 |
Judaizm -religia objawiona. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2023 13:17 | pio998 (124 punktów) | Judaizm -religia objawiona.
2 na 2 | Witam . Zadaje sobie pytanie dla czego właśnie Judaizm stal się religia objawiona. Dla czego właśnie Izraelici dostąpili tego wyróżnienia i stali się wybrańcami Boga. Co ich wyróżnia ponad nas wszystkich. Można z cala pewnością powiedzieć ze ich religia to największa kradzież intelektualna jaka miała miejsce w historii. Czytając o historii Sumeru I Egiptu .Widać gołym okiem ze czerpali z ich historii pełnymi garściami. Każdy kto czytał historie potopu , powstania Edenu .A czytał tez o historii Sumerów i Egipcjan .Widzi kto jest autorem historii w starym testamencie. Obraz trójcy , syna Boga i ducha .Tez jest kopia egipskich wierzeń .Obraz matki z dzieckiem to już wszyscy nawet nie zainteresowani wiedza ze pożyczono z wierzeń egipskich. Mimo tego ze fakty naukowe i archeologia pokazują prawdę niemal każdego dnia odkrywając te fałszerstwo. Nikt głośno o tym nie mówi . Patrząc na ostatnie 1000 lat historii Izraelitów w Europie. Zostali wypędzeni ze wszystkich krajów w jakich się pokazali .Wszędzie gdzie się pojawiają szybko narasta niechęć społeczna do nich. Co sprawia ze naród wybrany jest tak znienawidzony przez resztę społeczeństwa. Co sprawia ze budzą w ludziach takie skrajne emocje. Które w większości przeradzają się w agresji która jest wymierzona w ich stronę. Ktoś powiedział ze powinniśmy być im wdzięczni. Bo to dzięki nim poznaliśmy Boga i religie która prowadzi do zbawienia. Dzięki nim mamy tez prawa jak w życiu postępować i czym w się kierować. I znowu wracam do historii .W czasach jak Izraelici błądzili po pustkowiach i pasali bydło. Sumerowie i Egipcjanie zbudowali jedne z największych kolebek cywilizacji na świecie. Wszyscy wiemy ze nie można zbudować tego bez prawa , zasad i reguł dziki którym funkcjonuje grupa społeczna. Była rozwinięta medycyna ,astronomia, historia i filozofia. I państwa miały ustalone prawa w ramach jakich funkcjonowały. Najdziwniejsze jest to ze w sumie tak mała grupa społeczna , bo patrząc przez pryzmat całej populacji .Są raczej nie wielka grupa .Potrafili podporządkować sobie wszystkich w koło. Wszelka forma krytyki lub próba podważenia ich historii. Kończy się jakimś wielkim skandalem . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | panTeista (6808 punktów) | >Co sprawia ze naród wybrany jest tak znienawidzony przez resztę społeczeństwa.
Może to że się wywyższa i nie asymiluje się z tymi do których przybywa.
>Ktoś powiedział ze powinniśmy być im wdzięczni. >Bo to dzięki nim poznaliśmy Boga i religie która prowadzi do zbawienia. >Dzięki nim mamy tez prawa jak w życiu postępować i czym w się kierować.
Chińczycy i Hindusi nie przyjęli Boga "narodu wybranego", a mimo to mają prawa, zbudowali wielkie cywilizacje. Mają też medycynę chińską, ajurwedę, filozofię taoistyczną i konfucjańską.
>Najdziwniejsze jest to ze w sumie tak mała grupa społeczna , bo patrząc przez pryzmat całej >populacji .Są raczej nie wielka grupa .Potrafili podporządkować sobie wszystkich w koło.
Czy podporządkowali sobie Rzymian i Greków?
>Wszelka forma krytyki lub próba podważenia ich historii. Kończy się jakimś wielkim skandalem .
Na Chińczykach i Hindusach nie robi to żadnego wrażenia. Ten skandal jest zatem lokalny.
|
|
 | 1 na 1 | pio998 (124 punktów) |
>Chińczycy i Hindusi nie przyjęli Boga "narodu wybranego", a mimo to mają prawa, zbudowali wielkie cywilizacje. Mają też medycynę chińską, ajurwedę, filozofię taoistyczną i konfucjańską. No właśnie wiec to przeczy temu ze wszystko zaczęło się od Izraela i jego Boga. W tym samym czasie a nawet cale wieki wcześniej , ludzie rozwijali wielkie cywilizacje.Nie widząc nawet ze plemię izraelitów istnieje.
|
|
|  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | >>Chińczycy i Hindusi nie przyjęli Boga "narodu wybranego", a mimo to mają prawa, zbudowali wielkie cywilizacje. Mają też medycynę chińską, ajurwedę, filozofię taoistyczną i konfucjańską. >No właśnie wiec to przeczy temu ze wszystko zaczęło się od Izraela i jego Boga. >W tym samym czasie a nawet cale wieki wcześniej , ludzie rozwijali wielkie cywilizacje.Nie >widząc nawet ze plemię izraelitów istnieje.
Natomiast plemię Izraelitów wiedziało: kto się rozwinął i gdzie trzyma kasę.
|
|
| |  | | pio998 (124 punktów) |
>Natomiast plemię Izraelitów wiedziało: kto się rozwinął i gdzie trzyma kasę. I to jest sedno całej wiedzy kapłańskiej złoto i kasa.To daje władze i to władze ustanawia.Tak było jest i będzie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | > >Natomiast plemię Izraelitów wiedziało: kto się rozwinął i gdzie trzyma kasę.> I to jest sedno całej wiedzy kapłańskiej złoto i kasa.To daje władze i to władze ustanawia.Tak było jest i będzie.> Anglosasi władzę nad Polakiem trzymają wpajając mu co chwilę różne cele nienawiści. Zbytnio ich to nie kosztuje a mają z tego ogromne zyski. Karbowi Żydzi biorą sobie kasę z naszego budżetu. W demokracji nie trzeba ustanawiać władzy, wystarczy demokratyczną kolonię ZADŁUŻYĆ. Jaka by nie była potem władza, ma tylko jedno wyjście, obsługiwać długi, których spłacić się nie da. Demokraci się cieszą, że są w ruchu i mają zajęcie. Złoto, które Hiszpanie ukradli w Amerykach przywieźli do siebie. Było tego sporo więc się koło niego zakręcili Żydzi. W 1936 r. ukradli Hiszpanom 510 ton złota organizując im bratobójczą wojnę. Złoto przewieźli do Odessy. Ślad opisujący to mamy na Wikipedii przy biografii Feldbina. Dokładniejszy opis mamy w książce "Encyklopedia białych plam". pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Orłow_(funkcjonariusz_NKWD) Lejba Łazariewicz Feldbin to był Żyd, któremu tylko udało się przeżyć żydowskie mordowanie żydowskiej rezydentury NKWD. O tym to już nigdzie nie przeczytasz, że Żydzi Żydów mordowali, za brytyjskie funty.
