Oczywiście mówimy tu o plemionach słowiańskich, gdyż sam system krajów z granicami przyszedł wraz z podbojem Europy przez Rzym. Razem z całym systemem: medycyna (nulla est medicina sina lingua latina) gdzie każda roślinka ma swoją nazwę łacińską; religia z siedzibą w Watykanie i papieżem, który nadawał władzę królowi "prosto od Boga"; szkolnictwem; alfabetem, który teraz czytacie; pieniędzmi; oraz takimi łacińskimi słowami jak "elity", "profit" czy "problem". Starano się przy tym zlikwidować jakiekolwiek ślady tego co tu było wcześniej. Oczywiście najtrudniej było to wykorzenić z "prostego barbarzyńskiego ludu": medycynę ludową oraz wierzenia i tradycje. W tym celu przykrywało się znaczenia naszych świąt swoimi znaczeniami... a jednak mimo to, do tej poro jako jedyna nacja na świecie dzielimy się opłatkiem w dniu zimowego przesilenia, nakrywamy do stołu dodatkowe puste miejsce dla zabłąkanego wędrowca (słynna słowiańska gościnność), kładziemy sianko pod obrus czy zapalamy znicze na grobach. Słowo kolęda również nie jest katolickie, bo znaczy nic innego jak święta zimowego przesilenia w języku litewskim (Kalėdų  . Dziewictwo przed ślubem nie przyszło również z wiarą judaistyczną, bo przecież żydzi mieli po kilka żon, a OCZEPINY obchodzi się do dziś. Ciekawe są również powiedzenia ludowe, które przetrwały do dziś, dotyczące "złego ducha", zwanego Mara (wziętego wprost z Hinduizmu czy Buddyzmu). www.himalaya-wiki.org/index.php?title=MaraChodzi mianowicie o: "Sen mara, Bóg wiara" wsjp.pl/in(*)odglad/8430/sen-mara-bog-wiaralub popularne "czary mary" sjp.pwn.pl/sjp/czary-mary;2450265.html |