Racjonalista - Strona głównaDo treści
konto antyinflacyjne?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
10-12-2023 16:07alsor (3283 punktów)konto antyinflacyjne?
Patrzę na konta oszczędnościowe i tam widzę jakieś 5% maksymalnie,
a np. mBank proponuje 0.75 % zaledwie.

Inflacja zasuwa z 20%, oficjalnie zaniżana do 10% oczywiście, a tu propozycje 1% !

Co to jest? Kto tu rządzi?

Ah! Rozumiem: doktorki i profesorzy ekonomiści, czyli maturzyści od urodzenia,
ale bez matury zaliczonej - próbują eksternistycznie zaliczyć, ale wciąż im nie idzie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

homopitek (1536 punktów)
>Patrzę na konta oszczędnościowe i tam widzę jakieś 5% maksymalnie,
>a np. mBank proponuje 0.75 % zaledwie.
>Inflacja zasuwa z 20%, oficjalnie zaniżana do 10% oczywiście, a tu propozycje 1% !
>Co to jest? Kto tu rządzi?

Może odpowiedź jest tak, że banki nie potrzebują Twoich pieniędzy by istnieć i zarabiać.

Nie stosuję emoticonów
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Może odpowiedź jest tak, że banki...
W jakim języku napisałeś to zdanie ?
Banki nie mają swoich pieniędzy, nigdy ich nie miały więc nie tylko potrzebują naszych pieniędzy ale bez nich przestałyby wogóle istnieć.
A powstały tylko poto by pod pozorem działalności prospołecznej czyli udzielania pożyczek, zajmować się lichwą która jest ich głównym źródłem bezproduktywnego dochodu.
Wystarczy się zastanowić skąd się bierze dług państwowy - zadłużenie budżetowe, kto tych wirtualnych przecież pieniędzy udziela kredytobiorcy i potem egzekwuje ich zwrot wraz z odsetkami , po drodze dzięki takiemu "wsparciu" skutecznie wpływając na politykę danego kraju.
Jeśli kto się nadal łudzi, że może inwestować w złoto to muszę go rozczarować że NIE DA SIĘ ! Banki stosują przemyślną politykę lichwiarską, która polega na tym, że rzekomo sprzedając złoto komuś chętnemu (samemu podejmując się jego przechowania) tak naprawdę go nie sprzedaje a tylko fikcję jego posiadania (bo tego złota faktycznie tam nie ma) uwiarygodnioną w oczach nabywcy przymusem pokrycia kosztów jego przechowania. Ale gdyby komuś przyszło do głowy wyjąć te "swoje" złoto z banku i zabrać do domu... to nic z tego.. bo go tam nie ma, gdyż zostało wydzierżawione czyli dane jakiemuś podmiotowi (kraj/instytucja) w posiadanie na czas określony za opłatą. I w ten sposób banki pomnażają swoje dochody wielokrotnie sprzedając to samo złoto.
Inną sprawą jest tzw: "zdolność kredytowa".. Dlaczego polski kredytobiorca chcąc wziąć kredyt złotówkowy - to jej nie miał.. a nabywał owej zdolności w "cudowny sposób" gdy decydował się na pożyczkę we frankach szwajcarskich ??? Otóż banki (ci złodzieje) doskonale wiedziały, że złotówka jest stabilna i nie da się na takim kredycie zbić majątku stosując lichwiarskie stawki, co możliwe było w w.w walucie. I tak oto ktoś kto pożyczył od tych złodziei np. 400.000 zł (we frankach) to mimo spłacania rat dług nie maleje a wciąż rośnie przez co na koniec będzie musiał oddać im np. 700.000 zł, bo kurs wymiany się zmienia. "zajebiście".
I wszystko to za cichym przyzwoleniem "stróżów prawa" czyli polityków, ekonomistów i całej tej chałastry. Ludzie są naiwni myśląc, że banki istnieją by im "pomagać"... nic bardziej mylnego, one są źródłem wyzysku mas, kleszczem wysysającym dobrobyt ze społeczeństwa. Wszystkie operacje bankowe są dla klientów płatne, mimo iż one obracają ICH pieniędzmi i na nich zarabiają. Za samo posiadanie konta trzeba zapłacić nawet gdy jest puste a przecież ono nie istnieje fizycznie... to tylko zapis w pamięci komputera. Gdyby banki kierowały się choćby minimalną uczciwością, to każda lokata byłaby oprocentowana ponad próg inflacyjny z zapasem gwarantującym minimalny zysk posiadaczowi lokaty, bo dzięki nim egzystują. Ale nie stać ich (moralnie) nawet na taki gest, gdyż są instytucjami pasożytniczymi. To wszystko jest dla nich i tak za mało, dlatego optują za likwidacją gotówki by móc kontrolować nas jeszcze bardziej czyli zarabiać na każdej najdrobniejszej transakcji. Krokiem ku temu jest ograniczanie max. kwoty obrotu gotówkowego z roku na rok. Już dziś nie da się kupić np. samochodu tylko za gotówkę.. chyba że używany i stary od osoby prywatnej/pokontnie. Ale szczytem bezczelności jest domaganie się wprowadzenia waluty cyfrowej z okresem ważności. Nie wydasz wypłaty przed następną ? - to ci reszta przepadnie i NIC nie będziesz mógł odłożyć/zaoszczędzić.
23-12-2023 18:38 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Jeśli kto się nadal łudzi, że może inwestować w złoto to muszę go rozczarować że NIE DA SIĘ ! Banki stosują przemyślną politykę lichwiarską, która polega na tym, że rzekomo sprzedając złoto komuś chętnemu (samemu podejmując się jego przechowania) tak naprawdę go nie sprzedaje a tylko fikcję jego posiadania (bo tego złota faktycznie tam nie ma) uwiarygodnioną w oczach nabywcy przymusem pokrycia kosztów jego przechowania. Ale gdyby komuś przyszło do głowy wyjąć te "swoje" złoto z banku i zabrać do domu... to nic z tego.. bo go tam nie ma,