|
|
| | | |  | |
| | | | |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | > Ale to chyba Stalin i ekipa się zajęli tym zlotem.> www.europe(*)"skie-rezerwy-złota?/Stalin niczego nie ukradł. Żydzi amerykańscy i Brytyjczycy zrobili z prostaka nadczłowieka, potem przekierowywali prostakom odpowiedzialność za swoje zbrodnie na Stalina. Pół roku po tym jak Żydzi wywieźli złoto z Hiszpanii w ZSRR doszło do czystek w NKWD. Na Łubiance jedni Żydzi drugich zamordowali i tak nastąpiła zmiana żydowskiej ekipy rządzącej NKWD. Potem była likwidacja Żydów z rezydentury NKWD. Tutaj Żydzi wymordowali wykształconych Żydów znających po kilka języków. Żydzi wymordowali żydowskie kierownictwo szkoły propagandy komunistycznej. Żyd Lew Zacharowicz Mechlis zamordował Żyda Iona Jakira, który był szefem szkolenia kadr oficerskich Armii Czerwonej. Na koniec enkawudzistów Żydów, którzy byli składach mordujących trojek ROZSTRZELANO. W 1937 r. żydowskie NKWD wymordowało Żydów i komunistów przybyłych do ZSRR. Michelson, Artur Iwanowicz 1939+ enkawudzista członek TROJKI Heinrich Aleksandrowicz Luft 1938+ enkawudzista członek TROJKI Genrikh Vladislavovich Maurer 1938+ enkawudzista członek TROJKI ZMARŁ W CZASIE PRZESLUCHIWANIA Togoev, Daniil Nikołajewicz enkawudzista członek TROJKI 1939+ Fedor Gappoevich Kokov enkawudzista członek TROJKI 1939+ Alfred Karlovich Lepa enkawudzista członek trojki 1938 + Michajłow, Wasilij Iwanowicz enkawudzista członek trojki 1940+ Wasilij Fiodorowicz Dementiew enkawudzista członek trojki 1940+ Anton Pachomovich Alekseenko enkawudzista członek TROJKI 1940+ Nikita Iwanowicz Iwanow enkawudzista członek TROJKI 1940+ Aleksiej Michajłowicz Rozanow enkawudzista członek TROJKI 1939+ Dorofiejew, Iwan Andrianowicz enkawudzista członek TROJKI 1940+ Efim Georgievich Evdokimov enkawudzista członek trojki 1940+ Iwan Uljanowicz Iwanow enkawudzista członek trojki 1937+ Iwan Aleksandrowicz Krawcow enkawudzista członek trojki 1938+ Popow, Serafim Pawłowicz enkawudzista członek trojki 1940+ Niekrasow, Siemion Pawłowicz enkawudzista członek trojki 1938+ Siergiej Georgiewicz Żupachin enkawudzista członek trojki 1940+ Lustrow, Nikołaj Aleksiejewicz enkawudzista członek trojki 1938+ Korkin, Piotr Andriejewicz enkawudzista członek trojki 1940+ Jarygin, Ilja Georgiewicz enkawudzista członek trojki 1938+ Abilkair Iskakowicz Dosow enkawudzista członek trojki 1938+ Władimir Eremeevich Sluchak enkawudzista członek TROJKI 1938+ Boris Jakowlewicz Kalning enkawudzista członek TROJKI 10 lat gułagu Sułtan Segizbajewicz Segizbajew enkawudzista członek TROJKI 1939+ Paweł Sergiejewicz Panow enkawudzista członek TROJKI 1940+ Nikołaj Aleksandrowicz Pawłow enkawudzista członek TROJKI 15 lat łagrów Bachitzhan Baidakow enkawudzista członek TROJKI 1938+ Safarbekow Sadykbek Junusowicz enkawudzista członek TROJKI 1938+ Dzhanaidar Sadwokasowicz Sadwokasow enkawudzista członek TROJKI 1938+ Aitmukhamed Musin enkawudzista członek TROJKI 1938+ Aleksiej Dmitriewicz Michajłow enkawudzista członek TROJKI 1938+ Paweł Filippowicz Markitan enkawudzista członek TROJKI 1937+ Nikołaj Fiodorowicz Gikało enkawudzista członek TROJKI 1937+ Nikołaj Dawidowicz Szarow enkawudzista członek TROJKI 1939+ Siergiej Aleksandrowicz Kudrjawcew enkawudzista członek TROJKI 1938+ Jefim Fomich Krywiec enkawudzista członek TROJKI 1940+ Natan Weniaminowicz Margolin, członek trojki, data egzekucji 10.02.1938 r. Eduard Karlowicz Pramnek, członek trojki, rozstrzelany 29.07.1938 r. Iwan Maksimowicz Pindjur, członek trojki, rozstrzelany 29.08.1938 r. Fiodor Georgiewicz Łapszyn, członek trojki, rozstrzelany 25.09.1940. Grigorij Siergiejewicz Chorchorin, członek trojki, zakatowany w czasie śledztwa 21.03.1939 r. To jest nie pełna lista Żydów, którzy mordowali w czasie ludobójstwa w ZSRR w 1937 r. Po wykonaniu zadania zostali ROZSTRZELANI. Uważasz, że Stalin kazał Żydom Żydów mordować, a potem kazał żydowskich katów rozstrzelać ???
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 |
8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Zadaje sobie pytanie dla czego właśnie Judaizm stal się religia objawiona. Dla czego właśnie Izraelici dostąpili tego wyróżnienia i stali się wybrańcami Boga. Co ich wyróżnia ponad nas wszystkich.
Wyznawcy judaizmu twierdzą, że ich religia jest objawiona. Wykreowali i opisali objawienia udzielonego rzekomo przez boga Jahwe wybranym ludziom (Abrahamowi, Mojżeszowi) - których następnie nazwali prorokami - a jednocześnie głęboko w nie wierzyli. A niektórzy nadal wierzą. Żadnych objawień jednak nie było. Jahwe nie objawił się osobom, które nigdy nie istniały, gdyż są wyłącznie tworami literackimi.
Nie dostąpili zatem Izraelici jakiegoś szczególnego wyróżnienia ponad innych ludzi. Sami to wyróżnienie wykreowali i zapisali. Nie są jakimiś szczególnymi wybrańcami boga - którego czczą od około trzech tysięcy lat, a może nieco dłużej - lecz jedynie twierdzą, że takimi są.
>Można z cala pewnością powiedzieć ze ich religia to największa kradzież intelektualna jaka miała miejsce w historii. Czytając o historii Sumeru I Egiptu. Widać gołym okiem ze czerpali z ich historii pełnymi garściami. Każdy kto czytał historie potopu, powstania Edenu. A czytał tez o historii Sumerów i Egipcjan. Widzi kto jest autorem historii w starym testamencie. Obraz trójcy, syna Boga i ducha .Tez jest kopia egipskich wierzeń .Obraz matki z dzieckiem to już wszyscy nawet nie zainteresowani wiedza ze pożyczono z wierzeń egipskich.
Dobrym przykładem jest biblijna opowieść o Jobie (Hiobie) znana ze starotestamentowej Księgi Joba (Hioba). Została ona zapożyczona z greckiej Iliady Homera. Konkretnie: biblijny Hiob wzorowany został na greckiej heroinie imieniem Niobe znanej z Iliady. Zwróć uwagę na podobieństwo imion JOB (HIOB) - NIOB(e), które różnią się tylko jedną literą "n", zaś pozostałe tworzą ten sam rdzeń IOB. Wyraźne jest też podobieństwo narracyjne: obie opowieści osnute są wokół utraty dzieci przez Niobe i Joba - w obu przypadkach z woli bóstwa. Gdyby występowały mocne podobieństwa tylko w jednym z powyższych elementów obu narracji, wtedy można byłoby mówić o przypadkowym podobieństwie. Ale równoczesne występowanie obu podobieństw - tzn. imion obu tych postaci i treści obu opowieści - nie może być wytłumaczone li tylko przypadkowym podobieństwem.
Pierwowzorem jest Niobe, a nie Hiob, bo opowieść o Niobe jest wcześniejsza od opowieści o Hiobie. Ta pierwsza jest zaświadczona już u Homera w Iliadzie, czyli najpóźniej w VII w. p.n.e., zaś księga Hioba jest datowana na IV, może III w. p.n.e. Opowieść o Niobe była bardzo rozpowszechniona i znana zarówno w wersji pisanej jak i ustnej. W V lub IV wieku p.n.e. opowieść ta została przywieziona do Palestyny przez jakiegoś kupca lub podróżnika, a tam zapoznał się z nią jakiś żydowski intelektualista (raczej w języku aramejskim a nie greckim).
>Mimo tego ze fakty naukowe i archeologia pokazują prawdę niemal każdego dnia odkrywając te fałszerstwo. Nikt głośno o tym nie mówi .
Dlaczego twierdzisz, że nikt nie mówi. Przecież właśnie powiedziałem, dość głośno, na forum słychać. Kto chciał usłyszeć, ten usłyszał.
>Patrząc na ostatnie 1000 lat historii Izraelitów w Europie. Zostali wypędzeni ze wszystkich krajów w jakich się pokazali. Wszędzie gdzie się pojawiają szybko narasta niechęć społeczna do nich. Co sprawia ze naród wybrany jest tak znienawidzony przez resztę społeczeństwa. Co sprawia ze budzą w ludziach takie skrajne emocje. Które w większości przeradzają się w agresji która jest wymierzona w ich stronę.
Przyczyny są złożone. Nie da się ich opisać w kilku zdaniach.
>Ktoś powiedział ze powinniśmy być im wdzięczni. Bo to dzięki nim poznaliśmy Boga i religie która prowadzi do zbawienia.
Jakiego boga dzięki nim poznaliśmy? Jaka religia prowadzi do zbawienia? Czym jest to zbawienie?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
 | 3 na 3 | witamziomy (536 punktów) |
>Jakiego boga dzięki nim poznaliśmy? Jaka religia prowadzi do zbawienia? Czym jest to zbawienie?
Zbawienie to idea, która mówi, że jeżeli człowiek zdepta swój rozum ( największy dar od natury ) i godność istnienia jako homo sapiens na rzecz wiary w stertę irracjonalnych dogmatów nie mających żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości i uzna je za egzystencjonalne prawdy, popadając w ignorancję i skazując się na cierpienia to za taką posługę i poświęcenie po śmierci ciała ma szansę dostąpić łaski boskiej, która robiąc hokus-pokus przeteleportuje interesanta na spotkanie z Bogiem i załatwi wieczne istnienie u jego boku.
