>Ciekawi mnie, jak konkretne praktyki w różnych religiach pomagają ludziom. Jaka praktyka wyznawana >przez twoją religię najbardziej ci pomogła w życiu lub w osiągnięciu duchowych celów? Czy wydawało >się to przydatne na początku, czy też korzyści Cię zaskoczyły?
Po prawdzie to praktyka komunii jest w kraju nad Wisłą fundamentem wiary - ten fundament jak mniemam nawę swą przyjął od zdolności do komunikacji i można go porównać do bar/bat micwy w Judaiźmie - kiedy to następuje moment publicznego czytania Tory przez adepta w Synagodze. Z komunikacją w katolicyzmie sprawa jest bardzo niejasna - z samego rytuału wynika że adept może pożywać ze stołu 'pańskiego' - chleb od kapłana, zaś wino jak sobie sam, albo jak rodzice mu kupią. 'komunista' w katolicyzmie może czytać sobie biblię, ale od czytania i wygłaszania w kościele z ambony WARA - od tego jest tylko wyświńcony klecha. Z żonglowania kielichem na każdej mszy w podświadomość wiernych idzie podprogowy przekaz o konieczności spożywania alkoholu jako krwi zbawicielca złotego 'dżizusa'. Korzyści z takowego procederu są tylko dla kościelnej hierarchii, kleru i producentów napojów alkoholowych. Dla wiernych to krzyż który muszą dźwigać całe swoje życie.
|