Kupuj złoto u jubilera i przechowuj w domu w sejfie. W ten sposób zabezpieczysz się przed inflacją i zamianą złotego na euro.
23-12-2023 20:21 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Kupuj złoto u jubilera i przechowuj w domu w sejfie. W ten sposób zabezpieczysz się przed inflacją i zamianą złotego na euro.
Nic bardziej mylnego, o czym się przekonasz przy jego sprzedaży. W tej chwili w warszawskim lombardzie dostaniesz mniej niż byś dostał rok do dwóch temu. Nawet jeśli trafisz na chwilową zwyżkę ceny to dobijesz do poziomu z tamtego czasu... a inflacja nie stała w miejscu, więc jesteś ok. 20% "do tyłu". Cała nadzieja oszczędzającego w złocie, że nowy rząd coś potężnie sknoci i kursy dolara USA i euro polecą z górę, bo lombardowa cena złota jest przywiązana do kursu tych walut.

Nie stosuję emoticonów
23-12-2023 21:52 
 Ocena-1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>>Może odpowiedź jest tak, że banki...
>W jakim języku napisałeś to zdanie ?
W języku Ryszarda od Sześciu Króli...

>Banki nie mają swoich pieniędzy, nigdy ich nie miały więc nie tylko potrzebują naszych pieniędzy ale bez nich przestałyby wogóle istnieć.
Czyli można założyć bank bez żadnego kapitału?

>A powstały tylko poto by pod pozorem
A to w jakim? "Wogół" chyba też ze słownika obcego.


Nie stosuję emoticonów
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Czyli można założyć bank bez żadnego kapitału ?
Dziś to raczej już nie przejdzie ale tak właśnie narodziła się idea banku, ktoś otworzył "bank" proponując przechowanie cudzych pieniędzy z obietnicą pewnego zysku, bo po co trzymać "dolary" w materacu - jeszcze je myszy zjedzą.. A potem komuś je pożyczył, również na procent i dalej już poszło.
>..ze słownika obcego.
Każdy gdzieś babola zrobi.. ja nie zauważyłem wtedy, że brakująca literka "a" nadałaby temu tworowi sens.. późno było już, a Ty co z głodu ją zjadłeś ? Potem są takie głupie spory.
A ten ostatni zacytowany fragment mojego zdania co ma z tym wspólnego ? Jaki "Wogół" ???
Nigdzie nie napisałem "czegóś" podobnego. Użyłem zwrotu "wogóle", który należy rozumieć tutaj jako CAŁKOWICIE (!), a nie "w ogóle" co odnosi się do czegoś ogólnego. Rozumiesz w ogóle co czytasz ? Może pora na okulary ?

Inny przykład użycia zwrotu "wogóle": - wogóle mi się nie podobasz ! Co należy rozumieć: - wcale mi się nie podobasz !
Słowo "wogóle" ma nieco inny/szerszy zakres znaczeń niż wspomniane "całkowicie, wcale etc."

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365