Tak to widzę.
|
|
|  | | pio998 (124 punktów) | >>Jakiego boga dzięki nim poznaliśmy? Jaka religia prowadzi do zbawienia? Czym jest to zbawienie? Czym głębiej się w to wszystko zagłębiam dochodzę do wniosku ze zostaliśmy oszukani i zmanipulowani.Aby zapewnić dobrobyt tym co nas wykorzystali. Choć myślę ze jest jakiś twór, silą co napędza wszystko .Nie da się zaprzeczyć ze jest pewien element perfekcji w budowie wszechświata.To nie może być efektem przypadku.Nie na taka skale. I są pewnie ludzie twierdzący ze ludzki umysł jest doskonały,a mimo tego nie byli byśmy w stanie tego tak zbudować czy storczyc lub wymyślić.To świadczy o pewnej niezbadanej sile.Która jest we wszystkim co nas otacza.
|
|
| |  | | witamziomy (536 punktów) | >>>Jakiego boga dzięki nim poznaliśmy? Jaka religia prowadzi do zbawienia? Czym jest to zbawienie? >Czym głębiej się w to wszystko zagłębiam dochodzę do wniosku ze zostaliśmy oszukani i zmanipulowani.Aby zapewnić dobrobyt tym co nas wykorzystali. >Choć myślę ze jest jakiś twór, silą co napędza wszystko .Nie da się zaprzeczyć ze jest pewien element perfekcji w budowie wszechświata.To nie może być efektem przypadku.Nie na taka skale. >I są pewnie ludzie twierdzący ze ludzki umysł jest doskonały,a mimo tego nie byli byśmy w stanie tego tak zbudować czy storczyc lub wymyślić.To świadczy o pewnej niezbadanej sile.Która jest we wszystkim co nas otacza.
Zgadzam się, dlatego wiara w Boga, w tą siłę czy inteligencję, która leży u podstawy istnienia wszechświata jest aspektem, który wynika z samej obserwacji świata czy natury. Po prostu nieskończenie bardziej jest to prawdopodobne od tego, iż świat powstał z niczego i przypadkowo uformował się właśnie w taki a nie inny sposób, by powstały organizmy żywe, czyli obserwatorzy tegoż świata. Czym innym jednak jest wiara religijna, dogmatyczna, która opisuje czym jest ta inteligencja, czego od nas wymaga i jakie konsekwencje poniesiemy gdy w ten opis uwierzymy lub nie. Tu jest ogromne pole manipulacyjne, do wymuszania na ludziach określonych zachowań i tym dla mnie jest religia, wiara w dogmaty.
|
|
 | | haish (2906 punktów) | >>Zadaje sobie pytanie dla czego właśnie Judaizm stal się religia objawiona. Dla czego właśnie Izraelici dostąpili tego wyróżnienia i stali się wybrańcami Boga. Co ich wyróżnia ponad nas wszystkich. >Wyznawcy judaizmu twierdzą, że ich religia jest objawiona. Wykreowali i opisali objawienia udzielonego rzekomo przez boga Jahwe wybranym ludziom (Abrahamowi, Mojżeszowi) - których następnie nazwali prorokami - a jednocześnie głęboko w nie wierzyli. A niektórzy nadal wierzą. >Żadnych objawień jednak nie było. Jahwe nie objawił się osobom, które nigdy nie istniały, gdyż są wyłącznie tworami literackimi. >Nie dostąpili zatem Izraelici jakiegoś szczególnego wyróżnienia ponad innych ludzi. Sami to wyróżnienie wykreowali i zapisali. Nie są jakimiś szczególnymi wybrańcami boga - którego czczą od około trzech tysięcy lat, a może nieco dłużej - lecz jedynie twierdzą, że takimi są. >>Można z cala pewnością powiedzieć ze ich religia to największa kradzież intelektualna jaka miała miejsce w historii. ......
Na te zagadnienia można spojrzeć z całkiem innej perspektywy - Mojżesz to PRAWO - dekalog, wcześniej był kodeks Hammurabiego, o ile Hammurabi to postać historyczna, w przypadku Mojżesza brak jest jakichkolwiek dowodów na jego historyczność. Tora została zredagowana po tym jak kapłan odnalazł stray 'zwój' z prawem [(Chilkiasz ( hebr . חִלְקִיָּה Ḥīlqīyyā , "moja część to Jah ") był hebrajskim kapłanem ("Kohen") w czasach króla Jozjasza (panował ok. 641-609 pne).] Nieco wcześniej w VIII w.pne. powstał alfabet aramejski którego użyto do zapisu języka hebrajskiego którym napisano Torę. Wypada też zauważyć, że oryginalna Tora jest napisana na pergaminie 'Tego surowca używano już w II w. p.n.e.' i 'Najstarsze zachowane zabytki piśmiennicze na skórze zwierzęcej to już XX wiek p.n.e., jednak najstarsze znane dziś wyroby o cechach pergaminu (odnalezione w Mezopotamii, w Dura Europos) datowane są na III-II wiek p.n.e.' / wiki.pl/ Każda religia naucza norm postepowania i zasad dotyczących ludzkiego życia. Prawo Mojżesza jest przedstawione w kompilacji narracyjnej służącej nauce i przyswajaniu zasad tego prawa. Gdy Aleksander Macedoński zdobywał ówczesny cywilizowany Egipt, bliski i dalszy Wschód efektem jego podbojów były rządy Ptolemeuszy, władców Kommageny i przejecie wzorców przez Rzymian uważających się za kulturowych spadkobierców kultury greckiej. Sam Aleksander domagał się dla swojej osoby kultu boskiego, podobnie postępowali władcy(greccy) w Kommagenie i w Egipcie, a później w Rzymie. Rzym miał wielki kłopot z Judejczykami i ich ośrodkiem religijnym - za nic w świecie nie chcieli oni uznać boskości ludzkich władców. Przebiegli Grecy (podobnie jak w Troi) napisali ewangelie której idol-Jezus taki człowiek-bóg umarł i zmartwychwstał, cały myk polegał na tym, że ten gostek był zhelenizowanym Judejczykiem i wyznawał Jedynego Boga. To przedsięwzięcie firmował Konstantyn, nowym 'bogiem'(słupem) był Jezus, ale Konstantyn korzystał z jego boskości. Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z faktu, że Tora w języku hebrajskim była dowodem na to że Jezus to twór literacki. Apogeum tych prześladowań miało miejsce w czasie II WŚ. Determinacja ocalałych z nazistowskiej zagłady doprowadziła do powstania państwa Izrael w którym przywrócono do "życia" język hebrajski. Taki przypadek nie miał miejsca w całej historii ludzkości.
|
|
|  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Wyznawcy judaizmu twierdzą, że ich religia jest objawiona. Wykreowali i opisali objawienia udzielonego rzekomo przez boga Jahwe wybranym ludziom (Abrahamowi, Mojżeszowi) - których następnie nazwali prorokami - a jednocześnie głęboko w nie wierzyli. A niektórzy nadal wierzą. Żadnych objawień jednak nie było. Jahwe nie objawił się osobom, które nigdy nie istniały, gdyż są wyłącznie tworami literackimi. Nie dostąpili zatem Izraelici jakiegoś szczególnego wyróżnienia ponad innych ludzi. Sami to wyróżnienie wykreowali i zapisali. Nie są jakimiś szczególnymi wybrańcami boga - którego czczą od około trzech tysięcy lat, a może nieco dłużej - lecz jedynie twierdzą, że takimi są. >Na te zagadnienia można spojrzeć z całkiem innej perspektywy -
Ale nie spojrzałeś z innej perspektywy. W zasadzie nie odniosłeś się do mojej wypowiedzi.
>Mojżesz to PRAWO - dekalog, wcześniej był kodeks Hammurabiego, o ile Hammurabi to postać historyczna, w przypadku Mojżesza brak jest jakichkolwiek dowodów na jego historyczność.
Mojżesz to nie jest ani Pięcioksiąg ani Dekalog. Bo Mojżesz nie jest postacią historyczną. Uparte łączenie Mojżesza z Pięcioksięgiem i Dekalogiem ma jednoznacznie wskazywać, że skoro coś napisał, to jest (był) taki jak my, że jest człowiekiem z krwi i kości. Ale Mojżesz nic nie napisał i nie jest człowiekiem z krwi i kości.
Tak, brak jest dowodów na historyczność Mojżesza, pobytu Izraelitów w Egipcie na tak masową skalę, jak opisano to w Pięcioksięgu, a także na historyczność Exodusu. Sama biblia nie wystarcza, by uznać historyczność Mojżesza. Zresztą w Biblii w księgach przedwygnaniowych pojawia się on tylko raz u Micheasza 6, 4, którego autentyczność jest wątpliwa. Nawet Synaj pojawia się bodaj tylko dwa razy (Ps 68 i Sdz 5, 5), lecz bez związku z układem między Bogiem a Izraelitami.
