 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-08-2024 13:44 | okragly (21676 punktów) | dom rodzinny | co namalują dzieci (wiek przedszkolny) jeśli poprosimy o namalowanie ich domu rodzinnego, a mieszkają na 20 pietrze. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Co dorośli mogą o tym wiedzieć ? -Ja w "zerówce" namalowałem chatkę z jednym oknem i drzwiami, do dzisiaj nie wiem dlaczego. Sądzę że dzieci nie namalują rzeczywistości ale swoje wyobrażenie o niej.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Co dorośli mogą o tym wiedzieć ? >-Ja w "zerówce" namalowałem chatkę z jednym oknem i drzwiami, do dzisiaj nie wiem dlaczego. dzieci maluja dom jak Ty, + mame, tatę pośrodku, siebie obok + brata/ siostrę i psa
>Sądzę że dzieci nie namalują rzeczywistości ale swoje wyobrażenie o niej. dzieci są jeszcze dzikie (z raju) powinny projektować dom (domy powinny być dla dzieci a nie dorosłych, tak jest u zwierząt)
fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem św czwórca racjonalistów wg okraglego
|
|
|  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | "Nie wejdzie do królestwa niebiańskiego ten kto nie stanie się jak małe dziecko". >[...]domy powinny być dla dzieci a nie dorosłych[...] Masz rację, dorosłość mylona jest z nadmierną powagą i naśladownictwem innych a życie nie jest "śmiertelnie poważne" i nie powinno takie być, brakuje nam dziecięcej radości. Rodzic powinien być przyjacielem dziecka, powiernikiem a przestrzeń domowa oazą radości. Wielu przejmuje się tym "co ludzie powiedzą"..? I buduje oraz organizuje domy tak jak jest to przyjęte, przejęte, nakazane itd. Buduje się domy na pokaz a nie by tworzyły szczęśliwą przestrzeń. -W poprzednim wątku napisałeś "Zrodziło nas idiotyczne otoczenie" w pewnym sensie miałeś rację.. Ludzie tworzą przestrzeń która ich ogranicza a potem oni sami stają się ograniczeni i nie wiedzą dlaczego ? Chcesz malować, a wiesz czemu ? Bo te wszystkie myśli podsuwa Ci podświadomość, która chce podzielić się mądrością tyle że ona nie posługuje się językiem mowy a emocjami i obrazami. Nie mogąc zwerbalizować pojęć próbuje "namówić" Cię do malarstwa czyli jej jeżyka wyobraźni - maluj ! Inną drogą do takiego porozumienia jest właśnie introspekcja czyli medytacja, która umożliwia głębsze połączenie między świadomością (tym co werbalizuje) a podświadomością (tym co wyobraża).
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >"Nie wejdzie do królestwa niebiańskiego ten kto nie stanie się jak małe dziecko". o. dzięki za cytat >>[...]domy powinny być dla dzieci a nie dorosłych[...] >Masz rację, dorosłość mylona jest z nadmierną powagą i naśladownictwem innych a życie nie jest "śmiertelnie poważne" i nie powinno takie być, brakuje nam dziecięcej radości. >Rodzic powinien być przyjacielem dziecka, powiernikiem a przestrzeń domowa oazą radości. >Wielu przejmuje się tym "co ludzie powiedzą"..? I buduje oraz organizuje domy tak jak jest to przyjęte, przejęte, nakazane itd. >Buduje się domy na pokaz a nie by tworzyły szczęśliwą przestrzeń. >-W poprzednim wątku napisałeś "Zrodziło nas idiotyczne otoczenie" w pewnym sensie miałeś rację.. Ludzie tworzą przestrzeń która ich ogranicza a potem oni sami stają się ograniczeni i nie wiedzą dlaczego ?
