Jeśli chodzi o religię, ludzie po prostu nie potrafią się tolerować. Zawsze jest ta „hinduska rashtra” lub „państwo islamskie”. Dlaczego religii przypisuje się tu tak duże znaczenie, że dosłownie musi stanowić tożsamość kraju? Nie jestem pewien, czy zwykli ludzie są tak zaangażowani, czy to tylko propaganda w Internecie. Niemniej jednak niepokoi mnie, jak osobisty system przekonań, taki jak religia, może być tak wyryty w korzeniach lub w samych podstawach kraju. Dlaczego nie możemy po prostu zaakceptować faktu, że religia jest osobistym przekonaniem, a nie czymś, co należy brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o rozwoju kraju. Rozwój kraju powinien skupiać się wyłącznie na praktycznych wdrożeniach, które ułatwią nam życie na co dzień. Religia nie powinna mieć nic wspólnego z polityką, z tym, kogo wybierasz itp. Nikt nie będzie cię powstrzymywał od kontynuowania swoich przekonań religijnych, ale czy możemy przestać robić z religii ważniejszą sprawę, niż powinna być? Jakbym naprawdę nie rozumiał zagadki „hinduski kathre me on”. |