Z Dekalogiem też jest poważny problem. Jest niemożliwe by już w XIII wieku p.n.e., a może nawet w XV, znajdowało się w nim pierwsze przykazanie o monoteistycznej wyłączności Jahwe i jego kultu. To przykazanie nie może być starsze niż z V wieku p.n.e., w najlepszym przypadku z VII, czyli nie może być wcześniejsze od Jozjasza, o ile Jozjasz przeprowadził jakąś istotną reformę religijną.
>Tora została zredagowana po tym jak kapłan odnalazł stray 'zwój' z prawem (Chilkiasz) [...] był hebrajskim kapłanem ("Kohen") w czasach króla Jozjasza (panował ok. 641-609 pne).
Wątpię, czy najwyższy kapłan Chilkiasz odnalazł w Świątyni Jerozolimskiej zwój Prawa a następnie, z pośrednictwem sekretarza Szafana, przekazał go Jozjaszowi (640-609 p.n.e.), królowi Judy.
Tekst 2 Księgi Królewskiej powstał nie wcześniej niż w V wieku p.n.e. i cofa do czasów Jozjasza, czyli do wieku VII, reformę religijną polegającą na spisaniu prawa w kodeksie deuteronomicznym. Wydarzenia nie mogły się jednak rozegrać tak, jak opisuje to 2 Krl w rozdz. 22 i 23. Ten opis to wybieg polegający na nadaniu nienależnego autorytetu - wynikającego rzekomo z wieloletniej tradycji - zarówno odnalezionemu manuskryptowi (Księga Powtórzonego Prawa) jak i reformie. Taka reforma - polegająca na wprowadzeniu reform deuteronomicznych - byłaby bowiem nie do zaakceptowania przez władcę choćby nie wiem jak pobożnego (szczegóły pomijam).
Nie oznacza to, by odbierać Jozjaszowi jakiekolwiek zasługi. Prawdopodobne jest, że jego reforma religijna polegała na zastąpieniu ofiary molk - promowanej przez Manassesa (687-642) - ofiarą z jagnięcia.
>Przebiegli Grecy (podobnie jak w Troi) napisali ewangelie której idol-Jezus taki człowiek-bóg umarł i zmartwychwstał, cały myk polegał na tym, że ten gostek był zhelenizowanym Judejczykiem i wyznawał Jedynego Boga. To przedsięwzięcie firmował Konstantyn, nowym 'bogiem'(słupem) był Jezus, ale Konstantyn korzystał z jego boskości.
Jezus - "ten gostek" jak go ze zbędną ironią nazywasz - był Galilejczykiem i wyznawał rzeczywiście jedynego boga Jahwe. Siebie za boga nie uważał i ani Prawa znosić nie zamierzał ani nowej religii zakładać.
Konstantyn nie ma żadnego związku z ingerencją w treść ewangelii, czy też ogólnie Nowego Testamentu. Wiele razy już to napisałeś, czas zatem najwyższy, byś wreszcie przedstawił dowody wspierające to, co piszesz.
>Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z faktu, że Tora w języku hebrajskim była dowodem na to że Jezus to twór literacki.
Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z innego faktu. Skoro jednak tak twierdzisz, to przedstaw te dowody z hebrajskiej Tory.
>Apogeum tych prześladowań miało miejsce w czasie II WŚ. >Determinacja ocalałych z nazistowskiej zagłady doprowadziła do powstania państwa Izrael w którym przywrócono do "życia" język hebrajski. Taki przypadek nie miał miejsca w całej historii ludzkości.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | | haish (2906 punktów) |
>Mojżesz to nie jest ani Pięcioksiąg ani Dekalog. Bo Mojżesz nie jest postacią historyczną. Uparte łączenie Mojżesza z Pięcioksięgiem i Dekalogiem ma jednoznacznie wskazywać, że skoro coś napisał, to jest (był) taki jak my, że jest człowiekiem z krwi i kości. Ale Mojżesz nic nie napisał i nie jest człowiekiem z krwi i kości.
To co powyżej jest wypowiedzią osoby oderwanej od jakichkolwiek realiów - ja nie twierdzę, że Mojżesz cokolwiek napisał, ale literacki Mojżesz to właśnie -DEKALOG. Zaś TORA jako kompilacja fabularyzowana służy konkretnie do nauki(EDUKACJI) ludzi. Dla porównania literacki zhelenizowany Judejczyk nie znał hebrajskiego(nie znali go ci co pisali ewangelie). Ten zhelenizowany Judejczyk został uznany za 'alfę i omegę', oraz za 'logos'(słowo) - te określenia odniszą się tylko i wyłącznie do greckiej Koine, ale aby taki 'koń trojański' spełniał swoje zadanie ewangeliści odwoływali się do hebrajskiej Tory i Prawa Mojżesza popełniając niezliczoną ilość błędów i przeinaczeń - najpoważniejszym z nich jest przeinaczenie DEKALOGU(kult obrazów i figurek).
>>Przebiegli Grecy (podobnie jak w Troi) napisali ewangelie której idol-Jezus taki człowiek-bóg umarł i zmartwychwstał, cały myk polegał na tym, że ten gostek był zhelenizowanym Judejczykiem i wyznawał Jedynego Boga. To przedsięwzięcie firmował Konstantyn, nowym 'bogiem'(słupem) był Jezus, ale Konstantyn korzystał z jego boskości. >Jezus - "ten gostek" jak go ze zbędną ironią nazywasz - był Galilejczykiem i wyznawał rzeczywiście jedynego boga Jahwe. Siebie za boga nie uważał i ani Prawa znosić nie zamierzał ani nowej religii zakładać. >Konstantyn nie ma żadnego związku z ingerencją w treść ewangelii, czy też ogólnie Nowego Testamentu. >Wiele razy już to napisałeś, czas zatem najwyższy, byś wreszcie przedstawił dowody wspierające to, co piszesz.
Niezliczone rzesze pseudouczonych chrześcijańskich wymyślało najprzeróżniejsze bzdury i dowodziło ich słuszności przez stulecia i to wszystko firmowała literacka postać zhelenizowanego Judejczyka 'Jezusa' - nie był nizaejczykiem, ale pochodził z Nazaretu, żeby był weselej to urodził się w Betlejem i nieskończona ilość innych smaczków i 'cymesów' - jakby co zawsze można udawać 'greka'.
>>Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z faktu, że Tora w języku hebrajskim była dowodem na to że Jezus to twór literacki. >Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z innego faktu. Skoro jednak tak twierdzisz, to przedstaw te dowody z hebrajskiej Tory. >>Apogeum tych prześladowań miało miejsce w czasie II WŚ. >>Determinacja ocalałych z nazistowskiej zagłady doprowadziła do powstania państwa Izrael w którym przywrócono do "życia" język hebrajski. Taki przypadek nie miał miejsca w całej historii ludzkości.
To jest namacalny i realny dowód ZMARTWYCHWSTANIA, ale dotyczy on języka i pisma hebrajskiego. Literacki 'jezus' nie miał o tym pojęcia, piszący o jego wypowiedziach ewangeliści nie mieli pojęcia o tym że miłość, uczucia, emocje mają u ludzi siedlisko w korze mózgowej, a nie w sercu(taki pogląd mieli egipscy kapłani) - dla Judejczyków zawsze najważniejsza była głowa(rosz). Literacki 'jezus' o tym nie miał pojęcia, a powinien mieć i powinno to mieć potwierdzenie w jego 'boskiej' nauce.