znalazłem w internecie ciekawy tekst dziewczynki ze szkoły podstawowej, jest opisem domu wywiedzionego z nagiego instynktu, obrazem wykreowanym przez serce przyszłej matki, twórczyni ogniska domowego. Dziewczynka widzi dom dający zdrowie psychiczne i szczęście instynktem, który jest mądrością świata
Mój magiczny dom
Pewnej nocy przyśniło mi się coś wyjątkowego - mój magiczny dom. Z zewnątrz wyglądał inaczej niż zwyczajne domy, a wewnątrz był jeszcze bardziej niezwykły. Mój wyśniony dom miał kulisty kształt, okrągłe okna i okrągłe drzwi. Okrągły był również komin, z którego wydobywał się bladoniebieski dym w formie maleńkich krążków. Dom miał kolor tęczowy i wyglądał wspaniale na tle soczyście zielonych krzewów i drzew, które rosły dookoła. Wnętrze pomalowane zostało jasnymi, spokojnymi barwami i było bardzo przytulne. Nie jestem pewna, ile pokoi miał ten dom. Zwiedziłam tylko niektóre: pokój odpoczynku, pokój snu, pokój higieny, pokój lektury, pokój ćwiczeń, pokój zabaw, pokój logicznego myślenia, pokój czarów i pokój eksperymentów, czyli laboratorium. Każdy z nich miał inny kolor i inny zapach. W każdym słychać było cicho grającą muzykę, która idealnie pasowała do charakteru pomieszczenia. Mój wyśniony dom nie był wcale duży, ale mimo to znajdowało się w nim wiele pokoi. Mnie to nie dziwi, bo był to przecież magiczny dom. Nie byłam w nim sama, bo byli ze mną moi rodzice i wymarzony piesek - owczarek niemiecki Kapsel. Rodzice nie musieli wychodzić do pracy i nigdzie się nie spieszyli. Mieliśmy dużo czasu dla siebie, rozmawialiśmy bez końca, śmialiśmy się i bawiliśmy się z Kapslem. Nikt nam nie przeszkadzał. W moim magicznym domu panowała niezwykła atmosfera, dzięki której czułam się spokojna, bezpieczna i szczęśliwa. Wiem, że był to tylko sen, ale przecież mogę zawsze starać się, aby mój prawdziwy dom był coraz bardziej podobny do tego wyśnionego. Każdy człowiek może się o to postarać.
Małgorzata Łazuka, kl. IV E
fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem św czwórca racjonalistów wg okraglego
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Dom to nie budynek ani jego wyposażenie, dom to przyjazne relacje oparte o szacunek, zrozumienie, troskę i prawdę. Ludzie nie potrafią zbudować prawdziwego domu, bo sami nie są prawdziwi, gdyż rodzice okaleczają swoje dzieci nawet nie zdając sobie z tego sprawy (bo czy pomyleni zdają sobie sprawę ze swojej ułomności ?) a te gdy już dorosną stają się często im podobni i cykl się powtarza. -To jest "grzech pierworodny" który przechodzi z pokolenia na pokolenie i dlatego na świecie sytuacja się nie poprawia. Na świecie jest tyle zła właśnie dlatego, że rodzice krzywdzą swoje dzieci myśląc że "robią dobrze" i je wychowują.. Dziś mimowolnie usłyszałem w wiadomościach przykrą wiadomość.. pewne 4-letnie dziecko było maltretowane (bite, wyzywane, głodzone etc.) przez swoją "matkę" i jej siostrę gołe chodziło po podwórku.. - obie nie przyznają się do winy - czy takie coś można nazwać "rodziną" ? Ale to przy okazji, w głównym wątku miałem na myśli to że bycie rodzicem to wielka odpowiedzialność a nie "obowiązek". Odpowiedzialność za przyszłe pokolenie, a jak ma to się stać gdy ludzi coraz więcej a człowieka coraz mniej.. jakość przeszła w ilość. -Niestety ale nawet gdybyś został "prorokiem" i z podwyższenia głosił swoje prawdy ludziom przez tubę to i tak by to nic nie zmieniło. Nie zadziałało 2000 lat temu, nie zadziała i dziś. A to dlatego że ludzie mają wolną wolę i rzadko kiedy chcą kogoś posłuchać a nie tylko wysłuchać. Żeby zapragnąć zmiany trzeba dostrzec jej potrzebę, a to wymaga przyznania się do błędu - ignorant zdechnie a tego nie zrobi. ------------------------------------------ Tu nawiążesz kontakt ze swoją podświadomością; dobrewiado(*)l/57043-co-widzisz-na-obrazku/A tu nawiązanie do szczęśliwego domu; dobrewiadomosci.net.pl/15482-dom-pelen-radosci/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|