Przyznam szczerze, że zrozumiałem wyłącznie pytanie zamieszczone w temacie, więc na nie jedynie odpowiem. Nie mamy ostatnimi czasu tu zbytniego ruchu, więc korzystając z tej sytuacji
jakoś odpowiem. Może i niekoniecznie w sposób jaki oczekiwał autor pytania, ale z pewnością w sposób coś wnoszący (konkretniej dwa przykłady klasyków, tak zdradzę, to moje zboczenie, hah)
>
Do najważniejszych gatunków epickich napisanych przez kobiety zalicza się kilka moich>
ulubionych autorek: Ursula k Le guin, banana yoshinoto, Robin hobb i Shirley Jackson.Nie rozumiem jak "autorki" mogą zaliczać się do "najważniejszych gatunków epickich napisanych przez kobiety", mam nadzieję, że chodzi o ich
prace.
Po nazwiskach, które zostały wymienione wnioskuję, iż nie poszukujesz "eposu". Chociaż Ursula K. Le Guin i Robin Hobb tworzą epickie narracje w ramach literatury fantasy, a Banana Yoshimoto i Shirley Jackson są znane z powieści obyczajowych i gotyckich, to żadna z tych autorek nie pisze
eposów.
W świecie idealnym chciałbym, aby termin "epos" pozostał znaczeniowo w swej dotychczasowej formie i nadal zbierał wielkie dzieła będące dłuższymi utworami literackimi, w podniosłym tonie opiewającymi czyny bohaterów jednostkowych bądź zbiorowych, przedstawione na tle ważnych, nierzadko przełomowych, wydarzeń, znanych z historii, mitologii, legend.
Zatem (nie ukrywam, że poniekąd dla własnej przyjemności i nadziei) odpowiadam na pytanie zawarte w temacie.
Epos?
L'Enrico ovvero Bisanzio Acquistato Lucrezii Marinelli
Klasyczny epos rycerski z pełnokrwistymi postaciami kobiecymi, opowiada o dziejach IV wyprawy krzyżowej pod dowództwem weneckiego doży Enrica Dandola, która zdobyła Bizancjum. Autorka to jedna z najważniejszych osobistości historii literatury, znana w szczególności z zawarcia głosu w dyskusji nt. miejsca kobiet w społeczeństwie (
Szlachetność i doskonałość kobiet oraz słabości i przywary mężczyzn). Język oryginału to włoski, a utwór niestety pozostaje nieznany z uwagi na jeden późny przekład na język obcy (angielski w bodaj 2009).
Poemat epicki, więc mniejszy brat wielkiego eposu
Poemat bez bohatera Anny Achmatowej
Obraz Petersburga, wspomnienie minionej epoki - "srebrnego wieku". Miasto w pierwszej połowie XX wieku, terror, samotność, refleksja i wspomnienie. Autorka, wielka dama rosyjskiej literatury, poetka przyrównywana do Safony, autorka "Requiem" elegii odzwierciedlającej smutek żon i matek "wrogów ludu", jednym słowem - klasyk.
Zbaczając z tematu (jak to mawiała Czubaszek - "starsze panie nie trzymają tematu", ja zapewniam, że i młodszym panom to się zdarza

)
Gorąco polecam poczytać o Achmatowej, jej tomiki poezji są genialne, a sama postać wybitnie ciekawa (niżej dodaję link do artykułu z odnośnikiem do audycji radiowej o jej, niekiedy dla niektórych problematycznej, osobie).
www.polski(*)ji-ma-problem-z-Anna-AchmatowaP.S.
Proszę mi wybaczyć za odpowiedź ze świadomością, iż zapewne nie będzie ona wypełniała oczekiwań odbiorcy.