A teraz dodam coś odnośnie tematu wątku Judejczycy niemal jako jedyni trwali niezmiennie przy 'nauce' i po dziś dzień są 'strażnikami' nauki i wiedzy jaką niesie ze sobą Tora. Karaimi oraz Samarytanie również, ale ich religia nie jest Judaizmem i liczebność członków tych wyznań jest niewielka. Faktem jest również to, że piszący Torę korzystali z wielu znacznie starszych tekstów które z kolei napisano w systemach pisma klinowego. Dzięki temu jest to księga wiedzy która jest POMOSTEM pomiędzy światem starożytnym, światem pisma sylabicznego zapisywanego klinami, a światem współczesnym gdzie pisze się alfabetami. Język Tory jest czymś pomiędzy pismem sylabicznym, a pismem alfabetycznym. Pomimo, że na całym świecie współcześnie przeważają alfabetyczne systemy pisma, to jednak na bliższym i dalszym Wschodzie w językach arabskim, hebrajskim, perskim i innych znaki pisma są w dalszym ciągu abdżadami, alef bejs(t) -ami itd. . Faktycznie pierwszym alfabetem z prawdziwego zdarzenia był alfabet grecki, ale nie stało się to nagle, lecz alfabet ten przechodził wiele zmian zanim stał się narzędziem funkcjonalnym. Niestety, ta funkcjonalność skutkowała tym, że zapisane nim słowa za sprawą samogłosek stawały się 'zerojedynkowe'. W odróżnieniu od systemów pisma bez samogłosek gdzie zapisane słowa mają charakter 'kubitowy' - stąd czyta się je i interpretuje inaczej niż ma to miejsce w przypadku słów i zdań zapisanych alfabetem.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Mojżesz to nie jest ani Pięcioksiąg ani Dekalog. Bo Mojżesz nie jest postacią historyczną. Uparte łączenie Mojżesza z Pięcioksięgiem i Dekalogiem ma jednoznacznie wskazywać, że skoro coś napisał, to jest (był) taki jak my, że jest człowiekiem z krwi i kości. Ale Mojżesz nic nie napisał i nie jest człowiekiem z krwi i kości.> To co powyżej jest wypowiedzią osoby oderwanej od jakichkolwiek realiów - ja nie twierdzę, że Mojżesz cokolwiek napisał, ale literacki Mojżesz to właśnie -DEKALOG.Jeśli chcesz uważać, że postać literacka, jaką bez wątpienia był Mojżesz, ma jakiś związek z Dekalogiem, to sobie tak uważaj. Jeśli wierzysz, że kapłan Chilkiasz, postać historyczna, w osiemnastym roku panowania Jozjasza odnalazł w świątyni jerozolimskiej manuskrypt a następnie przekazał go królowi Jozjaszowi, postaci również historycznej (2 Krl 22, 8-10), który na tej podstawie przeprowadził nie tyle nawet reformę, co wręcz rewolucje religijną (2 Krl 22-23), której zakres w jego czasach był niemożliwy do urzeczywistnienia i bodaj nawet do pomyślenia, tzn. wierzysz w legendarne opowieści o dobrym królu reformatorze, który po zapoznaniu się z manuskryptem przeraził się, że zawarte w nim Prawo nie było przez lata stosowane i z tego przerażenia rozdarł swoje szaty (2 Krl 22, 11) niczym XVIII-wieczny bohater romantyczny, to sobie w to wierz. Mnie Twoje wierzenia naprawdę nie przeszkadzają i są mi obojętne. Począwszy od początków XIX wieku n.e. wśród uczonych wierzących w historyczność tej sceny dominował pogląd, że odnaleziony przez Chilkiasza manuskrypt był Księgą Powtórzonego Prawa, a przynajmniej jej rozdziały od 4 do 28. Dzisiaj już wiemy, że Pwt powstała w V wieku p.n.e., czyli orientacyjnie dwa wieki po Jozjaszu i Chilkiaszu. Wiemy też, że do VII wieku p.n.e. prawo opisane w Pwt 4-28 nie mogło być urzeczywistnione, gdyż nie byłoby do zaakceptowania nawet przez najbardziej pobożnego i uległego władcę Judy. > Zaś TORA jako kompilacja fabularyzowana służy konkretnie do nauki(EDUKACJI) ludzi.Tora, czyli Pięcioksiąg, czyli pięć pierwszych ksiąg Starego Testamentu, oraz dodatkowo księga szósta, czyli Księga Jozuego, to opowieści o osobach, które nigdy nie istniały, o wydarzeniach, które nigdy nie miały miejsca. I nie są pod tym względem w Starym Testamencie osamotnione. Jeśli ktoś gdzieś daleko uważa, że ten zbiór ksiąg może służyć do edukacji, to nic mi do tego. > Dla porównania literacki zhelenizowany Judejczyk nie znał hebrajskiego(nie znali go ci co pisali ewangelie).Nie wiemy, czy Jezus znał język hebrajski, czy też go nie znał, bo Nowy Testament nie informuje o tym w sposób jednoznaczny. Być może znał, być może nie znał. Faktem niewątpliwym jest, że zdecydowana większość Żydów w jego czasach posługiwało się językiem aramejskim, a język hebrajski, a tym bardziej grecki, był im bliżej nieznany. Ani to ich wina, ani to ich zasługa. Niewątpliwie Jezus porozumiewał się na co dzień językiem aramejskim, a konkretnie jego galilejską odmianą. Nie wiem, i Ty też nie wiesz, czy autorzy ewangelii znali język hebrajski, ale nie można tego wykluczyć. Według chrześcijan Jezus był cieślą, tak jak Józef, mąż jego matki (czyli jego biologiczny ojciec). Ale tu zaczynają się schody. Aramejski rzeczownik naggar oznaczający "cieślę" lub szerzej "rzemieślnika" jest w powiedzeniach spisanych w Talmudzie - funkcjonujących już w czasach Jezusa - odpowiednikiem słów: "człowiek wykształcony", "uczony". Sugeruje to mocno, że uroczy obraz Jezusa cieśli być może należy odłożyć do lamusa. Jezus nie był tuzinkowym człowiekiem, lecz wyraźnie wybijał się ponad przeciętność. To przekonanie mocno wybrzmiewa z ewangelii. Porwał za sobą tłumy, głównie prostych biednych Galilejczyków. Wprawdzie nie były to miliony, ale jednak ludzie za nim poszli. Chrześcijaństwo jest największą współczesną religią. Wprawdzie nie Jezus ja zakładał, lecz Paweł, lecz ludzie - również ci światli i wykształceni - poszli za Jezusem, nie za Pawłem. Czy byłoby tak, gdyby Jezus był prostym niewykształconym cieślą z Galilei? Mam uparte przekonanie, że tak by nie było. Im dłużej ślęczę nad historią starożytną, tym mocniejsze wyrabiam sobie przekonanie, że siłę sprawcza mieli ludzie wykształceni, a nie wieśniacy z małych wiosek. Jezusa przedstawiono w ewangeliach jako cieślę, ale są w tych ewangeliach sygnały, że być może tak nie jest. Jezus naucza, czyta Prawo w synagodze (raczej w języku hebrajskim), zagina uczonych w piśmie swoją erudycją (czy oni dyskutowaliby z galilejskim wieśniakiem?). Gdzieś musiał się takim ukształtować, gdzieś musiał zdobyć jakieś wykształcenie. Nie wygląda zatem na to, że Jezus był z nizin społecznych. A zatem, czy Jezus był cieślą czy był uczonym, czyli człowiekiem wykształconym. Gdyby rzeczywiście był jednak uczonym, to zapewne znałby i język hebrajski, i język grecki. Faktem jest, że autorzy ewangelii aramejskie naggar oddali greckim słowem tekton) (τεκτων  oznaczającym "cieślę", "rzemieślnika". I tak Jezus stał się cieślą i synem cieśli niezależnie od tego, kim rzeczywiście był. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie wiemy, czy Jezus znał język hebrajski, czy też go nie znał, bo Nowy Testament nie informuje o tym w sposób jednoznaczny. Być może znał, być może nie znał.
>Jezusa przedstawiono w ewangeliach jako cieślę, ale są w tych ewangeliach sygnały, że być może tak nie jest. Jezus naucza, czyta Prawo w synagodze (raczej w języku hebrajskim), zagina uczonych w piśmie swoją erudycją (czy oni dyskutowaliby z galilejskim wieśniakiem?). Gdzieś musiał się takim ukształtować, gdzieś musiał zdobyć jakieś wykształcenie.
Chyba jednak ten drugi akapit Twojego wpisu przemawia za tym, że Jezus znał hebrajski Tytułowano go Nauczycielem (chyba, że to późniejszy dopisek) to chyba też sugeruje, że znał Pismo. Czy było możliwe, żeby znał pismo ktoś, kto znał jedynie aramejski?
Masz wiedzę czy Stary Testament był przełożony na inne języki używane przez Żydów, np aramejski?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Jezusa przedstawiono w ewangeliach jako cieślę, ale są w tych ewangeliach sygnały, że być może tak nie jest. Jezus naucza, czyta Prawo w synagodze (raczej w języku hebrajskim), zagina uczonych w piśmie swoją erudycją (czy oni dyskutowaliby z galilejskim wieśniakiem?). Gdzieś musiał się takim ukształtować, gdzieś musiał zdobyć jakieś wykształcenie. >Chyba jednak ten drugi akapit Twojego wpisu przemawia za tym, że Jezus znał hebrajski
No przecież w tym celu to napisałem. Jest prawdopodobne, że Jezus znał język hebrajski. W trzech ewangeliach synoptycznych (Mk 6, 1-6 || Mt 13, 53-58 || Łk 4, 16-30) znajduje się scena ukazująca Jezusa czytającego w synagodze w Nazarecie fragment z Księgi Izajasza, który powstał z połączenia Iz 61, 1-2 oraz Iz 58, 6. Treść fragmentu czytanego przez Jezusa podał wyłącznie Łukasz (Łk 4, 18-19) w greckim przekładzie Septuaginty różniącym się od hebrajskiego oryginału. Jest to niewątpliwy błąd Łukasza, gdyż w galilejskiej synagodze czytano z wersji hebrajskiej.
