W zasadzie na załamaniu rynku kredytów hipotecznych powinna była ucierpieć tylko jedna strona – banki – prawda? To oni posiadali aktywa, które wcześniej uznawano za bardzo cenne, ale potem ich wartość spadła. Potem banki powinny mieć znacznie mniejszą siłę nabywczą. Zatem wszystko, czego banki mogły wcześniej żądać (komputery, fantazyjne stoły konferencyjne) – branże te mogły ucierpieć z powodu braku możliwości sprzedaży wspomnianym bankom.
Jednak krach nie powinien mieć szerokiego wpływu na popyt konsumencki ani mieć żadnego wpływu na produkcję. Restauracje, warsztaty samochodowe itp. – nie powinno to mieć wpływu na nikogo innego. Dlaczego więc doprowadziło to do recesji?
Jak to się w ogóle dzieje, że mój niezwykle bogaty sąsiad może zrobić jakieś okropne zakłady, stracić dużo pieniędzy i w jakiś sposób uczynić mnie biedniejszym? |