Mam zaburzenie osobowości typu borderline (BPD) i przez całe życie bardzo cierpiałam, wpływając na moje myśli.
Wierzę w Boga. I chcę postąpić właściwie wobec niego. Codziennie staram się nie grzeszyć.
Problem w tym, że skakałem tam i z powrotem pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. Ciągłe znajdowanie dobrych i złych rzeczy w obu przypadkach. Piękno i troska w obu. Jestem prawosławnym chrześcijaninem i również wziąłem Shahadę.
Czuję się tak zagubiony, nawet bez zajęcia się religią.
Po prostu nie chcę zawieść Boga. |