Jeśli scena ta opisuje wydarzenie autentyczne, to wynika z niej, że Jezus znał język hebrajski. Wprawdzie autentyczność tej sceny jest przez niektórych znawców podawana w wątpliwość, ale jeśli nawet scena ta nie opisuje wydarzenia historycznego, to możliwe (?) jest przyjęcie, że jest zapamiętanym echem autentycznego wydarzenia.
>Tytułowano go Nauczycielem (chyba, że to późniejszy dopisek) to chyba też sugeruje, że znał Pismo.
Niekoniecznie musiał znać Pismo. Wystarczy, że nauczał jak ktoś w rodzaju ludowego kaznodziei. Kierował swoje nauczanie - być może lepszym określeniem byłoby: przepowiadanie - do wszystkich Żydów mających uszy do słuchania. Ewangelie pokazują, że wybierał raczej ludzi niewykształconych, grzeszników, ludzi ubogich czy nawet zepchniętych na margines społeczny. Warto wziąć również pod uwagę, że Jezus był przede wszystkim nauczycielem moralności, więc niekoniecznie musiał posiadać (biegłą) znajomość Prawa.
>Czy było możliwe, żeby znał pismo ktoś, kto znał jedynie aramejski? >Masz wiedzę czy Stary Testament był przełożony na inne języki używane przez Żydów, np aramejski?
Tak, w czasach Jezusa, czyli w czasach powszechnego porozumiewania się językiem aramejskim, znajomość Tory była możliwa. Temu celowi służyły tłumaczenia ksiąg biblijnych na język aramejski, zwane targumami. Przez targum należy rozumieć ogólnie przekłady ksiąg Biblii hebrajskiej na języki aramejski i grecki, tzn. języki, którymi posługiwali się podówczas Żydzi w Palestynie i w diasporach (np. w Egipcie). Nawiasem mówiąc "targum" to słowo hebrajskie (od rdzenia trgm) i oznacza "przekład". Targumy nie są jednak wyłącznie tłumaczeniem tekstu. Zawierają również parafrazy tekstu, wyjaśnienia, interpretacje i rozwinięcia.
Pierwsze targumy pojawiły się już w starożytności. Pierwszym była Septuaginata, zwana często "siedemdziesiątką", zapisywana nieraz liczbą rzymską LXX (zgodnie z legendą jest dziełem siedemdziesięciu a dokładnie siedemdziesięciu dwóch tłumaczy), powstała w III i II w. p.n.e.
Do naszych czasów zachowały się targumy do niemal wszystkich ksiąg Biblii hebrajskiej. Wyjątek stanowią jedynie księgi Daniela i Ezdrasza. Największe znaczenie mają oczywiście targumy Tory. Najważniejszy z nich wśród aramejskich - uważany za oficjalny - jest targum Onkelosa z przełomu I i II w. n.e. Starsze, bo z II i I w. p.n.e. są targumy odnalezione w grotach Qumran nad Morzem Martwym (np. do Ks. Hioba).
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | | haish (2906 punktów) |
............................. >Tak, w czasach Jezusa, czyli w czasach powszechnego porozumiewania się językiem aramejskim, znajomość Tory była możliwa. Temu celowi służyły tłumaczenia ksiąg biblijnych na język aramejski, zwane targumami. Przez targum należy rozumieć ogólnie przekłady ksiąg Biblii hebrajskiej na języki aramejski i grecki, tzn. języki, którymi posługiwali się podówczas Żydzi w Palestynie i w diasporach (np. w Egipcie). >Nawiasem mówiąc "targum" to słowo hebrajskie (od rdzenia trgm) i oznacza "przekład". >Targumy nie są jednak wyłącznie tłumaczeniem tekstu. Zawierają również parafrazy tekstu, wyjaśnienia, interpretacje i rozwinięcia. >Pierwsze targumy pojawiły się już w starożytności. Pierwszym była Septuaginata, zwana często "siedemdziesiątką", zapisywana nieraz liczbą rzymską LXX (zgodnie z legendą jest dziełem siedemdziesięciu a dokładnie siedemdziesięciu dwóch tłumaczy), powstała w III i II w. p.n.e. >Do naszych czasów zachowały się targumy do niemal wszystkich ksiąg Biblii hebrajskiej. Wyjątek stanowią jedynie księgi Daniela i Ezdrasza. >Największe znaczenie mają oczywiście targumy Tory. Najważniejszy z nich wśród aramejskich - uważany za oficjalny - jest targum Onkelosa z przełomu I i II w. n.e. Starsze, bo z II i I w. p.n.e. są targumy odnalezione w grotach Qumran nad Morzem Martwym (np. do Ks. Hioba).
Nie byłoby opowieści o 'jezusie' bez Tory. Grecy jedyne co wymyślili sami to opowieści Odysei i inne mity. Tora jest nauką DEKALOGU opowiadzianą fabularyzowaną narracją. Ponadto język i sposób jego zapisu(analiza znaczenia szoreszy - korzeni słów) dają szerokie pole do interpretacji tekstu Tory. Takich właściwości nie ma grecka koine (jezyk którym napisano Ewangelie i inne pisma chrześcijańskie). Te właściwości języka hebrajskiego pozwalają na interpretację porównywalną do kubitu (od zera do jeden), w odróżnieniu od Koine która pisana alfabetem greckim bardziej odpowiada porównaniu do zerojedynkowego bitu. Każdy wyznawca Judaizmu po nauce pisania i czytania przechodzi do nauki interpretacji w oparciu o analizę szoreszy poszczególnych słów. Temu służą studia nad tekstem Tory i specyficzna jest również metoda tych studiów - Torę studiuje się w parach(dwoje studentów). Taki stan rzeczy skutkuje tym że wiedza studiujących jest różna - na różnych poziomach zrozumienia tego co napisano w Torze. Redaktorzy chrześcijańskich Ewangelii opierali się na Targumach i na tradycji ustnej, odnośnie Targumów powstała historyjka uwiarygodniająca ZEROJEDYNKOWĄ interpretację tekstu Tory i na tej właśnie interpretacji bajkopisarze chrześcijańscy stworzyli postać zhelenizowanego 'Żyda-jezusa'(od hebrajskiego 'isz' - mąż-mężczyzna). Ten sam błąd poznawczy kładzie się cieniem na całej teologii(greckiej nauce) i wszystkich teologach. W czasach obecnych świecka nauka, która powstała na uniwersytetach będących onegdaj łaciniackimi, na których główną nauką była teologia - obaliły wiele absurdów i dogmatów 'idola - jezusa' i myślicieli w tego idola wierzących.
Zaś w samym Judaizmie istnieje wiele nurtów i szkół nauczania Tory - to przekłada się na interpretację tego co w Torze napisano. Judaizm jako taki nie jest hierarchiczny ani instytucjonalny - nie ma w nim 'głównego szamana' takiego jakim jest katolicki papież lub hierarchowie w innych odłamach chrześcijańskich. W dawnych czasach rabini byli autorytetami dla niepiśmiennych (po hebrajsku) współwyznawców, ale obecnie ich rola jest czysto ceremonialna i najczęściej zajmują się edukacją kolejnych pokoleń, ich opinia może być brana pod rozwagę przez wyznawcę, ale nie jest to konieczne ani niezbędne. Wyedukowany Hebrajczyk jest w stanie sam interpretować i oceniać.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Nie byłoby opowieści o 'jezusie' bez Tory.
Wyjaśnij, jak rozumiesz to zdanie.
>Grecy jedyne co wymyślili sami to opowieści Odysei i inne mity.
Tobie się tylko wydaje, że poza Izraelem, Żydami i ich hebrajskim laszom ha-kodesz z alfabetem bez samogłosek, oraz oczywiście poza Torą, nie ma już nic. Rzeczywistość jest jednak inna. Kultura judeochrześcijańska, w której ogólnie rozumiany judaizm niekoniecznie odgrywa wiodącą rolę, jest tylko jednym z trzech zasadniczych filarów cywilizacji (kultury) europejskiej. Nie mniejsze znaczenie dla naszej cywilizacji ma cywilizacja (starożytność) grecko-rzymska i cywilizacja germańska. Albo tego nie wiesz, albo udajesz, że nie wiesz.
>Tora jest nauką DEKALOGU opowiadzianą fabularyzowaną narracją.
Tora, czyli pierwsze pięć ksiąg Biblii hebrajskiej, wraz z Księgą Jozuego, czyli księgą szóstą, opisuje mityczną przeszłość Izraela. Jeśli nie odpowiada Ci słowo "mityczna" to zastąp je słowem "baśniowa" lub "bajkowa". Innymi słowy, Seksateuch, czyli Pięcioksiąg (Tora) plus Księga Jozuego, to mityczna / baśniowa / bajkowa "historia" starożytnego Izraela. To "historia" wymyślona, to "historia", której nie było.
