A do tego w komplecie "myszunia również piękna, u mnie zagościł kolor różowy - jest to bardzo stonowany, lekko przydymiony odcień różu."
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Rozumiem, dziewczęta i chłopcy mają różne aspiracje.
>> Aspiracja to pragnienie realizacji ambitnych planów.
>>Napisałeś więc, że jedna z płci jest bardziej ambitna.
>>A która, to chyba wynika z klasy naszych smartfonów.
> [...] gdy rzecz tyczy się elektroniki to na pewno.
Owa rzecz, choć od elektroniki wyszła, nie elektroniki dotyczy; idzie o to, że z lepszości swojego smartfona wnosisz o lepszości swojej płci.

cr
romaro (25211 punktów)
>Owa rzecz, choć od elektroniki wyszła, nie elektroniki dotyczy; idzie o to, że z lepszości swojego smartfona wnosisz o lepszości swojej płci.
Przykro mi, że taki wniosek wysnułaś z mojej wypowiedzi... A właściwie to gówno prawda - nie jest mi przykro. Przecież już w zainicjowanym wątku wyraźnie dałem do zrozumienia w jakim stanie jest mój "mózg". Mało tego, napisałem, że z taką samą wprawą władam pió(?)rem i mie(?)tłą; nie za dzió(?)b, a klapanie dziobem dostawałem lufy. Zresztą nawet Kraszewskiego powieści lubię pod warunkiem, że będzie ładnie wyprawiony. No i na koniec, jakże mogłaś wysnuć taki wniosek, skoro nie kto inny, a Ty sama dałaś mi do zrozumienia, że jestem analfabetą - z radością - jakbyś odkryła Amerykę.
>Oj, coś czóję, że nie do końca się rozómiemy.
Ale nie odkryłaś. Ja odkryłem na długo przed Tobą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Owa rzecz, choć od elektroniki wyszła, nie elektroniki dotyczy; idzie o to, że z lepszości swojego smartfona wnosisz o lepszości swojej płci.
>Przykro mi, że taki wniosek wysnułaś z mojej wypowiedzi...
Ale się nie łam, przecież nieuchronność to nic osobistego.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>E tam cnota, stare pierniki pozazdrościły młodym i kombinują jak ich przyhamować.

To prawda.

W przyszłości pismo nawet przepadnie na rzecz kanału szybszej i pojemniejszej komunikacji. Sądzę, że w pierwszej kolejności pismo zastąpią obrazy, bo mają znacznie większą pojemność informacji a potem nastąpi coś kolejnego być może już na bezpośrednich połączeniach z mózgiem. Symbolikę zastąpi wirtualna rzeczywistość i światy wewnątrz komputerów.

Wzdychanie do starego istniało zawsze i u starszych ludzi, którzy mają stare umiejętność ale nowych już nie mają.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Wzdychanie do starego istniało zawsze i u starszych ludzi, którzy mają stare umiejętność ale >nowych już nie mają.
>

Młodzi szybko biegają a starzy skróty znają.
Przy robotyzacji jaka nas niebawem czeka, człowiek nie będzie potrzebny kapitaliście.
Z czego ten człowiek, który przejął jeszcze nie swoje długi ma żyć ??
Trzeba stworzyć szybki chaotyczny przepływ liczb na kontach osób fizycznych i prawnych. Pieniądz materialny zniknie, obrót finansowy będzie się odbywał wirtualnym eterze bez udziału banków. Trzeba będzie posiąść umiejętność czerpania z eteru liczb na swoje konto. Tutaj też nie będzie nadzorcy, wszystko dozwolone. Łatwo będzie można powiększać stan konta, 24H 365 dni w roku. Ci o będą powiększać stan swojego konta wychodząc z domu do pracy, to będzie najniższa klasa. Stan konta będzie można zwiększać: nie sprzedając przedmiotów i nie pracując. Trzeba będzie nauczyć się: reklamować siebie i sprzedawać swoje zdolności. Osoby, które miały z nami kontakt będą wystawiać opinie. Nikt tego nie będzie nadzorował i poprawiał.
Hamerlik wtedy wszystko będzie jawne. Będziemy mieć kontakt z całym RÓŻNORODNYM światem. Każdy będzie miał jednakowe prawo bycia jego właścicielem i obowiązki za niego odpowiadać. Wszyscy będą się jednakowo bogacić. I z tym będzie największy problem.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wszyscy będą się jednakowo bogacić. I z tym będzie największy problem.

Bogactwo nie może istnieć bez biedy.
Żaden pieniądz, który wszyscy posiadają nie będzie miał wartości.
Wartość pieniądza bierze się stąd, że posiadają go tylko nieliczni a reszta ma u nich długi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
skorpion13 (920 punktów)
>Stany Zjednoczone, a następnie Finlandia, porzuciły pismo ręczne.....
Mylisz kolego dwie rzeczy.
Naukę odręcznego pisania, która jak wszystkie inne manualne czynności złożone wpływa na rozwój pewnych obszarów w mózgu;
Korzystanie w późniejszym okresie z klawiatury do wprowadzania myśli do systemu i automatyczne przelewanie ich na papier...

Jeżeli przejdziemy na klawiaturę w wieku ok. 27 lat (kiedy to struktura nawykowa pisma zostaje utrwalona) wpływ tego procesu będzie żaden.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365