Ta "historia" została napisana już po powrocie z niewoli babilońskiej - czyli począwszy od wieku V p.n.e. - w niewielkiej Jerozolimie, liczącej podówczas kilkaset a może nieco więcej mieszkańców, dla niewielkiego grona odbiorców, tzn. dla znających język hebrajski. Inspiratorami i autorami Tory byli kapłani sprawujący faktyczną władzę w prowincji Jehud, którzy nawet nie myśleli o przywróceniu monarchii. Celem spisania Tory było uwierzytelnienie ich władzy kapłańskiej (w państwie bez króla) oraz prawa do ziemi "obiecanej" dla powracających z niewoli.
Dla uwiarygodnienia Tory - a głównie jej czterech ksiąg: Wj, Kpł, Lb i Pwt - oraz nadania jej autorytetu długowieczności, ważności i wiarygodności, wspartą ją wymyśloną historią o rzekomym odnalezieniu w VII wieku p.n.e., czyli w czasach Jozjasza, "świętych" zwojów w Świątyni Jerozolimskiej, wpleciono w treść tych ksiąg mityczną postać Mojżesza (mit sięgający nie dalej niż do IX wieku p.n.e.), a całość dodatkowo opieczętowano mityczną opowieścią o objawieniu boga Jahwe na Synaju / Horebie.
Tora to zbiór ksiąg opisujących "wydarzenia" sprzed setek a nawet tysięcy lat. Z tego m.in. powodu prawdy w Torze jest tyle mniej więcej, co na lekarstwo. Okruchy realiów historycznych zaczynają się pojawiać dopiero w siódmej księdze Starego Testamentu, tj. w Księdze Sędziów.
>Ponadto język i sposób jego zapisu [...] dają szerokie pole do interpretacji tekstu Tory. [...] Ponadto język i sposób jego zapisu [...] dają szerokie pole do interpretacji tekstu Tory. [...] Każdy wyznawca Judaizmu po nauce pisania i czytania przechodzi do nauki interpretacji w oparciu o analizę szoreszy poszczególnych słów. Temu służą studia nad tekstem Tory i specyficzna jest również metoda tych studiów - Torę studiuje się w parach(dwoje studentów). Taki stan rzeczy skutkuje tym że wiedza studiujących jest różna - na różnych poziomach zrozumienia tego co napisano w Torze.
Wyjaśnij zatem, czy studiujący dowiadują się, a jeśli tak, to kiedy, że wszystko, czego dowiedzieli się z pięciu ksiąg Tory oraz z Księgi Jozuego i wielu innych jeszcze ksiąg Biblii hebrajskiej, to wyłącznie opowieści mityczne, czyli bajki, opowieści wymyślone. Tak samo wymyślone, jak wymyślone zostały osoby, które w nich występują.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Redaktorzy chrześcijańskich Ewangelii opierali się na Targumach i na tradycji ustnej,
Napisz, na jakich targumach opierali się redaktorzy (autorzy) ewangelii Nowego Testamentu.
>bajkopisarze chrześcijańscy stworzyli postać zhelenizowanego 'Żyda-jezusa'(od hebrajskiego 'isz' - mąż-mężczyzna).
Zastanów się, kto był większym bajkopisarzem: autorzy ksiąg Tory, czy też autorzy nowotestamentowych ewangelii.
Autorzy ewangelii nie musieli stwarzać postaci Jezusa, bo Jezus jest postacią historyczną. Żył w Galilei na przełomie er. Zbyt wiele przemawia za jego historycznością, by tę historyczność odrzucać w imię własnych nieuzasadnionych poglądów. Wprawdzie Jezus ewangelii jest nieco inny od Jezusa historycznego, ale oznacza to jedynie, że autorzy ewangelii nieco go zmienili, by odpowiadał ich wyobrażeniom i potrzebom.
Jezus - imię pisane dużą literą - nie był zhellenizowanym Żydem. Był Żydem z Galilei. Jehoszua (Jeszua), czyli jego hebrajskie imię oddane w języku greckim jako Iesous (stąd łacińskie Iesus i polskie Jezus), nie wywodzi się od hebrajskiego słowa "isz" oznaczającego mężczyznę. Pisałem już o tym wielokrotnie, również w wypowiedziach kierowanych do Ciebie. Ale Ty jesteś odporny na wiedzę. Wyjaśnię Ci zatem jeszcze raz, że hebrajskie imię Jehoszua (Joszua, Jeszua) jest teoforycznym imieniem jahwistycznym i oznacza "Jahwe jest zbawieniem". Pochodzi od dwóch słów: --- pierwsze słowo to Jahu lub Jaho, jak pierwotnie wymawiano słowo Jahwe; --- drugie słowo to jesza oznaczające "zbawienie, wybawienie" oraz m.in. "ratunek", "pomyślność", "opieka", "bezpieczeństwo".
>W czasach obecnych świecka nauka, która powstała na uniwersytetach będących onegdaj łaciniackimi, na których główną nauką była teologia - obaliły wiele absurdów i dogmatów 'idola - jezusa' i myślicieli w tego idola wierzących.
Na tych samych uniwersytetach uczeni obalili wszystkie nieprawdy opisane w Torze. "Wszystkie" to zdecydowanie więcej niż "wiele". To dzięki nim wiemy, że wszystkie wydarzenia opisane w Torze nigdy się nie wydarzyły, a występujące w niej postacie nigdy nie istniały, gdyż opisuje ona historię zmyśloną.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Ten zhelenizowany Judejczyk został uznany za 'alfę i omegę', oraz za 'logos'(słowo) - te określenia odniszą się tylko i wyłącznie do greckiej Koine,
W I wieku n.e. kształtują się dwa fundamentalne przekonania o Jezusie: pierwsze, że jest Mesjaszem i drugie, że zmartwychwstał. Połączenie tych dwóch przekonań ma miejsce orientacyjnie na przełomie I i II wieku n.e. w kilku środowiskach pierwszych chrześcijan. Efektem tego połączenia jest uznanie Jezusa za boga (zmartwychwstały Mesjasz może być tylko bogiem). To nie było jeszcze mocne przekonanie, ale już się pojawiło i zaczęło funkcjonować.
Konsekwencje tego widać w prologu Ewangelii Jana (J 1, 1-18) wzorowanym na pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. W Rdz bóg stwarza świat za pomocą słowa: "rzekł Bóg" - bóg i słowo były na początku. W prologu Jana Jezus jest Słowem (greckie logos): "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo". Pojęcie logos zapożyczone zostało z filozofii i mistyki greckiej (np. Filon z Aleksandrii). Pojęciu logos odpowiada pojęcie memra (słowo) obecne w aramejskiej parafrazie Rdz 1, 1, gdzie czytamy: "Poprzez słowo (memra) Bóg stworzył niebo i ziemię".
Analogicznie rzecz się ma z "alfą i omegą". Symbolika ta wywodzi się z Apokalipsy Jana, w której zarówno bóg (Ap 1, 8 oraz 21, 6) jak i Jezus (Ap 22, 13) określani są terminem "alfa i omega": bóg - "alfa i omega, początek i koniec", zaś Jezus - "alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec".
Skoro Jezusa pierwsi chrześcijanie uważali za boga, to Jezus musiał być jak bóg.
>>Konstantyn nie ma żadnego związku z ingerencją w treść ewangelii, czy też ogólnie Nowego Testamentu. Wiele razy już to napisałeś, czas zatem najwyższy, byś wreszcie przedstawił dowody wspierające to, co piszesz. >Niezliczone rzesze pseudouczonych chrześcijańskich wymyślało najprzeróżniejsze bzdury i dowodziło ich słuszności przez stulecia i to wszystko firmowała literacka postać zhelenizowanego Judejczyka 'Jezusa' - nie był nizaejczykiem, ale pochodził z Nazaretu, żeby był weselej to urodził się w Betlejem i nieskończona ilość innych smaczków i 'cymesów' - jakby co zawsze można udawać 'greka'.
Nie przedstawiłeś dowodów. Ponawiam zatem: przedstaw wreszcie dowody potwierdzające, że cesarz Konstantyn ingerował w treść ewangelii NT.
>Niezliczone rzesze pseudouczonych chrześcijańskich wymyślało najprzeróżniejsze bzdury i dowodziło ich słuszności przez stulecia i to wszystko firmowała literacka postać zhelenizowanego Judejczyka 'Jezusa'
Nie neguję. Proponuję Ci jednak porównać te "bzdury" - jak je nazywasz" - z niezliczonymi zmyśleniami i niedorzecznościami, których ogrom wypełnia karty Biblii hebrajskiej, obu Talmudów i przeróżnych komentarzy do niej autorstwa najprzedniejszych rabinów. Do wymienionych przeze mnie powyżej sześciu ksiąg ST (Rdz, Wj, Kpł, Lb, Pwt, Joz), w który trudno doszukać się choćby odrobiny historycznej prawdy, możesz spokojnie dodać biblijne legendy o Eliaszu i Elizeuszu, a także takie księgi Biblii hebrajskiej, jak np. Hioba (choć to niewątpliwie perła literatury starotestamentowej), Jonasza, Judyty, Estery i Daniela (nie wszystkie wymieniłem), w których doszukanie się historycznej rzeczywistości wydaje się zadaniem niezwykle trudnym. Jak już to wszystko sobie uświadomisz i dokonasz odpowiednich porównań, to może wreszcie uświadomisz sobie, że nie zawsze warto rozsiewać wokoło ironię i nienawiść, bo nieraz można się tylko ośmieszyć.
>>>Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z faktu, że Tora w języku hebrajskim była dowodem na to że Jezus to twór literacki. >>Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z innego faktu. Skoro jednak tak twierdzisz, to przedstaw te dowody z hebrajskiej Tory.
Brak Twojej odpowiedzi. Zatem jeszcze raz: wykaż, że Tora w języku hebrajskim jest dowodem na to że Jezus to twór literacki, a następnie udowodnij, że z tego powodu wyznawcy religii Mojżeszowej byli prześladowani.
>Faktem jest również to, że piszący Torę korzystali z wielu znacznie starszych tekstów które z kolei napisano w systemach pisma klinowego. Dzięki temu jest to księga wiedzy
Rzeczywiście, w Sześcioksięgu wiedzy przez duże "W" jest pod dostatkiem, a może nawet jeszcze więcej. Jest wiedza o stworzeniu świata przez boga Jahwe, który z kimś rozmawia, lecz nie wiadomo z kim, o ulepieniu pierwszej kobiety z żebra pierwszego mężczyzny, o mówiącym wężu, o wygnaniu pierwszych ludzi z raju, o potopie i arce Noego, o Sodomie i Gomorze, o aniołach, którzy przyszli do Sodomy, o patriarchach, o Mojżeszu, o plagach egipskich, o Exodusie trwającym 40 lat, choć nie wiadomo dlaczego tak długo, o krzewie gorejącym, o podboju Kanaanu, i o innych jeszcze rzeczach. To niewątpliwie jest przydatna wiedza.
To, co napisałeś w dalszej części swojej wypowiedzi, te ciągłe dywagacje o alfabetach, nie interesuje mnie, więc pozostawiam bez odpowiedzi.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | haish (2906 punktów) | >>Ten zhelenizowany Judejczyk został uznany za 'alfę i omegę', oraz za 'logos'(słowo) - te określenia odniszą się tylko i wyłącznie do greckiej Koine, >W I wieku n.e. kształtują się dwa fundamentalne przekonania o Jezusie: pierwsze, że jest Mesjaszem i drugie, że zmartwychwstał. Połączenie tych dwóch przekonań ma miejsce orientacyjnie na przełomie I i II wieku n.e. w kilku środowiskach pierwszych chrześcijan. Efektem tego połączenia jest uznanie Jezusa za boga (zmartwychwstały Mesjasz może być tylko bogiem). To nie było jeszcze mocne przekonanie, ale już się pojawiło i zaczęło funkcjonować.
Od czasów Konstantyna po dzień dzisiejszy niepoliczalne rzesze pseudonaukowych osobistości mając cesarza i jego 'majestat' za protektora i mecenasa uprawdopodobniały i osadzały w realiach fikcję literacką ewangelii (nomen omen tylko tych, które do tego pasowały). Kładzenie nacisku na 'miłość' przez idola Jezusa('greckiego Batmana') przy jednoczesnym klucie wina-zbawicielskiej krwi i propagowaniu serca jako organu za miłość odpowiedzialnym wynikają z niewiedzy i głupoty autorów tych tekstów. BÓG - nigdy takowych pierdół (nieprawdy) by nie przekazał rodzajowi ludzkiemu. Ten pogląd to pokłosie religii(nauki) Egiptu faraonów - w ich czasach uważano że ludzki mózg to organ produkujący śluz(łzy, ślinę, gile-smarki i to co odksztuszamy z dróg oddechowych).
Na nic zaklinanie rzeczywistości, rola mózgu i kory mózgowej jest potwierdzona badaniami naukowymi nie od dziś. W języku hebrajskim termin 'rosz'(głowa) oznacza również początek, pierwszeństwo, naczelność, nadrzedność, - np. rosz haszana(głowa roku) itp. . Ani Literacki Jezus, ani jego fani i autorzy historyjek o nim nie mieli pojęcia o języku hebrajskim, oraz o hebrajskiej tradycji.
W jednej z apokryficznych 'ewangelii' - w usta literackiego Jezusa włożono wypowiedź - "wszystko jest tu" - co należy rozumieć wszystko jest na tym świecie, a poza tym światem nie ma nic. To pozostaje w sprzeczności z nauką o 'życiu pozagrobowym' - ale to pokłosie religii faraonów i biznes. Jezus 'mówił' też o tym, że 'jego królestwo nie jest z tego świata'(to z tego samego apokryfu) i tutaj wychodzą braki w edukacji autorów tej ewangelii, skoro poza tym światem nie ma nic.
'Naukowe' - teologiczne( termin jakby co z greki) dowodzenie historyczności 'Jezusa' można śmiało porównać do wciskania emerytom i innym 'garnków Filipiaka' na organizowanych specjalnie w tym celu pokazach-prezentacjach.
Natomiast zwalczani przez Chrześcijaństwo, a głownie przez kk Masoni podobnie swoje rytuały i symbolikę wywodzą i opierają o starożytny Egipt, zaś za swoje motto uważają hasło "przesąd zwyciężony" - te antagonizmy są tylko zasłoną dymną dla profanów i jeszcze mniej rozumnego społeczeństwa. Jakby co Masoni działają nie od dziś, a teologii według chrześcijańskiego rozumienia nauczają po dziś dzień. I co z tym przesądem-zabobonem? - ano ma się nieźle.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>>>haish: Przebiegli Grecy napisali ewangelie [...] To przedsięwzięcie firmował Konstantyn, nowym 'bogiem'(słupem) był Jezus, ale Konstantyn korzystał z jego boskości. >>>>Konstantyn nie ma żadnego związku z ingerencją w treść ewangelii, czy też ogólnie Nowego Testamentu. Wiele razy już to napisałeś, czas zatem najwyższy, byś wreszcie przedstawił dowody wspierające to, co piszesz. >>>haish: Niezliczone rzesze pseudouczonych chrześcijańskich wymyślało najprzeróżniejsze bzdury i dowodziło ich słuszności przez stulecia [...] >>Nie przedstawiłeś dowodów. Ponawiam zatem: przedstaw wreszcie dowody potwierdzające, że cesarz Konstantyn ingerował w treść ewangelii NT. >Od czasów Konstantyna po dzień dzisiejszy niepoliczalne rzesze pseudonaukowych osobistości mając cesarza i jego 'majestat' za protektora i mecenasa uprawdopodobniały i osadzały w realiach fikcję literacką ewangelii (nomen omen tylko tych, które do tego pasowały).
Nadal nie chcesz przedstawić dowodów potwierdzających to, co w kółko piszesz. Nie znasz dowodów, to przestań wreszcie pisać bzdury.
>>>>>haish: Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z faktu, że Tora w języku hebrajskim była dowodem na to że Jezus to twór literacki. >>>>Późniejsze prześladowania wyznawców religii Mojżesza wynikały z innego faktu. Skoro jednak tak twierdzisz, to przedstaw te dowody z hebrajskiej Tory. >>Brak Twojej odpowiedzi. Zatem jeszcze raz: wykaż, że Tora w języku hebrajskim jest dowodem na to że Jezus to twór literacki, a następnie udowodnij, że z tego powodu wyznawcy religii Mojżeszowej byli prześladowani.
Ponownie brak Twojej odpowiedzi. Znowu uciekłeś. Nadal nie chcesz przedstawić dowodów potwierdzających to, co w kółko piszesz. Nie znasz dowodów, to przestań wreszcie pisać bzdury.
>Jezus 'mówił' też o tym, że 'jego królestwo nie jest z tego świata'(to z tego samego apokryfu) i tutaj wychodzą braki w edukacji autorów tej ewangelii, skoro poza tym światem nie ma nic.
Przypisywane Jezusowi słowa: Królestwo moje nie jest z tego świata [...] bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd znane są z kanonicznej Ewangelii Jana 18, 36. Nie przypominam sobie, by słowa te znane były również z jakiegoś apokryfu.
>'Naukowe' - teologiczne( termin jakby co z greki) dowodzenie historyczności 'Jezusa' można śmiało porównać do wciskania emerytom i innym 'garnków Filipiaka' na organizowanych specjalnie w tym celu pokazach-prezentacjach.
Wykaż to.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|